Rząd Danii przechodzi na otwarte formaty
9 lutego 2010, spookypld
Duński Parlament podjął decyzję, że od kwietnia 2011 instytucje rządowe będą używać otwartych formatów do oficjalnej komunikacji. Oznacza to m.in., że oficjalne dokumenty będą przesyłane w formatach ODF (Open Document Format). Jest to rezultat porozumienia z grudnia 2007 roku.
Po trwającej ponad cztery lata debacie Parlament Danii podjął decyzję o użyciu otwartych formatów do oficjalnej komunikacji pomiędzy instytucjami rządowymi. W ten oto sposób formaty XLS, DOC i PPT zostaną zastąpione przez ich otwarte odpowiedniki – ODS, ODT i ODP. Oznacza to, że jeśli Microsoft nie poprawi obsługi wolnych standardów, to Rząd Danii przestanie z nim robić interesy!
Decyzja nie oznacza automatycznego przejścia na oprogramowanie open source, aczkolwiek daje mu dużą szansę. Oprócz darmowego Sun OpenOffice.org otwarte formaty wspierane są przez inne, komercyjne pakiety biurowe, np. Corel Word Perfect Office.
Helge Sander, duński minister nauki chce, aby w przyszłości komunikacja odbywała się wyłącznie za pomocą otwartych standardów. Wierzy on, że są one lepsze niż opatentowane standardy, z których obecnie korzysta się na szeroką skalę.
Choć decyzja dotyczy wyłącznie instytucji państwowych, to najprawdopodobniej pociągnie to za sobą przejście na otwarte standardy również instytucji regionalnych.
News pierwotnie opublikowany pod adresem http://bit-tech.net.pl/rzad-danii-przechodzi-na-otwarte-formaty


W Polsce też oficjalnie obowiązują .ods, .odt, .odp a w praktyce wiadomo jak jest.
Daj namiary na decyzję jak możesz…
Dz.U.05.212.1766
ROZPORZĄDZENIE
RADY MINISTRÓW
z dnia 11 października 2005 r.
w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych
ZAŁĄCZNIK Nr 2
FORMATY DANYCH ZAPEWNIAJĄCE DOSTĘP DO ZASOBÓW INFORMACJI UDOSTĘPNIANYCH ZA POMOCĄ SYSTEMÓW TELEINFORMATYCZNYCH UŻYWANYCH DO REALIZACJI ZADAŃ PUBLICZNYCH
L.p. 2.5
Nazwa skrócona standardu oraz jego wersja: Open Document wersja 1.0
Oryginalna pełna nazwa standardu: Open Document Format for Office Application
Opis standardu: Otwarty format dokumentów aplikacji biurowych
Organizacja określająca normę lub standard: OASIS
w praktyce wszedzie latają pliki doc i xls, a kazdy przetarg panstwowy zawiera słowa Microsoft Windows i Microsoft Office (lub równoważne) …
Warto wspomniec o dwoch rzeczach:
1. Microsoft Office wspiera ODF od dosyc dawna (od Office 2007 SP2).
2. OpenOffice.org domyslnie zapisuje w formacie ODF innym niz ten, ktory zostal ustandaryzowany. Trzeba za kazdym razem recznie zaznaczac, ktorej wersji ODF uzyc.
1.Przypomnijmy jak wspiera szczególnie zapis w excelu, który de facto da się tylko otworzyć w excelu bo na innych pakietach wychodzą bzdury. Sprawa jest dość skomplikowana ale wina leży po stronie microsoftu aczkolwiek jest też nie co winy innych.
2.Głupoty. Narzędzia=>Opcje=>Ładuj/Zapisz=>Ogólne=>Zmienić z wersji ODF 1.2 na 1.0/1.1
W przypadku Excela wina leży częściowo po stronie OASIS
Tu chodzi o to jak to wszystko było implementowane.Z OASIS też w pewnym sensie o to chodzi bo dopiero w 1.2 pojawił się OpenFormula. Jak pamiętam chodzi chyba iż ms mówi że po przez brak jednolitego standardu w odf 1.0 takiego jak openformula w odf 1.2 zapis formuł jest hm ‘dowolny’ i chyba chciano się oprzeć o OO tylko ms stwierdził że to jest słabo udokumentowane co jest swoistą hipokryzją ponieważ sposób zapisu formuł jest reiplementacją tego z excela i kiedy to pisano dla OO dokumentacja microsoftu była strasznie słaba. Ms powiedział że nie użyje openformula bo ten wchodzi w skład odf 1.2, bo niby się przejmują światowymi standardami przepraszam przejmują się jak jest im to na rękę. Jak rok temu to czytałem to chyba o to chodziło, jak coś przepraszam za bzdury
@revcorey: Chodzi po prostu o to, ze ODF (standard) ma dziury – pewne kluczowe rzeczy, takie jak interpretacja wzorow, nie sa w nim w ogole ustandaryzowane. Efekt jest taki, ze standard standardem, a w praktyce zrobienie dzialajacej implementacji i tak wymaga eksperymentow i testowania wszystkiego ze wszystkim.
