Recenzja Kubuntu 9.04
- Dodano: 8 maja 2009
- Wprowadził: barteqx
- Komentarze: 69
Jak działa mix KDE 4.2 i Ubuntu 9.04? Jakie są zalety i wady nowego środowiska? Na te i inne pytania dotyczące Kubuntu 9.04 odpowie ten artykuł.
Kubuntu, w wersji 9.04, oferuje nam znaną z Ubuntu łatwość obsługi systemu, a zarazem daje nam zupełnie zmienione i unowocześnione środowisko KDE 4.2. W K Desktop Environment zaszło ostatnio wiele kontrowersyjnych zmian. Projekt zyskał wielu zwolenników i tyle samo wrogów. Pierwsi gloryfikują KDE za świeże spojrzenie na pulpit, zaś drudzy zarzucają mu brak stabilności. Jak zastosowanie najnowszej wersji środowiska spod znaku dużego „K” wpłynęło na działanie znanego i lubianego Ubuntu? Sprawdźmy!…
Wraz z artykułem stratuje blog o Linuksie i OpenSource. Jest to chyba pierwszy blog tego typu w polskim, komercyjnym portalu. Zapraszam do czytania i komentowania!
Więcej informacji: http://www.chip.pl/blogi/linuxblog/2009/...kde-ubuntu
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
69 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Miło, że powstał taki blog.
"stratuje blog o Linuksie i OpenSource"
zglaszalem wczoraj…
Fajnie, że powstał taki blog, a jeszcze fajniej,
że ktoś wreszcie raczył zauważyć i głośno o tym powiedzieć, że Kubuntu to nie ubuntu!!!
Dotychczas to miałem takie wrażenie, że Kubuntu istnieje tylko po to, żeby
poprawiać statystyki ubuntu.
Miejmy nadzieje, że to się w końcu zmieni.
No muszę się przyznać, że to ja prowadzę bloga.
Mam nadzieję, ze się miło czyta. Będę co jakiś czas pisał troszkę więcej o KDE. Czasami skrytykuje Apple i Microsoft – jak to bywa na blogu
Kurcze strasznie mi się nie podoba wygląd okien w KDE4 w zależności od systemu czy dystrybucji pasek na pulpicie się różni ale wygląd okien już nie.
Można zmieniać wygląd okien w centrum sterowania ale to się tyczy chyba tylko aplikacji kde3/qt3 bo żeby zmienić wygląd okien w kde4 to trzeba podmieniać pliki
Czy się mylę?
bo jak już używam jakiegoś *nixa to z GNOME ale od czasu do czasu sprawdzam KDE aż znowu mi się spodoba
Może to trochę moje zboczenie, ale kolumna z lewej rozprasza nieco wzrok. (Mam zeza i tym bardziej to czuć)
"No muszę się przyznać, że to ja prowadzę bloga.
Mam nadzieję, ze się miło czyta. Będę co jakiś czas pisał troszkę więcej o KDE. Czasami skrytykuje Apple i Microsoft – jak to bywa na blogu
"
Czyli a priori zakładasz, że dzieli się to na "tych dobrych" i "tych złych".
Gratuluję dziennikarskiej rzetelności i obiektywności.
Od kiedy bloger to dziennikarz?
polaroid: MS i Apple sa zli, nie wiedziales? : )
Od kiedy dziennikarstwo ma być obiektywne?
"ktoś wreszcie raczył zauważyć i głośno o tym powiedzieć, że Kubuntu to nie ubuntu!!!"
Jak nie jak tak?
co racja to racja. powinno zreszta sie zrobic KNU.
Knu's Not Ubuntu : )
MichalK – Tu sobie możesz poczytać, żeby się dokształcić: Kubuntu
A jak byś miał trudności z czytaniem to specjalnie dla ciebie zacytuje fragment:
"Projekt Kubuntu ma być dla KDE tym, czym jest Ubuntu dla GNOME..".
Tak że chyba nawet ty widzisz tu wyraźnie, że Kubuntu to nie Ubuntu!
Według mnie kubuntu to doskonały przykład jak odstraszyć ludzi od kde. O ile ubuntu + gnome świetnie współgra to kubuntu, no cóż… Kubuntu to taka dystrybucja drugiej kategorii, robiony na odwal się, żeby była. Moim zdaniem jeśli chodzi o kde 4.2 to obecnie najlepszą implementację ma mandriva 2009.1
Nie zgodzę się. Mam Kubuntu i sprawuje się lepiej niż w openSUSE, który powinien lepiej współpracować.
