SCO wygrywa w sądzie i wraca do gry
- Dodano: 26 sierpnia 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 11
Mieliśmy już wyrok sądowy potwierdzający bezzasadność roszczeń, potwierdzoną dotkliwą karą finansową. Mieliśmy już nawet gwóźdź w trumnie. Lecz SCO, niczym Czarna Mamba z Kill Billa, potrafi wydostać się nawet z podziemi!
Sąd apelacyjny właśnie podważył decyzję z 2007 roku i to czy SCO Group faktycznie ma prawa do części kodu UNIX-a, który wcześniej został przypisany Novellowi rozstrzygnie się w kolejnym procesie!
Po sześciu latach batalia zaczyna się więc prawie od zera. Prawie, bo sąd nie wycofał się z decyzji o 3-milionowej karze jaką SCO miało zapłacić Novellowi.
Szef firmy, Darl McBride tryumfował w Salt Lake Tribune:
To nie jest koniec wojny, ale była to kluczowa bitwa i wygraliśmy ją. Teraz czas pójść dalej i stoczyć kolejną serię walk, na ścieżce do naszego ostatecznego zwycięstwa.
Prawnicy IBM i innych korporacji wykorzystujących Linuksa — szykujcie się więc do kolejnych spraw sądowych. SCO wraca do gry. A przynajmniej tak chciałby tego prezes.
Jeśli ktoś z Was ma sporo wolnego czasu, dostępny jest 55-stronnicowy PDF ze szczegółami ostatniego wyroku. Co ciekawe, SCO nadal pozostaje w trybie Chapter 11 bankrupcy, a o aktualnym stanie tego procesu informuje wczorajszy Growlaw.
Więcej informacji: http://www.groklaw.net/article.php?story...4142203182
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
11 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Toż to już się robi denne, jak hostoria o kupnie Yahoo przez Microsoft… A zarazem podobne do mody na sukces, gdzie ludzie zmartwychwstają xD
no no, tylko z dala mnie od Mody na Sukces! :>
tak to jest jak za plecami niby małej firemki stoją inwestorzy z korporacji takich jak M$ … Nawet jak firma SCO splajtuje to zaraz wyłoni sie kolejny nowy troll patentowy…
firma zombie
Dokładnie. Od początku były takie podejrzenie. Teraz po zmartwychwstaniu widać to, jak na dłoni
.
ta firma już od dłuższego czasu działa, no cóż, na rynku prawnym. I tak chyba zostanie. Chyba, że wyschnie źródło gotówki na opłaty sądowe.
Przypomina mi się dowcip prawniczy.
Po ukończeniu studiów prawniczych syn proponuję ojcu (staremu prawnikowi), że zastąpi go na jeden dzień w pracy, aby ten miał wolne po tylu latach harówki. Pod koniec dnia się spotykają i syn mówi:
- To było cudowne! Pierwszy dzień w pracy, a ja zakończyłem sprawę, która ty ciągnąłeś przez 5 lat!
- Też mogłem to zrobić już dawno temu, ale trzeba było opłacić twoje studia.
Nie wiem czemu mi się tak skojarzył;-)
Mój kolega ze studiów – był na prawie – mawiał zawsze "Dobry adwokat broni klienta do ostatniego centa".
Artykuł tendencyjnie sensacyjny. SCO nic nie wygrało a sąd niczego nie rozstrzygnął (poza podtrzymaniem orzeczenia o zaległych opłatach na rzecz Novella). Stwierdził tylko, że o tym, komu przysługują prawa wynikacjące z copyrightu musi rozstrzygnąć ława przysięgłych, a nie sam sędzia, bo sprawa jest zbyt skomplikowana.
Ponadto sam Darl McBride razem z zarządem SCO nie mają już nic do gadania, bo o wszystkim będzie decydować komisarz (syndyk?) wyznaczony przez US Trustee's Office. Możliwe, że nie będzie chciał ciągnąć procesu.
A tu link do właściwego artykułu w serwisie Groklaw.
"Prawnicy IBM i innych korporacji wykorzystujących Linuksa" powinno być chyba "Prawnicy IBM i innych korporacji wykorzystujących kod UNIX'a".
> Szef firmy, Darl McBride tryumfował w Salt Lake Tribune [...]
Najlepiej by było, gdyby ktoś frajera zastrzelił, i byłby spokój. Tak zazwyczaj rozwiązuje się pozornie nierozwiązywalne sprawy.