Kategorie:
19

PiTiVi 0.13.1

Na nadmiar programów do edycji multimediów pod Linuksem nie można narzekać, dlatego warto zauważyć, że w środę wyszła nowa wersja edytora PiTiVi.

Aplikacja jest przeznaczona zarówno dla zaawansowanych użytkowników, jak i nowicjuszy — wystarczy tylko przełączyć na inny tryb widoku. Można go też adaptować do innych, bardziej specyficznych potrzeb, dzięki implementacji widoku roboczego w postaci wtyczek.

Elastyczność to w ogóle znak firmowy PiTiVi. Dzięki wykorzystaniu infrastruktury multimedialnej GStreamer i wydelegowaniu wizualizacji do wtyczek pisanych w C pod GTK+/X/Cairo zasadnicza część kodu to skrypt Pythona, który funkcjonalnie skleja to wszystko w jedną całość.

Wersja 0.13.1 to efekt gruntownego przepisania trzonu programu po 5 latach doświadczeń. Znalazła się w nim przede wszystkim obsługa warstw, różne typy przycinania i przesuwania materiałów, możliwość obróbki samego obrazu lub tylko dźwięku (można więc potraktować go jako edytor audio) i obsługa nowego formatu plików projektu.

W sieci pojawił się filmik demonstrujący nowe możliwości tego narzędzia. Warto też przeczytać ostatni wywiad z opiekunem PiTiVi, Edwardem Herveyem. Mowa tam zarówno o dalekosiężnych wizjach, jak i o zmianach, które właśnie wylądowały w wydaniu 0.13.1.

Więcej informacji: http://www.pitivi.org/wiki/0.13.1

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

15 komentarzy

zwiń wątek przemoc  29 maja 2009 o godz. 17:09 #
Gravatar

Oj tak, nie można narzekać. Alternatyw (lepszych lub gorszych) dla Premiere jest niedużo: Cinelerra, LiVES i jeszcze parę innych. Zdecydowanie gorzej z After Effects, bo co by tu można wymienić poza Cinelerrą (i to też raczej na siłę)?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek matiit  29 maja 2009 o godz. 17:32 #
Gravatar

Jeśli dobrze kojarzę to jeszcze można wymienić Applowe Shake, które chyba ma wersję na Linuksa

zwiń wątek G.P  29 maja 2009 o godz. 18:17 #
Gravatar

Shake nie jest już rozwijany i kosztuje dużo mniej w wersji na Maćka.

A z darmowych to chyba bryndza, no może poza modułem do kompozycji w Blenderze.

Z komercyjnych dochodzi jeszcze rewelacyjny Nuke i Fusion.

zwiń wątek Gunther  29 maja 2009 o godz. 21:24 #
Gravatar

Shake na linuksa został przez Apple uwalony, na rzecz wersji na Maki. Firma wykupiła projekt, zrobiła kilka wersji i puściła linuksową za kilka-krotność ceny makowej.

 
 
zwiń wątek G.P  30 maja 2009 o godz. 21:51 #
Gravatar

Do tego jeszcze Toxik, modul kompozycyjny w Houdinim (Halo), Fx Tree z Softimage'a (choc nie wiem czy nadaje sie to do jakichs powazniejszych zadan), no i kombajny Flame, Inferno.

Wiec ogolnie jest niezle. Praktycznie poza After Effects i Combustion niczego nie brakuje. Gorzej w kwestii programow do edycji wideo typu Premiere, Vegas, jak i wszelkich CADow oraz do tworzenia/edycji muzyki.

 
 
zwiń wątek n-pigeon  29 maja 2009 o godz. 17:46 #
Gravatar

Cinelerra i LiVES są po prostu straszne, ich interfejs w tym funkcjonalność i wygląd jest po prostu straszny xD Na szczęście o PiTiVi nie można tego powiedzieć :)

Moi faworyci, jeśli chodzi o edycje video, to PiTiVi i Kdenlive, Blender (jego sequence editor).

Jeśli chodzi After Effects to konkurentem można nazwać Blendera i jego nody dla compositingu, AF oferuje interfejs stack'owy, który jest bardzo szybki w użyciu i daje większe uczucie pracy z materiałem video, ale to nody są przyszłością, aktualnie Instytut Blendera organizuje projekt Durian, który może przynieść kilka usprawnień w tej materii, ale dopiero zapowiedziany jego następca czyli projekt Mango ma na celowniku VFX. Zapowiada się ciekawie.

Mimo wszystko przydałby się jakiś fajny edytor VFX w systemie stackowym jak AF, ale może wspomniane przez zemnie edytory video w przyszłości będą posiadać taką funkcjonalność.

zwiń wątek n-pigeon  29 maja 2009 o godz. 18:36 #
Gravatar

Heh myślalem że coś się zepsuło i dlatego się nie pojawiło, a to tylko 15 minut opuźnienia ;]

 
 
zwiń wątek kocio  5 czerwca 2009 o godz. 23:51 #
Gravatar

http://en.wikipedia.org/wiki/Jahshaka

"Program jest uznawany za ciekawą alternatywę dla aplikacji komercyjnych takich jak Adobe After Effects."

