Oświadczenie COBA Solutions w sprawie projektu Aurox
23 października 2007, voyteck
Drodzy Użytkownicy Systemu Aurox,
Jak pewnie zauważyliście (i nieraz na ten temat się wypowiadaliście) pomimo przejęcia przez firmę COBA Solutions znaku towarowego Aurox – projekt stoi w miejscu. Pojawiły się również głosy, że właściciel Auroxa przestał sie interesować projektem i projekt niejako umarł.
Niestety – na tę chwilę musimy przyznać, iż projekt może nie tyle umarł, co został zawieszony i żadne prace nie są prowadzone w ramach naszej firmy w zakresie tego projektu.
Decyzja o zawieszeniu spowodowana była głównie brakiem wsparcia od strony dotychczasowych developerów Auroxa, na które nie ukrywam, że dość mocno liczyliśmy w momencie podejmowania decyzji o przejęciu marki. Niestety – rozmowy torpedowane co chwila przez osoby powiązane z Auroxem, a które postanowiły założyć nowy projekt Jazz Linux nie doprowadziły do jakiegokolwiek porozumienia.
Naszą intencją w momencie podjęcia decyzji o przejęciu znaku towarowego było niejako utrzymanie przy życiu projektu Aurox, jednakże rozwijanego przez Społeczność i dla Społeczności. Plany dotyczące wersji komercyjnych Auroxa były niejako niepowiązane bezpośrednio z tworzoną wersją darmową oprogramowania Aurox, dostępną dla każdego bezpłatnie, bez żadnych ograniczeń. Chcieliśmy podążać niejako drogą, jaką podążał (i podąża) RedHat – wersja otwarta w wzorowana na Fedora (u nas Aurox Community) oraz wersje komercyjne, z komercyjnym, płatnym wsparciem technicznym i usługami. Przy czym wersje komercyjne miały być oparte na Aurox Community, jednakże oprogramowanie komercyjne zawarte w Aurox Server i Aurox Workstation tworzone byłoby bezpośrednio przez zespoły komercyjne (nie Społeczność).
Nie wiem, czy na skutek niezrozumienia idei, oporu w stosunku do kooperacji z organizacją komercyjną, czy też z innych powodów reprezentanci Społeczności Auroxa w osobach jego głównych developerów ochrzcili nas mianem “komercjuszy” i zdecydowanie odmówili swojego wsparcia dla projektu. Jednocześnie rozpoczęli rozwój dystrybucji Jazz Linux, jako polskiego “portu” dla CentOS.
W obecnej chwili (stan na dzień 23.10.2007) strony Jazz Linux, jak i jego forum nie są dostępne. Trudno nam wyrokować, czy sytuacja ta spowodowana jest przejściową awarią / problemami, czy też prognozuje to całkowity upadek tej dystrybucji.
Niezależnie od tego, jak i od zawieszenia projektu Aurox po naszej stronie informujemy, iż wobec ciągłego zainteresowania forum Auroxa oraz jego stroną zdecydowaliśmy o dalszym utrzymywaniu zarówno stron www.aurox.org, forum Auroxa oraz jego Wiki. W przypadku pojawienia się zespołu mającego wolę dalszego rozwoju projektu – jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, które pozwoliłyby z powrotem przywrócić projekt i odbudować jego świetność w środowisku polskiego Linuxa. Wszelkie osoby / reprezentanci takiego zespołu zapraszamy do kontaktu z nami pod adresem info@cobasolutions.com.
Zapraszamy również osoby chętne do moderacji i współtworzenia zarówno forum jak i wiki projektu.
Mam nadzieję, że pomimo wielu świeczek zapalonych Auroxowi w ramach jego epitafium opublikowanego przez jednego z głównych developerów systemu możliwe jest jego odrodzenie “z popiołów” i ponowne zbudowanie świetności tej jakże ważnej dla polskiej Społeczności OpenSource dystrybucji.
Z poważaniem
Wojciech Zieliński
Główny Architekt Oprogramowania
Prezes Zarządu
COBA Solutions Sp. z o.o.


s/Auroxa/Auroksa/
A, jeszcze: I niech mi nikt nie zmyśla, że to literówka, bo to ciężki ort!
W poradni PWN to dopiero zmyślają… bo różni językoznawcy mają tu odmienne opinie.