Fajnie jest, że mamy tam czyste KDE, bez zmian w wyglądzie, backportów i innych udziwnień, które powodują później niestabilną pracę.
@wini Zarówno w ubuntu mozna zainstalować kde i nie bedzie sie to niczym roznic od kubuntu jak i w kubuntu gnome i masz ubuntu jako ze repozytoria sa te same, wiec jest to to samo. Czytanie nie zwalnia od myslenia ;p
MichalK – skąd się biorą takie ofermy jak ty?
Nie będę ci tu wszystkiego tłumaczył bo szkoda mi czasu na takiego fanboya
jak ty. Podałem ci linka do wikipedi, nawet pofatygowałem się i zamieściłem ci fragment który tłumaczy czym jest Kubuntu.
Po takiej lekturze to nawet małpa by zrozumiała o co chodzi – a ty rżniesz głupa i udajesz, że nie zrozumiałeś!!!
@wini: ostaw te grzybki : )
@wini: Zaraz, zaraz. Canonical prowadzi dla swoich systemów repozytorium, gdzie są wszystkie pakiety z każdego wydania. System bazowy to oczywiście kernel, programy i usługi wspomagające (jak np. udev, hal), oraz tzw. userland GNU. Mechanizm instalacji pakietów jest jednakowy (apt-get + dpkg). Wszystkie *buntu to w rzeczy samej jeden system, bo na każdym można zainstalować dowolne pakiety z tego samego repozytorium. Tyle miał na myśli MichalK.
Ja dodam jeszcze, że da się m.in. zainstalować ręcznie Debiana czy Ubuntu, nawet spod innego systemu operacyjnego. Jeden mały debootstrap, pusta partycja i połączenie sieciowe – no, jeszcze konfiguracja zgodnie z dokumentacją i system bazowy już działa. Co dalej będzie z takim pingwinem – czy to będzie serwer www (np. apache2), poczty, desktop, czy jeszcze co innego – zależy już od następnie instalowanych pakietów. Powiem nieskromnie, że ja sam, niżej podpisany, pomagałem w swoim czasie deweloperom Debiana i Ubuntu odświeżyć podlinkowane powyżej strony, bo przy którejś zmianie wydania stare instrukcje przestały działać. Stąd dla mnie do dziś prawdziwe jest stare powiedzenie: Linux to Linux to Linux – a podobnie jest z Ubuntu (serio!).
Jeśli więc mówimy o różnicach, to Ubuntu, Kubuntu, Xubuntu, Edubuntu itd. różnią się DOMYŚLNYM zestawem pakietów. W związku z tym istnieją przecież metapakiety takie jak ubuntu-desktop, kubuntu-desktop, xubuntu-desktop, edubuntu-desktop, czy edubuntu-desktop-kde. Gdyby chcieć dystrybuować wszystkie te pakiety naraz, wraz z wynikającymi z tego zależnościami, obraz ISO nie mieściłby się na płycie CD tylko byłby o wiele większy. A i tak niewielu osobom byłoby to faktycznie potrzebne. Stąd pewniejszy sposób dotarcia do nowych użytkowników – płyta LiveCD nie jest zbyt duża i co istotne, można w skończonym czasie ją pobrać (u nas w Polsce rozpuściliśmy się kilkumegabitowym Internetem, ale nie zawsze tak było, a i jeszcze nie wszędzie jest tak różowo).
Z technicznego punktu widzenia można na jednym systemie linuksowym zainstalować wiele środowisk graficznych, a na ekranie logowania wybierać jedno z nich, które ma być uruchomione po zalogowaniu użytkownika. To się nazywa sesja (poszukaj, a znajdziesz). Pakiety *-desktop z (Ku/Xu/U)buntu określają także m.in. domyślny temat usplash (ekranik z paskiem wyświetlany przy starcie i zamykaniu systemu) czy wygląd ekranu logowania (jak np. gdm czy kdm). Ale czy zainstalowanie jakiegoś konkretnego pakietu ze środowiskiem graficznym zaraz zmienia cały system operacyjny na inny? Jeśli tak uważasz, to niestety nie masz racji. Przecież można użyć do instalacji systemu płyty Ubuntu, odinstalować ubuntu-desktop (zostaje system pracujący w trybie tekstowym, nota bene świetny na serwer
) a zainstalować w zamian pakiet kubuntu-desktop. Można też doinstalować kolejne środowiska (xfce, xpde, fluxbox i inne), choćby po to aby je sobie obejrzeć. To naprawdę nie wymaga formatowania partycji i instalowania wszystkiego od nowa, to cały czas ten sam system.
