29

OLPC zwalnia połowę zespołu, rezygnuje z rozwijania Sugar

11 stycznia 2009, trasz

Połowa pracownikow One Laptop Per Child pożegna się z pracą, zarobki pozostałych zostaną obniżone, a rozwój interfejsu Sugar zostanie “oddany społeczności”.

Nicholas Negroponte poinformował o decyzji na pierwszej stronie OLPC Wiki. Decyzja jest motywowana kłopotami finansowymi. Szczególnie niepokojąca jest zapowiedź przerzucenia rozwoju Sugar na społeczność – bez wsparcia OLPC przyszłość tego interfejsu może byc nieciekawa.

Aktualizacja od michuka: Należy pamiętać, że OLPC nie jest jedyną organizacją rozwijającą Sugar. W maju zeszłego roku powstała firma SugarLabs, założona przez Waltera Bendera po opuszczeniu przez niego OLPC właśnie. SugarLabs zajmuje się właśnie rozwojem i promocją interfejsu Sugar. Planuje m.in. preinstalować go na netbookach innych niż XO.

Więcej informacji: http://wiki.laptop.org/go/The_OLPC_Wiki
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Komentarze (RSS)


Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 60

zwiń wątek Michał Tomaszewski  11 stycznia 2009 o godz. 14:59 #

Tak się kończą szczytne projekty nie dające nikomu konkretnemu konkretnego zysku…

zwiń wątek Neonique  11 stycznia 2009 o godz. 20:51 #

Pracuję w firmie nastawionej tylko na zysk – zwolnienia idą pełną parą, a płace lecą w dół. No ale tak kończą płytkie projekty nastawione tylko na zysk.

zwiń wątek mor  12 stycznia 2009 o godz. 23:44 #

Zaś ja pracuję w firmie nastawionej tylko na zysk – zwolnień nie ma, płace się nie zmieniają. No ale tak kończą płytkie projekty nastawione tylko na zysk, które są dobrze zarządzane.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek tuxmaniak  11 stycznia 2009 o godz. 15:05 #

Oczywiście. Tak samo skończyło ubuntu, linux w ogóle (który na początku rzeczywiście nie dawał “nikomu konkretnemu konkretnego zysku”, blender, GIMP, KDE, GNOME… Aż się nie chce wyliczać, tyle tego było ;>!

zwiń wątek Michał Tomaszewski  11 stycznia 2009 o godz. 15:14 #

no taa. Laptopa zrobisz i dasz komuś za darmo? Do tego napiszesz oprogamowanie (Sugar)?

zwiń wątek tuxmaniak  11 stycznia 2009 o godz. 15:34 #

Zauważ, że z twojego komentarza wynika, że odnosisz się ogólnie do projektów darmowych. Ja też odnoszę się do wszystkich takich projektów, nie tylko do laptopów. Kto z nas ma rację, czy ty stwierdzając “Tak się kończą szczytne projekty nie dające nikomu konkretnemu konkretnego zysku…”, czy ja, wymieniając takie “szczytne projekty nie dające nikomu konkretnemu konkretnego zysku…”, które nie tylko nie zaprzestały rozwoju, ale nawet go przyspieszyły?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek tuxmaniak  11 stycznia 2009 o godz. 16:07 #

O, dostałem minusa! Czyli pewnie nie mam racji, że gimp i blender rozwijają się, mimo, że są darmowe :>. Pewnie po kryjomu płacą za te aplikacje jakieś tajne służby. Ewentualnie ich kod żyje własnym życiem. No bo przecież darmowy projekt nie ma prawa funkcjonować! Czyli albo ktoś po kryjomu za te aplikacje płaci, albo rozwijają się same w jakiś cudowny sposób :>.

 
zwiń wątek lubielizac  11 stycznia 2009 o godz. 22:45 #

Nie jest on jednak darmowy.

 
 
zwiń wątek radekk  12 stycznia 2009 o godz. 9:50 #

Akurat OLPC nie rozdawało laptopów za darmo, oni je sprzedawali. Fakt że tanio.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek soda2  11 stycznia 2009 o godz. 15:16 #

gimp, blender, ubuntu, kde, gnome nadal nie dają nikomu konkretnemtu konkretnych zysków. Ubuntu samo w sobie również nigdy nie będzie – co innego wsparcie do niego, linux sam w sobie również zysku nie daje. Więc nie wiem dlaczego piszesz “na początku”. Nie dawały zysku, nie dają, i dawać nie będą.

zwiń wątek tuxmaniak  11 stycznia 2009 o godz. 15:27 #

A Novell i Red Hat to niby z czego czerpią zyski? Z powietrza?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek morsik  11 stycznia 2009 o godz. 15:54 #

