Wine 1.1.30
- Dodano: 27 września 2009
- Wprowadził: aaa_poprawic_login
- Komentarze: 67
Deweloperzy wine wypuścili kolejną wersję z gałęzi rozwojowej o numerku 1.1.30. Oto zmiany które opisują w pierwszej kolejności:
- Obsługa OpenAL
- Wiele usprawnień w obsłudze HTML i JavaScriptu
- Poprawiona praca Direct3D 10
- Wiele poprawek we wspólnych kontrolkach (eng. common controls)
- Lepsze wsparcie IMAP
Poprawiono również działanie takich programów i gier jak: BIOSHOCK, Soulseek, FarCry 2, Flatout 2, GTA: SA, IE7 czy Flash CS3.
Więcej informacji znajdziecie w oficjalnym ogłoszeniu, źródła nowej wersji można pobrać stąd, a tu znajduje się spis repozytoriów, w których nowe wine powinno znaleźć się w najbliższym czasie.
Więcej informacji: http://www.winehq.org/announce/1.1.30
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
67 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Zaczyna powoli byc tak, ze moja potrzeba posiadania Windows ze wzgledu na niektore aplikacje powoli odchodzi do lamusa – Wine z kazdym wydaniem robi coraz wiecej dobrej roboty… Oby tak dalej a Windows – jakkolwiek dzialajacy – bedzie mogl zwolnic mi troche gigabajtow…
Tylko weź pod uwagę jedno, z każdym wydaniem wine jakiś program zaczął działać a inny przestał.
Mimo to smutny był by świat bez wine
Obecnie mają jakieś testy regresyjne.
Nie moge sie nie zgodzic. Jednakze narazie jestem jednym z tych szczesliwcow, ktorzy z wersji na wersje maja tylko wiecej radochy
Nowe produkcje działają tylko lepiej. Gorzej jest, np. ze starymi grami na mniej popularnych kartach grafiki.
Z nowymi tez potrafi byc kicha. Patrz 4Story.
Nie do końca jestem przekonany, że "popularne kontrolki" są poprawnym tłumaczeniem. W Windowsie jest chyba biblioteka dla nich, jednak np. przyciski już chyba nie wchodzą do niej.
Właśnie z braku pewności umieściłem również oryginalne sformułowanie, nie znam się na bibliotekach windowsowych. Jeśli ktoś posiada pewne informacje dot. sformułowania oczywiście poprawię.
common to pospolite, nie popularne
Raczej „wspólne”. W końcu „commonwealth” to „wspólnota”, a nie „pospólstwo”
Chyba przychylę się do tego tłumaczenia [;
Dzięki za wszelkie poprawki.
http://img195.imageshack.us/img195/9097/winea.png
I bardzo dobrze. Nie zawsze pamiętam aby co 2 tyg. odwiedzić winehq.org
Hmm. są czytniki RSS…
Mozilla Firefox oferuje też żywe kanały, a stronka Winehq jest bardzo dobrze zgodna ze standardami. Żywe kanały potrafią wypakować pewne informacje ze strony, bazując m.in na xpath, itd.
Co ważne – żywy kanał możemy umieścić w dowolnym miejscu interfejsu Firefoksa. Pod tym względem jest to lepsze niż RSS.
ALe w czytniku mam już z RSS z osnews, i fajnie mieć wszystko w jedym miejscu.
Rozumiem, że wyrażasz oburzenie faktem, że nie napisano tutaj o Wine 1.1.18, 1.1.19 oraz o 1.1.20?
Lepiej Kibicujcie Projektom Linux Unified Kernel i React OS
Bo co? Przywalisz
Naprawdę nie rozumiem. ReactOS ma być klonem Windowsa XP. Obecnie wspiera tylko FAT-a, więc o normalnym użytkowaniu nie ma mowy. Nawet, gdyby był w pełni kompatybilny z Windows, i trochę lepszy, to i tak wolałbym mojego Linuksa. Zwróć też uwagę, że na ReactOS obecnie działa mniej programów(SIC!) niż na WINE.