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2242
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=698
ciezki ort jest rowniez malym bladem, nie zmieniajacym znaczenia tresci, a takowe powinienes zglaszac jabberem jako nizej napisane…
btw. mi tez przeszkadza to ze duzo osob pisze. x, w miejsce ks :/
Jakoś nie wszyscy są zgodni co do tych “ks”, ale jak widać, tutejsi językoznawcy wiedzą lepiej.
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=697
Dziwne postępowanie. Firma powinna sama zatrudnić kilku developerów wersji open, zrobić coś. Wtedy pewnie przyłączyłyby się do nich inne osoby. ALe najpierw trzeba coś zacząć, zamiast tylko czekać i narzekać, że nikt nie przyszedł i za nich nie odwalił podstawowej roboty.
“..wersje komercyjne miały być oparte na Aurox Community”
cienko to widze ;’)
No wlasnie a jak to wyglada w RedHat (podany jako wzor) tj. zatrudnianie ludzi z OS, ktos coś wie – poza wielkimi ogólnikami?
Red Hat zatrudnia etatowych developerów, niekoniecznie wziętych ze społeczności – część została zatrudniona przez zwyczajne poszukiwania pracowników.
Dodatkowo polecam lekturę następujących artykułów, w których widać jaki wpływ Red Hat (i inne firmy) mają na tworzenie Linuksa.
http://lwn.net/Articles/222773/
http://lwn.net/Articles/247582/
Developerzy Auroksa w ogóle nie brali udziału w rozmowach, a kiedy jeden z nich zwrócił się bezpośrednio do CS został potraktowany jak “człowiek z ulicy”.
Projekt Jazz powstał miesiąc przed wykupieniem Auroksa przez Coba Solutions i początkowo zajmował się przygotowywaniem aktualizacji do Auroksa 12. Po niepowodzeniu rozmów, projekt Jazz Linux został zawieszony aby nie przeszkadzać CS w odbudowywaniu Auroksa i nie wprowadzać zamieszania w środowisku użytkowników (informowaliśmy o tym na naszej stronie). Na dobre Jazz ruszył dopiero w maju kiedy było już jasne, że Aurox 07 nie powstanie.
Nikt nie miał zamiaru torpedować działań CS ale też developerzy projektu Jazz nie mają zamiaru pracować pod dyktando firmy (prawo veta dla CS). Wręcz przeciwnie. Po otrzymaniu informacji (wówczas jeszcze nieoficjanych) o przejęciu Auroksa przesłałem panu Prezesowi propozycję współpracy.
Nikomu nie broniliśmy udziału w pracach CS czego dowodem może być chociażby Aurox Wiki prowadzone przez jednego z developerów projektu Jazz oraz aktywny udział na Aurox Forum.
Ciekawe dlaczego pan Prezes tyle pisze o naszym projekcie a nie wspomina ani słowem o rozmowach z developerami projektu KateOS? Dlaczego nie skorzystał z oferty współpracy jakie otrzymał z Czech i Francji?
Jazz nadal działa a gdzie jest Aurox?
Rozumiem, że porażka boli ale zrzucanie winy na projekt Jazz jest co najmniej nieporozumieniem. My działamy, staramy się podtrzymać idee Auroksa mimo, że pod inną nazwą i zupełnie bez środków finansowych. CS nie zrobiła nic dla Auroksa pozostawiając jedynie niesmak i kolejne rozczarowanie.
Ostatnio otrzymaliśmy, okrężną drogą, propozycję nawiązania współpracy na naszych warunkach. Temat był dyskutowany zarówno na liście mailowej (adres listy przesłałem do CS ale nikt nie zareagował) jak też na kanale #jazz-linux, który to kanał pan Prezes kilkakrotnie odwiedzał. Niestety ostatnio ani on ani nikt inny z CS nie pojawił się aby wyjaśnić wątpliwości czy odpowiedzieć na ewentualne pytania. A było ich bardzo dużo. W efekcie dyskusji doszliśmy do wniosku, że CS nie proponuje niczego czego nie moglibyśmy sami zorganizować wprowadzając jednocześnie element niepewności co do trwałości projektu. Wolimy działać wolniej ale bez komercyjnych nacisków i ryzyka zamknięcia projektu “bo się nie opłaca”.