RedHat nie sprzedaje systemu operacyjnego. On sprzedaje wsparcie i aktualizacje.

 
zwiń wątek Teodorek  11 stycznia 2009 o godz. 16:02 #

brednia RH dołącza multum własnościowego softu

 
zwiń wątek tuxmaniak  11 stycznia 2009 o godz. 16:04 #

No ale czerpie zyski z linuksa. Gdyby nie było linuksa, nie mógłby sprzedawać wsparcia i aktualizacji :)

 
zwiń wątek likemandrake  11 stycznia 2009 o godz. 20:36 #

Jakby nie było Linuksa, to może sprzedawaliby bułeczki :P

 
zwiń wątek mic  12 stycznia 2009 o godz. 9:17 #

“RedHat nie sprzedaje systemu operacyjnego. On sprzedaje wsparcie i aktualizacje.”
Naprawdę? To wejdź na stronę Red Hat’a. Jakoś dziwne, że podają ceny nie tylko za aktualizacje i wsparcie.

 
zwiń wątek ymon  12 stycznia 2009 o godz. 9:46 #

Kiedyś tłumaczyli: RH sprzedaje wersję pudełkową bo klienci taką chcieli, sprzedają to po kosztach.

 
zwiń wątek BigBen  12 stycznia 2009 o godz. 14:34 #

Jakby nie było Linuksa, to może sprzedawaliby bułeczki :P

Albo kapelusze :P

 
 
zwiń wątek tuxmaniak  11 stycznia 2009 o godz. 15:29 #

Poza tym “na początku” odnosiło się jedynie do linuksa. A tak w ogóle, to chciałem pokazać Michałowi Tomaszewskiemu, jak bardzo się myli sugerując, że projekty darmowe są skazane na porażkę. Gimp, blender, itd. jak najbardziej tutaj pasują.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek vries  11 stycznia 2009 o godz. 17:39 #

“Nie dające nikomu konkretnego zysku” – blender i gimp to produkty jedyne w swoim rodzaju (krita to jeszcze nie to). Więc tak, opłaca się je rozwijać (w wypadku Blendera nie wiemy, kto z anim stoi (finansowo). W przypadku Gimpa wyglada to tak, jakby był rozwijany po godzinach.) Suger miał wiele alternatyw.

 
zwiń wątek lechu-mys  11 stycznia 2009 o godz. 18:48 #

Blender to był projekt komercyjny i społeczność wykupiła jego źródła. Obecnie blendera finansuje “fundacja Blendera”, która też, żeby jakiś pułap finansowy osiągnąć finansuje takie produkty jak “Elephants Dream”. Zarówno po to, by jakiś zysk czerpać ze sprzedanych płyt jak i promować i pokazać co blender i inne graficzne pakiety typu FLOSS potrafią zyskując w ten sposób kolejnych klientów, możliwe, że nawet komercyjnych, którzy zechcą wpompować trochę kasy w rozwój pakietu Blendera.

 
zwiń wątek vries  11 stycznia 2009 o godz. 19:55 #

To można wyczytać ze strony. Osobiście jednak wątpię, by gadżety były ich jedynym źródłem ich utrzymania (mają tam przecież etatowych programistów, a to kosztuje). Pewnie mają jakieś umowy o sponsoring, których ujawnić nie mogą.

 
 
zwiń wątek sprae  11 stycznia 2009 o godz. 22:04 #

Przynoszą zysk tym, którzy za ich pomocą wykonują swoją pracę.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek tarabaz  11 stycznia 2009 o godz. 18:39 #

jesli chodzi o ubuntu – ciagle jest finansowane z kasy marka i nie tyle ze nie wychodzi na plus, co przynosi same straty… mark zdecydowal sie przedluzyc finansowanie na kolejne 3 lata, ale nie bedzie tego przeciez robil wiecznie, wiec jak widac – canonical trawa sie za tylkiem pali…

zwiń wątek Livio  11 stycznia 2009 o godz. 19:19 #

Jeżeli wizję ma tylko jeden człowiek a nie potrafi zrobić czegoś by jego przedsięwzięcie przynosiło zysk, to raczej marny z niego przedsiębiorca. Nie ma co tego odnosić do ogółu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek devnul  11 stycznia 2009 o godz. 22:30 #

zdecydowanie marny, fortuna mu z nieba spadła

 
zwiń wątek evil_core  11 stycznia 2009 o godz. 23:21 #

Jezeli Jakis programista stworzyl cos od zera i sprzedal to z grube miliony, i stac go na sponsorowanie projektow niedochodowych to chyba jednak dobry z niego przedsiebiorca. Pewnie jak lecial w kosmos tez sie spodziewales ze na tym zarobi grube miliardy ?

