Sun planuje pełne uwolnienie Javy
- Dodano: 23 kwietnia 2008
- Wprowadził: dasm
- Komentarze: 21
Sun Microsystems rozważa pełne wypuszczenie kodu źródłowego platformy Java.
Pomimo rozpoczętego w listopadzie 2006 procesu uwalniania, Java do dzisiaj nie jest w pełni wolna. Spowodowane jest to niemożnością udostępnienia na licencji GPL kilku bibliotek szyfrujących, bibliotek graficznych, silnika dźwięku i SNMP. W sumie daje to około 4% kodu całej platformy. Dlatego Sun podjął współpracę ze społecznością, by jak najszybciej pozbyć się tych problemów. W momencie gdy wszystko zostanie już wydane na wolnej licencji, zostanie udostępniona zmodyfikowana wersja OpenJDK.
Rich Sands, manager w Sunie
Zaangażowaliśmy się z open-source’ową społecznością Javy w zakończenie projektu OpenJDK, i poszczególne rzeczy nad którymi pracujemy to usunięcie wszystkich elementów do których nie mamy praw.
Dzięki takiemu posunięciu, Java uzyska status wolnego oprogramowania, co ułatwi jego instalację w dystrybucjach linuksowych.
Rich Sands
Mamy nadzieję, że jakiś ruch ze strony dystrybucji zobaczymy już w najbliższej przyszłości, być może przed JavaOne.
Więcej informacji: http://www.thestandard.com/news/2008/04/...-rest-java
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
21 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Znowu?
Tak samo jak MySQLa?
Spadaj trolu.
Kiedy ma rację
Pewnie tak. Sun niczego nie robi bezinteresownie.
Jak kazda firma. Z tym, ze Sun zawsze byl otwarty, wiec ladowanie ogromnej kasy w open source szczegolnie podejrzanie nie wyglada. Inaczej niz w firmach takich jak IBM, ktore zawsze byly zamkniete i regularnie wyznaczaly nowe standardy, jesli chodzi o bycie evil.
Gwoli scislosci – "status wolnego oprogramowania" niczego dystrybucjom nie ulatwi. Z prawnego punktu widzenia od lat nie ma z dystrybucja problemow.
Ulatwi, gdyz wolne oprogramowanie mozna spokojnie dolaczac do glownej galezi dystrybucji. Taka Fedora na przyklad nie ma MP3 a jave ma od wersji 7 czy 8. Czemu? Bo na mp3 jeszcze 4.5 roku jest patent, a java miala zamkniete zrodla.
Java od bardzo wielu lat miala otwarte zrodla – pamietam, ze jeszcze Sunowa Jave 1.4 kompilowalem, bo nie bylo binarki pod FreeBSD. Jedyne, co sie zmienilo, to licencja, na ktorej zrodla byly rozprowadzane.
jesteś pewien, że kompilowałeś maszynę wirtualną (java hotspot) a nie bibliotekę Javy?
Tak.
A chodzi oczywiście o wytworzenie się jakiejkolwiek społeczności wokół Javy – żarliwi zwolennicy Wolnego Oprogramowania, dla których licencja GPL jest swoistą odznaką jakości. Jak dotąd Sun finansował milionami dolarów rozwój standardowej biblioteki Javy którą to się tak chełpi. Czas więc wyrwać status monopolisty Microsoftowi. Niby słusznie i szlachetnie, ale…
Co Java tak naprawdę wnosi jako język programowania, poza przenośnością? Statyczny system typów rodem z lat 60-tych… rzekomo zwiększa poprawność i produktywność, ale ile produktywności zabiera klepanie deklaracji typów dla każdego wyrażenia jak i brak inkrementalnej kompilacji? Statyczne języki programowania to niekoniecznie ślepy zaułek, polimorficzny system typów z wnioskowaniem Hindley-Milner można nazwać postępem. Java z kolei to ślepe powielanie wzorców z czasów C.
Java generics, kalka template'ów C++. Oba to brzydki hack na przestarzały system typów. I co Java tak naprawdę zyskuje ze statycznego typowania? Produktywność? Nie sądzę. Wydajność? Informacji o typie i tak nie da się porzucić żeby zapewnić "bezpieczne" rzutowanie w górę; orzeczenie poprawności rzutowania w górę jest nierostrzygalne w czasie kompilacji. Co najwyżej z tych wszystkich obowiązkowych deklaracji da się wyciągnąć adres/offset/cokolwiek metody w czasie kompilacji. Dobrze wiedziec, że klepanie deklaracji typów każdej wartości nie idzie na marne.
