21

PDF Mod

11 sierpnia 2009, kocio

Gabriel Burt, pracownik Novella i programista Banshee, rozwija od niedawna program PDF Mod, który służy do wygodnej graficznej manipulacji plikami PDF. Kod aplikacji powstaje w C# i liczy około 2.700 wierszy.

Wstawianie stron przez mechanizm DND

Program wykorzystuje Popplera, PdfSharp, Mono, Gtk#, Cairo oraz bibliotekę Hyena z Banshee. Prace idą bardzo szybko — obecnie jest już w wersji 0.5. Możliwe jest przenoszenie stron między dokumentami, obracanie, eksport do grafik PNG/JPG, a ostatnio także obsługa PDF-ów zabezpieczonych hasłem. Przewidywana jest także edycja marginesów.

Mono ostatnio znów znalazło się pod obstrzałem, a batalii przewodzi nadal zaniepokojony taktyką Microsoftu Richard Stallmman. Za spory sukces zostało powszechnie uznane przeportowanie Tomboya z C# na C++ (w ten sposób powstała aplikacja Gnote).

Okazało się jednak, że autor Gnote nie zrobił tego z powodów ideowych ani taktycznych, ale praktycznych i technicznych: chciał mieć funkcjonalność Tomboya na Eee PC wyposażonym w niewielką kartę pamięci, a przy okazji sprawdzić jak trudne byłoby wykonanie takiego portu.

Więcej informacji: http://live.gnome.org/PdfMod
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Komentarze (RSS)


Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 24

zwiń wątek rkowal  11 sierpnia 2009 o godz. 14:18 #

Aby mono przestało być pod obstrzałem muszą być spełnione:
1)gwarancja nie wykorzystania patentów .Net dotyczących części objętej standardem, a nie tylko w przypadku implementacji pełnej specyfikacji
2)zabranie jasnej postawy przez MS wobec reszty .Net oraz określenie jakie dokładnie petenty tą część chronią.

Inna sprawa, że mono bez części objętej standardem nie jest atrakcyjne dla programistów wywodzących się z platformy MS.

zwiń wątek sprae  12 sierpnia 2009 o godz. 15:46 #

“Inna sprawa, że mono bez części objętej standardem nie jest atrakcyjne dla programistów wywodzących się z platformy MS.”

Nie zastanawiałeś się kiedyś czasem nad tym, ile by zostało treści gdyby oddzielić Twoje domysły od faktów?
Ta lista to chyba wystarczający crashtest http://mono-project.com/Companies_Using_Mono

zwiń wątek rkowal  12 sierpnia 2009 o godz. 19:44 #

W którym miejscu napisałem, że firmy nie używają mono?
Część firm może mieć umowy z MS i inni po prostu mogą używać dystrybucji Novella i po sprawie.
Mówię tylko, że przeniesienie się z większym projektem na mono mając do dyspozycji tylko część objętą standardem jest bezsensowne.
Inna sprawa, gdy projekt jest pisany od podstaw, wtedy mono wydaje się bardzo dobrym wyborem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek gbudny  11 sierpnia 2009 o godz. 14:34 #

Jako ciekawostkę podam że istnieje już profesjonalny program do
manipulowania plikami PDF dla Linuksa:

http://www.qoppa.com/demo/pslicense.html

zwiń wątek kocio  11 sierpnia 2009 o godz. 14:43 #

Okular jest trochę podobny w funkcjonalności, tzn. jeśli chodzi o adnotowanie – edycji niestety nie ma.

Ja tam czekam aż GNU PDF coś wyda ( http://linuxnews.pl/projekt-gnu-pdf/ ), ale ich Juggler dopiero czeka na ukończenie bibliotek, które chyba niedaleko zaszły:

http://www.gnupdf.org/Lib:Roadmap

zwiń wątek jellonek  11 sierpnia 2009 o godz. 17:19 #

ztcp jeszcze kwrite ma jakies opcje importu pdf (choc daaaawno o tym czytalem i moze to byc nie prawda)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek przemoc  11 sierpnia 2009 o godz. 20:21 #

Niestety na tego GNU PDF trzeba będzie “trochę” poczekać, ale za to jak już będzie, to może być rewelacyjny, przynajmniej na to liczę.

