Ubuntu wspomoże system-matkę?
- Dodano: 10 sierpnia 2009
- Wprowadził: czepol
- Komentarze: 57
Mark Shuttleworth na liście dyskusyjnej pozytywnie wyraził się o pomyśle regularnego zamrażania Debiana. Jeśli Debian przyjmie regularny cykl wydawniczy, Ubuntu zobowiązało się pomóc przy rozwoju dystrybucji.
Gdyby deweloperzy zdecydowali się zamrozić kod w grudniu tego roku, jak zaproponowano na konferencji DebConf9, Ubuntu gotowe byłoby pomóc w osiągnięciu tego celu.
Co na to społeczność Debiana? Sam pomysł regularnego cyklu wydawniczego nie budzi takich kontrowersji, co data pierwszego zamrożenia kodu zaplanowana na grudzień tego roku. Data została ustalona odgórnie, bez dyskusji społeczności Debiana.
Według Shuttlewortha regularnie wydawany Debian umożliwiłby lepszą i częstszą synchronizację najważniejszych pakietów obu systemów (m.in. Środowisk graficznych), na czym zyskałyby praktycznie wszystkie dystrybucje.
Mark gotów jest poświęcić część zespołu deweloperów Ubuntu, przez co rozwój dystrybucji nieco zwolni. Ma jednak nadzieję, że wspólna praca nad najważniejszymi pakietami systemowymi przyciągnie deweloperów z wszystkich dystrybucji.
Więcej informacji: http://blogs.computerworld.com/14499/shu...s_vnichols
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
57 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Bez urazy, ale Debian to raczej męski rzeczownik…
To co miałem napisać “Ubuntu wspomoże system-ojca?”
Sory, ale nie bierz wszystkiego dosłownie. "Matka" w tym wypadku jest metaforą
a moim zdaniem to wy wszyscy bierzecie zbyt dosłownie to wszystko
czytając posty, myślałem że już nikt tu nie ma poczucia humoru… Całe szczęście trafił się DerDevil i inni.
Nazwa "Debian" to połączenie imion Debra (żeńskie) oraz Ian (męskie), w związku z tym trudno określić rodzaj tego słowa.
ale przeciętny polak nie nazwie debiana nią, a nim. wystarczy zobaczyć jak odmieniłem słowo debian przez przypadek pisząc ten komentarz… TEN DEBIAN TEGO DEBIANA nie TA DEBIAN czy TĄ DEBIAN, nie szkodzi że słowo Debian to zbitek dwóch słów, używając go używamy go za nazwę własną.
dla przecietnego polaka mercedes tez jest rodzaju meskiego
ten mercedes jako ten samochod.
Tylko, że Mercedes to imię żeńskie, od którego wzięła się nazwa samochodu a konkretnie od córki producenta i to imię tak samo jak Dolores jest wyjątkiem przynajmniej w języku polskim, gdzie imiona żeńskie kończą się na literę "a", dlatego porównanie nazwy Debian do Mercedes jest w ogóle nie na miejscu i najgłupsze jakie mogło komuś przyjść na myśl.
Pozdrawiam!
no bez jaj, panowie "puryści" – mówicie firma-matka (córka) czy firma-ojciec (syn)?
Ojciec syna ze strony matki córki babki swego wuja ze strony szwagra kuzynki bratanicy syna dziadka babci
Powiedzmy że Debian to system macierzysty albo jak kto woli protoplasta
a tak na marginesie ja nie wiem jakiej płci jest Debian bo ja mu/jej pod jądro/powłokę nie zaglądałem ^^
Patrzysz pod powloke, a tam co??
Jak to co, jadro;-P
Czyli samo za siebie mowi;-P
Z tym ojcem to chyba lekka przesada
System macierzysty, firma-matka itd. Myślę, że pierwszy człon determinuje użycie drugiego.
A pomysł Marka uważam za całkiem niezły.
mój ma nawet 4. jakiś mutant?
Ach, czym byłby OSnews bez językowych purystów! Następną kampanię serwisu przeprowadzę na tablicach ogłoszeniowych lingwistyki stosowanej.
Nie denerwuj się
Błędy w komentarzach można na upartego olać, ale publikowanie aktualności w sieci to już jakaś forma dziennikarstwa, a dziennikarz IMHO powinien jednak propagować poprawną polszczyznę. W przypadku Twojego niusa faktycznie nie ma o co kruszyć kopii, ale skoro już Itachi zaczął…
Przepraszam, ale jak się ma "poprawną polszczyznę" do "niusa"???. Po polsku jak to będzie? przygadał kocioł garnkowi?
1. Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli.
2. News można spokojnie przetłumaczyć jako wieść. Ale "nius" jest bardziej trendy.
3. Boli cię "nius", ale "IMHO" już nie?
ja bardzo nie lubie slow typu "dizajn", "nius", itd. ale poki ktos pisze IMHO a nie IMO to mnie szlag nei trafia.
a Wy jak zwykle zamiast skupić się na samej wiadomości to gadacie o tym czy Debian jest rodzaju męskiego :/
co do newsa: dobra wiadomość, mnie takie newsy cieszą
Debian ma jądra, więc o czym tu gadać?
Ale to mogą być jądra, które przybrały formę jajników
nie jajników tylko modułów
dokładnie. dyskusja idiotyczna. wiadomość bardzo dobra. Każda z tych dystrybucji posiada zalety, której nie ma druga z nich. Taka współpraca może tylko rozwijać.
Nie prosciej napisac Dystrybucję-matkę i mieć gdzieś tych pseudo-purystów?
Czy potwierdzi ktoś że Debian jest najbardziej stabilną i najbezpieczniejszą dystrybucją Linuksa?
pytanie o bezpieczeństwo jest chyba trochę nie na miejscu…
bo jeśli admin będzie instalował na serwerach produkcyjnych sid'a to niech się nie dziwi, że może mieć kwiatki takie jak w przypadku instalowania windows xp bez sp…
Nie da się jednoznacznie wskazać najlepszej dystrybucji. Ale można wskazać grupę dobrych, godnych polecenia dystrybucji.
Debian na pewno jest w tej grupie.
aż do dziś …
no, jakos nie widze powodow by uwazac, ze bezpieczenstwo oferowane przez stabilnego debiana jest wieksze niz bezpieczenstwo oferowane przez RHELa badz SLESa – oczywiscie, gdy wszystkie systemy sa updatowane regularnie, a admin nie jest dupa i potrafi sie systemem zajac
Widać, ze niektórzy traktują ten news jak wiadomość. A tak naprawdę tu nic nie jest pewne. Shuttleworth niestety nie jest najbardziej słowną personą w świecie IT (zazwyczaj robi, to co zapowiedział, ale z 2-letnim opóźnieniem), poza tym developerzy Debiana nie są szczególnie zachwyceni współpracą. Raz, ta nie zawsze układała im się dobrze wcześniej. Dwa, mają wrażenie, ze Ubuntu pojedzie po ich plecach (co w sumie jest prawdą. Ale jak ktoś wpakował się w wolne oprogramowanie to musi się pogodzić z taką koleją rzeczy). Już nie wszyscy byli zachwyceni regularnymi zamrożeniami (bo nie mogli sobie o zmianie podyskutować), a teraz takie coś…
Debian wcale nie planuje regularnych cykli wydawniczych. Regularnie ma być ogłaszany freeze ale samo wydanie nastąpi "gdy będzie gotowe", na szczęście:)
Dokładnie. Ale kto z niesiedzących w Debianie wie jaka jest różnica…
mało kto wie jaka jest różnica pomiędzy kawą a cappucino więc nie wymagajmy zbyt wiele xD
Oczywiście ja pisałem o stabilnej wersji ,bo tylko takich używam,no chyba że by mi nie obsługiwało jajko sprzętu to skusił bym się wtedy dopiero na testing.Ogólnie to do tych najbezpieczniejszych Linuksów zaliczam Debiana i Slackware,zastanawiam się jeszcze nad Gentoo bo Arch to chyba coś jak Ubuntu i Suse
Arch to coś zdecydowanie innego niż ubuntu i Suse. Ta dystrybucja wręcz biegunowo się od nich różni. Jednak na serwer się raczej nie nadaje. Jest to dystrybucja ciągła, lubiąca nowości i mogą się w niej znajdować niewystarczająco przetestowane pakiety.
Ostatnio rozmyślałem o archu i doszedłem do wniosku że (moim zdaniem!) fajnie by było jakby przyjął on taki cykl wydawniczy jak slackware. Pelne wydania np co 3/6 miesięcy i current…
Bądź co bądź nie trzeba długo archa używać by trafić na dobre jajo przy aktualizacji
To ja już widzę rozwój Ubuntu. Debian w wersji 5.0, jest tak stary że inne dystrybucje już dawno go przewyższają, a repo testing, unstable – tym paczką, po aktualizacji, też wiele brakuje. A może być tak że za 2 lata te dwie dystrybucje się połączą i będzie jedna, tylko nie po to powstało Ubuntu, aby teraz ciągnąc Debiana na linie z dołka imieniem, starość. Tylko czy u Debiana, nie ma grupy ludzi, rezydentów i terminów?? – a może to w innej dystrybucji….
