Zespół Plazmy patrzy w przyszłość
16 lutego 2009, RRH
W ostatni weekend zespół Plazmy zorganizował swoje drugie spotkanie w Porto, w Portugalii. Zostało ono zorganizowane przez zwycięzcę nagrody Akademy. Nuno Pinheriro zaprosił zespół Plazmy – zwycięzcę nagrody – do swojego ojczystego kraju
[...] Celem Tokamak II było zaprojektowanie funkcji i koncepcji dla Plazmy i środowiska KDE, na którymi prace będą trwały przez następny rok. Omówione tematy objęły następujące zagadnienia: animacje i inne nowe funkcje QT 4.5, koncepcję społecznego pulpitu, przeszukiwanie pulpitu, integrację kalendarza i poczty e-mail, nową implementację tacki systemowej, Plazmę na desktopy edukacyjne, centrum mediów i PlasMate – aplikację do tworzenia zawartości. Pierwszej nocy drużyna poszła na obiad do historycznego centrum Porto. Pierwszy poranek rozpoczął się od wprowadzenia pomysłodawcy Plazmy – Aarona Seigo, który poprosił zespół, by zachowała ona swoją innowacyjność i nie weszła jedynie w tryb utrzymywania. [...]
Nowa specyfikacja tacki systemowej
W grupowej sesji zespół Plazmy pracował nad ulepszeniem systemowej tacki. Planuje się ulepszyć dwa jej aspekty. Funkcję śledzenia zadań, dodaną w KDE 4.2, czeka kilka poprawek dotyczących problemów interakcji; poprawiony będzie również widok dla uruchomionych zadań. Ikona aktualnie pokazująca, kiedy są uruchomione zadania, zostanie prawdopodobnie wyposażona w pewien rodzaj informacji o aktywności – widok porównawczy dla uruchomionych zadań. [...]
Ulepszone i nowe Plazmoidy
Marco Martin zaprezentował swoją pracę za pomocą filmiku; pracując skupił się on na wnoszeniu do Plazmy funkcji podobnych do centrów mediów (ang. mediacenters). Anne-Marie Mahfouf zaprezentowała nową funkcję integracji Nepomuka z apletem Picture frame, który integruje meta informacje obrazu w kontekstowy widok Plazmoidów (Picture frame służy również jako przykład dla Alexis i innych programów bazujących na bibliotece Qt. Prace nad Kineticiem można oglądać w screencaście Alexis).
Chani Armitage nadal pracowała nad swoim Victory Calendar – małym Plazmoidem skryptowym, który aktualnie służy jako przykład wspierania JavaScript przez Plazmę.
Qt 4.5
Podczas Tokamak II niektórzy deweloperzy dokonali upgrade’u biblioteki Qt do wersji kandydującej do wydania 4.5. Wydaje się, że wydajność nieco poprawiła się. Zespół poruszył również pewne pomniejsze kwestie, związane z renderowaniem w nowej wersji Qt. Dzięki współpracy z zespołem Qt problemy te zostały już zgłoszone. [...]
Owocne spotkanie
Spotkanie było bardzo owocne i umożliwiło zespołowi Plazmy nawiązanie bliższej współpracy, wypracowanie nowych kierunków obsługi Waszych danych i aplikacji, kontynuowanie pracy nad istniejącymi funkcjami i sprawianie, że będą one lepsze, bardziej zintegrowane i piękniejsze. Podczas spotkania wykryto wiele błędów, nie wszystkie w oprogramowaniu. Autor tego tekstu wciąż dochodzi do siebie.



Z tym bedbugiem to mnie dobiłeś, nie dość, że nie mogłem dziś zasnąć to jeszcze to na dokładkę, fuj……
Narobiles mi nadziei tym tytulem
Myslalem, ze poznam w koncu prawdziwe przeznaczenie Plasmy poza “swieceniem” tu i tam oraz wpierdzielaniem ramu i proca. Kiedys chyba obilo mi sie o uszy, ze plasma miala przyniesc resolution independence desktop, ale przyniosla tylko resolution independence widgets (w gruncie rzeczy bezuzyteczne)…
Jesli duza grupa ludzie w okolo Ciebie (ktorych mozna podejrzewac, ze sa podobnie inteligentni jak Ty) widzi przeznaczenie, a Ty nie, to mozna podejrzewac, ze to Ty musisz sie postarac i zrozumiec, a nie, ze przeznaczenia nie ma. Pozdrawiam
Ale prosze, oswiec mnie. Serio. Rozmawiamy raczej o prostych sprawach, a Twoja enigmatyczna wypowiedz sugeruje temat rownie zawily jak ’sens zycia’
gedgon: wszystko mozna uproscic jesli zloznosc poznawcza odbiorcy tego wymaga.