ODF 1.2, jak slusznie zauwazyles, standardem nie jest – i nie wiadomo, kiedy bedzie, zwazywszy ze podstawowy powod standaryzacji przestal istniec.
Efekt jest taki, ze arkusz zapisany w standardowym ODF wcale przenosny nie jest.
“podstawowy powod standaryzacji przestal istniec.”
pojawił się niezaimplementowany przez NIKOGO “format rodem z Redmond”?
@revcorey: Dokladnie to samo masz w przypadku proby uzycia arkusza w ODF w czyms innym – slynna historia z “2+2=5″, kiedy wyszlo na jaw, ze tworcy ODF zapomnieli ustandaryzowac dosyc istotnego kawalka funkcjonalnosci zwiazanej z arkuszami wlasnie.
Mógłbyś rozwinąć kwestię 2+2?
@Kwant: To cos, co wyszlo przy okazji implementacji importu ODF-a w MS Office; ten sam blad dotknal tez innego oprogramowania. Wytlumaczenie masz tu:
http://blogs.gnome.org/mortenw/2005/06/16/opendocument-for-spreadsheets/
http://www.linux.com/archive/articles/47942
(REPOST, bo komentarze gina.)
@Kwant: To cos, co wyszlo przy okazji implementacji importu ODF-a w MS Office; ten sam blad dotknal tez innego oprogramowania. Wytlumaczenie masz tu:
http://blogs.gnome.org/mortenw/2005/06/16/opendocument-for-spreadsheets/
http://www.linux.com/archive/articles/47942
To prawie jak z ze standardem Office Open XML, któremu nie do końca odpowiadają pliczki z “x” generowane przez program MS.
“1. Microsoft Office wspiera ODF od dosyc dawna (od Office 2007 SP2).”
Dla lwiej części użytkowników MS Office’a, którzy mają MS Office’a 2003 trochę ma to małe znaczenie.
Bardziej liczy się w tym momencie dodatek od SUNa, który dodaje obsługę plików odf do pakietu biurowego MS.
“2. OpenOffice.org domyslnie zapisuje w formacie ODF innym niz ten, ktory zostal ustandaryzowany. Trzeba za kazdym razem recznie zaznaczac, ktorej wersji ODF uzyc.”
Tym wpisem udowadniasz tylko, że nie masz nawet najbardziej podstawowej wiedzy nt. OpenOffice’a.
Możesz sobie nawet ustawić, aby domyślnie zapisywał ci do formatu MS Office 97/2000/XP.
Naprawdę mnie dziwią ci “ewangeliści z MS”, płacą im za to czy co?
@trasz: ad. 2: Wystarczy raz zaznaczyć w konfiguracji i zapisuje w formacie zgodnym domyślnie.
ad. 1: Zapomniałeś dodać, że robi to znacznie gorzej od konkurencji.
“2. OpenOffice.org domyslnie zapisuje w formacie ODF innym niz ten, ktory zostal ustandaryzowany. Trzeba za kazdym razem recznie zaznaczac, ktorej wersji ODF uzyc.”
Ktoś tu chyba pryka FUDem.
Duśnki ?
A nie Duński?!
:/
jakby to ujal Egon Olsen, “amatorzy, fajtlapy,
socjaldemokraci” (-:
To początek końca pakietu biurowego MS w Danii.
W sytuacji, gdy obowiązuje format odf, odpadają wszystkie “wynalazki MS”, które powodowały, że niektórych plików (zwłaszcza z makrami) nie można było otworzyć na czymś innym niż produkt rodem z Redmond.
A wtedy drastycznie spada potrzeba używania MS Office’a zamiast np. OpenOffice’a czy Lotus Symphony.