A co do strony projektu Jazz … korzystaliśmy z “grzecznościowego” hostingu. Niestety, nastąpiła awaria serwera i “grzeczności” się skończyły. Nowy serwis jest już przygotowany i mamy nadzieję w najbliższym czasie go uruchomić. Natomiast repozytoria pakietów cały czas są dostępne, prace postępują, pojawiają się nowe pakiety.
Przyznam się szczerze, że nie pamiętamj sytuacji, ani o kogo chodziło. Wydaje mi się, że rozmowy były prowadzone właśnie z developerami Auroksa, czego przykładem mogą być np. negocjacje w kwestii Komitetu Sterującego i zasad działania projektu – i według mnie to właśnie te rozmowy były non-stop torpedowane sugerując, że w naszej intencji jest wykorzystać ludzi i zrobić sobie za darmo produkt.
Powtarzałem wielokrotnie, i powtórzę jeszcze raz – wersję komercyjną Linuxa może zrobić każdy na każdej OpenSourcowej dystrybucji. Wliczając w to Jazza. Różnicą pomiędzy Jazzem a Auroksem w tym zakresie jest fakt, że ktokolwiek może sobie zrobić wersję komercyjną na bazie Jazza, nazwać ją Jazz Linux, a nawet zarejestrować znak towarowy i niejako “zabrać” developerom ich dystrybucję (i developerzy w świetle prawa nie mogą nic zrobić). W przypadku Auroksa znak towarowy jest już zarejestrowany i jest własnością CS – więc w przypadku podobnych zapędów innych firm – zawsze mamy czym walczyć.
O torpedowaniu już pisałem – w kwestii veto:
1. Prawo Veto nie pozwala dyktować warunków, pozwala jedynie na zablokowanie decyzji, a nie jej podjęcie (o czym również już pisałem, ale chyba niezrozumiale)
2. W finalnej wersji prawo veto zostało mocno złagodzone – i występowało w formie jedynie możliwości odsunięcia decyzji w czasie, a nie jej bezterminowego zablokowania.
Rozmowy ograniczyły się do wystosowania z naszej strony propozycji, która została odrzucona. Nota bene rozumiem podejście developerów KateOS i nie mam żadnych pretensji czy żalu w kwestii ich decyzji.
Propozycje z Francji i Czech – projekt Aurox był projektem polskim. I chciałem, aby nadal pozostał polski, jedynie migrowany za granicę. Ale core-development uważałem, że dobrze byłoby, aby pozostał w Polsce. W mojej ocenie pokazuje to jedynie, że bardziej mi zależy na idei, a nie na zysku (którego perspektywa w przypadku tego projektu jest bardzo odległa). Jak to jednak inni odbierają – to już inna sprawa.
Okrężna droga była spowodowana faktem, że na stronach Jazza nie było (albo nie był wystarczająco widoczny) adresu email, na który mogliśmy przesłać naszą propozycję. Dlatego też skorzystaliśmy z grzeczności jednego z developerów w celu przesłania tej propozycji.
Nie otrzymaliśmy (a może w jakiś sposób do mnie nie doszło) informacji o liście mailingowej, natomiast podczas moich wizyt na kanale IRC nie pojawiały się żadne głosy czy dyskusje na temat projektu.
Aby otrzymać odpowiedzi na pytania – trzeba je zadać w formie takiej, aby druga strona miała możliwość odpowiedzi – czyli aby druga strona znała te pytania. Od daty przesłania propozycji nie dostaliśmy żadnych pytań czy uwag, abyśmy mogli sie w jakikolwiek sposób ustosunkować.
Czy korzystanie z grzecznościowych hostingów stanowi o stabilności projektu ? Czy “podpięcie” się pod CentOSa i (w mojej ocenie) zmierzaniu ku rozwojowi CentOSa zamiast własnej dystrybucji stanowi o trwałości projektu ?
Zabezpieczenia (np. w postaci przekazania Społeczności znaku towarowego w momencie podjęcia przez CS decyzji o zakończeniu wspierania projektu) są możliwe do negocjacji. Problem jedynie jest taki, że z tego co widziałem i widzę, developerzy Auroksa nie chcą negocjować. Chyba że jestem w błędzie…
Jeśli chodzi o Użytkowników – jak wspomniałem w oświadczeniu – nie będziemy co prawda rozwijać projektu samodzielnie, jednak narzędzia wsparcia (wiki, forum, jeśli istnieje taka potrzeba to repo możemy postawić również) będziemy nadal utrzymywać. Niezależnie od tego, jak podejdą do tego developerzy.