Ale wiekszosc tematow jest dosc zlozona, przykro mi.
Koncepcje wokol plasmy sa szczegolnie zlozone poniewaz ich podstawa jest zalozenie redefiniowania konceptow UI desktopu.
Nie zrozum mnie zle, nie jestem ani zlosliwy, ani sie nie wywyzszam. Staram sie obserwowac rozwoj plazmy i subskrybuje listy mailingowe. Moja wiedza tez jest dosc ograniczona, ale widze zlozonosc koncepcji nad ktorymi eksperymentuja i ciesze sie, ze odwazyli sie zakwestionowac status quo.
Chodzi o takie rzeczy jak sposoby operowania komputerem, wykorzystanie praw Nielsena, plynnosc reprezentacji danych dostoswujacych sie do formy prezentacji, rozdzielenie zrodel danych, form prezentacji i ich wlaczenia w podstawowe kontenery takie jak pulpit, pasek, meta-obiekt czy budowa interfejsow dopasowujacych sie do bardzo restrykcyjnych mozliwosci prezentacji (male wyswietlacze).
Ostatnim elementem mocno eksperymentowanym w ramach plazmy jest ZUI – Zoomable User Interface, pomysl sp. Jeffa Raskina (Apple), ktory wierzyl, ze ZUI jest ostatecznym rozwiazaniem problemow z UI i marzyl o jego implementacji.
Temat jest zlozony, mozna powiedziec w jednym zdaniu “ma byc milo i elastycznie” a mozna napisac prace na temat eksperymentow ktore robia. Wszystko zalezy od zlozonosci poznawczej oceniajacego
I prosze, nie kaz mi dalej tlumaczyc, bo to po prostu nie ma sensu. jesli interesuje Cie temat, to dogrzebiesz sie sam i zaczniesz baczniej obserwowac ich prace, jesli nie, to zachowasz swoje zdanie i bedziesz etykietowal tak jak uznasz za stosowne i umniejszal sens tego eksperymentu.
Zbigniew Braniecki. Wszystko pieknie. Tylko, ze to nijak ma sie do zasadnosci uzycia plasmy.
@gedgon: to poczytaj ten post jeszcze raz, najlepiej ze zrozumieniem, to jednak o plazmie. Plasma, to z grubsza to, co widać na ekranie. Skoro deweloperzy KDE4 coś takiego wymyślili i zrobili, to widać miało to dla nich sens, oni wiedzą jak to działa i co chcą osiągnąć. To ich prawo, najwyraźniej mogą robić to, co ich interesuje. Wygląda to ambitnie, a jak będzie zobaczymy. Zresztą dopóki plasma działa, to za bardzo mnie to nie rusza, choć nie mogę powiedzieć, że jestem przesadnie szczęśliwy. Ja akurat lubię minimalny GUI i mnie marnowanie miejsca na ekranie (nie zawsze dużym) po prostu wkurza. No i ta okropna vistopodobność! (ale KDE ma to od początku – chcą taką lepszą windozę zrobić, co im się zresztą przeważnie udaje). Moim zdaniem najgorsze w KDE4 jest to, że różne ważne aplikacje (np. konqueror) nie uzyskały jeszcze funkcjonalności, jaką miały w KDE3,5. I to jest bolesne. Ale w tym miejscu trzeba mieć jednak świadomość, że przepisanie całego KDE, to jednak gigantyczna robota. Teraz, kiedy zaczyna już byc to wszystko w miarę kompletne, wyraźniej widać słuszność szybkiej publikacji wersji 4.0. Pozdrowienia
JG, ja to przeczytalem i zrozumialem, ba (z wyjatkiem ambitnych planow dot. ZUI) znalem od ~2 lat. Mimo to nadal upieram sie przy swoim i w plasmie widzie tylko zwykly playground.
gedgon: to wytlumacz mi, po co kazesz mi tracic czas na pisanie czym jest plasma, skoro twierdzisz, ze znasz jej zalozenia…
Nie kaze Ci jej lubic, ani uznawac za sukces, ale prosze, na przyszlosc nie zakladaj, ze jak napiszesz “nie rozumiem zalozen” to kazdy zrozumie Twoj sarkazm i zrozumie, ze doskonale znasz zalozenia, ale uwazasz (np.) ze nie sa relalizowane, albo, ze ich implementacja jest niepraktyczna.