Wreszcie, bez inkrementalnej kompilacji nie da się uniknąć cyklu: Zmień kod źródłowy. Skompiluj projekt do bajtkodu JVM. Jak działa, pisz unit testy. Jak nie działa, zadowól system typów do skutku wracając do początku cyklu.
Takie odrywanie się od pisania kodu ciekawie musi działać na koncentrację; żeby w ogóle skompilować, projekt trzeba doprowadzić do na tyle spójnego stanu, żeby skompilował się cały. W rezultacie kompiluje się dopiero po wklepaniu -nastu metod i błędów trzeba szukać testami jednostkowymi zajmującymi tyle samo co właściwy projekt.
Podsumowując: Java nie stanowi jakiegokolwiek postępu technicznego. Co prawda dysponuje imponującą biblioteką standardową zawierającą obsługę formatów i protokołów popularnych w danej chwili, jednak nie wyczerpuje to definicji postępu. Jeśli chodzi o semantykę i ekspresyjność języka, Java to bezmyślna kalka bezmyślnych kalk reprezentujących stan postępu programowania z lat 60.
Ksywka sugeruje trollowanie, ale sensownie piszesz, toteż się wypowiem
.
To co masz na myśli mówiąc 'Java' to tak naprawdę trzy różne rzeczy:
-język programowania ze statyczną kontrolą typów
-wspomniana imponująca biblioteka standardowa + wiele rozszerzeń
-wydajna maszyna wirtualna
Oprócz języka – javy – istnieje przecież możliwość użycia języków dynamicznych, jak JRuby, JPyton. To nie jest jakaś przyszłość, to już działa, jak chociażby framework Rails na JVM. Przy tym możesz używać biblioteki standardowej Javy, a i słyszałem (nie wiem jak to wygląda dziś) o planach udostępnienia EJB w aplikacjach Railsowych, co byłoby dopiero ciekawe – mówił o tym Wiktor Gworek na konferencji WarsJava w ubiegłym roku, warto zajrzeć na jego blog http://blog.mocna-kawa.com/ bo teraz będzie mówił o tym w Krakowie
.
Poza tym.. języki ze statyczną kontrolą typów nie zwiększają produktywności, zmniejszają za to ilość popełnianych błędów.
A co do generics… faktycznie, hack wyjątkowo paskudny…. ale działa
Tylko póki co Java gwarantuje najwydajniejszy kod przy bardzo dużej kontroli i łatwości szukania błędów. Niestety języki dynamiczne wydajnościowo są daleko za kompilatorami C/C++, a Java im dorównuje. Dodatkowo Java ma ogromny zestaw bibliotek i frameworków wspierających pisanie aplikacji. Wg. mnie ze względu na bardzo dobry optymalizator w kompilatorze JIT VM Javy, sporą przyszłość mają języki dynamiczne działające na tej platformie, ważne aby ich kod był kompilowany do bytecodeu JVM.
Java zmutuje
(jeśli jeszcze ktoś pamięta reklamy Microsoftu dotyczące Linuxa)
Jakie reklamy? Podaj linka bo jestem ciekaw
Dzięki takiemu posunięciu Sun nie będzie się musiał przejmować tą częścią kodu, która nie jest jego własnością. Będzie mógł całkowicie samodzielnie rozwijać javę, a do tego dostanie wsparcie dziesiątków wolontariuszy. Czysty interes.
nie to abym sie czepial – ale taki plan mieli od samego poczatku imprezy w uwalnianie (tj. od listopada 2006)
od tamtej pory prace nad przepisaniem wymienionych jako "nienadajace sie do uwolnienia" modulow nadal aktywnie trwaja.
no wlasnie problem jest z czcionkami. moze wreszcie ktos by sie tym zajal jakos rozsadnie?
Kiedy to pełne uwolnienie Sun-owskiej implementacji Javy dojdzie do skutku, będzie można ją traktować jak np. PHP, Perl, Ruby czy Python. Po prostu będzie można się spodziewać, że w wybranej/ulubionej dystrybucji będzie możliwość łatwego doinstalowania bibliotek Javy, dostosowanych do danego distro.
Póki co można oczywiście przymierzyć się do IcedTea
:
http://iced-tea.org
co znaczy dostosowanych?
Czy to oznacza, że w końcu będzie można zobaczyć wtyczkę do Firefoxa na 64 bity, bo w koncu komus zechce sie ja zrobic?