Wczoraj, późnym wieczorem Mozilla wypuściła uaktualnienie przeglądarki Firefox do wersji 2.0.0.8, by tym samym załatać 10 różnych luk bezpieczeństwa (trzy były określane jako krytyczne).
Nowa wersja Firefoksa jest także kompatybilna z systemem Mac OS X 10.5 – Leopard (aczkolwiek występują pewne problemy z działaniem wtyczek multimedialnych odtwarzaczy). Uaktualnienie to ma duży wpływ na bezpieczeństwo całego systemu. Jak poinformował Duński tracker podatności systemowych Secunia, luki te pozwalały wykonanie spreparowanego kodu, co oznacza, że atakujący mógł zainstalować własne oprogramowanie na systemie, w którym działał niezałatany Firefox.
Przeglądarkę Firefox 2.0.0.8 można pobrać z oficjalnej strony Mozilli.
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu,
napisz raport.
Komentarze (RSS)
| Trackback (URI)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w
regulaminie komentowania.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>,
- Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>,
- Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!
Jakie mam szczęście, że korzystam z Linuksa.
W Windows też jest możliwość rozgraniczenia admina i ZU. Oczywiście prawie nikt tego nie używa
Ja używam, ale jest to strasznie męczące… Po prostu system nie jest przystosowany do takiej filozofii pracy. Poza tym niektóre gry mają problem z działaniem na kocie usera.
Mój kot na przykład protestuje, jak ktoś próbuje na nim grać.
Vista z tego co wiem jest już przystosowana do pracy bez admina.
Niby tak, a jednak nie do końca, Vista nie wymusza korzystania z konta o ograniczonych uprawnieniach, a domyslnie tworzy konta o uprawnieniach administracyjnych.
Ale nawet w XP można komfortowo pracować na użytkowniku “ograniczonym”. Źle napisane programy, które wymagają zapisu w obszarach dostępnych tylko dla administratora można używać poprzez usługę Run As – i uruchamiać jako admin.
To nie system jest nieprzygotowany – bo właśnie jest, całkiem nieźle i to już od Win 2000 (NT 4 używałem okazjonalnie więc się nie wypowiadam). To programy wymagają zapisu w folderach, bądź gałęziach rejestru niedostępnych dla zwykłego usera.
Windows ma wiele wad, ale nie przesadzajmy – po co nadmiernie demonizować ten system? Gdyby nie postawa MS w różnych sytuacjach, to sam system (2000, XP, Viste NIE za DRM) można byłoby traktować jak całkiem przyzwoity.
No dobra, jednak jesli ktos mowi o Linuksie, zwykle mowi tez o oprogramowaniu do niego dołączonym (za sprawą sposobu działania dystrybucji), dlaczego więc nie mówić o Windowsie w taki sam sposób? To, co dostajesz jako “goły system” po zainstalowaniu Windowsa rzeczywiście działa całkiem sprawnie. Ale przecież na tym się zabawa nie kończy. Siłą Windowsa jest przecież miedzy innymi masa oprogramowania na niego dostępna. A GNU/Linux po zainstalowaniu różnej maści programów dodatkowych zachowuje wygodę korzystania z konta usera.
Nie po to ustawiłem konto usera, żeby HOMM5 z Run-as włączać…
Moim zdaniem nie można z uwagi na kompletnie różny model rozwoju Windows i dystrybucji Linuksa. Jeden i drugi model ma wady i zalety. Wadą tego Windowsowego jest między innymi konieczność znoszenia kaprysów jakichś młotków, którzy od 10 lat nie mogą nauczyć się, żeby pliki konfiguracyjne swojego softu przenieść z katalogu Windows do profilu użytkownika (i analogicznie z rejestrem). To naprawdę nie jest wina systemu operacyjnego, że programiści nie umieją pisać dla programów dla wielu użytkowników. Inną sprawą są rozmaite pseudozabezpieczenia, które wymagają wysokich uprawnień – niektóre gry właśnie z tego powodu potrzebują wyższych uprawnień w systemie. Ale to znów chyba nie wina Windows?