[ http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=1859&Ja... ]

 
 
zwiń wątek n-pigeon  29 maja 2009 o godz. 17:58 #
Gravatar

Cinelerra i LiVES, bez obrazy, ale pozostawiają wiele do rzyczenia pod względem wyglądy i funkcjonalności interfejsów. Na szczęście o PiTiVi nie można tego powiedzieć.

Moim zdaniem faworytami są Kdenlive, PiTiVi oraz Blender (jego sequence editor).

Co do After Effects, zamiennikiem FLOSS można nazwać Blendera, a właściwie jego Node Editor który obejmuje między innymi compositing. AF opiera się na systemie stackowym, który ma te zalety że jest szybki w użyciu i daje poczucie pracy z materiałem video, co jest przyjemne, ale to nody są przyszłością można nimi łatwiej uzyskać skomplikowane efekty. Aktualnie trwają prace nad projektem Durian który może przynieść kilka usprawnień w sferze compositingu w Blenderze, ale wyczekiwać należy jego zapowiedzianego następcy projektu Mango który będzie stricte skierowany na VFX.

Mimo wszystko przydałby się jakiś fajny edytor do VFX jak AF może programy o których wspomniałem otrzymają odpowiednie narzędzia temu przeznaczone.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek bug  29 maja 2009 o godz. 18:36 #
Gravatar

Bez obrazy, ale po 'rzyczeniach' przestałem czytać twój komentarz.

zwiń wątek n-pigeon  29 maja 2009 o godz. 21:20 #
Gravatar

No i bardzo dobrze :)

 
 
 
zwiń wątek mimi  30 maja 2009 o godz. 0:09 #
Gravatar

Ostatnio nie mam szczęścia do multimediów :(

SMILE (tworzenie albumów zdjeciowych) – nie zadziałał (działa ale krzaki zamiast obrazów).

PiTiVi – także tylko segfault

kompilowane na kilka sposobów i po kilku aktualizacjach i na dwu różnych maszynach (noo.. taki sam ArchLinux) i ..w takich chwilach człowiekowi wydaje się, że na Windowsie to by pewnie działało – jak się długo Windows na oczy nie widziało :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Beorn  30 maja 2009 o godz. 0:43 #
Gravatar

Oj, nie wiem dla jak zaawansowanych użytkowników jest przeznaczony, ale nawet w podstawowych operacjach jeszcze kiepsko. Wziąłem najnowszą wersję na "jazdę próbną" i stwierdzam, że do sensownego tworzenia wideo PiTiVi daleko. Spektrum ścieżki audio jest totalnie pokaszanione, albo nie radzi sobie z próbkami 48kHz/32bit (tam gdzie był donośny dźwięk wykres wskazywał ciszę, co bardzo utrudnia zgrywanie klatek z audio), to co widać na podglądzie ma mały związek z tym, co jest na linii czasu (kiedy na timeline się zmieniła klatka, na podglądzie przez ponad sekundę zostawała poprzednia), program nie widzi żadnych wtyczek gstreamer, brak obsługi nawet podstawowych efektów A/V (są w planach), brak obsługi titlingu (nawet przy statycznych klatkach; także jest dopiero w planach), brak obsługi tekstu itd. itp.

Ten program jest raczej dla zupełnie zielonych użytkowników, do tworzenia bardzo prostych klipów, np. posklejania kilku filmików w jeden z jakimś podkładem muzycznym (ale bez miksowania) i to tylko wtedy, jeśli nie zależy nam na tym aby wideo było jakoś powiązane z audio (zmiany scen w charakterystycznych momentach podkładu muzycznego) oraz jeśli mamy dużo cierpliwości.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Gunther  30 maja 2009 o godz. 9:07 #
Gravatar

Cóż – odnoszę wrażenie, że podobne uwagi dotyczą właściwie wszystkich programów tego typu na linux. Próbowałem Kdenlive (jeszcze na qt3), ale wciąż wywalał uniemożliwiając zrobienie czegokolwiek. LIVES potrafił nieźle zawiesić system o ile nie zmieniło się miejsca przechowywania danych (na partycję /home). Dobrze zgrywał z kamerki, ale edycja sprowadzała się w zasadzie niemal wyłącznie do do cięcia i sklejania. Cinelerra może i ma spore możliwości, ale podchodziłem do niej kilkakrotnie i za każdym razem cholera mnie brała. Interfejs jest szczytowym osiągnięciem w dziedzinie utrudniania życia. Ostatecznie do prostej obróbki filmików z imienin cioci, najlepiej sprawdziło mi się Kino – ale tutaj też się nie poszaleje.

Niestety obróbka multimediów to nadal pięta Achillesa dla świata OpenSource.

 
zwiń wątek dav  1 czerwca 2009 o godz. 10:10 #
Gravatar

Niestety kazdy wie, ze od profesjonalnej obrobki grafiki i video jest MAC OSX (ewentualnie Window$). Na Linuksie mozna sobie surfowac po necie albo programowac.

 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia