Mandriva 2010.0 beta już dostępna
- Dodano: 22 sierpnia 2009
- Wprowadził: Emdek
- Komentarze: 34
Wydano pierwszą betę wersji 2010.0 francuskiej dystrybucji Mandriva. Do finalnego wydania pozostało nieco ponad dwa miesiące, ale już teraz można znaleźć kilka ciekawych zmian.
Pierwsza beta przynosi między innymi:
- Plymouth zastąpił Splashy;
- KDE zostało zaktualizowane do finalnej wersji 4.3.0 (alfa 2 zawierała wydanie RC 3);
- GNOME 2.27.5;
- Xfce 4.6.1;
- jądro 2.6.31 RC 6;
- serwer X.org 1.6.2 (nie ma już właściwie szans na dołączenie wersji 1.7, z powodu znacznego opóźnienia prac nad nią);
- urpmi potrafi rozwiązywać jeszcze bardziej skomplikowane zależności (co powinno usprawnić aktualizacje pomiędzy wersjami dystrybucji).
Ponadto wprowadzono wiele ulepszeń i poprawek błędów w graficznych narzędziach administracyjnych dystrybucji (Drakxtools), między innymi przepisano netprofile, dodano interfejs użytkownika dla Tomoyo, a aplet mdkonline doczekał się możliwości skonfigurowania częstotliwości sprawdzania aktualizacji.
Jest to dopiero część z planowanych nowości dla tego wydania, z całością planów można zapoznać się korzystając ze specyfikacji (wersja angielska, format PDF).
Ciekawostką jest to, że wszystkie udostępnione obrazy ISO są hybrydowe (można ich użyć do stworzenie instalatora uruchamianego z nośnika USB).
Warto także zaznaczyć Mandriva uruchomiła w okolicach maja tego roku specjalny serwis służący do zgłaszania pomysłów na ulepszanie dystrybucji i dyskutowania o nich (wcześniej można je było zgłaszać na specjalnych stronach przygotowanych osobno dla każdego wydania).
Udostępnienie finalnej wersji dystrybucji jest planowane na trzeciego listopada, a poprzedzić je mają, zgodnie z harmonogramem, dwa wydania RC.
Więcej informacji: http://wiki.mandriva.com/en/2010.0_Beta
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
34 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


I już po instalacji, razem z migracją ustawień zajęła godzinkę, wszystko działa dobrze jak na wydanie testowe (a bywało z tym różnie w dalszej przeszłości).
Motyw Plymouth jest bardzo prosty na chwilę obecną i odradzam wciskania Esc, zablokował mi proces bootowania (chłopaki pewnie ulepszą integracji w następnym wydaniu).
"urpmi potrafi teraz rozwiązywać bardzo skomplikowane zależności (np. aktualizacje pomiędzy wersjami dystrybucji)."
Halo xD mamy 22 sierpnia 2009!
Innymi słowy – żałosne
Innymi słowy, to już było, tyle, że jest teraz jeszcze lepsze.
Sprecyzowałem zapis żeby już nikt nie siał dalszego FUDu.
To nie był FUD, z newsa jasno można było wywnioskować że DOPIERO TERAZ urpmi zyskało możliwość aktualizacji dystrybucji do nowszej wersji
Nie używam mandrivy i troche mnie to zaskoczyło i wydało się dosyć żałosne
Tak sformułowałeś komentarz, że kwalifikuje się pod FUD.
A, że czegoś nie doprecyzowałem, tak, moja wina, ale jest też link do oficjalnych informacji na szczęście.
Negatywna opinia to FUD? No sorry Cie bardzo
Zresztą EOT
Poprawiłeś news i teraz wszystko jasne
To jest bardzo relatywne.
Ale nawet jeśli przyjmiemy, że nim nie był, to na 95% ludzie, którzy by nie weryfikując źródła go rozwinęli lub powtórzyli, wytworzyliby go.
Tak, mam koncepcję FUDu nieświadomego (bo czy świadomy, czy nie, to przynosi te same skutki).
Najważniejsze, że wszystko się wyjaśniło (jeśli chcesz, to mogę usunąć tą gałąź wypowiedzi i nie, nie byłaby to cenzura (choć kto relatywizm stosuje, ten od niego ginie), co najwyżej tuszowanie wpadki
).
Po co cokolwiek usuwać
Nikt tu nikogo mięsem nie obrzuca
Niech zostanie
Używam Manrivy od lat.
Przypuszczam, że chodzi tu o co innego – o aplikacje ze starszych wersji instalowane w nowszej wersji dystrybucji – przykładowo w dystrybucji z KDE4 ma chodzić np. k3b z z KDE3.5 – u mnie w PowerPacku tak właśnie jest (i z wieloma innymi aplikacjami też), ale inni z wersji free mieli problemy. Aplikacje z reguły chcą odpowiednich bibliotek i w odpowiednich miejscach zainstalowanych – jeśli nowe urpmi sobie z tym radzi, to brawo!