Inna sprawa, że za rozwój pakietów stanowiących podstawę dla ubuntu-desktop (wraz z zależnościami) odpowiada Canonical, zaś za rozwój np. kubuntu-desktop (i zależności) odpowiada zespół Kubuntu. Jeśli to stanowi dla Ciebie wyróżnik "inności" Kubuntu i Ubuntu, no to niech Ci będzie. Ale jakoś mi ten punkt widzenia nie odpowiada, dla mnie to wszystkie te U/K/X/* grupy WSPÓŁPRACUJĄ, bo przecież jako deweloperzy czytali chyba Manifest Ubuntu i kodeks postępowania, czy oryginalny Code of Conduct (tzw. CoC).
@wini: zanim znów będziesz chciał różnicować Ubuntu, przeczytaj powyższe artykuły, dadzą ci do myślenia.
No!
Jeszcze ideolog nam się tu trafił!
Powiem szczerze – komunistą nie jestem i nigdy nie byłem, tak że żadnych
manifestów czytał nie będę.
Widzę, że straszny fanboy z ciebie – tylko nie wiem czego!!!
Tak z grubsza to podstawową różnicą *BUNTU w stosunku do innych dystrybucji jest to, że dostajesz tu kompletny system operacyjny zoptymalizowany pod
gnome – ubuntu lub kde – kubuntu. Tak że instalowanie kde na ubuntu lub gnome na kubuntu na pewno mija się z celem tej dystrybucji.
I tu jeszcze może dam ci coś, co pomoże ci się zastanowić nad tą 'wspaniałą, zgodną, współpracującą i wspierającą się' rodziną BUNTU:
Premiera BUNTU 9.04
Ile się pisze o 'zgodnej rodzinie' BUNTU
I tu jeszcze może na zakończenie, poza tematem dodam linka do ciekawej dystrybucji opartej na gentoo:
Sabayon Linux 4.1
Według opisu całkiem ciekawie się prezentuje i może nie jest aż tak przesiąknięta ideologią.
Miało być wszystko w jednym poście, ale nie wiem dlaczego, ale w całości nie mogłem wysłać.
wini, widze, ze to nie grzyby. to klej albo
rozpuszczalnik…
@wini: Piszesz:
Jeszcze ideolog nam się tu trafił!
Powiem szczerze – komunistą nie jestem i nigdy nie byłem, tak że żadnych
manifestów czytał nie będę.
Wiesz co, smutno mi. Właściwie to po takim postawieniu sprawy przez Ciebie nie chce mi się odpisywać. Bo nawet nie wiesz o co chodzi a obrażasz. I po co?
"Kod postępowania" dotyczy się kilku całkiem ludzkich i normalnych rzeczy:
* Bądź rozważny.
* Zachowaj szacunek.
* Współpracuj.
* W przypadku nieporozumień zasięgaj opinii innych.
* W przypadku wątpliwości poproś o pomoc.
* Odchodź z wyobraźnią.
Gdyby deweloperzy Gentoo stosowali się choć do niektórych powyższych zasad, a nie żarli się między sobą, nawet nie musiałbyś dziś pewnie czytać moich wypowiedzi. Bo używałbym sobie dalej spokojnie Gentoo (jak to robiłem przez prawie 4 lata) i świat byłby piękny. Zresztą, między deweloperami Sabayon i Gentoo też nie zawsze jest miło.
Widzę, że straszny fanboy z ciebie – tylko nie wiem czego!!!
Dociekliwa ze mnie dusza i nie boję się eksperymentować. Chyba więc jestem fanboyem (lub raczej: fanmanem) obiektywnej prawdy w informatyce. W końcu, jest w niej tyle fascynujących problemów oczekujących na rozwiązanie.
Tak z grubsza to podstawową różnicą *BUNTU w stosunku do innych dystrybucji jest to, że dostajesz tu kompletny system operacyjny zoptymalizowany pod
gnome – ubuntu lub kde – kubuntu.
I tu się z tobą zgodzę. Znam także kilka innych dystrybucji, które też głównie wspierają jedno z tych środowisk graficznych. Choć są i wyjątki, np. PCLinuxOS czy Fedora w odmianach na KDE i GNOME, wydawane naprzemiennie lub w zbliżonym czasie.