 
 
 
 
zwiń wątek michuk  11 stycznia 2009 o godz. 18:47 #

Dodałem aktualizację. Nie zapominajcie o firmie SugarLabs, która rozwija interfejs Sugar. Być może to właśnie o nich myślał Negroponte mówiąc, że rozwojem zajmie się “społeczność”. Myślę, że śmierć projektu obtrąbiono nieco przedwcześnie.

zwiń wątek Jakub Klawiter  11 stycznia 2009 o godz. 21:17 #

Aktualizacja chyba wymaga aktualizacji, bo linki są trochę zwalone ;-)

 
zwiń wątek sl3dziu  12 stycznia 2009 o godz. 0:37 #

Produkuje się na wikipedii, a tam widocznie chyba nikt nie zagląda.. SugarLabs już jakiś czas temu (w związku z rozłamem w OLPC) przejęło na siebie główny ciężar rozwoju Sugar. Z resztą ono też opiera się na pracy społeczności..

 
 
zwiń wątek mmm  11 stycznia 2009 o godz. 18:54 #

Oj oby projekt nie upadl… Pamietacie mockupy olpc2? Mam nadzieje ze dojdzie do ich realizacji i nastapi mala rewolucja…

zwiń wątek riklaunim  11 stycznia 2009 o godz. 19:02 #

Prędzej netbooki zejdą z ceną, a ich funkcjonalność nieco wzrośnie :)

 
 
zwiń wątek oi  11 stycznia 2009 o godz. 20:03 #

OLPC zrobila dobra robote – wypromowala netbooki. Ale trudno by firma, ktora nie wyprodukowala nawet jednej komputera mogla wygrac z konkurencja na tym rynku. Zwlaszcza z Chinczykami.

Jedyna jej przewaga byla spolecznosc. Teraz, gdy sie na nia “wypieli” nie wroze im duzego sukcesu.

 
zwiń wątek krzy2  11 stycznia 2009 o godz. 20:50 #

@Michał Tomaszewski: Na OLPC zarobiliby ci sami co zwykle. Wbrew pozorom takie akcje “dobroczynne” dla krajów Trzeciego Świata to świetny interes. Ludzie od OLPC sami szacowali [1] że przez fundację miało rocznie przepływać 30 mld USD (czyli ca. tyle ile wynosi PKB Łotwy albo Gwatemali), pochodzące oczywiście z tzw. biednych krajów. Wrodzony cynizm każe mi przypuszczać, że byłoby to finansowane z “preferencyjnych” kredytów udzielonych tym krajom przez amerykańskie banki. Dlatego uważam że – paradoksalnie – dobrze że ten projekt zrobił klapę.

Moim zdaniem OLPC jest (było) od początku skazane na porażkę, z kilku przyczyn:

1. Opracowywane było bez porozumienia z docelowymi odbiorcami i do tej pory nie ma jasnej wizji do czego _konkretnie_ te laptopy mają służyć.
Dla potencjalnego odbiorcy najistotniejsze jest konkretne oprogramowaniem dydaktyczne, scenariusze lekcji i informacją jak te laptopy zintegrować w istniejącym procesie kształcenia. Bez tego laptop w szkole może służyć co najwyżej do wbijania gwoździ i okładania kolegów po głowach. (NB. dokładnie ten sam błąd zdawał się powtarzać nasz polski program rozdawania laptopów w szkołach. Na szczęście obecny kryzys zatrzymał jego realizację.)

2. Cena OLPC (sławne $100) była oparta na efekcie skali przy dużych zamówieniach. W rezultacie, potencjalnie zainteresowane rządy mogły zamawiać OLPC tylko w partiach po (bodajże) 1M sztuk. Nie trzeba tłumaczyć, że znacząco ostudziło to zapał potencjalnych odbiorców (jako że zdrowy rozsądek nakazywałby najpierw przeprowadzić pilotaż, w ilości powiedzmy 10K szt.). Co więcej, cena skalkulowana była bez żadnych marginesów, w efekcie wachania kursów walut i dekoniunktura gospodarcza spowodowały gwałtowny wzrost ceny.

3. Planowano sprzedaż OLPC wyłącznie rządom. Tymczasem być może równie dobrym partnerem byłyby organizacje dobroczynne mające doświadczenie i struktury w krajach docelowych.

4. OLPC jest maszyną przeznaczoną WYŁĄCZNIE dla edukacji. W związku z tym umiejętność posługiwania się OLPC nie ma żadnej wartości na rynku pracy. (Z tego punktu widzenia korzystne było uruchomienie XP na OLPC).