I tu się mylisz bo ntfs i inne systemy plików będą ale w tedy kiedy ReactOS będzie w fazie takiego rozwoju że praca na nim będzie stabilna i mylisz się również tu że na ReactOS będzie działać mniej programów bo jest synchronizacja z kodem wine.
I niech nikt nie mówi że ReactOS jest tylko hobbistycznym systemem bo tak wiele systemów zaczynało także GNULinux
tyle że linuks szybko zdobył wielu ludzi i wsparcie wielu firm ponadto wątpię żeby ms pozwolił na pełną kompatybilność bo to był by cios.
Czy szybko tego nie wiem ale dla mnie Linux zaczął się rozwijać bo 10 latach od jego istnienia więc to szybko nie jest.
W każdym razie opisuję stan dzisiejszy. Mimo synchronizacji z pewnymi bibliotekami Wine, to na ReactOS-ie mogą mi całkowicie nie działać programy, które na Wine da się przynajmniej uruchomić i coś porobić(korzystam z wersji Wine, z którą testowana przeze mnie wersja ReactOS ma zsynchronizowane biblioteki). Głównym plusem tego systemu może być kompatybilność z Windowsowymi sterownikami, lecz na tym polu Linuksowi już naprawdę nie wiele można zarzucić(nie na polu korzystania z Windowsowych sterowników, lecz gamy obsługiwanego sprzętu). Ważne jest to, że ReactOS już nie wiesza się zawsze po maksymalnie pięciu minutach użytkowania(testowane tylko na VirtualBoksie).
DerDevil, czytaj ze zrozumieniem, bo inaczej twoje posty to trollowanie. Żadne z informacji, jakie opisałeś jako "mylenie się" Sławka nie występowały w jego komentarzu.
"Czy szybko tego nie wiem ale dla mnie Linux zaczął się rozwijać bo 10 latach od jego istnienia więc to szybko nie jest."
a o czym ty mówisz o projektach gnome czy co? Już po paru latach firmy zaczęły interesować się kenrlem linuksowym.
@DerDevil:
> ntfs i inne systemy plików będą ale w tedy kiedy ReactOS będzie w fazie takiego rozwoju że praca na nim będzie stabilna
Czyli kiedy?
Rozbawiłeś mnie. Osobiście nie wierzę, by ten projekt kiedykolwiek osiągnął jakiś akceptowalny poziom… A gdy poradzi już sobie z pierwotnym celem, aktualne Windowsy będą o tyle poziomów dalej, że nikt na to nie zwróci uwagi… Dla mnie ten projekt to przegrana sprawa (ile już jest pisany? No właśnie).
Z drugiej strony, Wine sobie radzi naprawdę nieźle. Trzymam kciuki.
po paru latach od 1991?
wcale nie tak szybko
@Magnes: devil, troll …. ale oranżeria
@Woźniak ty nic innego nie robisz tylko spamujesz każdy kolejny twój post jest coraz gorszy.
Myślę, że po prostu trochę mniej fanatyzmu z twojej strony.
Zwłaszcza ReactOS
jednak oba te projekty nie mogą istnieć bez wine więc jemu też trzeba kibicować.
Jednak pisanie systemu jakim jest ReactOS jest piekielnie trudne bo ma być kompatybilny nie tylko z programami ale również z sterownikami.
Może kiedyś doczekamy się dnia kiedy zamiast Windowsa od MS będziemy mieli do wyboru Windowsa od społeczności wolnego oprogramowania
Uśmierciłoby to Microsoft. Odniosę się jednak do wcześniejszej wypowiedzi, że ReactOS-owi bardzo trudno będzie coś osiągnąć, dopóki nie stanie się kompatybilny w znacznym stopniu. O ile na Linuksa istniało i jest zapotrzebowanie, to o tyle firmy będą wolały zapłacić za Windowsa/wspierać ten system. Może sytuacja kryzysu i cięcie kosztów coś zmienią, lecz i tak nie warto z tych względów inwestować w rozwój ReactOS-a.