@mby7930: echhh… młodość, naiwność, idealizm
Tak naprawde, w tej decyzji ważne jest tylko to, ze wszystkie aplikacje biurowe będą miały równe szanse. Nie bedzie w dlugim okresie czasu takze efektu vendor lock-in. To jest super.
W Danii wiec nie bedzie juz znaczeni czy uzywasz Worda czy KOffice czy AbiWorda, uzywaj czego chcesz – to obojetne
>>W Danii wiec nie bedzie juz znaczeni czy uzywasz Worda czy KOffice czy AbiWorda, uzywaj czego chcesz – to obojetne<<
Oczywiście, że nie będzie znaczenia, w sumie nigdy nie miało znaczenia, bo drugi tak MS/Apple centryczny kraj w Europie ciężko znaleźć. Poziom świadomości informatycznej Duńczyków jest żałosny, większość – i już nie mówię o zwykłych ludziach z ulicy, ale pracownikach IT, nawet nie jest świadoma że coś takiego jak np. Linux istnieje, komputer zawsze = win/apple. Nie uświadczysz tam w kioskach żadnego pisma o Linuxie czy wolnym oprogramowaniu (w jęz. duńskim nie ukazuje się ani jeden tytuł), w necie nie istnieją żadne grupy dyskusyjne związane z wolnym oprogramowaniem (tzn. fizycznie istnieje kilka, ale ruch rzędu 1-3 postów na miesiąc można uznać za całkowity brak zainteresowania tematem). Byłem tam kilkanaście razy, mam znajomych, więc wiem o czym mówię. A o tym, co mi opowiadał kuzyn, admin z Danfosa, jak był na szkoleniu IT w Dani, i jak wygląda IT w Danfosie, to książkę bardzo wesołą możnaby napisać.
“bo drugi tak MS/Apple centryczny kraj w Europie ciężko znaleźć”
Cóż, trudno się nie zgodzić.
W większości tych małych, europejskich kraików przez lata rządzili Amerykanie.
Tym bardziej dziwi decyzja ichniego parlamentu, gdyż godzi ona bezpośrenio w interesy jednej z agend rządu USA, jaką jest firma MS.
@qliver: Jakbys nie zauwazyl, ogolna regula jest taka, ze im kraj bogatszy, tym mniej go obchodzi rezygnacja z komercyjnych rozwiazan. Dlatego pierwsze w zachwytach nad Otwartymi Standardami byly rozne Argentyny i Republiki Konga, natomiast USA i europa zachodnia mialy kwestie gdzies.
W calej sprawie nie chodzi o zadna “swiadomosc informatyczna”, tylko o relacje cen. W krajach bogatych oprogramowanie jest tanie w stosunku do sily roboczej – wiec oplaca sie troche zaplacic, jesli pracownik bedzie pracowal wydajniej. W krajach ubogich jest na odwrot, wiec taniej pracownikom dac to, co jest za darmo, nie patrzac na funkcjonalnosc, i kazac im kombinowac.
“ogolna regula”
I pewnie dlatego m.in. bogate Niemcy wyprzedzają różne kraje Trzeciego Świata w procentowym wykorzystaniu OpenOffice’a?
Trasz ty na prawdę jesteś ideologicznie ostro walnięty, albo masz dobrą kasę za swoje propagandowe wypowiedzi.
Po co ty człowieku siedzisz cały czas na stronach linuksowych?
Z twoich wypowiedzi wynika, że masz jakieś pojęcie o tym co piszesz, jednak sam dobrze wiesz, że wkoło wypisujesz bzdury!
Przyznaj się w końcu gdzie pracujesz zatwardziały propagandzisto!
Przypuszczam jednak, że i tak tego nie zrobisz, bo jesteś miękką fają!!!
Trasz niestety miał tu rację.
Relacje cen są bardzo istotne, a przede wszystkim zysk dla biznesu z używania topowego i jednocześnie najpopularniejszego rozwiązania, kolosalny (mówię tu niestety o MS Office).
Sam używam wyłącznie OpenOffice/StarOffice od kiedy Sun Microsystems wydał pierwszą darmową wersje StarOffice – niedługo po zakupie niemieckiej firmy – twórcy StarOffice.
Tak, tak, OpenOffice.org ma silne korzenie Niemieckie – może to dlatego Niemcy tak go lubią.