Natomiast wygląda na to, że projekt OLPC dał światu jedno w miarę trwałe dziedzictwo — jest nim netbook. Prawdopodobnie w ciągu kilku lat będzie można zrealizować _sensowny_ program edukacyjny w oparciu właśnie o tanie netbooki.

[1] http://www.olpcnews.com/sales_talk/price/negroponte_billion_dollars.html

zwiń wątek Bastek  11 stycznia 2009 o godz. 21:53 #

Co oznacza skrót “NB” ?

zwiń wątek skiter  11 stycznia 2009 o godz. 22:31 #

Notabene

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek DeBill  12 stycznia 2009 o godz. 12:10 #

Czyli po polsku: “zauważ dobrze” :)

 
zwiń wątek mikep  12 stycznia 2009 o godz. 19:57 #

warte zauważenia

 
 
 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  11 stycznia 2009 o godz. 22:44 #

krzy2: zgadzam sie, ze OLPC popelnilo wiele bledow (jak kazdy pionier), ale nie zgadzam sie, ze jest skazane na porazke. Po prostu musi wyciagnac z niej lekcje :)

Twoja lista poplnionych bledow brzmi sensownie i poza 4 zgadazm sie z nia (nie widze nic zlego w netbooku WYLACZNIE do edukacji).

Natomiast martwi mnie inne zdanie: “Wbrew pozorom takie akcje “dobroczynne” dla krajów Trzeciego Świata to świetny interes. Ludzie od OLPC sami szacowali [1] że przez fundację miało rocznie przepływać 30 mld USD”

Jesli sie nie myle sugerujesz przekrety, oszukiwanie, interesownosc i chec zysku ze strony fundacji. Masz jakiekolwiek na to dowody? jesli nie, to czemu probujesz zasiac FUD?
To, ze przez fundacje przeplywaja pieniadze nie oznacza, ze ona ma z tego zysk czy w tym interes (przez WOSP przeplywaja ogromne, a jesli zarzucisz im oszustwa to Cie wyzwe za klamstwa – bylem wolontariuszem w sztabie pare lat i za rok tez zamierzam, znam caly zespol WOSP i wk***a mnie latwosc z jaka ludzie rzucaja na nich podejrzenia w ciemno, z zawisci czy czego tam)

zwiń wątek krzy2  12 stycznia 2009 o godz. 0:22 #

> Jesli sie nie myle sugerujesz przekrety, oszukiwanie, interesownosc i chec zysku ze strony fundacji.

Bynajmniej. Sama fundacja może mieć szlachetne cele i działać uczciwie, ale per saldo jej działalność może być szkodliwa. Cały numer jest opisany w książce J. Stiglitza “Globalizacja”. Tam dotyczyło to oczywiście czego innego, ale OLPC nadawało się idealnie do powtórzenia całego schematu.

Zastanów się, skąd te biedne kraje miały wziąć te 30mld USD rocznie? Przecież to jest wartość porównywalna z ich PKB. Nawet jeśli rozkładałoby się to na ileś krajów, to i tak dla każdego byłoby to obciążenie na poziomie kilku procent PKB. Najprawdopodobniej więc, wzięłyby kredyt w amerykańskich bankach i za niego kupiły od amerykańskiej fundacji laptopy (akurat tajwańskie). Dodatkowo ich banki centralne powinny jeszcze kupić trochę amerykańskich bonów skarbowych (czyli pożyczyć pieniądze USA) jako rezerwę kursową. W tym momencie dostałyby laptopy, którymi dzieci mogłyby okładać się po głowach (jak wyjaśnione to zostało wcześniej). Prędzej czy później laptopy w nieunikniony sposób zamienią się w złom. I tak oto beneficjenci tego dobrodziejstwa zostaliby z milionami sztuk elektronicznego złomu i kredytem do spłacenia z odsetkami. W efekcie mamy wypompowanie gigantycznych ilości twardej waluty z krajów które jej potrzebują, bez żadnej gwarancji, że przełoży się to w tych krajach na jakikolwiek wzrost aktywności ekonomicznej. A nie ma niestety innego sposobu wyjścia z biedy niż aktywność ekonomiczna.

I zapewniam Szanownego Kolegę, że o ile nie mam podstaw wątpić w szlachetne intencje OLPC, to nie mam również podstaw oczekiwać, że banki powstrzymałyby się przed pokusą udzielenia beneficjentom “korzystnych” (hehe) kredytów na zakup laptopów. Nie mówiąc już o prowizjach od całej operacji.

Co do WOSP — nie wchodząc w szczegóły ich rozliczeń, ja wcale nie uważam, żeby robienie zrzutek na szpitale finansowane z podatków było normalne i wskazane.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  12 stycznia 2009 o godz. 5:43 #

> Bynajmniej.