(Przy okazji: znasz jakieś inne środowiska na biurko? Czy dla Ciebie Linux to tylko KDE lub GNOME i dwie drużyny nie lubiących się nawzajem użytkowników? Podpowiedź: jest nieco inaczej.)
Tak że instalowanie kde na ubuntu lub gnome na kubuntu na pewno mija się z celem tej dystrybucji. (wytłuszczenie dodane)
Obawiam się, że zbytnio generalizujesz.
@nat: widze, ze to nie grzyby. to klej albo rozpuszczalnik…
nat, zachowuj się
Dzięki!
hehe… "zachowuj sie. zle bo zle, ale sie zachowuj" : )
wini swego czasu sugerowal, ze uzywam THC do sniadania,
sprostowalem, ze kofeine, to teraz ja mu sugeruje alifaty
i ksyleny! ]: )
A ja nie wiedziałem, że już to dyskutowaliście. No to się nie wtrącam więcej
@wiktorw: z ta wolnoscia to polegli z kretesem. oczywiscie
do Canonical pretensji nie mam, ale spolecznosc maja dosc
nieswiadoma w tej kwestii.
notka do "wrogow" rms/fsf/gpl/itp: powyzsze bylo stwierdzeniem
faktu, nienacechowanym emocjonalnie, ani nie mialo za zadanie
wartosciowania, kazdy minus do tego komentarza bedzie swiadczyl
o negowaniu przez dawce faktu, ze wiekszosci userow wolnosc
oprogramowania kompletnie nie obchodzi. to czy "stety", czy
"niestety" jest odrebnym problemem.
ino szkoda, że na distrowatch kubuntu i ubuntu nie są liczone jako jedno, ale dobrze, że kilka środowisk jest jako tako wspieranych, bo nie wiem czy canonical wspiera kubuntu, kiedyś kubu było pod opieką społeczności.
Nie obraź się, bo naprawdę nie mówię tego, żeby się na tobie wyżywać, ale widać, że chyba jesteś w miarę nowym użytkownikiem GNU/Linuksa, bo na w recenzji prawie w każdym akapicie ujawniasz swoje kompleksy względem Windowsa. Podejrzewam również, że jak na neofitę przystało popełniasz też grzech nadgorliwości próbując przepychać GNU/Linuksa nawet w zastosowaniach do których gorzej się nadaje niż Windows. Na pocieszenie dodam, że większość obecnych użytkowników, ja również, też kiedyś przez ten etap przechodziła i tylko niewielu z tego etapu nie wyrasta.
A na koniec taka nieśmiała wskazówka: czasami zamiast skupiać się na nieustannym porównywaniu lepiej po prostu wskazać innym mocne strony danego rozwiązania i pozostawić ludziom decyzję o atrakcyjności danego rozwiązania. W ten sposób unika się wielu nieporozumień.
BeCe: nie obraz sie, ale poprawczak polityczny tu zapodajesz
BeCe – użyje tu częściowo twoich słów –
"Nie obraź się, bo naprawdę nie mówię tego, żeby się na tobie wyżywać, ale widać, że chyba" jesteś starym, zgrzybiałym użytkownikiem linuxa, który dawno już stracił świeżość
spojrzenia i umiejętność logicznego rozumowania.
W polsce jest pewnie 99 procent użytkowników windowsa, blog się znajduje na portalu odwiedzanym pewnie tylko przez użytkowników windowsa.
Tak że widzisz (albo i nie) że porównywanie z windowsem jest jak najbardziej trafne, a kompleksy to się odezwały pewnie u ciebie!!!
Celna uwaga. W niektórym dziedzinach Linux jest lepszy w niektórych Windows, a na tym blogu można tylko przeczytać jak zły jest system MS i jak w Kubuntu wszystko działa tak samo, tylko odrobinę lepiej.
Bardzo rzadko się słyszy od użytkownika pingwina, że w tym i w tym Windows jest liderem i jeszcze przed nami daleka droga. Po prostu, trochę więcej obiektywizmu.
BeCe dobrze gada. Zobaczczcie na przykład taki fragment:
"Co ciekawe w KDE nie zmienimy przez przypadek szerokości paska lub jego położenia, jak to często ma miejsce w Windows."