Nie mnie jednak jestem dzień w dzień naocznym świadkiem, że w gospodarce kapitalistycznej liczy się efektywność i wszystkie narzędzia muszą temu rygorowi sprostać – niech kosztują dużo więcej, jeśli ma się być 10% efektywniejszym.
(dodaje, bo wyszło głupio i pro M$)
OpenOffice.org, czy inne narzędzi wspierające domyślnie ODF, musi być godną alternatywą dla MS Office, aby chciał z niej skorzystać biznes.
A jak biznes skorzysta to i rządowe też, a wtedy i ogół.
A propos standardów dokumentów w różnych krajach – w Norwegii rząd nie chce OOXML, zalecają PDF i HTML, ODF też jest używany:
http://computerworld.co.nz/news.nsf/technology/ooxml-not-suitable-for-norwegian-government-says-study
Tylko że ta analizę zrobił człowiek i jego firma który jest zagorzałym przeciwnikiem MS. To tak jak by RedHata zapytać który system operacyjny jest najlepszy na świecie.
To bardzo śmierdzi przekrętem ….
Tak, bo ludzie, co nie lubią Microsoft-u od razu spiskują przeciwko niemu
. Jeżeli firma tego człowieka nie zajmuje się usługami/programami dostępnymi systemy operacyjne, to czemu widzisz przekręt?
OOXML od ECMA jest standardem ECMA. Natomiast standardem ISO jest OXML, więc dlaczego ktoś by chciał używać OOXML? Jeszcze należy spojrzeć, że pakiet biurowy Microsoft-u nie obsługuje OOXML od ECMA. Nie obsługuje również OXML. Nie ma sensu stosować OOXML obsługiwany przez Word-a, gdyż to nie jest standard. Nie ma też sensu stosować OOXML od Ecmy, bo nie ma pakietu biurowego, któryby to należycie obsłużył. Podobnie jest z OXML, który dopiero jest jakby tworzony przez ISO.
@revcorey
I to jest właśnie największa hipokryzja zwolenników otwartych standardów takich jak TY. Inni muszą się ich trzymać bo inaczej to są bleee. Ale jak taki OO robi to sobie jak chce to jest OK. byle by dokopać MS.
a skąd wiesz że ja jestem zwolennikiem otwartych standardów? Jak już mówiłem sprawa jest skomplikowana. Mógłbyś rozwinąć tezę o robieniu jak się chce? OO używa teraz odf 1.2 domyślnie bo jest openformula, wcześniej było de facto oparte o rozwiązania microsoftu. Pliki odf przechodzą walidację na poprawność z odf(1.0/1.1) chociaż nie pokazuje to hmm że zaimplementowano wszystko zgodnie z zamysłem twórców standardu. Na litość boską to są pliki xml a sam standard też wszystkiego nie opisze ci. Pewna dowolność jest zawsze implementacje tego samego standardu mogą się różnić ale warto zachować jak najwyższą możliwą kompatybilność.
“Pliki odf przechodzą walidację na poprawność z odf(1.0/1.1) ”
miało być
“Pliki odf z OO przechodzą walidację na poprawność z odf(1.0/1.1)”
“I to jest właśnie największa hipokryzja zwolenników otwartych standardów takich jak TY. Inni muszą się ich trzymać bo inaczej to są bleee.”
poczytaj Gombrowicza: nawet brak formy jest jednym z rodzajów formy
ODF jest dostępny dla każdego bez ograniczeń, z formatem doc (wersja 97/2000/XP) zaś są różne problemy.
I odniosę się jeszcze do samych otwartych standardów.Czemu są ‘lepsiejsze’? Bo nie pozwalają na vendor-lock-in i wzmagają konkurencję. Mnie naprawdę nie interesuje czy w firmie będę korzystał z oprogramowania open source czy closed source(w urzędach jestem za tym żeby używać oprogramowania które ma sens ekonomiczny). Tylko żeby była możliwość przenoszenia plików między programami bez problemu, a nie że się nie da albo twórcy programów(obojętnie na jakiej licencji) domyślali się jak dany zreimplemenotwać i wyszło jak wyszło. Zauważ że nie odnoszę się do funkcjonalności ms office bo jest ona duża itp. i nigdy na samym programie psów nie wieszałem(ba korzystałem ostatnie pół roku z accessa, pomińmy to że nienawidzę tego typu baz), tak samo jak nigdy nie mówiłem że visual studio jest do niczego, ba broniłem na różnych forach(a może nawet tu) windows jeśli idzie o to że niby pełno błędów itd.
