Otwarte standardy i oprogramowanie Open Source w Ekwadorze
- Dodano: 15 kwietnia 2008
- Wprowadził: dasm
- Komentarze: 33
Organizacja Standardów Cyfrowych (Digital Standards Organization) poinformowała, że prezydent Ekwadoru Rafael Correa podpisał rozporządzenie o wprowadzeniu oprogramowania otwartoźródłowego oraz wolnych standardów w administracji publicznej.
10 kwietnia 2008, prezydent Rafael Correa Delgado podpisał Dekret 1014 mówiący, że oprogramowanie używane w administracji publicznej w kraju jest wolnym oprogramowaniem (i pośrednio opiera się na otwartych standardach). Decyzja władzy wykonawczej zbiegła się w czasie z odnowieniem zaprzestania wojskowego i policyjnego przywództwa kraju w związku z podejrzeniami o szpiegowstwo dla zagranicznych władz.Dekret jest duchem osiągnięć technologicznej suwerenności Ekwadoru i impetem jego ekonomii komputerowej.
Kopia dekretu prezydenckiego w języku hiszpańskim [PDF]
Więcej informacji: http://www.digistan.org/forum/t-52909/ec...-standards
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
33 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


A nasz kochany rząd publikuje informacje w… .doc -.-'
http://www.mg.gov.pl/mcmscontrols/MGiP_Podstawowy…
Piszą tam o badaniach i rozwoju nowoczesnych technologii. Może warto by im podsunąć pomysł zbadania otwartego oprogramowania i standardów?
Dlaczemu jeszcze nikt nie zamieścił tam żadnego komentarza w stylu: Ja mam wydawać 500PLN na MSO (a wystarcza mi OO) czy może popieracie piractwo?
Bo komentarze są moderowane? Dodałem komentarz z takim zapytaniem, ale nie pojawił się na stronie. Ciekawe czy ktoś w ogóle się tym zajmuje, czy trafia to od razu do /dev/null…
Chyba to drugie bo jakoś nie mogłem znaleźć ani jednego artykułu z komentarzami…
Tu można im maila wysłać nie trzeba komentarzy pisać, a przynajmniej może coś odpowiedzą:
<a href rel="nofollow"> Mail do ministerstwa
Ja wysłałem
Coś się adres zły wstawił:
Mail do ministerstwa
Ja też wysłałem
.
Dodałem komentarz o treści:
ale się nie pojawił…
Plik prezentacji nie są oficjalnymi dokumentami (jednakże dobrym zwyczajem jest konwersja ich do formatu pdf) i nie są wymienione w rozporządzeniu. doc jest wymieniony w tym rozporządzeniu. Chyba, że było wiecej rozporzadzeń z 11.10.2005 w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych…
Czekam na minusy i brak logicznego ich uzasadnienia jak w komentarzu poniżej
DOC jest wymieniony jako "tylko do odczytu" – czyli instytucje muszą umieć odczytać istniejące, ale nie wolno im tworzyć nowych.
doc działa pod OO (nie zawsze działa idealnie, ale przecież to informacje prasowe a nie laurka dla szefa. To co ma działać działa jak trzeba.), działa pod MS Office bez modyfikacji. I chyba jest najpowszechniej obsługiwanym standardem plików dokumentów tekstowych. Do odt pod MS Officem trzeba dograń plugin (z czym jakieś 50% społeczeństwa może mieć problemy). Na dokładkę doc objęte jest licencją OSP i specyfikacja jest upubliczniona. Twoje pretensje wydają się być bezpodstawne.
A powiedz mi jaką mam pewność, że otwierając ten dokument pod OOo przeczytam dokładnie to co napisał tam autor w programie Microsoftu?
Skąd mam niby wiedzieć, nie jestem developerem OO. Sun chwali się w reklamach (sprytna reklama podczas aktualizacji windowsowego JRE), że OO obsługuje doc, możesz się ich spytać. Jak nie, to zawsze możesz emulować pod wine word viewera (tu będziesz musiał spytać się developerów wine jaka jest szansa, że z powodu emulacji nie będzie przekłamań w dokumencie). Daj znać jak się czegoś dowiesz. Pewnie jest jeszcze parę innych darmowych programów obsługujących doc, do których możesz wysłać maile z zapytaniami. Życzę szczęścia w poszukiwaniach odpowiedzi.
@mario: A jaka masz miec pewnosc, ze otwierajac dowolny dokument w dowolnym edytorze przeczytasz tam dokladnie to, co napisal autor? Szanse na blad sa podobne – tyle, ze implementacja formatu DOC jest "nieco" starsza niz innych formatow, wiec czasu na debugowanie bylo wiecej.
@trasz: DOC to format zamknięty, przystosowany i projektowany pod program MS Word i system Windows. Implementacja tego formatu w innym programie i systemie jest po prostu trudniejsza – bardziej skomplikowana i nie da się zapewnić 100% zgodności z programami MS. Dodatkowo programy MS same nie zachowują zgodności, bo dokumenty zapisane za pomocą starszej wersji Worda w nowszej nie raz są poprzestawiane. To chyba wystarczająco świadczy o nonsensie tego formatu.