Super, uspokoiles mnie :)

> Zastanów się, skąd te biedne kraje miały wziąć te 30mld USD rocznie? Przecież to jest wartość porównywalna z ich PKB.

Nie sadzisz chyba, ze tworzenie laptopa edukacyjnego dla biednych dzieci jest czescia globalnego planu wyciagania od nich pieniedzy?

Jesli powstaja projekty takie jak OpenMoko, Open Graphic Card, OScar czy w Polsce Wolne Podreczniki to jest to wynik pasji i dobrych checi. Generalnie zgadzam sie, ze efektem jest wyrownywanie szans (wolne oprogramowanie daje nowoczesne technologie biednym), natomiast w przypadkach kiedy cos to musi kosztowac (openmoko, druk wolnych podrecznikow czy OLPC) to… no coz… no musi.
OLPC stara sie rozwiazac to na kilka sposob, wliczajac w to model placenia za laptop dla dziecka w Afryce przy zakupie jednego dla siebie co imho jest rozwiazaniem fantastycznym. Jesli chodzi o masowe zakupy, wydaje mi sie, ze na wszystko mozna patrzec z dwoch stron – podejrzliwej i optymistycznej. Twoje spojrzenie jest podejrzliwe (co wcale nie odbiera mu wiarygodnosci), moje raczej optymistyczne.

Tzn tak. Uwazam, ze szansa dla krajow trzeciego swiata jest rozwoj informatyzacji. Uwazam, ze jest to ogromna szansa dla dziecka z afryki na pokonanie ogromnej przepasci cywilizacyjnej i wierze, ze motywacja rzadu biednego panstwa, aby dac dzieciom laptopy jest wlasnie taka. Jesli chodzi o pieniadze to skads je musza wziasc, albo kupia mniej za wlasne, albo pozycza. Jesli pozycza to skads musza, jesli od amerykanskich bankow to masz idealnie swoja teorie.

Tylko, ze Twoja teoria pasuje tez do ksiazek. Zeby kupic dzieciom ksiazki do nauki, trzeba pozyczyc na to pieniadze, np. od amerykanskich bankow – bam! masz swoja teorie znowu.

Wychodzi na to, ze aby tego uniknac nalezy nie inwestowac w ogole i nie pozyczac w ogole, tylko czy wtedy wyjdzie sie szybciej z zapasci cywilizacyjnej?

Co do WOSP – alez ja sie z Toba zgadzam. Idealnie byloby, aby szpitale prywatne utrzymywali pacjenci bez posrednictwa panstwa, a jesli istnieja panstwowe to powinny dzialac perfekcyjnie z pieniedzy zabranych podatnikom. Problem jest taki, ze teoria ta nie zawsze dziala i przypadkiem kompletnie nie dziala w Polsce. I strasznie pocieszajace, ze cos takiego jak WOSP zadzialalo w kraju w ktorym tak malo rzeczy dziala :)

 
zwiń wątek krzy2  12 stycznia 2009 o godz. 11:56 #

> Nie sadzisz chyba, ze tworzenie laptopa edukacyjnego dla biednych dzieci jest czescia globalnego planu wyciagania od nich pieniedzy?

Nie, natomiast plan ten stanowi(ł) idealną okazję dla różnych kombinatorów finansowych.

> Tylko, ze Twoja teoria pasuje tez do ksiazek

Ale w przeciwieństwie do laptopów książki mogą być stosunkowo łatwo wytwarzane w krajach docelowych. Wtedy nie ma efektu “wypompowywania” pieniędzy z obdarowanego kraju, bo są one wydawane na miejscu.

A poza tym, jeśli miała to być dobroczynność, to kraje beneficjenci powinni byli te laptopy dostawać za darmo, a nie kupować.

 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  13 stycznia 2009 o godz. 0:02 #

> A poza tym, jeśli miała to być dobroczynność, to kraje beneficjenci powinni byli te laptopy dostawać za darmo, a nie kupować.

Zgadzam sie, ale istnieja koszty. Tzn. trzeba znalezc modele biznesowe takze dla fundacji non-profit. Zwlaszca, jesli fundacje maja produkowac cos. Zatem jesli nie znalezli, dajmy na to, sponsora w postaci Billa Gatesa, albo innego filantropa ktory wylozylby sto milionow dolarow na laptopy dla dzieci w Kambodzy, to niestety jedyne co moze fundacja zrobic to zaproponowac laptopy tak tanio jak sie da (obcinajac licencje np.). Uwazam, ze OLPC robi co moze.

> Nie, natomiast plan ten stanowi(ł) idealną okazję dla różnych kombinatorów finansowych.