Naciagasz dobra wole kogos kto chce wytlumaczyc tym ktorzy nie rozumieja, a nie debatowac nad tym, czy Tobie sie to podoba czy nie.
@gedgon: raczej nie-zwykły playground, ale te niezwykłości dla maluczkich (dla mnie też) są trudne do pojęcia. Zamienili używane dotąd bitmapy na grafikę wektorową (SVG) – to chyba dość nowa technologia tworzenia GUI. Kiedyś S. Jobs zrobił ekstrawagancki OS (NextStep) z GUI w postskrypcie i to było też niezwykłe, ale i funkcjonalne.
Konqueror nie uzyskał jeszcze wszystkich funkcjonalności z kde 3.5? Jako menadżer plików braków nie widzę, a jako przeglądarka internetowa już dawno przewyższył konquerora z kde 3.5.
Jest jeszcze trochę aplikacji którym w wersjach dla kde 4 wiele brakuje lub nie ma ich wcale, ale konqueror najlepszym przykładem nie jest. Szkoda, że teraz jego rozwój stoi w miejscu.
To widać kwestia gustu. Co do funkcji przegladarki sieciowej to pewnie racja, nowy konqueror musi byc lepszy, zwłaszcza, że na tą funkcjonalność teraz postawiono. Ale jako przeglądarka do plików to juz taki fajny nie jest. Ja sie w nim polapać w kżdym razie nie mogę. Używam np. najchętniej widoku “drzewiastego” (to mi zostało po latach współpracy z legendarnym XTree). Tymczasem obecnie zniknął on, podobnie jak w ogóle ikonki widoków poza trzema, z których 2 są do bani (jakieś takie windziane – nie ma tam większości użytecznych informacji). Owszem, jak się go poszuka, to można go znaleźć, choć nazywa się zupełnie inaczej, żeby nie było za łatwo. Ale jest to sukces nietrwały – po zamknieciu okna znowu trzeba go szukać, bo opcja zapisu konfiguracji widoku z niewiadomych powodów nie obejmuje go. Naprawdę można sie wkurzyć. Widok ikon wyświetla standardowo standardową ikonę a nie “thumbnail” obrazka. Też jakoś się to da załatwić (coś tam w menu widok trzeba uruchomić), ale po jaką cholerę on te jednakowe ikony wyświetla? Dawniej konqueror fajnie integrował się z gwenview, taką sobie wygodną akurat do tego celu przeglądarką obrazków. A teraz nie chce, a przynajmniej nie znalazłem dotąd sposobu, jak to zrobić. W wersji 3.5 K. był świetną przegladarka obrazków, www (off line i on line – nb. całkiem sprawna, szybsza od Opery) i czego tam jeszcze. Ten nowy już nie. Ale najgorzej jest z tymi “widokami” (to zresztą dotyczy rownież Dolphina, do którego nie mogę się przekonać, dla mnie nie jest on wiele użyteczniejszy niż prosty thunar). Diabeł tkwi po prostu w szczegółach i to wkurza. Konqueror 3.5 to jest fajna przeglądarka do wszystkiego; owszem, nie bez błędów, nawet poważnych, ale mimo to funkcjonalność zdecydowanie w nim przeważa. To prawie idealna przeglądarka, zgrabnie integrująca różne oddzielne aplikacje, i vice versa – np. Krusader (bardzo dobry do synchronizacji danych), który udostepnia menu Konquerora. Właściwie bez reszty KDE można się obejść (wyjąwszy to, co zatrudnia Konqueror) i dlatego po paru dniach gmerania w tym nowym zwykle kasuję KDE4 i wracam do starego – po co się niepotrzebnie irytować. I teraz pewnie też tak będzie
jezuu nie chce mi się czytać tego powyżej
w skrócie chodzi o to, że konq działą teraz wolniej.