Może i w 5.0 pakiety nie są super najnowsze ale system za to pracuje stabilnie. Co z tego że regularnie wychodzi nowa wersja Ubuntu skoro zawsze tuż po wydaniu nowej wersji tego systemu było wielkie łatanie kwiatków które zostały w niej wykryte (przynajmniej tak było kiedy ja jeszcze go używałem). Z tego powodu Ubuntu odpada jako system na duży serwer produkcyjny.
Mówisz o ubuntu Desktop czy Ubuntu server?
Bo to drugie (obecnie!) bardzo przypomina stabilnego debiana z cyklami wydawniczymi co pół roku. Imho całkiem przemyślane i zorganizowane.
posiadam ubuntu 9.10 alfa i też jest stabilny….
Proszę o powagę… ;]
"tym paczką" – brrr… Skąd się biorą tego typu błędy? Hiperpoprawność?
Ja jestem za tą współpracą, jednak znając życie Debian znów się wypnie i stwierdzi, że zrobi wszystko sam!
Po pierwsze Debian niczego nie robi, bo tylko nazwa dystrybucji. Projekty wykonują ludzie. I to nie jest powiedziane, że zwiększając ich liczbę nagle poprawi się jakość dystrybucji.
a skąd zabiorą tych deweloperów w Canonical? pewnie od Kubuntu
jakby teraz nie było wystarczająco niedopracowane
czemu sądzisz że akurat od kubuntu?
tylko moje przypuszczenia, w końcu ich oczkiem w głowie jest główna dystrybucja czyli Ubuntu, nie ryzykowaliby chyba zabierając stamtąd ludzi – ale powtarzam, że to tylko moje przypuszczenia
Narazie "oczko w głowie" przez napięty plan wydawniczy dostaje coraz bardziej zadyszki. Samemu Ubuntu dobrze by zrobiło wydanie dwóch kolejnych edycji bez wpadek biorąc pod uwage krytyczne głosy, które pojawiły się w ostanim roku. Nadplanowe mrożenie Debiana może wprowadzić zbyt duże zamieszanie, bo siłą rzeczy gro opiekunów pakietów, programistów etc. skoncentruje się na repozytorium testinga. To Canonical może mieć nielichy problem ze snapshotem Sida, który będzie musiał przerobić by wydać 10.4.
Wydaje mi się że ekipa Debiana wydając go kiedy jest gotowy dobrze go testuje i jest zatem dopracowany, a jeśli miało by to być na szybkiego w cyklu wydawniczym jak Ubuntu ,to jest takie przysłowie "jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy" i już może być gorzej mimo większej liczby programistów.
masz rację co nagle to po diable tak było i jest np z opensuse zawsze robią wszystko oby zdąrzyć na premierę i zawsze przez to system jest niedopracowany, kiedyś było inaczej 10.0 10.3 teraz to jeden wielki bug… ładnie wyglądający
A czemu Canonical nie zwolni cyklu wydawniczego Ubuntu z dwóch razy na rok np. na raz na rok jeżeli ma problemy ze zbyt dużą ilością bugów w nowych wersjach?
Czy *musi* być nowa wersja systemu co pół roku? Czy użytkownikom jest to naprawdę potrzebne czy to tylko Shuttleworth tak sobie wymyślił?
Ja nadal używam 7.10 i w zupełności mi wystarczy.
Tobie 7.10 wystarcza, mi nie obsługuje sprzętu albo brakuje mi funkcjonalności.
To już instalacja nowszego jajka Cie przerasta?
Twój komentarz miałby choć odrobinę sensu gdyby canonical co pół roku zmuszał użytkowników do migracji na nowe wersje ubuntu. Przecież możesz sobie zmieniać co roku wersje, nikt cie do niczego nie zmusza – wsparcie masz 18 i 36 miesięcy dla LTS więc ocb?
Jak ktoś chce konserwatywny desktop ale z nowościami to zawsze polecam Debian stable jako główny system + poszczególne pakiety z testing/unstable/experimental. Od czego jest apt/preferences
?
Czyżbym kogoś uraził swoją opinią, że wstawił minusa?
Jadę na mieszanym systemie od kiedy pamięcią sięgam i nie potrafiłbym ograniczyć siebie tylko do jednego wydania.
Real nice design and fantastic content , nothing at all else we want : D.