Ulteo Virtual Desktop: Linux w Windows
19 maja 2008, michuk
Ulteo Virtual Desktop to kolejny produkt stworzony przez załogę Gaëla Duvala dla użytkowników systemów Windows. Pozwala on na uruchamianie linuksowych aplikacji bezpośrednio w Windows bez korzystania z wirtualizacji jako takiej.
Wirtualny pulpit Ulteo to całkowita instalacja systemu Ulteo (bazującego na Kubuntu) w środowisku Windows. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu coLinux, technologii pozwalającej na dzielenie zasobów komputera i jednoczesne korzystanie z dwóch lub więcej systemów operacyjnych, bez konieczności stosowania narzędzi do wirtualizacji jak VMware czy Virtual Box. Jak chwalą się twórcy, responsywność aplikacji takich jak Firefox, Thunderbird, OpenOffice.org czy programy środowiska KDE, jest bliska natywnej.
Ulteo Virtual Desktop integruje się z innymi usługami Ulteo jak synchronizacja danych między różnymi instancjami systemu (w tym tej wirtualnej, dostępnej z dowolnego miejsca przez przeglądarkę internetową), czy automatyczne aktualizacje oprogramowania. Po zainstalowaniu Virtual Desktop jako aplikacji w Windows, przez specjalne menu możemy uruchomić wiele domyślnie zainstalowanych linuksowych programów open source, tak jakby były to aplikacje Windows.
Co kluczowe, wszystkie aplikacje Ulteo mają dostęp do danych przechowywanych na partycji Windows, w tym takich folderow jak “Moje dokumenty” czy “Pulpit”. Domyślnie w programach linuksowych działa też dźwięk i drukowanie.
Ulteo Virtual Desktop (obecnie w wersji beta) ściągnąć można ze strony projektu.


swietna sprawa. Moze wreszcie skoncza sie meczarnie z X serwerem z Cygwin’a…
Ciekawe czy aplikacje konsolowe dzialaja bez problemow i jak z obsluga kodu generowanego przez gcc i gfortran…
JA też się nie męczę xseverem z cygwina – używam Xming + putty. No chyba, że włączony jest colinux to putty jest niepotrzebne
Czekam kiedy będzie usermodewindows – ale się chyba nie da
Po co dawać Windowsowi programy natywnie pisane pod Linuksa? Oni nie chcą dać niczego! Takie postępy doprowadzą do tego, że będzie można normalnie korzystać z programów Linuksowych i nadal robić formaty, defragemntacje, używać antywirusów i całego tego crapu, a nie korzystać z Linuksa. Prawo wyboru? W porządku. Ale dla mnie to i tak strata czasu. Tak samo jak portowanie KDE4 pod win.
Mam podobne zdanie w tej sprawie.
Jak dla Ciebie to strata czasu, ok. Nie chcesz, nie używaj. Jaki problem?
I dlatego to nie Ty portujesz KDE 4, tylko osoby dla których nie będzie to stratą czasu.
jeśli chcesz zatrzymać programy opensource tylko dla linuksa, to nie różnisz się niczym od microsoftu który chce zatrzymać programy tylko dla siebie. Open to otwartość również na inne systemy.
wszyscy jęczący na temat straty nie swojego czasu powinni zapoznać się z tym tekstem http://blog.kde.org.pl/archiwum/135/Portowanie_niejedno_ma_imie
Z resztą ja uważam że możliwość uzależnienia się od pewnych programów nawet uruchamianych pod win może wyjść Linuksowi tylko na dobre, bo jak już delikwent stwierdzi że i tak całe oprogramowanie jakie lubi i używa jest open source to czemu by nie zmienić też systemu
A propos portowania KDE do Win – polecam ci ten artykuł:
http://tinyurl.com/6h82sr
Zwróć uwagę zwłaszcza na:
”’
[...] okazało się, że część osób wyrażających złote myśli o portowaniu nie zdawało sobie sprawy, że w przypadku KDE portowanie to nie “forkowanie” i na każdym systemie jest ten sam kod źródłowy aplikacji [...]
”’
właśnie trafiłem (przed przeczytaniem tego niusa
) na strone ulteo. zarejestrowałem się, zalogowałem przez przeglądarke… niestety nie bardzo chce mi to działać. z tego co widze, to uruchamiany jest applet javy w przeglądarce. pojawia się niby jakiś wirtualny pulpit, ale nic poza tym. wygląda jak “gołe X-y”. Jedyne co mogę zrobić to pomachać kursorem po pulpicie
To cos masz nie tak za java albo sam nie wiem czym u mnie w przegladarce mialem normalne gnome i dziala.
Ech… Widze że robimy kolejny krok ku upadkowi Linuxa… Za każdym razem kiedy ktoś tworzy “coś genialnego” dzięki czemu programy linuxowe działają na Windows to tak jakbyśmy wybijali sobie kolejne argumenty… Bo po co instalować Linuxa, uczyć się obsługi itd. skoro wszystko działa równie dobrze na Windzie i do tego nie ma problemów z obsługą sprzętu? Załamujące – tacy ludzie powinni być napiętnowani a nie chwaleni… Chociaż pewnie niektórzy będą mieli kompletnie odmienne zdanie…
>to tak jakbyśmy wybijali sobie kolejne argumenty…
Firefox, OpenOffice.org, Blender, GIMP?
Zgadnij, użytkownicy jakiego systemu sprawili, że te aplikacje stały się popularne, a przejście na Linuksa mniej bolesne?