I ten bajer spowalnia wyświetlanie grafiki. Oczywiście nie powinno być problemu we współczesnych maszynach, ale troszkę starszy sprzęt dostaje zadyszki.
Zdajesz sobie sprawę, że to i tak jest cacheowane do PNG?
I chwala im za to! Jesli jeszcze wszelkie operacje, takie jak zmiana rozmiaru, są wykonywane na wygenerowanej na podstawie SVG bitmapie, to bardzo fajnie – czort jeden wie, co spowalnia kde:>
Nie znam KDE 4 poza artykułami o tym i tak szczerze mówiąc plasma mi sie kojarzy właśnie z inną nazwą widżetów/gadżetów na pulpicie. Mam racje czy nie? Prosze o wyjaśnienie.
Częściowo masz.. Ogólnie jest to silnik dostarczający obsługę widżetów zarówno od strony wizualnej (GUI) jak i dostępu do danych. Ale Plasma to nie tylko same widżety (znane z SuperKaramby) ale i pulpit (KDesktop) i panel (Kicker). Z Plasmy korzysta także interfejs Amaroka 2.
Który to Amarok jest kapitalnym dowodem na potwierdzenie tezy, że lepsze jest wrogiem dobrego
Lepsza to będzie dopiero wersja 2.1 z svn, kiedy zaczną działać skróty globalne
W 2.0 mi działaja.
Jak czytam coś takiego, to mi się KDE odechciewa… Ja chcę pracować w środowisku stabilnym – ładne to teraz może być każde! Fajnie, że KDE4 ma tyle nowych możliwości, ale ja chciałbym mieć też kilka starych (czekać do programu w wersji 4.2 z możliwością przesunięcia panelu na górę to jakiś makabryczny dowcip). Ja proszę zespół KDE aby wstrzymał się z innowacyjnością a skoncentrował na stabilności. Nie dla takich niespodzianek odszedłem od windy :/
to uzywaj KDE 3.x
Faktycznie – dzięki temu argumentowi zrozumiałem, dlaczego programy mają być innowacyjne kosztem stabilności i funkcjonalności. Dziękuję.
Odszedłeś do windy, to ok. Każdemu to co lubi.
Zespół KDE stara się zrobić coś nowego i innowacyjnego i to też jest ok. Windows również nie wziął się “z nieba”, pomyśl o wersjach 3.x
Jednemu pasuje to, drugiemu co innego.
W to, że ktoś Cię zmusza do używania akurat KDE i Linuksa nie uwierzę.
J
KDE4 jest stabilne i było nawet w wersji 4.01 (to tylko kwestia, jak je dystrybutor poskładał i skonfigurował), niestabilne były i są tylko niektóre aplikacje (tu stan ciągle się zmienia, na lepsze). Takie są przynajmniej moje doświadczenia z KDE4. Problemem KDE4 jest funkcjonalność – można tu odwołać się do opinii gościa, któremu trudno odmówić znajomości sprawy – KDE4 w obecnej formie odrzucił przecież Lunus T., wskazując na ten własnie jego aspekt (przeprosił się z Gnome! Cha! cha!).
Co zaś do urody, to jest to zawsze dyskusyjna sprawa.
Nie było i nie jest stabilne, przykro mi.
Wersja 4.2 działała dla mnie stabilnie, tzn żadnych błędów przez tydzień testowania i zabawy różnymi bajerkami wbudowanymi w środowisko. Build z http://kde-redhat.sourceforge.net/
Ale co ma stabilność KDE 4.2 to stabilności funkcjonalności w środowisku KDE?
Kolega chciał pracować w środowisku stabilnym, to znaczy nie tylko w takim które się nie wiesza (nie, co za sukces!), ale i które nie zostawia z rękami w nocnikach użytkowników, którzy wykorzystują je do pracy, a nie do konfigurowania raz compizów, a raz plazmoidów.
Ech… Jak zwykle nadinterpretacja.
Tu chodzi żeby nie popadać w taka stagnację jak GNOME. Po co nowe funkcje? Przecież ma być stabilne! Ja to tylko tłumacze zwykłym lenistwem developerów.