Kazda akcja dobroczynna stanowi… Ba, wlasciwie kazda akcja stanowi okazje dla kombinatorow, a brak akcji zapobiega okazji dla kombinatorow. Tylko czy z tego powodu mamy wszyscy przestac dzialac?
Dajmy na to, tworzenie Firefoksa umozliwia roznym kombinatorom w Chinach utworzenie kontrolowanej przegladarki Internetowej za grosze. Gdyby na rynku istnialy tylko zamkniete, byloby ciezko zmusic Microsoft czy Opere do zrobienia takiej przegladarki. Czy z tego powodu mamy przestac rozwijac je? Kazda innowacja wprowadza nowe mozliwosci do robienia dobrych i zlych rzeczy. I wierze, ze nalezy po prostu skupiac sie na tym, aby tych dobrych bylo wiecej :)

 
zwiń wątek el_es  13 stycznia 2009 o godz. 12:50 #

@Zbigniew Braniecki :

“Gdyby na rynku istnialy tylko zamkniete, byloby ciezko zmusic Microsoft czy Opere do zrobienia takiej przegladarki.”

Vide : google i chinski internet. Gdyby nie zablokowali mozliwosci wyszukiwania stron ‘antypanstwowych’ to zostaliby z tamtego rynku usunięci siłą. Myślisz, że Microsoft tego nie robi (MSN też ma wyszukiwarkę, i też założę się, że dostępną w Chinach…)?
Wniosek ? Świat może uratować tylko totalny koniec systemu korporacji :J :) ;)

 
 
zwiń wątek yantar  12 stycznia 2009 o godz. 2:13 #

30mld $ rocznego obrotu to bylaby jedna z najpotezniejszych fundacji/firm IT na swiecie. Dla porownania Microsoft ma 65mld. Niektorych to fantazja ponosi.
30mld $ to 120mln laptopow po $250 (oczywiscie gdyby cala sume przeliczyc na sprzet, a tak oczywiscie nie jest). Zreszta te laptopy nie ida tylko do krajow gdzie jest tylko za przeproszeniem piach. Ida tez do krajow gdzie jest ogromna roznica w urbanistyce i zamoznosci spoleczenstwa jak np. Indie.
Idea jest szczytna, moze te laptopy podniosa minimalnie szkolnictwo w tych krajach, moze tylko dostarcza jakiemus dziecku radosci, a moze na jednym z tych laptopow zacznie sie uczyc dziecko, ktore pewnego dnia zmieni nasz swiat.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek ymon  12 stycznia 2009 o godz. 9:53 #

Zupełnie offtopicowo: wiesz zapewne, że, zgodnie z raportem za 2007r, koszty działania WOŚP w 2007, w tym pensje dla pracowników to ponad 2mln zł. A wszystkim się wydaje, że jak oni zebrali 30mln to za to kupią sprzęt, a tu nieprawda.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek much  12 stycznia 2009 o godz. 10:41 #

No straaszne. Lepiej oszczędzić te 2mln zł, zamknąć WOŚP i w efekcie nie zebrać 30mln, prawda?

 
zwiń wątek blam  12 stycznia 2009 o godz. 13:09 #

offtopic:
Fajnie ze dziala takie cos jak wosp, ale mysle ze to latanie dziur w budzecie na wlasna reke i taka dzialanosc jest odpowiednio kompensowana “na gorze” (cos w stylu: ok te x mln mniej mozna przeznaczyc na szpitale)

 
zwiń wątek ymon  12 stycznia 2009 o godz. 13:45 #

No to jak jedziemy offtopowo to na całego:

1. WOSP nie istniałaby w takiej skali bez wsparcia TVP. Jak ktoś kiedyś obliczył: koszty całodziennej relacji, pracy wielu ekip, wynajmu studia, prądu itd idą w miliony, na to składamy się my.

2. Nie jest prawdą to co opowiadają wszędzie dookoła, że wszyscy organizują WOSP za darmo, jak za darmo, to dlaczego w oficjalnym raporcie z działalności za 2007r istnieje taka pozycja jak pensje. Całość kosztów WOSP za 2007 to ponad 2mln zł, więc za darmo to nie jest.

3. I najważniejsze: super, że jest taka akcja i że tyle kasy idzie do szpitali, szkoda że tylko na sprzęt, bo kolejki jakie były takie są. Fajnie, że akcja jest, fajnie też, że chociaż oni uczciwie publikują raporty, bo niektóre inne fundacje tego nie robią.

