PKN: Nie było nieprawidłowości w normalizacji OOXML
11 września 2007, michuk
Polski Komitet Normalizacyjny opublikował na swoich stronach opis procesu normalizacyjnego przeprowadzonego w sprawie głosowania nad standardem OOXML. Z opisu tego wynika, że wszystko odbyło się jak należy, a niedopuszczenie do Komitetu Technicznego nowych członków miało swoje zalety.
W opisie procesu normalizacji przyznano, że Prezes PKN wyraził zgodę na przekroczenie limitu liczebności Komitetu z 30 na 35 osób, a ostatnio na 40 osób. Nie wyjaśniono jednak dokładnie dlaczego nie przyjęto nowych członków przed głosowaniem w sprawie OOXML. W dokumencie możemy natomiast przeczytać, że problem braku miejsc w Komitecie jest zaletą, gdyż dzięki temu nie mogą do Komitetu przystąpić “lobbyści udający ekspertów normalizacyjnych”.
Proponuję porównać sobie treść oświadczenia PKN (trzeba odświeżyć stronę po wejściu na link, z uwagi na błędy w działaniu serwisu PKN-u) z deklaracjami jakie składał prezes PKN, Tomasz Schweitzer.
pozdrawiam,
Lobbysta, udający eksperta normalizacyjnego, Borys Musielak



Może nie tyle błąd w działaniu, co sprawdzanie referrera. Upierdliwe.
Tłumaczenie PKN jakieś takie mętne, nadal nie wiemy co z tym limitem :>.
Wychodzi na to że oni po prostu są stronniczy bo – pan Borys Musielak najwyraźniej jest stronniczy.
Nie ma co ukrywać, pan się nie obrazi panie Borysie, ale czy przypadkiem nie dał się pan poznać przed pkn jako ortodoks?
Ja pewnie bym się dał. Bo nawet gdyby ooxml nie był obwarowany patentami (które w Polsce na szczęście nie obowiązują) i nie odwołują się do standardów o zamkniętej specyfikacji a wszystkie źródła xml by się walidowały to itak bym był przeciw. Od po prostu – gucio mnie obchodzi że odt jest kompatybilny z doc-ami z różnych wersji offica. Gdyby je udostępnili to by była inna rozmowa.
Bardzo ważne jest to co potem pokaże się na sztandarze – już widzę jak ms chwali się swoim “ISO za najlepszy standard na świecie, dający ci nowe możliwości w rozwijaniu twojej firmy i wiedzy. Niezastąpiony w edukacji oraz poważnym businesie pakiet ms of zapewni ci.. bla bla bla”
Przystosowali się do działania w chorym systemie patentowym w usa, niech przystosują się i do rozsądnej normy która już jest wdrożona. Wymusić mogą to na nich tylko konsumenci i rządy – panowie z WiOO liczę na was na spotkaniu z mswia.
To oświadczenie to jakiś żart prawda ? Pewnie sam autor nie czaił ironii zawierającej się w jego własnych słowach: Problem braku miejsc ma dobrą stronę: do komitetu technicznego nie aplikują lobbyści udający ekspertów normalizacyjnych.
Przyznam, że najbardziej w tym tekście wciął mnie ten fragment:
Bardzo interesujące rozróżnienie. I pytanie: a właściwie dlaczego nie spełniają?
Nazwa nie jest tu ważna, chodzi o merytorykę. Czy to tylko stwierdzenie stanu obecnego, czy może (jest i taka ewentualność) odrzucanie idei otwartości standardów? A jeśli to drugie to dlaczego standardy nie powinny być jak najbardziej otwarte i neutralne?
Ciekawią mnie też te wspomniane dyskusje wokół definicji. Ja znam definicję przyjętą przez UE w 2004 r.:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Otwarty_standard#Definicja_wed.C5.82ug_Komisji_Europejskiej_.28Unii_Europejskiej.29
Czy są jakieś inne i jakie są problemy z tym sformułowaniem, ew. kto i gdzie nad tym dyskutuje, wie ktoś?
Chętnie bym poznał. Bo według mojej wiedzy panuje raczej nieświadomość tematu i nie zwracanie uwagi na ten problem, ewentualnie celowe spychanie go pod dywan, a nie dyskusje.
Daniel, dokładnie to pytanie zadałem panu Tomaszowi Schweitzerowi mailem. Zobaczymy co odpowie.
To czekam z niecierpliwością.
Tymczasem OpenISO — świeżo powołana do życia nieoficjalna organizacja, mający zająć się standaryzacją właśnie w wydaniu otwartym — już zabrała się do roboty. Zaczynają od recenzowania OOXML (co oczywiste, bo stąd się to wzięło), a dalej zamierzają iść w kierunku “sieci następnej generacji”. Pierwszy szkic recenzji dotyczy standardu telnet.
This is Polskaaaa!!! W sumie bym się strasznie zdziwił jak by się przyznali…
+0
nie wykopię tego, bo aż się smutno człowiekowi robi.
Czy ja jestem głupi, czy oni się tłumaczą, że jeżeli już w przeszłości istnieją przeszły standardy nie spełniające wszystkich norm “otwartego standardu”, to usprawiedliwione jest przepuszczenie kolejnego?
Błagam, powiedzcie, że jestem głupi, a nie, że mam rację w tym drugim…
Akurat mamy kampanię wyborczą. Czy jakiś ,,lobbysta udający eksperta” najlepiej z ramienia jakiejś fundacji mógłby rozesłać do KW-ych prośbę o ustosunkowanie się do zaistniałej sytuacji?