Najprawdopodobniej tak. I poważnie kwestionowałbym kompetencje w zakresie rozumienia ekologii projektów open source osoby, która twierdziłaby, że nie.
Stwierdzam ,że to Coba Solutions jest odpowiedzialna za dobicie Auroksa, przez ten cały okres czasu nic nie zrobili dla projektu. Szukali jedynie osób którzy za darmo pozwolą im “nabić kieszenie”. A Projekt Jazz żyje co prawda swoim tempem ale widać jakieś efekty. Jeśli chodzi o propozycje to można dostrzec iż Szanowny Pan Prezes CS szuka wyjścia by nikt mu nie mógł zarzucić winy za dzisiejszy stan Projektu Aurox.
Jestem tylko ciekaw czy ktoś sie zgłosi. Obserwując poczynania CS oraz cala politykę wokół projektu Aurox myślę ze CS nie ma na co liczyć jeśli chodzi o wsparcie jakichkolwiek developerów. I nie sądzę żeby CS zależało na odbudowaniu projektu oraz na jakichkolwiek projektów przy których CS by nie zarobiła.
Idee Auroksa dobił (w sposób przypadkowy), hmmm, Ubuntu
nie do końca: Aurox miał z założenia działać “z pudełka” – oprogramiowanie, sterowniki, kodeki, neostrada/net24/blueconnect… w *buntu tego nie było…
a Auroksa ubiły każde na swój sposób Wydawnictwo Software i Coba Solutions – i to w momencie gdy wydano naprawdę niezłą 12-tke
Stąd właśnie obawa, że Coba będzie chciała ““zabrać” developerom ich dystrybucję (i developerzy w świetle prawa nie mogą nic zrobić“. Niestety, poprzedni właściciel Auroksa parę razy próbował to zrobić. Trudno się dziwić, że do waszych działań podchodziliśmy nieufnie.
Jeśli już o tym wspomniałeś – domena aurox.org nadal jest zarejestrowana na Wydawnictwo Software. Masz rację – to nie wpływa pozytywnie na zaufanie do projektu.
Tylko że Jazz-Linux nie jest sponsorowany przez żadną firmę i stąd konieczność korzystania z takiej formy hostingu. Mimo to, (jak już wspomniał Tuptus) nawet awaria nie zablokowała dostępu do repozytoriów.
Biorąc pod uwagę, że Aurox był “podpięty“ pod Fedorę (nazwałbyś to zmierzaniem ku rozwojowi Fedory?), to wybór jako podstawy stabilniejszego CentOS-a jest tu (w mojej ocenie) jak najbardziej uzasadniony.
Problem polega na tym, że środowisko aktywnych deweloperów Auroksa obejmowało (poza Aurox Core Team) zaledwie kilka osób. Zapaleńców, którzy zajmowali się tym jedynie hobbystycznie, a zarabiają na życie robiąc co innego. Tymczasem prowadzenie własnej dystrybucji wymaga pełnego zaangażowania.
Niestety do kwestii zabezpieczeń przed taka sytuacją nie udało nam się nawet dojść w naszych negocjacjach, nie wspominając o jej przedyskutowaniu.
Jest to kwestia formalna – gdyż domena ta w świetle prawa jest nasza i utrzymywana jest przez nas. I jestem w stanie przedstawić na to odpowiednie dokumenty, jeśli będzie taka potrzeba.
Nie był podpiety, a oparty o jądro Fedora. Z informacji, jakie znalazłem m.in. na forach Jazza wynika, że Wasza współpraca z CentOS jest dużo szersza, aniżeli jedynie oparcie się na tym jądrze.
Nie dyskutuję tutaj na kwestii na jakim jądrze Aurox/Jazz są oparte.
Tym akapitem wręcz mówisz, iż Jazz nie szans zostać dystrubucją – gdyż jest rozwijany hobbistycznie. Podobnie działa np. KateOS – czy oznacza to, że nie jest dystrybucją ?
Witajcie!