Oczywiście fundacja może część kasy wykorzystać na działalność (przepisy chyba mówią o 10%) ale niech wtedy nie opowiadają wszędzie dookoła, że nikt za WOSP nie bierze kasy.

 
zwiń wątek much  12 stycznia 2009 o godz. 14:21 #

@ymon: Ad. 3. – ale czy WOŚP tak mówi? Przecież dają raport z jasno określonymi wydatkami. A że niedoinformowani ludzie mówią że cała organizacja działa bez żadnych wydatków to inna sprawa. Mówią to ci ludzie, a nie WOŚP.

 
zwiń wątek quest  12 stycznia 2009 o godz. 23:38 #

“3. I najważniejsze: super, że jest taka akcja i że tyle kasy idzie do szpitali, szkoda że tylko na sprzęt, bo kolejki jakie były takie są. Fajnie, że akcja jest, fajnie też, że chociaż oni uczciwie publikują raporty, bo niektóre inne fundacje tego nie robią.”

Pięknie, cudnie. A władza prywatyzuje szpitale ze sprzętem Owsiaka.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wosp_nie_kupowala_sprzetu_dla_prywatnych_szpitali_75227.html

 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  12 stycznia 2009 o godz. 23:57 #

> 1. WOSP nie istniałaby w takiej skali bez wsparcia TVP. Jak ktoś kiedyś obliczył: koszty całodziennej relacji, pracy wielu ekip, wynajmu studia, prądu itd idą w miliony, na to składamy się my.

A jak tego nie zrobi, to zamiast tego puszcza Gwiazdy Tancza na Lodzie, albo odcinek 13 posterunku, albo Kevin Sam W Domu za co tez my placimy. Wolisz tak?

> 2. Nie jest prawdą to co opowiadają wszędzie dookoła, że wszyscy organizują WOSP za darmo, jak za darmo, to dlaczego w oficjalnym raporcie z działalności za 2007r istnieje taka pozycja jak pensje. Całość kosztów WOSP za 2007 to ponad 2mln zł, więc za darmo to nie jest.

Bzdura jest przekonanie wielu ludzi ze “wykryli” skandal kiedy dowiaduja sie, ze WOSP ma koszty, ze WOSP zatrudnia pracownikow itp. Kazda fundacja zatrudnia. Mozilla Europe, Mozilla Foundation, WOSP, Nowoczesna Polska czy fundacja Janiny Ochojskiej TEZ. Fundacje ktore rosna za pewna skale musza zatrudniac ludzi aby prowadzili codzienna dzialalnosc WOSPu. WOSP nie dziala w dniu finalu tylko 365 dni w roku i potrzebuje ksiegowej, pracownikow biurowych zarzadzajacych projektami itp. No i calkiem sensownym pomyslem jest zatrudnienie Jurka Owsiaka jako lidera. Gdybym zasiadal w zarzadzie fundacji WOSP, bylaby to moja pierwsza propozycja. Wiec co w tym dziwnego? Tak, 2mln kosztow, 35mln ze zbiorek, to daje (zakladajac, ze nawet maja jeszcze wiecej kosztow) 30mln dla dzieci…

> 3. I najważniejsze: super, że jest taka akcja i że tyle kasy idzie do szpitali, szkoda że tylko na sprzęt, bo kolejki jakie były takie są. Fajnie, że akcja jest, fajnie też, że chociaż oni uczciwie publikują raporty, bo niektóre inne fundacje tego nie robią.

Wszystkiego naprawic sie nie da :(

> Pięknie, cudnie. A władza prywatyzuje szpitale ze sprzętem Owsiaka.

I na tym polega moje zaufanie do fundacji (kapital spoleczny to jedyny realny kapital dlugoterminowy kazdej fundacji), ze ufam, ze oni wlasnie np. zajma sie taka kwestia i dopilnuja, aby sprzet zakupiony przez nich za nasze pieniadze byl wlasciwie wykorzystywany, np. poprzez naciskanie na szpital i miasto.

 
zwiń wątek quest  13 stycznia 2009 o godz. 0:54 #

@gandalf

“I na tym polega moje zaufanie do fundacji (kapital spoleczny to jedyny realny kapital dlugoterminowy kazdej fundacji), ze ufam, ze oni wlasnie np. zajma sie taka kwestia i dopilnuja, aby sprzet zakupiony przez nich za nasze pieniadze byl wlasciwie wykorzystywany, np. poprzez naciskanie na szpital i miasto.”

Jesteś zbyt wielkim optymistą. WOŚP zawarło umowę z gminą, która ta ją złamała sprzedając sprzęt firmie, która za leczenie chce kasy.