Nie używa bo działa nieudolnie, wiem z doświadczenia że niektóre gry na koncie zwykłego użytkownika nie chcą działać lub działają niestabilnie, sterowniki do urządzeń też mają problem, np. poprzednia karta dźwiękowa w ogóle nie działała na zwykłym koncie, na koncie admina owszem, na linuksie idealnie..
A nie zapalał Ci się czasem komputer jak używałeś Windy? Może jakieś zabawki do karty nie działały, ale żeby same sterowniki? Jakoś nie mogę w to uwierzyć.
no jakoś nie zapalał, a zabawek do karty nie było. To była karta tania choć popularna, bez jakichś dodatków. Możesz wierzyć lub nie, to faktu nie zmieni.
Sam używałem kiedyś na XP konto z ograniczeniami + konto admina. Jednak nie było to miłe. COŚ było czasem nie tak, nie wnikam …
Co do sprawy różnicowania OSa i softu na nim działającego, to wina leży pewnie gdzieś pośrodku. Skoro dany soft działał na win95 i po rekompilacji działa na XP, to kwestią sporną jest grzebanie w tym co, gdzie i jak ma być zapisane w ustawieniach. Przecież to admin instaluje soft (admin – z punktu widzenia OS), więc to OS powinien dbać o ustawienia programów poszczególnych użytkowników. Jak widać mu to nie wychodzi do końca.
W kwestii jakości Windows: ja go używam tylko do gier i .Net’a. Ewentualnie jak jakiś soft jest tylko w wersji exe // wymaga IE
U mnie jakoś działa wszystko OK. Dziwne, że jak ktoś nie potrafi poradzić sobie z Linuksem to wytacza się ciężkie działa, aż po ubliżanie jego inteligencji, a tymczasem w Windows można być nieporadnym niczym niemowlaczek i nie poradzić sobie z poprawną pracą na komputerze. I co ciekawe rozgrzeszenie jest pełne – to Windows jest winien.
“…to OS powinien dbać o ustawienia programów poszczególnych użytkowników…” – co za brednie. A jajecznice na śniadanie też ma ci OS smażyć? Jak programista uparł się, żeby w obszarach systemowych zapisywać dane użytkownika to albo nie będziesz mógł programu używać, albo musisz jakoś temu zaradzić. Idąc na łatwiznę przydzielasz sobie prawa admina, idąc trudniejszą drogą patrzysz które pliki bądź gałęzie rejestru są modyfikowane przez program i zmieniasz im uprawnienia. Prawie zawsze to pomaga, choć nie powiem, żeby była to elegancka metoda. Ja zwykle szukam innego programu, albo piszę do autora, że najwyższy czas aby bubel poprawił.
Nie żebym był jakimś fanboyem Windows, ale irytuje mnie nieuczciwe przedstawianie wad i zalet systemów operacyjnych – zarówno Windowsa, jak i Linuksa.
Jea, do tego 41 poprawek do nowego ubuntu po 2 dniach od premiery, darmowe oprogramowanie ssie
taaa… IE7 miał na drugi dzień poprawki
Jak dla mnie to kiepskie porównanie, Ubuntu też stawia na terminy i “szybkie wydanie”, Debian wychodzi “jak wyjdzie”
Często termin przesuwany pięć razy, bo coś nie do końca działa! Ale pierwszych poprawek to się doczekałem po ponad miesiącu – może i były wcześniej, ale nie w tym oprogramowaniu, które używam.
Co do XP i konta usera – to jakaś porażka, byle gierka się sypie na koncie brzdąca, bo nie ma uprawnień admina. Może się nie znam, ale w linuksie też żaden guru ze mnie…
P.S. Nie myl “darmowego” z “Open Source”!!!
Wczoraj wypuszczono poprawki, dzisiaj aktualizacja dosięgnęła repozytoria Debiana. Miło (:
[...] post by agresor and software by Elliott [...]
a działa z mac os x 10.2?
[...] 2.0.0.8, by tym samym załatać 10 różnych podatności (trzy były określane jako krytyczne). (more…) Dodaj do: Wykop, Gwar, Linkr, Pigułka, Del.icio.us, [...]
Ciekawe zjawisko, swoja droga: gdyby to dziesiec dziur dotyczylo Internet Explorera, dyskusja poszlaby w kierunku tego, jaki to on jest badziewny, bo mial az dziesiec dziur.