A teraz niech się każdy, kto widział chociaż raz Windows na oczy zastanowi, czy autor bloga wie co pisze. No, chyba, że chodziło o Windows 95, bo tam może taki problem był, ale skoro tekst nie jest o KDE2, to zgaduję, że nie jest też o Win95.
Mam kubuntu 9.04 i nie podoba mi się ono fedora 10 po doinstalowaniu KDE4.2 (a wydana została przed premierą 4.2) się lepiej z nim integruje. Ubuntu działa wprost cudownie z GNOME ale Kubuntu 9.04 nie bardzo sobie radzi tak jakby przy tym wydaniu po prostu zabrakło ludzi żeby wszystko dopracować.
Szkoda. Żeby nacieszyć się KDE4.2 za parę dni ściągam fedorę 11 (która będzie z KDE4.2 oraz sterownikami opensource do nvidi zwanymi nouveau)
Przestan nas olewac i zacznij uzywac przecinkow… Musialem trzy razy czytac zeby zrozumiec o co Ci chodzilo… Netykieta sie klania…
To nawet nie netykieta, a po prostu elementarna umiejętność posługiwania się ojczystym językiem.
ufoludek: jestes pewien, ze tez nie masz tu bledu?
nat: nie jestem
ale przynajmniej próbuję.
PS. I znów za szybko mi się wcisnęło "dodaj komentarz". Czy ktoś już kiedyś wspominał, że przydała by się możliwość edycji komentarzy?
moj post nie byl zlosliwy, ale az sie boje wychylic
z "jezykowa poprawnoscia", a w googlach nie umiem szybko
sprawdzic. obstawiam, ze to "a" po przecinku w zdaniu
"To nawet nie netykieta, a…" powinno byc "ale"/"tylko",
tak mnie uczyli, ale moze dzis jest inaczej…
tak, edycja bylaby dobra, szczegolnie jak sie komus
(mię np.) czasem wcisnie klawisz "wypierdalaj" i chce
sie to cofnac… : )
ale góra do 3 minut po napisaniu newsa, bo dłuższy okres czasu mógłby być wykorzystywany do nadużyć.
@#$%^ oczywiście nie newsa tylko komentarza. Edycja jest potrzebna to fakt!
Edycja komentarza do 3 minut po napisaniu komentarza – tak miało być
do niektorych newsow tez by sie przydalo ; )
@nat: autor newsa może go modyfikować. Co prawda mechanizmami wordpress (inny wygląd niż strona LinuxNews czy OSNews), ale może.
Niestety, gorzej z edycją komentarzy. Redaktorzy LN/OSN chętnie przyjmą pomoc programistyczną w celu zrobienia takiej funkcjonalności…
@wiktorw: wiem o tym, ale autor nie zawsze modyfikuje,
nawet jesli problemem sa literowki.
@nat: masz rację — faktycznie przecinka przed "a" być nie powinno. Jeśli chodzi o "a" vs "albo/tylko", to nie jestem pewien.
Cóż, najwyżej mój komentarz wpadnie w kategorię "przyganiał kocioł garnkowi"
ufoludek: przecinek jak najbardziej na miejscu, tylko
ten spojnik raczej nie bardzo. trzebaby prof. Miodka
zapytac.
Chcesz zareklamować bloga za darmo? Wejdź na osnews.pl !
Ile można pisać o ubuntu 9.4 i Wine?
jak wskazuje doswiadczenie, niestety do ubusranej smierci ; )
Jeśli o tym wine masz coś do mojego newsa to łaskawie zobacz, że żadnego bloga nie reklamuje. Jeśli tak sobie piszesz to uznajmy, że tego posta nie było ;]
Bardzo mi się podoba KDE 4.2, ale niestety linuxowi do normalnej używalności braknie kilkaset lat świetlnych. Według mnie dobrym wyjściem było by gdyby nowym KDE zainteresował się Microsoft. Powiedzmy sobie szczerze: vista była niewypałem i w7 też nim pewnie będzie, a ładnie dopracowane KDE 4.2, dobrze współpracujące z winXP mogło by okazać się strzałem w dziesiątkę.
artur: przykre, ze nie umiesz uzywac Linuxa nawet z KDE.
cierpliwosci, pare lat (zwyklych) i moze styki spracuja.
na zachete plusik, bo mam dzis dobry dzien.
a Ms na KDE nie nasylaj, ja Cie bardzo prosze, zeby nie
wyszlo jak w tej piosence, co by tu jeszcze..?.