Jasne. Znajdzie się masa osób, dla których działanie systemów opartych o rozwiązania MS to być-albo-nie-być. Tacy będą woleli kupić produkt MS niż zastanawiać się: będzie działać czy nie będzie działać?
Ja akurat mam licencje na crossover i muszę powiedzieć, że zaczął mi na 8 wersji działać ostatni (poza grami) program który był tylko na windows, a potrzebowałem go.
A nie działa on na WINE? Bo Crossover to chyba tylko ładnie opakowana (i jakby nieco popsuta) wersja WINE? Kiedyś rozdawali go za darmo (szef przegrał zakład czy coś? nie pamiętam), ale do niczego mi się nie przydał.
Jeśli już to poprawiona wersja wine działająca z konkretnymi wspieranymi programami, zresztą zobacz przez kogo jest hostowana strona wine, a potem zobacz kto tworzy Crossover. Programiści pracujący nad Crossover aktywnie wspierają rozwój wine.
Wiem o tym, mimo wszystko Crossover chyba niewiele się od WINE różni poza inteface'em użytkownika.
Program Crossover dostarcza zwykłe binarki wine jak mówisz opakowane ładnie, jednak samo wine jest mocno opatchowane ze strone CodeWavers tak, aby więcej programów na nim działało.
Przegrał zakład na temat ceny paliwa, bo staniało z powodu kryzysu. Wykręcił się jednak bo był dawany za darmo, ale tylko przez chwilę i to jako ograniczony czasowo.
Był jakiś krótki czas na rejestrację.
Po zarejestrowaniu otrzymywało się na 1 rok konto ze wsparciem.
Tym sposobem pobrałem sobie najpierw wersję 7 Crossover,
a niedawno wersję 8. Są to normalne wersje Crossover, bez żadnych
ograniczeń czasowych. Po roku konto wygaśnie i nie da się już pewnie pobrać wersji 9 Crossover, ale wersja 8 będzie działała dalej.
@Magnes z wine zawsze robił mi się bałagan, a w crossover mam butelki itd. Licencję zdobyłem jak rozdawali za darmo, więc sobie korzystam teraz. Jak ostatnio patrzyłem czyli jakieś 3-5 wersji wine temu to nie działał.
Twórcy CrossOver od czasu do czasu wyślą do WINE łatki. Co prawda rzadko – więcej pożytku przyniosła WINE licencja LGPL, lecz zawsze to coś z ich strony. Chciałem się odnieść do tego, iż to nie jest całkiem to samo, skoro autorzy CrossOver-a przysyłają łatki do WINE odnośnie już zaimplementowanych funkcji w CO.
a mnie w sumie tylko trzeba jeszcze Accesa działającego pod wine, ale to raczej nieprędko
z ciekawosci – do czego?
z prozaicznego powodu -> szkoła,
baz danych oprócz mysql, oo base i innych rzeczy również na accesie należałoby pouczyć, chociażby aby różnice uczeń widział i potrafił obsłużyć jak już trafi na takowy twór jak ms access
Podstawa programowa jest niezależna od systemu operacyjnego i konkretnego oprogramowania, więc dlaczego wymagają accesa?
Teoria sobie, praktyka sobie. W moim liceum był zainstalowany MS office, więc chcąc nie chcąc, prace trzeba było dostarczać w jego formatach. Na szczęście baz nie omawialiśmy, a z resztą tych badziewi OO jakoś sobie radził.
U mnie tak samo, jestem nauczycielem informatyki w szkole ponadgimnazjalnej, mamy dwie pracownie i obie na MS Windows+MS Office
Właśnie jestem na etapie emigrowania w jednej pracowni całkowicie na linuksa (w tej mam możliwość administrowania sprzętem), jednakże druga pozostanie tylko na MSowym sofcie, w tamtej wpływu nie mam na oprogramowanie na hostach i bazy w Accessie tylko pozostają.
