OpenOffice.org ma ponad 20% rynku w Niemczech
3 lutego 2010, michuk
Serwis Webmasterpro opublikował statystyki wykorzystania pakietów biurowych w Niemczech. Liderem jest Microsoft Office z 72% udziału. OpenOffice.org ma już jednak 21,5% i rośnie.
Twórcy raportu wykorzystali ciekawą metodę zbierania danych o wykorzystywanych pakietach biurowych. Nie korzystano ze statystyk sprzedaży (trudne do zanalizowania w przypadku wolnego oprogramowania) ani ankiet, lecz zanalizowano dostępność specyficznych fontów na komputerach łączących się z Internetem. Każdy z pakietów zawiera unikalne fonty niedostępne w innych aplikacjach. Ich analiza pozwala na dość dokładne stwierdzenie czy na danym komputerze zainstalowany jest dany pakiet.
Co ciekawe, autorzy raportu nie zauważyli różnic między użytkownikami domowymi i biznesowymi, co pokazuje, że wykorzystanie OpenOffice.org w firmach i w celach prywatnych jest bardzo podobne.
Oczywiście metoda z fontami nie jest idealna. Fonty mogą zostać w systemie mimo nie wykorzystywania już danego pakietu. W przypadku Microsoft Office statystyki zawyżać mogą też darmowe wersje ewaluacyjne pakietu, które wygasają po 60 dniach od zakupu komputera.
Tak czy inaczej, raport mówi sporo o wykorzystaniu pakietów biurowych u naszych zachodnich sąsiadów i dowodzi, że pakiety alternatywne do wiodącego mają się coraz lepiej.


Nie dziwi mnie to bo do zapisania sobie przepisow Openoffice starczy.
Do powaznych zadan – absolutnie NIE.
No popatrz, to tak jak z Windowsem
…wybaczcie, ale takie odpyskowanie tak fajnie tu pasuje, że zaryzykuję kolejne ms vs. linux
A w nosisz to na podstawie?
Oczywiście, z obu pakietów procesory tekstu nadają się co najwyżej do napisania przepisu na ciasto wigilijne. Co bardziej zaawansowane teksty są nie do napisania lub zajmują masę czasu i powodują nerwicę.
Do pisania tekstu używa się Latex.
“Do pisania tekstu używa się Latex.”
No popatrz, a ja myślałem że Vim
> Do pisania tekstu używa się Latex.
Nie, LaTeX’a uzywa sie do wygenerowania dvi/ps/pdf,
do pisania zrodla uzywasz czegokolwiek.
Kiedy w końcu do was dojdzie, ze świat nie używa LaTex do pisania dokumentów. Zróbcie badania ankietowe w firmach i instytucjach. Zapytajcie się, czy używają LaTexu do pisania opracowań. Wyjdzie wam wyraźnie, że nie. Kiedy przestaniecie żyć pobożnymi życzeniami?
..wtedy, kiedy nauczysz się poprawnej formy: LaTeX-a
Jak już to LaTeXa.
a nie LaTeKsa ? analogicznie do Linux – LinuKSa ?
“a nie LaTeKsa ? analogicznie do Linux – LinuKSa ?”
nie, w przypadku Linuxa też już nie trzeba się męczyć, można oficjalnie we wszsytkich przypadkach i liczbach używać jedynie litery “x”.
gwoli wyjaśnienia: X to nie jest “ks”, tylko grecka litera “chi”
Dokładne. Czyta się “Latech” a nie tak jak jakiś tam materiał do wytwarzania prezerwatyw…
zapewniam cie, ze do bardziej powaznych tez sie nadaje. Akurat pracuje w firmie szkoleniowej i wszystkie materialy dydaktyczne + prezentacje dla klientow robie bez wykorzystywania MSO ffice. Ba… od poczatku studiow tylko wolne oprogramowanie. Wiec nie rob z siebie takiego specjalisty, co go jedynie MS satysfakcjonuje… bo to smieszne
@ szczerydobolu
Dziwne, własnie skończyłem w nim pisać pracę inżynierską – czy to już poważne zastosowanie? Sprawdził się bardzo dobrze jak się poświęci 10 minut na podstawy obsługi styli.
Co musiałbym robić używając OO.o żeby było to “poważne” zadanie?
Czy Ty aby wykorzystujesz 5% możliwości MS Office? Śmiem twierdzić, że użyłem więcej możliwości OO.o niż Ty znasz MS O.
O, jak robiles outline view w OpenOffice?
Nie, ale rozumiem, że bez tego nic nie jest poważnym zastosowaniem?