@revcorey: po co mu się tłumaczysz?
Zrobiłem sobie przerwę między różniczkami to czymś musiałem się zająć
Otwarte standardy są lepsze same przez siebie, bo każdy zainteresowany podmiot(jeśli ma na tyle pieniędzy) może brać udział w dyskusji nad ich ostatecznych kształtem. Dlatego też otwarte standardy są zazwyczaj dojrzalsze, a mogą też być wykorzystane w przeróżnych zastosowaniach. Microsoft gdzieś tak po 2003 roku dopiero zaczął coś wprowadzać z na wzór aplikacji XML-a(bo aplikacjami XML-a one nie są) do swojego pakiety biurowego(przykładem jest Microsoft OOXML).
@Sławek: W efekcie mamy dojrzaly, dopracowany i otwarty standard ODF, w ktorym zapomniano ustandaryzowac sposob zapisu formul. ;->
Błędy, które są poprawiane znamionują rozwój.
Cóż można powiedzieć o kupionym przez MS “standardzie”, którego implemntacji po prostu nie ma.
@mby7930: Po pierwsze, ten blad nie zostal poprawiony. Nadal nie ma nowszej wersji standardu, ktora usuwalaby ta dziure.
Po drugie: jakos konkurencji udaje sie tego typu “znamion rozwoju” uniknac – OXML jest funkcjonalnie sporo przed standardowym ODF-em (ktory nie ma wsparcia dla pracy grupowej, ma problemy z dostepnoscia (w sensie, accessibility) i nie standaryzuje zapisu arkuszy kalkulacyjnych) i nie zawiera tego typu dziur.
Ciezko powiedziec, czy jest tak dlatego, ze firmy probujace zmusic rzady do narzucenia uzytkownikom migracji na ich oprogramowanie poprzez przelobbowanie ODF-a musialy sie spieszyc, czy po prostu developerom OpenOffice.org brakowalo doswiadczenia. Tak czy inaczej, ODF jest dziurawy.
@revcorey: Fajna teoryjka. Tyle, ze w rzeczywistosci jest na odwrot – standardem dokumentow obslugiwanym przez najwieksza ilosc oprogramowania biurowego jest… stary DOC. Obsluguje go prawdopodobnie wszystko, co aspiruje do miana pakietu biurowego. ODF-a z w miare popularnych rozwiazan obsluguje ile, polowa?
“najwieksza ilosc oprogramowania biurowego jest… stary DOC”
Ale JAK go obsługuje, jeżeli nawet sam MS Office 2000 ma problemy z prawidłowym odczytaniem zbioru utworzonego przez MS Office 2003
A na pewno większa liczba edytorów obsługuje np. RTFa
@mby7930: Stara wersja owszem, moze miec jakis problem z rozjezdzajacym sie formatowaniem – ale ODF-a nie przeczyta w ogole. Zreszta w przypadku ODF-a problemy z wymiana danych dotycza nawet aktualnych wersji, dzieki dziurom w standardzie.
Trasz, ale chyba zmierzamy do tego by to zmienić, by zastąpić doc/xls, ODF’em, bo płyną z tego same korzyści.
Więc po się użalać nad popularnością DOC?
Palenie papierosów też jest popularne, ale wiemy, że nie jest to dobre.
Ale ja jestem zagorzałym zwolennikiem otwartych standardów i co mi zrobisz?
Jak piszę artykuł, tworzę diagram, czy podsumowuję wydatki, to lubię mieć świadomość, że informacje te będą zapisane w taki sposób, który umożliwi mi ich bezproblemowe otwarcie za 5 a może 10 lat – to właśnie próbują dać otwarte standardy.
Jak bym miał duży własny biznes, to bym pewnie z powodu MS Office nie mógł spać po nocach.
Z OpenOffice.org podajesz tu typowy “problem”, że aplikacja żyje i się rozwija, więc i format jest rozwijany i dopieszczany, a jak się już dowiedziałeś Recoverey, stare ustandaryzowane formaty są nadal wspierane, więc o co chodzi?
Nie wiem czy wiesz, ale do wszystkich wersji ODF dostępne są schematy w formacie RelaxNG – możesz je sobie skonwertować do XML Schema i nawet wpuścić nawet do Java’owego JAXB, lub .NET’owego narzędzia xsd.exe, aby Ci wygenerował model klas “bindujących” do XML i używać od zaraz ODF 1.2 w Java lub .NET.