Mam nadzieję, że nikogo nie obrażę stwierdzeniem, że czekanie aż jakiś “lobbysta udający eksperta” roześle prośby do KW, jest IMO lekką spychologią.
Jestem pewien, że przynajmniej część z nas może zdziałać więcej drogą nieoficjalną, poprzez znajomych, którzy aktywnie działają w komitetach wyborczych i mają kontakt z ludźmi, którzy mogli by się ustosunkować.
Do Leppera wyślijcie! Skoro używa MacBooka to nie jest taki głupi na jakiego wygląda.
[...] post by michuk and software by Elliott [...]
W sumie pkn rozumuje dobrze, ale niestety tylko dla swoich kieszeni :/. Po co im kolejni “lobbyści” jak już mają swoich od MS – teraz nie ma kłótni – a Ci jeszcze im skłonni zapłacić… Ze strony pkn było by bezsensowne dociekać prawdy – ważne jest tylko, żeby zarobić, a się nie narobić… za wszystkie błędy i tak nie zapłacą oni tylko użytkownicy
Polska standaryzacja…
Hasłem na dziś jest: lobbyści udający ekspertów normalizacyjnych….
W oświadczeniu jest napisane:
“Komitet Techniczny 171, którego zakres przedmiotowy mógł objąć współpracę z ISO/IEC JTC1/SC34, nie był zainteresowany przyjęciem formalnego prowadzenia tematu ISO/IEC DIS 29500, o czym Przewodniczący KT 171 poinformował PKN w piśmie z 13 lipca br.”
Faktem jest, również to, że część członków KT171 protestowało (pisemnie) przeciwko przekazaniu prac do KT182 i nieuwzględnieniu opinii KT171 w stanowisku PKN w sprawie OpenXML.
Czy nie wygląda na to, że członkowie KT171 wcale nie wiedzieli, że “nie są zainteresowani przyjęciem formalnego prowadzenia tematu ISO/IEC DIS 29500″?
Również argumentacja, że stanowisko KT171 jest nieważne, ponieważ nie zawierało uzasadnienia jest, powiedziałbym, śmieszne. Powody odrzucenia OpenXML są powszechnie znane, a ewentualne nie poinformowanie członków KT171 o tym, że stanowisko “nie, bez komentarzy” jest niedopuszczalne, poczytuję jako kolejny spisek.
Im dłużej słucham tłumaczeń przedstawicieli PKN tym większe mam wrażenie, że raptem trzech lub czterech pracowników tej organizacji manipulując w sposób pokrętny procedurami i wprowadzając w błąd, zneutralizowało sprzeciw wszystkich “lobbystów, udających ekspertów normalizacyjnych”. Pytanie jest proste, kto właściwie w PKN podejmuje decyzje w sprawach normalizacyjnych: członkowie komitetów technicznych czy Przewodniczący, Dyrektorzy i Prezesi?
Stary numer, w marcu 1981 r. w Bydgoszczy w budynku Rady Narodowej zrobili podobnie. Tam grupa ludzi chciala sie wypowiedziec i zamknieto sesje. Teraz sie to odbylo bardziej kulturalnie i nikogo sila nie wyrzucono i nie pobito, jednak metoda dzialania godna mistrzow. Jeszcze brakowaloby tego, zeby sie ten pan prezes PKN Bąk nazywał.
Jeszcze napisz, ze we wrzesniu 1939 bylo podobnie. ;->
Caly czas ta sama spiewka: Microsoft lobbuje – zle; WiOO lobbuje – dobrze.
tyle że WiOO nie oferuje “pomocy” w postaci “zasobów firmy” a stara się raczej przekonywać i WiOO z dnia na dzień nie załatwia 20 paru nowych członków no i wreszcie w PKN przewodnicząca mówi głosujcie na tak.
W sensie, WiOO nie jest be, bo dysponuje mniejszymi zasobami i lobbying mu nie wyszedl. Genialna linia obrony
Coś bym napisał ale chyba szkoda czasu na tę GŁUPOTĘ, JAWNE OSZUSTWO, ROBIENIE Z LUDZI DZEBILI przez KRĘTACZY i DEBILI. Jak w polsce i na świecie nie będzie komuny, demokracji itp. tylko rządy MĄDROŚCI to będę dopiero szczęśliwy.
Trasz. Żebyś wiedział, że było podobnie. Nikt jakoś polsce nie pomógł. Sojusznicy podkulili ogony i zostawili nas na pożarcie co by nie drażnić rekina ale rekin i tak dobrał im się do skóry. Sytuacja bardzo podobna. Wyobraźmy sobie: Gdyby nie linux itp. M$ mógłby mieć 100% rynku. Wywindowałby ceny. Mało kogo byłoby stać. Piraci na sybir, uczciwi ledwo wiążący koniec z końcem po zakupie windy, a pozostali bez możliwości korzystania z komputerów, internetu… No i najfajniejsze – jeden wirusik i wszystkie komputery padają jak muchy. Nie wspominam o inwigilacji użytkowników jedynego słusznego systemu.
Uczciwa konkurencja to zbawienie dla klientów, nieuczciwa nadaje się dla prokuratora.
Brak słów, ale czegóż innego można się spodziewać po “lobbystach, udających ekspertów normalizacyjnych”.