A to by było ciekawe.
*Nie robiłem (…)
@me-macias: od 3.1 chyba już działa? Osobiście nie testowałem.
Widok konspektu (outline view) w OOo Writer był i działał od zawsze: F5 i mamy okno Nawigatora. A jak jeszcze zadokujemy je z lewej lub prawej strony to już więcej (mi) nie potrzeba.
@ me-macias
sprawdziłem dla Ciebie – jest tak jak mówi JD. F5 pokazuje Nawigatora, który robi chyba to o czym piszesz (z góglania tak wygnika). Jak używasz swoich styli to w Narzędziach tylko je konfigurujesz i też są przez Nawigatora widziane i odpowiednio używane.
Tak więc OO.o +1 ?
Cóż, w mojej firmie używam wyłącznie OpenOffice (Linux) do tłumaczeń niejednokrotnie bardzo naukowych i ważnych opracowań (normy, dokumenty UIC), najeżonych tabelami, wielopiętrowymi wzorami, ilustracjami itp.
Kurcze, nie wiedziałem, że NIE jest to poważne zastosowanie.
Do poważny zadań – lub równoważnych, dodajmy.
Brednie – sugeruje to olbrzymią przewagę MSOffice’a, a wcale tak nie jest – nawiasem, w moim otoczeniu najbardziej upierają się przy MSOffice osoby “od przepisów” właśnie.
Metoda jest ciekawa. Moim zdaniem o niebo lepsza pozostałe wymienione metody.
Raport wykonany tą metodą wyjaśnia nie jakie pakiety są używane, ale jakie są zainstalowane. Dzięki temu mógłby też zawierać odpowiedź na pytanie “ile osób ma oba te pakiety” i “ile nie ma żadnego z nich”. No a co do mających oba pakiety, trzeba się zastanawić którego osoby te używają!
Proszę czytać uważnie:
Być może tak dobry rezultat wynika z faktu, że przodek OpenOffice czyli StarOffice ma niemieckie korzenie.
To oznacza, że co 5 osoba może mieć problemy z otwarciem dokumentu, jeśli przygotujesz go w wordzie jako doc.
Tak? Ciekawe, bo ja jakoś wszystkie doc-e czytam. Po za tym – mamy mnóstwo o niebo lepszych i bardziej uniwersalnych formatów, więc po co doc?
Zastanawiam się czy wiesz skąd bierze się dużo problemów z kompatybilnością. Ano stąd że ludzie nie umieją dokumentów formatować dochodzi do tego że plik .doc przeniesiony po między różnymi ms office się różni.
Ja bym powiedział, że pakiet ms ma domyślnie inne marginesy niż oo.o. Spotkałem sie z tym, gdy od księgowej dostałem tabelę do druku zrobiona w excelu (nie wiem po co się męczyć w excelu), a w oo.o nie mieściła się na szerokość na kartce. oczywiście oo.o, ani mso nie jest w tej sytuacji niczemu winny, ale jakieś tam utrudnienie było.
Dlaczego chciałbyś używać do udostepniania innym tak mało przenośnego formatu? Wszystkich Twoich znajomych stać na MS Office?
A to u nas office’a i wielu innych programów używają tylko Ci, których na nie stać?
Nie, ale niektórych obchodzi to, czy mają licencję na dany program.
A ja powiem, że może być nawet odwrotnie. Ostatnio, gdy przygotowałem doca w OO.o tabelki zmieniły się w szarą smugę i dokument nagle powiększył się do objętości paru tomowej encyklopedii (po odczytaniu w Wordzie u kolegi) i linie na wykresach zredukowały się do półcentymetrowej czerwonej kreski. “Ok” – pomyślałem sobie – “może Lotusowi lepiej pójdzie”. Nijak lepiej. Odt się rozjechał a konwersja nadal do kitu. Pokląłem sobie trochę i pożyczyłem z TPB Worda, bo innego wyjścia nie było. Mam nauczkę, by testować wszystkie dokumenty viewerem.
Dobrze byłoby zgłosić ten problem
> OpenOffice.org ma ponad 20% rynku w Niemczech
> Ich analiza pozwala na dość dokładne stwierdzenie czy na danym komputerze zainstalowany jest dany pakiet.
> że wykorzystanie OpenOffice.org w firmach i w celach prywatnych jest bardzo podobne.
Czyli tytul winien brzmiec: OO zainstalowane na ponad 20% komputerow w Niemczech.
Daleko jeszcze stad do stwierdzenia, ile z tych zainstalowanych procentow jest
rzeczywiscie uzywanych i jak uzywanych.