Nie wiem czy przeczytałeś podlinkowany artykuł, ale rzecznik nowego właściciela powiedział:

“Problemu nie widzi na razie dzierżawca szpitala i deklaruje, że nie zamierza wykorzystywać sprzętu do celów prywatnych czy pobierać opłat. – Mamy podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, leczymy bezpłatnie – mówi Robert Frańczak, dyrektor ds. rozwoju spółki Artmedik. ”

Jak się skończy NFZ to skończą się “darmowe” usługi. A znając polską rzeczywistość to nikt nie beknie za ‘malwersację tego sprzętu’. Naciskanie WOŚP na urząd i firmę nic nie zmieni bo ludzie nadal będą się tam [nie mając wyboru] leczyć. Póki co, typowy odruch – krzyk. Lepiej by było sprzedawać hm.. subskrypcję na licencję na sprzęt np na rok ;)

 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  13 stycznia 2009 o godz. 4:57 #

> Jesteś zbyt wielkim optymistą.

Rozejrzyj sie… musze rownowazyc otaczajacy mnie narod ;p

> Nie wiem czy przeczytałeś podlinkowany artykuł

przeczytalem.

> “deklaruje, że nie zamierza wykorzystywać sprzętu do celów prywatnych czy pobierać opłat. ”

Jesli nie bedzie, to bedzie dobrze, oczekuje od WOSP ze dopilnuje :)

> Lepiej by było sprzedawać hm.. subskrypcję na licencję na sprzęt np na rok

Znajac moich kochanych rodakow ktos zaraz by napisal, ze WOSP tak naprawde sie bogaci bo zbiera coraz wiekszy majatek. Wszak tak uwielbiamy zeby sie okazalo, ze ten dobry wcale taki dobry nie jest. Jakos lzej zyc z soba samym wtedy ;)

 
zwiń wątek quest  13 stycznia 2009 o godz. 9:52 #

“Znajac moich kochanych rodakow ktos zaraz by napisal, ze WOSP tak naprawde sie bogaci bo zbiera coraz wiekszy majatek. Wszak tak uwielbiamy zeby sie okazalo, ze ten dobry wcale taki dobry nie jest. Jakos lzej zyc z soba samym wtedy ;)

Żartujesz sobie, a to naprawdę dobry pomysł. Myk polega na tym, aby pieniądze same na nas (same na dzieci) zarabiały. WOŚP mogłoby założyć koalicję ze szpitalami państwowymi i prywatnymi. Firmy takie jak Artmedik mające własne placówki lub po przejęciu szpitalu państwowego, płaciłyby za wypożyczenie sprzętu np za rok. Po iluś latach, za pieniądze z dzierżawy sprzętu można by było kupić kolejną aparaturę i znowu ją udostępnić szpitalowi.

A że ktoś będzie narzekał? Zdarza się w 36. milionowym kraju.

 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  13 stycznia 2009 o godz. 20:14 #

quest: pewnie masz racje. Moze zaproponowac by to fundacji? (w sensie, jesli to autorski pomysl to moze oni naprawde o takim rozwiazaniu nie mysleli?)

 
 
 
zwiń wątek riklaunim  12 stycznia 2009 o godz. 10:16 #

Sugar i przykryty nim Linux dał właśnie “przydatność” wyłącznie do celów “edukacyjnych”. Już nawet przedszkolaki potrafią obsługiwać komputer, siedzieć w internecie (niezależnie czy powinny itd.). W szkole podstawowej, która ma odpowiedni sprzęt – wiedzą co to jest pakiet biurowy, umieją podstawy tej i innych aplikacji… itd.
Jak dla mnie OLPC i jego założenia – interfejs, możliwości urządzenia zostały za mocno ograniczone. aplikacje dostępne pod ten system GUI są tak trywialne, że nawet przedszkolak uzna to za badziew – szczególnie jak zobaczy normalny komputer. W szkołach styczność z czymś takim byłaby już raczej dez-infomatyzacją ;)

zwiń wątek ymon  12 stycznia 2009 o godz. 13:47 #

Dwa znane mi przedszkolaki w wieku 5 lat zaczęły używać na zmianę kubuntu i windowsa. Teraz mają 6.5 roku i śmigają w obu systemach bez problemu i na pewno bym im nie kupił OLPC, właśnie ze względu na interfejs i to, że umiejętność używania OLPC nie oznacza umiejętności używania komputera.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek siafok  12 stycznia 2009 o godz. 13:50 #

Ale OLPC miał być dla dzieciaków z Trzeciego Świata

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mini  12 stycznia 2009 o godz. 19:44 #

Bedac na dowolnym polskim “Dworcu Centralnym” widze Czwarty Swiat. A po zmroku mam wrazenie, ze tocza sie tam Gwiezdne Wojny, co potwierdzaja zreszta ostatnie doniesienia z Wroclawia.

George Lucas wciaz nie potwierdzil, ze w wydarzenia te zaangazowane jest jego studio filmowe.

 
 
 
 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

CC BY

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!