W zasadzie nie mam nic do dodania ,bowiem to co mógłbym napisać wyrazili już Tuptuś i Ślubek.
Do dołożenie swoich “trzech groszy” do dyskusji zmusiły mnie nieprawdziwe informacje/usprawiedliwienia przedstawione przez CS.
Panowie z Coba’y – jakoś chyba nieładnie i nieprawdziwie się tłumaczycie.
Kłoni się
T.
Wskaż proszę nieprawdziwe informacje w moim mailu / odpowiedzi do Tuptusia.
[...] post by voyteck and software by Elliott [...]
Proponuję skupić się na PLD Linuksie a nie ujeżdżać martwego konia, jakim Aurox był prawie od początku.
Wielki mam sentyment dla Auroksa, jego idei, wreszcie dla Ludzi którzy go tworzyli dla radości takich dyletantów hobbystów jak ja, ale jako osoba, która otarła się nieco negocjacje, widząc ton wzajemnie wypowiadanych komentarzy, prosiłbym albo o godną ciszę nad umierającym, albo o wzajemne jasne postawienie sprawy i wyłożenie oczekiwań.
Naiwnością jest sądzić, że firma biorąc markę i pracę społeczności robi to dla idei, ale również naiwnością jest sądzić, że deweloperzy podniosą wartość firmy, która ich nie będzie wspierać (również finansowo! nie tylko utrzymywaniem domen i repozytoriów) i nie będzie im ufać.
Dość już podchodów. Wywalić oczekiwania na ławę i dopiero szukać kompromisów. CS powinna pozwolić społeczności rozwijać projekt pod szyldem Aurox, jeśli chce tworzyć wersje komercyjne. Społeczność na to zasłużyła tworząc wartość tej marki (nie wystarczy za nią zapłacić). Z drugiej strony developerzy powinni jasno wypowiedzieć się, jakiego wsparcia oczekują, aby pochylić się nad tematem, linux to działalność społeczna, ale dobroczynność nie powinna być kierowana do firm komercyjnych, a do zwykłych userów.
Kończąc, nie widzę uzasadnienia dla veta w wersji społecznej, ale w zamian za to deweloperzy, jeśli oczywiście będą wspierani finansowo, mogą inaczej ukierunkować platformę dla wersji komercyjnej. Jeśli nie będą, niech CS przekształca sobie wersję społecznościową sam, jeśli nie złamie licencji.
Być może jestem naiwny, ale aurox to kawał historii moich “informatycznych” poszukiwań i denerwuje mnie zgiełk nad łożem konającego. Przepraszam za ten wybuch.
Witaj Akapit/Witajcie!
Owoż szkoda , że CS nie podeszła do negocjacji z developer’mi A i społecznością w zaproponowany przez Cię sposób.
Zarówno developer’om/społeczności A jak i “Kaśki” zaproponowano ten sam ” układ” ( patrz link z postu Tuptusia). Obie grupy zareagowały w ten sam sposób -nie podjęły współpracy z CS.
Kłoni się
T.
PS. Mimo iż nie rozwijany , A12 na jednym z moich domowych kompów ma się całkiem nieźle i póki co nie mam zamiaru z niego rezygnować.
T.
Jeszcze tylko ostatnie trzy grosze:
Właściciel marki powinien traktować wspieranie developerów jako umowę sponsoringowo-reklamową, promującą i upowszechniającą znaki, sklejając z Auroksem – jako nośnikiem – nazwę swojej firmy. Pomyśleliby o fundacji.
Na każdy projekt trzeba wyłożyć kasę i to zanim zacznie przynosić zysk. Ta świadomość powinna przyhamować devloperów, ale…
Zachowanie CS wskazuje na to, że ich symulacje, albo nie wskazują na perspektywę zysku z wystarczającą stopą zwrotu, aby od razu zaoferować choćby cząstkową partycypację w owocach przyszłych, albo takich fachowych symulacji rynku po prostu nie ma i ktoś liczył na przeniesienie ryzyka w całości na developerów ograniczając własny koszt do ceny za markę i jej ochronę.
Może się mylę, ale gdyby ryzyko było ujawnione to i deweloperzy znaleźliby akceptowalne rozwiązanie w zakresie współpracy “do pierwszej sprzedaży, do pierwszego wdrożenia”.
Pozdrawiam i mam nadzieję…