Gdybyśmy nadal utrzymywali i aktualizowali MS-DOS, to tez byłby najstabilniejszy. Tylko jest pewien szczegół – po tych parunastu latach jest to system bez praktycznego użytku. KDE zrobiło rewolucję, fakt jest parę niedoróbek, ale ogół prezentuje się znacznie lepiej niż Gnome, Windows czy Mac. Innowacyjność to przyszlość – GNOME siedzi dalej w XX wieku i nigdzie się nie wybiera, no bo ma być STABILNE!
Szanuję GNOME, do niedawna sam go używałem(do pokazania się wersji 4.2 KDE). Ale to co się tam dzieje to po prostu zaczyna przerażać, co ja gadam – tam nic się nie dzieje!
Zdaje sie tez, ze jest juz w zaawansowanym stadium plasmoid do network-manager, ktory zdaje sie ma zastapic wysluzonego knetworkmanager (jeszcze z czasow kde3).
Ja czekam, az wreszcie cos sie poprawi z migajacymi ikonami w system-tray, bo jest to chyba jedna z najwiekszych niedorobek w kde4. No i przydalby sie jakis dock. Ogolnie to plasma wymaga jescze duzo “rzezbienia”, np. rozmiar paneli moglby sie zmieniac plynnie itd., ogolnie jest troche detali do poprawienia. Srodowisko jest szybkie, jedynie predkosc wyswietlania grafiki kuleje.
Pytanko: dlaczego tak wolno zmienia sie rozmiar okien (intel i nvidia)?
plasmoid network-manager nie chce mi się skompilować, ale za to problem z trayem pod JEST rozwiązany. Konkretnie w KDE skompilowanym pod QT 4.5 problem już nie występuje. Tray błyszczy, lśni i działa bez żadnych artefaktów
kto w koncu ponosi wine za problemy kde na kartach nvidia? ekipa kde czy nvidia? mam najnowsze stery. wszystko jest OK oprocz skalowania appletow – tak jak pisze sensei wyżej. rozne modyfikacje xorg nic nie dają…. a mozę ten problem występuje nie tylko na kartach nvidia? z reszta na filiku widać dokładnie to sama.
a w kwesti dolnego panelu muszę sie zgodzić z sensei. nad jego konfiguracją powinni popracować. zmiana ustawień jest nieintuicyjna i niewygodna. mówie w szczególności o zmianie połóżenia elementów oraz o zmianie rozmiaru panelu.
tray wygląda całkiem przyzwoicie (o niebo lepiej niż w 4.1.x). jednak nie do końca się lubi z aplikacjami gtk, oraz z wine. po restarcie plasmy ikonka aplikacji z wine zamiast lądować w tacce pokazuje się na środku pulpitu! dodatkowo przy zmianie wysokości panelu ikonki potrafią wyskoczyć poza ramkę.
wg mnie są problemy z interakcjami różnych elementów plasmy. dzięki rozbiciu wszystkiego na mniejsze niezależne applety otrzymujemy bardzo konfigurowalne środowisko…niestety kosztem stabilnośći.
miejmy nadzieje, że kolejne wersje przyniosą poprawę, co z resztą możemy obserwować porównując kde 4.1.x z 4.2.x.
Co do różnych konfiguracji X-ów, szczególnie w xorg.conf to obecnie to niewiele daje, bo X.org odchodzi od konfiguracji poprzez xorg.conf.
Mi zdarzyło się również (co zdarzało się nagminnie w KDE 4.1), że ikonka kadu (czyli także Qt) lądowała w lewym górnym rogu.
U mnie tak samo, głównie kadu, choć knetworkmanagerowi czy innym też się czasem zdarzało.
też mi wyrzucało. zainstalowałem kadu 0.6.5 i jest wszystko ok
Dla mnie zmiana ustawień jest intuicyjna. Może kwestia przyzwyczajeń. Zwróć uwagę, że większość użytkowników komputerów nie konfiguruje swoich pulpitów(nie ma styczności z narzędziami konfiguracji), jednak każda osoba miała kontakt z procesorem tekstu.