Wymagać nie wymagają Ms Office, ale jednak niektórych rzeczy OO Base brakuje i zdawanie matury na nim to jest rezygnowanie z paru cennych punkcików. Niby można bawić się z MySQL'em, ale to już wymaga przyuczenia się kolejnej rzeczy do matury i bezpieczne wcale nie jest.
Sam z tego powodu mam problem, ponieważ chyba będę zmuszony do zdawania matury na Windowsie, a tam nie jestem w ogóle obeznany z IDE C++, vim jakoś nie chce mi działać tak jakbym chciał, terminala przyzwoitego nie ma, z basha też nie skorzystam… A niestety specjalnie nie ma co winić tutaj systemu, ponieważ żądanie by zadania na wszystkim tak samo łatwo się robiło oznaczałoby obniżenie poziomu zadań, a ciągle niestety Ms Office jest popularniejszy i lepiej znany od OO. No i Acces jest lepszy niż Base – inna sprawa, że nie do końca wiadomo gdzie one mają zastosowanie poza szkołą…
BTW, tydell, ma być możliwość wyboru Windows/Linux, czy chcesz by był sam Linux? W pierwszej wersji większość ludzi cały czas korzysta z Windowsa, w drugiej powstaje pytanie czy nie robisz krzywdy osobom które będą chciały zdawać maturę z informatyki.
dlaczego ma robić krzywdę? windowsy mają w domu. szkoła ma uczyć, do cholery
Zgadza się, szkoła ma uczyć. W pracowni w której robię migrację będzie tylko linuks. Windows jest w drugiej, poza tym jak D3X napisał windowsy uczniowie mają w domu.
Matura z informatyki jest tylko na rozszerzonym poziomie i chętnych praktycznie nie ma. Uczniowie nie mają zajęć tylko w jednej pracowni, mają w obu, więc jedna będzie na Win, druga na Linuksie, w ten sposób nauczą się obu systemów.
Oprócz Accessa cała reszta dostępna jest do zrobienia na Linuksie nawet bez wine, natywne programy są dobre do rzeczy które uczeń zgłębia w szkole.
Podejście, że Windowsy mają w domu jest błędne – ja mam Windowsa, ale MS Office już nie mam i nie będę go specjalnie kupować, by przez te 10h pouczyć się Accessa. A te parę punktów na maturze może mieć znaczenie, gdy na kierunki informatyczne często trzeba mieć ponad 80-90% by mieć szansę się dostać. Co do reszty – wg mnie jest często wręcz lepsza niż to co jest na Windowsie, ale niestety to nie wystarcza.
Co do zajęć w obu pracowniach – no to okey, ja zawsze miałem zajęcia w jednej pracowni, to po prostu takiego systemu nie znam.
@Pies za moich czasów wystarczyło dobrze zdać (jakieś 80%) maturę z matmy i z fizy by ze spokojem dostać się na studia informatyczne np na polibudzie w Poznaniu.
Bardzo fajnie że są postępy z DX10.
BTW, może mi ktoś powiedzieć jaki jest rzeczywisty stan prac nad tym podsystemem (na stronie http://www.winehq.org/status/directx wisi informacja "0% complete"?
mi do jedynej aplikacji jakiej używam regularnie pod wine (foobar2000) brakuje integracji z linuksowymi menadżerami plików, przede wszystkim drag&drop pomiędzy konqerorem a foobarem, chociaż czytałem gdzieś na bugzilli, że to nie taka prosta sprawa jak by się mogło wydawać… a ile w tym prawdy nie wiem, bo nie jestem programistą. może ktoś z czytelników osnews wypowie się na ten temat?
Mój program, który napisałem z obsłguą D&D działał tylko na GNOME(w przypadku KDE już nie działał). Mimo wszystko, to da się wszystko zrobić. Istnieje standard odnośnie D&D, a podczas upuszczania następuje negocjacja zawartości, czyli np. nie wkleisz do edytora tekstu zdjęcia, lecz adres na te zdjęcie, a do jakiegoś bardziej zaawansowanego edytora dokumentów biurowych możesz wkleić zdjęcie. Co do skomplikowania, to wg. standardu powinno się stosować typu mime, jak text/plain. Nie zawsze jednak takie coś jest stosowane.
Przynajmniej tak to wygląda w teorii. Mi się nic sensownego zrobić nie udało.
Wie ktoś może czy jakaś wersja dreamweavera działa normalnie pod wine ? Tylko taka powyżej 4tej wersji ;]
Dla mnie bolączką jest to że React ma mało Developerów i Społeczności a to trzeba przyznać jest wielkim ciosem , w dodatku ten system jest bardzo słabo rozgłoszony . Wystarczy zobaczyć jak społeczność która jest dobrze zoorganizowana i jest jej dużo pozwoliła rozwinąć Linuxa , OpenSolarisa , FreeBSD . Teraz to by się przydało reactowi , bo w windowsie zbyt często pojawia się niekompatybilność w programach po kolejnym wydaniu . Więc niedługo dojdzie do tego że wiele starych gier czy programów nie będzie można odpalić w win 7 czy 8 . A rozwiązaniem na to może być React OS tym bardziej będzie ciekawszy jeśli jeśli stworzą port na arm czy umożliwią odczyt/zapis w linuxowych systemach plików .
a co po porcie na arm bez programów z windows? Musieliby napisać dość wydajny emulator, a to projekt też nie na weekend, a na długi okres.
Co do systemów plików – wystarczy że zaimplementują w pełni podsystem IFS (Installable File System), bo pod to istnieją drivery do co najmniej kilku
linuksowych fs (wiem, bo czytałem i zapisywałem na Ext3 pod windą).
Co do rozwoju – fakt, że gdyby ten system był dziś używalny, mógłby stanowić poważne zagrożenie dla windy. Jest jednak w zbyt wczesnej fazie jak na rozwój społeczności. Niestety, ale zbyt mało devów -> powolny rozwój -> brak chętnych , czyli zaklęty krąg. Obawiam się że react jeszcze długo będzie daleko w tyle za MS. A nawet jak go dogoni, MS wyskoczy z czymś zupełnie nowym (np. Singularity, czy ten nowy Barrelfish) i pogrzebie NT. Wtedy ReactOS stanie się takim FreeDOS-em – przydatnym tylko do odpalania starego softu.
Co do kompatybilności – myślę że problemy z nią to raczej błąd projektowy NT niż pojedyncze bugi. A tego nie da się naprawić, o ile dąży się do zgodności z Windows. A więc React będzie miał takie same problemy z kompatybilnością co system MS.
I strzeli sobie tym w stopę…
To prawda ale też trzeba pamiętać że windows też ma jedną z odmian na arm i niektóre programy tam działają
na ARM działa tylko to co jest na ARM, czyli nawet nie 0,1% tego coś ie normalnie używa na desktopie. Oczywiście wielkie firmy dałyby radę szybko wypuścić nowe wersje programów itd. Ale jak ktoś ma programy z różnych czasopism, gry już zakupione itd. To wszystko nie będzie działać bez emulatora.
A nawet jak go dogoni, MS wyskoczy z czymś zupełnie nowym (np. Singularity, czy ten nowy Barrelfish) i pogrzebie NT.
Wtedy były by 2 możliwości
Albo Zwycięstwo nowego projektu i jego zaaprobowanie
Albo jego szybkie zastąpienie prez linuxa i ostateczne zadanie ciosu dla MS przez samego siebie
A czy się przyjmie będzie zależało od ceny i skuteczności jego napisania