Jeżeli chodzi o adnotacje, etc. to pod Windowsem najlepiej sprawdza się PDF-XChange Viewer, tak jakby ktoś nie znał.

Przy okazji pozwolę sobie na małe zejście z tematu. Kojarzy ktoś PDF-owego czytnika, który pozwala dowolnie zoomować dokumenty? Kiedyś był chyba na OSnews.pl omawiany taki (nie pamiętam czy jako artykuł, nius czy może w komentarzach), ale jakoś nie mogłem go namierzyć w trakcie ostatnich poszukiwań. Nie pamiętam czy był już wtedy gotowy do użytku, ale stali (stoją?) za nim bodajże Polacy (albo myli mi się z jakimś zupełnie innym projektem).

Jeszcze a propos redukcji marginesów. Zna ktoś może program automatyzujący ten proces? Chodzi o późniejsze drukowanie właściwie. Pod Windowsem jest niedarmowy FinePrint, który nie tylko do PDF-ów się nadaje (bo to sterownik wirtualnej drukarki). Kiedyś szukałem darmowych alternatyw, choćby właśnie tylko do PDF-ów, ale nic wartościowego nie znalazłem.

W każdym razie będę wdzięczny za wskazówki.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek Magnes  11 sierpnia 2009 o godz. 14:46 #

Jest też pdfedit, czy editpdf, nie pamiętam, ale używałem tego. Do wyciągania zdjęć wystarczy jednak Evince, całkiem dobrze sobie radzi z moimi starymi dokumentami, które kiedyś poskładałem, a potem straciłem ich źródła. Dzięki Evince mam łatwiej je rozłożyć na nowo na części. :)

zwiń wątek Silmethule  12 sierpnia 2009 o godz. 1:33 #

PDFedit, całkiem niezły program do modyfikacji pdfów.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek grzempek  12 sierpnia 2009 o godz. 18:21 #

Tyle, że to nie jest wolny soft

 
 
zwiń wątek Energizer  11 sierpnia 2009 o godz. 17:08 #

A ja sobie ostatnio w Kricie edytowałem PDF’a :-D

 
zwiń wątek przemoc  11 sierpnia 2009 o godz. 23:57 #

Pisząc tym razem bardziej na temat dodam, że Inkscape daje radę w edycji i to całkiem nieźle, ale tylko tak długo jak zajmujemy się pojedynczymi stronami PDF-ów. Niestety.

Pionierem pewnie nie jestem, ale może ktoś z czytających nie wpadł na pomysł, który kiedyś przyszedł mi do głowy, więc krótko go opiszę. Swego czasu do grupowego projektu, którego dokumentacja powstawała w LaTeXu, kolega podesłał mi plik Excela z wykresem. Były tam oczywiście i dane, na bazie których powstał, ale liczył się ich charakter a nie dokładne wartości, co wykres właśnie dobrze obrazował. Mam ten problem, że nie znoszę wyglądu excelowych wykresów, bo wszystkie są takie same, takie excelowe i nijak nie pasują do ładnie złożonych raportów w LaTeXu, przynajmniej moim zdaniem. Mogłem wygenerować nowy open source’owy wykres, ale zajęłoby mi to więcej czasu. Co więc zrobiłem? W moim OOo wrzuciłem cały wykres na pojedyncza stronę i zapisałem go do PDF-a, którego odpaliłem w Inkscape i po minucie, dwóch obróbki miałem czysty, zdecydowanie nieexcelowy wykres, gotowy do włączenia w dokumencie. (Oczywiście mógłbym bawić się jeszcze w samym OOo, ale wbrew pozorom raczej więcej czasu by mi to zajęło nim osiągnąłbym stan, który by mnie zadowolił.) Metoda właściwie bardziej typu one-shoot, ale efektywna i nie musimy mieć oryginalnych danych, wystarcza nam wykres w PDF.

zwiń wątek qbaqbas  12 sierpnia 2009 o godz. 6:28 #

osobiscie preferuje tworzenie wykresow w Gnumericu a nastepnie ich wyeksportownie do svg (dziala bardzo dobrze). potem mozna wykres edytowac np. w Inkscape. pozdrawiam

 
 
zwiń wątek MDW  12 sierpnia 2009 o godz. 5:01 #

Przytoczenie ilości wierszy kodu miało na celu pokazanie, że tak mało czy tak dużo? 2700 to akurat żadna porażająca ilość. Prawdę mówiąc to odebrałem tę informację bardziej w ten sposób: “ooo, nieźle się gostek potrafi ścisnąć”. :)

zwiń wątek LV  12 sierpnia 2009 o godz. 7:26 #

Ten projekt to po prostu mediator pomiędzy kilkoma bibliotekami, sam z siebie nie robi praktycznie nic. Trudno żeby miało to jakąś większą ilość kodu – samo tworzenie GUI pewnie zajmuje sporą część tego.

 
 
zwiń wątek fixer  12 sierpnia 2009 o godz. 8:15 #

Można też wygenerować wykres Gnuplotem.

 
zwiń wątek fixer  12 sierpnia 2009 o godz. 8:17 #

Do łączenia, dzielenia PDFów i dokonywania różnych przeróbek polecam konsolowe narzędzie pdftk.

 
zwiń wątek krzy2  12 sierpnia 2009 o godz. 11:33 #

> Mono ostatnio znów znalazło się pod obstrzałem, a batalii przewodzi nadal zaniepokojony taktyką Microsoftu Richard Stallmman.

Prawdziwa ironia losu. Pamiętajmy, że Mono wyewoluowało z projektu GNOME, którego ojcem chrzestnym był nie kto inny, jak RMS właśnie. A przyczyną powstania GNOME, było niezadowolenie RMS i jego zwolenników z faktu, że jedyne w owym czasie sensowne środowisko graficzne, czyli KDE, uzależnione było od firmy Trolltech. I jeszcze uważali, że C++ jest be i GUI powinno być tworzone w C (z dodatkiem Scheme).

W efekcie zamieniono niewielkie w sumie uzależnienie od Trolltecha na duże uzależnienie od Microsoftu. I język będący standardem ISO (C++) na microsoftowy wynalazek.

Chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze.

zwiń wątek mby7930  12 sierpnia 2009 o godz. 11:50 #

“W efekcie zamieniono niewielkie w sumie uzależnienie od Trolltecha na duże uzależnienie od Microsoftu. I język będący standardem ISO (C++) na microsoftowy wynalazek.”

Ale brednia.
Gdzie niby objawia się to “uzależnienie od MS” w przypadku Gnome?

 
zwiń wątek marcinsud  12 sierpnia 2009 o godz. 11:58 #

C# z tego co sie orientuję, tez jest standardem ISO.

Mnie bardziej interesuje inna kwestia, czy lepiej mieć szybko gotową aplikację w mono (razem ze wszystkimi wadami mono), czy lepiej czekać dłużej na program pozbawiony wad mono?

zwiń wątek AdamK  12 sierpnia 2009 o godz. 12:32 #

Nie ISO, tylko ECMA i nie tylko C# ale jeszcze kilka innych komponentów .NET.

Różnica pomiędzy ISO a ECMA polega na tym, że w ISO, przy tworzeniu standardu, tworzony jest komitet w którym mogą zasiąść wszyscy zainteresowani i zasadniczo standard powstaje poprzez konsensus. Zaś w ECMA, standardy są po prostu ‘zgłaszane’ bez prac wewnątrz samej organizacji. Nie jest to gorsze rozwiązanie, po prostu inne.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek AdamK  12 sierpnia 2009 o godz. 12:30 #

Mono ma tyle wspólnego z Gnome że kilka znacznych aplikacji Mono używa bibliotek Gnome i pewne osoby pracujące nad Gnome pracują też nad Mono (ale nieliczne). Gnome nie ma żadnych specjalnie silnych powiązań z Mono i w drugą stronę.

 
 
zwiń wątek GrzegorzJZD  12 sierpnia 2009 o godz. 13:58 #

Kod aplikacji powstaje w C# i liczy około 2.700 wierszy.

No to jest niewiarygodnie cenna informacja… Ja wiem, że zajawkę trzeba czymś wypchać, zwłaszcza jak news nie za długi, ale bez przesady. Jak znaczenie ma ilość linijek kodu źródłowego?!

zwiń wątek marcinsud  12 sierpnia 2009 o godz. 15:51 #

ciekawostka taka?

 
 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

CC BY

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!