Dobra, dobra. Nowe funkcjonalności swoją drogą, a stabilność i zasobożerność swoją. Jeżeli ten filmik pokazuje takie cuda i tam się nawet przycina, to zakładam, że ten ktoś pracuje przynajmniej na 1 GB RAM. Na 512 by to w ogóle nie poszło. Jeszcze pewnie koleś posiada dwurdzeniowy procesor. Według mnie Plasma jest innowacyjna, ale główny projektant powinien zrobić pewien podział. Mianowicie jedna wersja Plasmy powinna służyć do zwykłej pracy, zalecane wymagania RAM to 384 i procesor 1 GHz, żeby była odpowiednio stabilna i szybko działała. Druga wersja bardziej stworzona dla tych wszystkich wodotrysków, zalecany RAM to 756 oraz procesor 1.4 GHz. Panowie, nie oszukujmy się, jeżeli dalej będą to tak ładowali, to owe środowisko zrobi się cięższe od nowej wersji systemu Windows 7 !!
O to bym się nie martwił. KDE zawsze starało się nie przekroczyć pewnych wymagań sprzętowych. Wszystko przed nimi, a modularność plasmy pozwoli pewnie na “mniejsze” bajery pod słabszym sprzętem, a “większe” pod mocniejszym.
Głupoty gadasz. Ja kilka dni temu zaktualizowałem do 4.2 na openSUSE 11.1 u siostry i cały system łącznie z Amarokiem, Kadu, Operą i kupą widgetów na pulpicie zajmuje 300 i coś MB.
A jak siostrze pokazałem możliwości jakie dostarcza plasma w zakresie ZUI i widgetów, to była zachwycona.
rotfl, mozliwosci plasmy ? w kde 4.2 ? hly, hly, a prawdziwego ZUI to kolego nie zobaczysz jeszcze ladnych pare lat.
raczej ilosc pamieci nie wplywa znacznie na szybkosc dzialania plasmy (mam na mysli interakcje z appletami, skalowanie itd). tu liczy sie raczej moc obliczeniowa prcesora/karty graf.
jesli ‘coś’ zmiesciło się już w pamięci, to czy dołożymy kolejne 512mb ramu czy 8gb nie ma znaczenia.
ale musze sie zgodzic z tym, że plasma nie działa najpłynniej. o ile przemieszczanie appletów, obracanie działa całkiem płynie, to już skalowanie ich to totalna porażka.
to była odp. do wypowiedzi Michała Olbera.
btw przydała by się możliwośc edycji komentarzy…
Albo raczej ich podgląd przed dodaniem. Tak ma grzglo w swoich komentarzach. Masz od razu podgląd, jak to będzie wyglądało. Moglibyście to dodać
Plasma nie żre mocno procesora. To samo z ramami, nie przekracza u mnie nigdy 40mb. Całe środowisko działa u mnie dobrze i płynnie, a sprzęcior nie najnowszy. Stary Athlon 64 3000+ 2.0Ghz + 1GB ram.
Na czym polega innowacyjność plasmy? Przeciez widzety/gadzety / screenlety/desklety/karamba byly na dlugo przed nia?
Na tym, że początkowo zakładano możliwość umieszczania tych samych plasmoidów na pasku. Wciąż wieżę, że im(twórcom) się to uda. Wystarczy tylko zrobić, aby na zbyt małych objętościach pojawiały się ikonki. Obecnie plasmoidy trzeba chyba jednak do tego dostosowywać(jeżeli twórcy plasmoid nie będą zbyt leniwi, to ZU tego nie zobaczy). Wolałbym jednak, by odbywało się to w locie.
Panowie, tylu ludzi wyżej się rozpisywało na temat plasmy, a Wy nadal tylko o jakichś widgetach. To jest nowy sposób spojrzenia na interfejs, ot co!
A co w nim takiego nowego?
w ikonke zmienia sie na pasku np plazmoid rss now
Przykro mi, że tego nie zauważasz. Może spróbuj najnowszej rewizji KDE. Przeczytaj poprzednie posty pod tym newsem, przeanalizuj wypowiedzi Zbigniewa Baranieckiego chociażby. Jeżeli to Cię nie przekona, to nie widzę sensu w robieniu tego na siłę. Nikomu to na zdrowie nie wyjdzie
Co do tego filmiku z newsa – w końcu na pulpicie będę mógł oglądać 5 filmików naraz do góry nogami! Od kilku lat marzyłem o takiej funkcjonalności
Moze to byc dobre przy ekranach dotykowych i pracy wielu uzytkownikow na jednym ekranie, cos jak ta zabawka Microsoftu
Czytam opinie przeciwników i zwolenników plasmy. Ci drudzy piszą, że tak jest poprawnie, super, hiper, wydajnie, właściwie, odpowiednio, logicznie itp itd. Moje pytanie brzmi: Skoro jest tak super, to czemu jest do kitu? Dlaczego KDE4.2 to muł, wyłączone wszystkie efekty pulpitu, badziewia (tak, dla mnie to badziew) typu Strigi, kiedy KDE 3.5.10 działa płynnie, szybko, natychmiastowo, nawet gdy mam włączonego Compiza? Wszystko w ramach jednego, rocznego komputera, jednej dystrybucji, obojętnie którą nie wybrać. Niech ktoś mi logicznie odpowie o co chodzi, że większość uważa KDE4x za muła nawet na najszybszych dystrybucjach, znajdzie się grupa, która wmawia wszystkim, ze tak ma być bo tak jest super i te usługi dodatkowo wpakowane takie poręczne (szkoda, że co kogo nie spytam to wszyscy wyłączają wszelkie Strigi, Nepoimuki, a na Akonadi wieszają psy), to całe przemodelowanie jest cudownie wspaniałe.
> Skoro jest tak super, to czemu jest do kitu?
Bo taka jest natura eksperymentow. KDE podjelo decyzje o ogromnej zmianie, przepisaniu prawie wszystkiego od zera i proba wyjscia poza pewien kanon funkcji desktopu ktory znamy z KDE3 i Gnome.
Potrzebuja troche czasu na przywrocenie jakosci dzialania. Po prostu to jeden z modeli rozwoju, ktory ma takie wlasnie wady, ze przez pewien czas duza grupa ludzi (niech zgadne, ktorzy nie pracuja nic a nic aby poprawic sytuacje) moze sobie siedziec i wieszac psy na nich.
Ja nie wyłączam nepomuka i strigi. Na moim niemal trzyletnim kompie nie widzę różnicy włączone/wyłączone. Nie wiem, czy to zasługa tego, że są one tak dobrze napisane, czy tego, że nowe KDE i tak jest trochę powolniejsze od 3.5.x…
Bzdura. Wszystko zależy od distra i paczek dla niego zrobionych. Przykładowo KDE 4.2 o wiele lepiej działa na archu, niż na Opensuse 11.1. Do tego kilka efektów kwin na archu działa, a na suśle nie. Wszystko na tych samych sterownikach. Oczywiście skompilowane KDE 4 na Opensuse działa lepiej.
U siebie na stacjonarnym mam Archa z KDEmod 4.2, a rodzicom na laptopie zainstalowałem OpenSuse też z 4.2 (susła bo łatwo konfiguruje się blueconnect przez dziadowski modem USB
) i znowu jakiejś porażającej różnicy w działaniu środowiska graficznego nie widzę.
Oczywiście Archa prościej ogarnąć, lepszy menadżer pakietów.., w suśle nic tylko konflikty paczek, ale to już nie problem KDE.
Eh, a mi właśnie na Archu KDE4.2 działa skandalicznie żenująco, muł okrutny choć bez wszelkich bajerów (kdemod), kiedy 3.5.10 bardzo fajnie. Lepiej mi działa za to KDE4 na właśnie OpenSuse i Kubuntu. Przy czym tak czy owak PLD jest najżwawsze z nich wszystkich, obojętnie które KDE załączę.
Zgadzam się z Bananikusem, build dostępny dla archa działa świetnie. I tak, mam włączone akonadi, strigi, nepomuk. I tak, mam włączone efekty kwin. Rzecz działa mi równie szybko jak Kde 3.5.10.
Posiadam jednak dość nowego (9 miesięcznego) laptopa – może to jego wina.
Pozdrawiam
głupoty gadacie..
Pokazałem kumplowi KDE3 (chyba SUSE) w szkole, pozniej ubu z GNOME u znajomego
Nastepnie zaciagnalem go do domu i pokazalem KDE4.
Był nim zachwycony.. najbardziej go zamroziło, jak mu powiedziałem, że mój komputerek ma najsłabszą konfigurację sprzętową :
Prawda jest taka, że byjakby ci #^@ od dystrybucji odwalali tyle roboty co ekipa KDE to ja bym w życiu nie pomyślał ciepło o Macu. Czasami mam dość szukania systemu, gdzie działka należąca do distro (prędkość startu, hibernacja, sterowniki i dostępność oprogramowania) wykonana zostałaby jak należy. Mimo to lubię Linuksa, bo korzystanie z KDE (i to z każdej serii) sprawia mi autentyczną przyjemność.
Ostatnio bardzo modne zrobiło się jeżdżenie po KDE. Może i jest w tym trochę racji, bo środowisko wciąż wymaga wiele pracy, by spełniało pokładane w nim oczekiwania. Niemniej jednak nie rozumiem, czemu z uporem maniaka tropicie, jakich to wyśnionych funkcjonalności nie ma w nowym KDE (albo są od dawna, tylko nie potraficie ich użyć – vide skuczenie nad niemożliwością przesunięcia paska na górę), zamiast zająć się całym tym koszmarem dystrybucji. Pewnie dlatego, że samu przeszukaliście już X forów i Wasze systemu koszteem setek roboczogodzin skonfigurowane są do perfekcji, więc najchętniej ponarzekacie sobie na tych, którzy robią coś dla innych. W sumie smutne, ale jesteśmy tylko ludźmi.
Pozdrawiam.
KDE3 też było krytykowane (może troche mniej?). Ja pamiętam komentarze negatywne jeszcze o serii 3.5.x, jakie to niestabilne i wogule szajs
. Potem wyszlo KDE4 i KDE 3.5 okazało się “wzorem” stabilnosci, a KDE4 jest niestabilny i szajs.
Pozatym się raczej zgadzam.
Trójkę też trzeba było naprawdę CHCIEĆ ZEPSUĆ, żeby zepsuć. Tak samo zresztą jak dwójkę. Przez cały okres używania KDE2 udało mi się je wywalić tylko raz – za dużo programów nawłączałem. W czasach windows 95 czy 98 KDE to była wręcz opoka.
No ale użytkownicy teraz mają porównanie z GNOME, gdzie generalnie zmienia się bardzo niewiele i zdaje im się, że dopiero wprowadzane oprogramowanie też będzie miało stabilność wieloletniej gałęzi. Owszem, można oczekiwać od KDE dużej stabilności, ale wtedy trzeba sięgnąć po 3.5.x.
Tymczasem ludzie od distr wiele nowego nie dodają, a ciągle im się coś sypie. Bo termin, bo konkurencja, bo forki-potworki, bo lepiej wprowadzić jakąś idiotyczną technologię niż poprawić działanie. A już najfajniejszym wynalazkiem to jest system produkcji wydań dokładnie co pół roku, naprawdę super! Łał jakie to śliczne i dlaczego takie zgniłobrązowe?
Zgadzam się. W zasadzie wyradziłeś to samo co ja chciałem tylko troche dłużej
. Co do półrocznych dystrybucji i tak najczęściej używam CentOS. “Nowoczesne” są dobre jak chce się zobaczyć co nowego jest, jak się zmienia.
Jak chcę zobaczyć co nowego jest to włączam sida albo ćiągam SUSE livecd [taki żarcik]
A teraz wlasnie zainstalowalem supernowe kubuntu z KDE 4.1. i tuż po instalacji mam 263 pakiety do zaktualizowania. Tyle jest wart system półrocznych wydań!
Plasma jeszcze nie rozwinęła skrzydeł, zobaczycie jak to będzie wyglądać za jakiś czas:)
Fantasta:) Przy obecnej polityce testowania i wydawania kolejnych wersji KDE może i będzie wyglądała lepiej, ale też będzie sypała się cały czas. Czasem mam wrażenie, że ktoś wziął wersję HEAD z systemu kontroli wersji i wmawia ludziom, że to jest wersja finalna.
Czy tylko mi sie wydaje, ze w tym calym KDE4 to zero sensownej tresci.
A kupa pierdzenia o jakichs plasmoidach i duperelach?
Tak czy siak, rozczarowalem sie i zrazilem sie po parogodzinnym
uzywaniu dosyc skutecznie, co tym bardziej przykre, bo GNOME jakas
superalternatywa wcale nie jest.
Zbyt dużo oczekujecie. Fakt, do stabilności można się przyczepić, ale reszta naprawdę jest innowacyjna i stanowi nieduży choć znaczący krok naprzód