–
Implementacja formatu ogólnego i otwartego jest o wiele łatwiejsza, w dodatku ODF jest oparty o XML, który jest obsługiwany przez ogromną liczbę bibliotek. Parsowanie ręczne formatu binarnego DOC jest na pewno o wiele bardziej mozolnym zajęciem.
–
Prościej mówiąc, tylko Microsoft może dobrze zaimplementować DOCa, bo jest on zależny od ich technologii i systemu. ODF jest całkowicie niezależny od systemu i oprogramowania konkretnej firmy.
@mario: nie odkrywasz Ameryki twierdząc, że .doc jest formatem starszym i w gruncie rzeczy gorszym. Ale prawda jest taka, że jest to najpowszechniej obsługiwany format dokumentów. Dlatego warto w nim publikować dokumenty, bo nikt nie będzie miał problemów z odczytem (są problemy z bardziej skomplikowanymi funkcjami, ale ich i tak odf nie obsługuje. No ewentualnie tekst się trochę rozjedzie. Wkażdym razie zarzuty pod względem jakichś radykalnych błędów w odczycie są śmieszne.). Tu nie chodzi o to który format jest lepszy, lecz o to, czy producenci oprogramowania zadali sobie trud, by ten format zaimplementować. Bo te ogłoszenia nie są robione, by zmusic ludzi by wyminiali edytory tekstu, instalowali pluginy etc. tylko mają dać niezbędne informacje jak największej liczbie ludzi.
Ej a powiedzcie mi czy mozliwe jest to aby udzial Linuksa w rynq dalej byl na poziomie 0.5% ? Pomimo tylu, masowych przeciez, wdrozen?
Albo te wdrożenia jednak są małe w obliczu ogółu informatyzacji, albo te 0.5% jest nieprawdą, bo jest to o wiele więcej.
Raczej to pierwsze na razie niestety … rozejrzyj się kto oprócz ciebie w promieniu 1 km używa Linuksa
? Ale nie ma się co martwić jeszcze przyjdzie nasz czas. Jak by każdy namówił 1 osobę (ale nie nachalnie, tylko psychologicznie,był świetny artykuł na jakilinux.org) do Linuksa to już byśmy mieli 1 %
Dajno linka do tego artykułu, to sobie poczytam
http://jakilinux.org/felietony/jak-nawrocic-kumpl…
U mnie w promieniu kilku 1km jest co najmniej kilku użytkowników Linuksa i stale rośnie, wg. statystyk na ranking.pl, Linux od lat stoi w miejscu, więc jest coś tutaj nie tak.
Moja dziewczyna pracuje w sklepie komputerowym od kilku lat i również zaobserwowała wzrost popularności Linuksa, na pewno nie jest to 1%.
W Polsce jest ok 0,4% wg http://www.ranking.pl
Na świecie 3.9% wg http://w3schools.com/browsers/browsers_os.asp
Oczywiście z pewnymi zastrzeżeniami do metodologii
Skąd wziąłeś takie dane że 0.5%????
Jedne źródła twierdzą że 2 a inne że 3%. 0.5 to było ileś lat temu.
> Jedne źródła twierdzą że 2 a inne że 3%. 0.5 to było ileś lat temu.
To zupelnie jak z pedalami…
A tak sie czasem spotykam z jakimis statystykami i ta wartosc musi sie pojawiac najczesciej i w najbardziej wiarygodnym kontekscie bo jakos tak mi zapadla w pamiec.
@norbert_ramzes: Z tego co wiem zrodla – ale sensowne, a nie strony dla developerow czy uzytkownikow linuksa – twierdza, ze od ladnych paru lat mniej wiecej jeden procent. I stoi.
.
A jest tak z bardzo prostego powodu – caly Linux na desktopach stoi. Wdrozenia widac glownie na "branzowych" stronach; na liczby przekladaja sie slabo.
Ej, ludzie, proponuje zaspammować stronę "przyjazne państwo" , może ktoś wkońcu dostrzeże problem zamkniętych rozwiązań w Polsce.
Napewno zaspamowanie strony pomoże zachęcić Palikota i spólkę do zwrócenia uwagi na linuksa. Ludzie mają czasem dziwne pomysły. Zresztą oni zajmują się rozwiazaniami prawnymi, a nie standardami używanymi w adminisracji.
Tam w tej komisji Palikota są ludzie, którzy w ogóle w życiu nie pracowali tylko całe życie obijali się i kręcili się przy tym jak dostać się do koryta. Nie będę z nazwisk wymieniał. Nie oczekujcie od takich osób, że będą myśleć o przyjaznym państwie, chyba, że przyjaznym dla nich samych.
Slyszalem, ze i Wybrzeze Kosci Sloniowej tez przechodzi na linucha.
Szmergiell
Tak, szmergiell