Czy Ty wiesz co to jest strategia osiągana poprzez realizowanie małych kroczów?
Małe krocza są de best!
Łap pedofila!
Ja mam takie samo.
sprawdzam teraz na Windowsie w pracy i rzeczywiście działa… ale zamula niesamowicie. nie da się NIC zrobić.
tak czy inaczej pomysł ciekawy… ale czy ma jakieś realne zastosowania? zobaczymy.
Ja sie nie zgadzam. Gdybys mial racje MS cieszyl by sie ze na winde jest Firefox, OOo itp. a wedlug mnie sie nie ciesza. Wedlug mnie FF to poczatek ich konca. Canonical tez nie umozliwia instalacji ubunty na dysku Windows zeby sobie szkodzic. Poza tym Linux zawsze bedzie lepszy od wirtualnego Linuxa chociazby dlatego, ze mozna go rozsadnie zainstalowac. (Co za trol wymyslil system z katalogiem domowym na partycji ststemu. reinstalacja windows to jak wyciaganie siebie samego za wlosy z bagna.)
Umożliwia
– Wubi
@Igo: Szym miał na myśli (lub inaczej mówiąc):
Canonical tez nie po to zeby sobie szkodzic umozliwia instalacje Ubuntu na dysku Windows.
Moim zdanie rewelacja. Nie wiem, jak sprawdza się w praktyce, ale koncepcja jest super. Niestety wiele osób chcąc, nie chcąc nadal musi zachowywać Windowsa do pewnych działań (niektóre programy, gry etc). Wiadomo, że cygwin nie jest dla każdego. Tymczasem takie ulteo znacząco poprawi bezpieczeństwo Windowsa w sieci.
Póki co ulteo proponuje:
# Firefox z zainstalowanymi dodatkami Flash & Java
# OpenOffice.org,
# KPdf
# Kopete:
# Skype
# Thunderbird + Enigmail
# Gimp i Digikam
# Inkscape i Scribus
No bądźmy szczerzy, poza kpdf, kopete i digikam wszystko już jest dostępne na Windows natywnie. Powodem dla którego można by to zainstalować jest niemal wyłącznie kwestia bezpieczeństwa.
Nie sądzę, że ktoś będzie chciał odpalać Ulteo na Windows żeby korzystać z linuksowej wersji Firefoksa. To jest raczej po to żeby przetestować działanie tej nie-wirtualizacji. Praktyczne zastosowanie to korzystanie w Windows z aplikacji linuksowych, których nie ma na Windows, albo ciężko z nich korzystać. Ogólnie — wszystko co wymaga X-ów. Jeśli będzie to działać dobrze, może zastąpić Cygwina z X-serwerem (czy tam własnościowe WinAxe), który nie jest idealnym rozwiązaniem.
Ta lista to jest cytat ze strony. Zapomniałeś ostatniej pozycji: “and many more”, która jest chyba dość ważna, bo prawdopodobnie działa na tym całkiem sporo zwykłych linuksowych programów. Jeśli się przyjrzysz screenowi z tej samej strony, zobaczysz np. działającego Amaroka i Konquerrora. Można wiec chyba dość bezpiecznie założyć, że chodzi całe KDE.
A co do pulpitu wirtualnego, za pierwszym razem uruchomił mi się poprawnie (choć wyglądał raczej jak KDE, a nie Gnome! – co prawda nie było żadnych pasków menu, ale ikonka sobie podskakiwała koło kursora po kliknięciu na “kadeową” modłę, kubeł też był “kadeowy”). Przy następnej próbie jednak też zacząłem oglądać goły ekran X. Może coś grzebią akurat?
Swoją drogą, jako dygresja dodam, że się akurat zacząłem zastanawiać, czy mógłbym swój pulpit udostępnić sobie przez VNC i jakiegoś cudaka do obsługi dynamicznych domen (a’la dynDNS). Wcale bym się nie obraził na możliwość obsługi swojego komputera zdalnie u dziewczyny (dla przykładu)
nigdzie nie mogę znaleźć na ich stronie jakie jest hasło do sudo :/
jak dostać się do innych katalogów (windzianych) poza Desktop?
Trochę podobne do andLinux
Jakaś lipa. Wogóle nie działa. Tylko miga mi splash screen. I niby nie używa virtualizacji ale vmware cos zapozyczyli, a widzę vmware-authd vmount2 vmnat vmnetdhcp.
Jak ludzie to ściągną i pomyślą że tak właśnie działa Linux to raczej szybko się nie przesiądą
Ups sorki
jednak mam tez odpalonego vmplayera
hehe
ja uzywam tego juz 3ci dzien z powodzeniem – dziekuje Mandrivie, ze wywalili Gaela, bo dizeki temu wreszcie na windzie da sie uzywac protokołu Gadu-Gadu, dzieki odpaleniu na viście kadu

No, ale niebawem i tak sprzedaje kompa do gier, wiec bede mogl wrocic natywnie do Linuksa. Jednak jestem niezmiernie zadowolony z UVD, mimo ze amaroK nie chce mi dzialac – po prostu sie wiesza, a linki z kadu musze kopiowac, bo ten Linuksowy FireFox po napotkaniu jakiegokolwiek flasha na stronie sie u mnie wiesza
Tak czy inaczej, dobrze ze ludzie pracuja nad czyms takim – dzieki temu bede mogl pare osob przerzucic na kadu… a to pierwszy krok do zaslubienia ich z Linuksem