Co by ci przeszkadzało, gdyby ms rozwijał kde? W końcu jest to projekt open source i taki by pozostał, a jeśli jakaś firma przyczynia się do rozwoju projektu i podsłane patche są zgodne z przeznaczeniem programu, to chyba tym lepiej dla tego projektu.
@http://kneczaj.openid.pl/ – wiesz jaki byłby to kwas na mieście, jakby MS tknął jakiegoś składnika systemu fanboja? Fanboj się tak napręża w krytyce MS, a tu nagle przychodzi mu używać produktu częściowo powstałego za sprawą MS. Świętokradztwo!
pozdrawiamy prowincje : )
@nat: bycie z prowincji nie jest dla inteligentnego człowieka żadną ujmą, także zachowaj te odzywki na rozmowy z kolegami.
pozdrowiania kojarzysz z ujma i chyba w domysle
sugerujesz, zes inteligentny — heh, stanowczo
bardziej ode mnie, ja takiego polaczenia nie ogarniam ; )
a na powaznie: mam prawo byc antyMS i nazywanie
mnie przez to "fanbojem" jest dosc nieprzyjemne.
chyba, ze nieslusznie to odebralem jako wycieczke
osobista.
i chyba moglbys dac spokoj z "przychodzi mu uzywac
produktu…" — uzywalbym pewnie i tak KDE 3.5, jesli
w ogole…
Na razie to Win7 może być sukcesem porównywalnym z Windows XP. Przynajmniej na dziś nie ma powodów by tak nie twierdzić
Trzeba przyznać, że win7 prezentuje się całkiem przyzwoicie i o ile udało by mu
się odnieść sukces porównywalny do winXP, to można zapomnieć o linuxie na desktopach.
w niszy akademickiej *nix bedzie zawsze : )
osoba, ktora dala tu minus niech poczuje sie
przeze mnie gleboko obrazona. dziekuje.
qwertyuiop
@wiktorw
No!
Jeszcze ideolog nam się tu trafił!
Powiem szczerze – komunistą nie jestem i nigdy nie byłem, tak że żadnych
manifestów czytał nie będę.
Widzę, że straszny fanboy z ciebie – tylko nie wiem czego!!!
Tak z grubsza to podstawową różnicą *BUNTU w stosunku do innych dystrybucji jest to, że dostajesz tu kompletny system operacyjny zoptymalizowany pod
gnome – ubuntu lub kde – kubuntu. Tak że instalowanie kde na ubuntu lub gnome na kubuntu na pewno mija się z celem tej dystrybucji.
I tu jeszcze może dam ci coś, co pomoże ci się zastanowić nad tą ‘wspaniałą, zgodną, współpracującą i wspierającą się’ rodziną *BUNTU:
Premiera *BUNTU 9.04
Ile się pisze o ‘zgodnej rodzinie’ *BUNTU
Dziś pewnie już śpisz, ale jutro do poduszeczki będzie jak znalazł!!!
I tu jeszcze może na zakończenie, poza tematem dodam linka do ciekawej dystrybucji opartej na gentoo:
Sabayon Linux 4.1
Według opisu całkiem ciekawie się prezentuje i może nie jest aż tak przesiąknięta ideologią.
wini, krotkie pytanie: co oznacza optymalizacja
systemu operacyjnego pod jakis window manager?
pytanie jest powazne, poki co uwazam takie cos za
totalny belkot, jesli sie myle, prosze o wyprowadzenie
z bledu.
Nie ma co drzeć kotów o ubuntu, bo jego dni są już i tak policzone.
Co do tej jego filozofii-ideologi to ma sporo wspólnego z komunizmem.
Chociażby budowanie całej dystrybucji w oparciu tylko o otwarte (darmowe) oprogramowanie.
Przyszłość należy do umiarkowanych i dobrze zoptymalizowanych pod kontem normalnego użytkownika dystrybucji takich jak mint, sabayon, czy mandriva.
istotna roznica: komunizm duzo probowal narzucac i narzucal
ludziom, Ubuntu mozna uzywac albo nie, jesli sie sprobuje,
mozna odstawic. bardziej radykalne jest Ututu i chyba Gnusense.
choc RMS swego czasu narzekal, ze opiekujacy sie pakietami
dodali tam rar'a… : )
a do kogo nalezy przyszlosc, to przyszlosc pokaze. oby nie
nalezala do majkrosofta.
Swietna tapeta – moze ktos podeslac linka skad mozna sciagnac?