Tylko, że OO.o nie jest programem, który znajduje się na preinstalowanych systemach (chyba, że Linuksach ale to i tak mały margines błędu). Za to MSO jest dodawany w wersji testowej (60-dniowy trial) do sporej części nowych komputerów. Oczywiście było to wspomniane w newsie…
) a ile ma triala, którego nie używa.
Stąd wniosek, że jeśli ktoś ma OO.o to go zainstalował sam żeby używać (albo wypróbować), za to spora część komputerów z MSO miała go razem z resztą inwentarza w momencie kupna i ciężko stwierdzić ile tak naprawdę osób kupiło wersję pełną (słowo “kupiło” jest tu też pewnym słowem kluczem
Hmm. Mi nadal WU porponuje instalować łatki do MS Office, wersji 60-dniowej której nawet nie otwierałem tylko od razu zainstalowałem.
W życiu nie korzystałem z gorszego oprogramowania niże OpenOffice. Dokumenty w procesorze tekstu wyglądają tragicznie, jest on kompletnie nieintuicyjny, cały pakiet ma problemy z kopiowaniem zawartości między poszczególnymi elementami, wypełnianie komórek w calcu to udręka.
i nie mam zamiaru słuchać jakichś chorych odpowiedzi. każdy kto twierdzi inaczej, jest po prostu kłamcą i hipokrytą.
“Każdy kto nie zgadza się z moją opinią, a mam co najmniej jedną na każdy temat, nie ma racji.”
@jarek – interfejs OO jest wzorowany na MS Office 2003. Na pewno więc OO jest kompletnie nieintuicyjny? Odmienne zdanie ma jakieś 100mln użytkowników MS Office 2003, którzy wydali na ten pakiet sporą sumkę pieniędzy. Więc kto tu jest hipokrytą?
To po co korzystałeś skoro to taki chłam?
Chyba tylko po to żeby tu wylewać żale, stać cię, używaj MsOffice i nie płacz po kątach.
FUD – znaczy się MS skopał sprawę projektując ten interfejs? Bo na MS Office jest on właśnie wzorowany.
W firmie i w domach mamy tylko Openoffice, nigdy nie było problemu z arkuszami z ms office, zaś pliki worda i excela są blokowane na niektórych serwerach przez programy antywirusowe jako potencjalnie niebezpieczne. Zdarzało się, że poczta do adresata przychodziła bez załączników .doc, mimo, że chcieli otrzymać w takim formacie. Z .odt nigdy nie było problemów.
Cały czas jakieś narzekanie, OO to fajny pakiet ze sporymi możliwościami. Dobrze, że są przeprowadzane takie badania. W końcu wiadomo jak się zmienia rynek. Ważne jest to że mamy wybór
ja korzystam z OO cały czas i jakoś nie mam z nim problemów
Popieram sam uzywam OpenOffice od dobrych 3ch lat i w zupełności mi on wystarcza
Formaty MS mają jeszcze tę przewagę, że można je otworzyć w pakietach QuickOffice i DocToGo. Co prawda na idealne formatowanie nie ma co liczyć, ale odczytać można, proste xlsy nawet nie sypią błędami.
Nie widziałem jeszcze na telefon niczego z obsługą open document.
A co do samego badania, to technika jest rzeczywiście ciekawa. Ale u mnie wyniki byłyby przekłamane, bo nowe fonty Microsoftu mam z PP Viewera, a ich pakietu nie mam i nie używam.
http://code.google.com/p/officereader/
30s szukania w necie.
halisz.. lecz sie na glowe.. software to nie odkurzacz ze masz guzik wlacz wylacz… nauczyles sie jednego interface i ejstes widocznie za glupi zeby sie innego nauczyc.. to nie znaczy ze program jest badziweny tylko ze Ty jestes ograniczony
U nas w firmie (branża edukacyjna, angielski) używamy od kilku lat OO.org – sprawdza się znakomicie. Poziom zadań dla edytora tekstu lekki oraz średni. Słyszałem opinię, że do większych projektów / integracji z rozwiązaniami MS pasuje jedynie MSOffice – ale u nas nawet do poważnych tłumaczeń służył OO.org
Inna sprawa, że edukacja to nie jest branża która narzeka na nadmiar gotówki – argument finansowy jest ważny!
czemu w newsie jest o Nieckach, jak to Polska jest liderem? Michuk, wstyd!
http://blog.kde.org.pl/archiwum/209/Polska_liderem_w_uzytkowaniu_OpenOffice.org