Jak zwykle dyskusja toczy się z dala od meritum
. Wracając zaś do treści; jak wygląda ów mandrivowy Plymouth ? Przydał by się jakiś screen bądź video..
Wygląda obecnie bardzo prosto (w końcu pierwsza wersja go używająca, a "artwork" zawsze szykują na końcu i wychodzi im niezły, pomijając dekorację okien dla KDE skopaną od czasu KDE4, mogliby oddać Oxygen
), leciutko odświeżony motyw z 2009.1, czyli pasek postępu na dole (ale płynnie się poruszający) i napis "Mandriva" na górze, powoli mrugający (chyba to akurat dali sobie dla testu, żeby pokazać, że działa, bo sensowności nie widzę
).
Osobiście chciałbym żeby zrobili coś podobnego do splasha KDM z poprzednich wersji, jak skaczący do wody pingwin (wyglądało, przynajmniej dla mnie, bardzo dobrze już jako seria tylko kilku klatek dla poszczególnych etapów uruchamiania KDE, płynna animacja mogłaby być super).
Tak czy owak, Plymouth to świetna rzecz (i nie wymaga nawet chyba KMS, ale z nim ma być "flicker free") i odsuwanie wymiany innych rozwiązań na jego rzecz jest dla mnie dziwne, o ile nie ma jakichś ważnych argumentów w konkretnych przypadkach (a ostatecznie zostaje możliwość pozostawienia wyboru użytkownikowi lub "fallback", np. Splashy).
..do splasha KDM ..
..Plymouth to świetna rzecz..
..chyba KMS, ale..
..ma być “flicker free”..
..lub “fallback”, np. Splashy..
czy wy umiecie jeszcze mówić po polsku?
Tak, ale mając gorączkę i pracując ponad dziesięć godzin siedząc przed CRT można pisać bzdury.
Chyba, że chodzi o angielskie słowa? Oj, sam jestem purystą, ale jak widzę jak czasem polskie odpowiedniki wyglądają… Poza tym, to tylko nieformalny komentarz napisany w trzy minuty.
Co nie zmienia faktu, że jako dawny mistrz ortografii w szkole średniej mam teraz urażoną dumę.
Proszę niech się ujawni ten tchórz, który "minusuje" moje komentarze jak leci.
Nie ma to jak zachęcać ludzi do pracy dla innych, może racja, jak jeden odejdzie, to przyjdzie kilku w jego miejsce, ale czy to na pewno właściwa droga rozwoju społeczeństwa, wspólnoty?
Skoro zostałem zachęcony do "wypominek" to pozwolę sobie przypomnieć koniec września ubiegłego roku kiedyś w 12 dnia pisałem średnio trzy w miarę obszerne wpisy dziennie, a październiku cieszyła się wzięciem moja seria wpisów na temat nowości w KDE…
No ale cóż, to tylko od Was zależy, czy będziecie dostawać to czego chcecie, czy będziecie dawać innym głównie to czego sami nie chcielibyście dostać.
Wszystkich niesłusznie poruszanych przepraszam, ale czasem po prostu trzeba się wyżalić, bo to pomaga i jest zwyczajnie zdrowe (a to, że forma i miejsce nie najlepsze, no to cóż, coś musi tłumaczyć anonimowa krytykę).
Tak sie zastanawiam i ktoś może mi odpowie, dlaczego używacie mandrivy a nie ubuntu?
Co wg was ma lepszego?
Ja jakis czas temu (ponad rok) sprawdzalem jakas mandrive w vmware ale odpadala w przedbiegach, woec jestem ciekaw co motywuje użytkowników do tej dstrybucji.
czemu ktoś używa debiana, ktoś inny slackware a sto innych osób archa na zmiane z pcbsd?
dobre pytanie
Dokładnie, każdy używa tego co mu odpowiada, ważne żeby mieć wybór, najlepiej świadomy.
Ja używam Mandrivy od wydania 2005 LE (które można ocenić jako najgorsze w historii dystrybucji, z powodu zdaje się pośpiechu oraz sprawy sądowej, która zmianę wymusiła i pierwsze pod tym nowym szyldem) jako główny system na PC (pół roku równolegle z w pełni sprawnym, pre-instalowanym, WIndowsem XP SP2), po krótkim eksperymencie z pierwszym w historii wydaniem Ubuntu (tak, mój związek z Linuksem jak i mój obecny komputer są tak stare jak ta dystrybucja
), które wtedy jeszcze wcale nie nadawało się jako pierwsza dystrybucja dla byłego użytkownika Windows (był to jeszcze wtedy w sumie Debian bez roota z dopiero kilkoma, drobnymi ułatwieniami, nie mającymi za wiele wspólnego z tym co oferowały wtedy główne dystrybucje bazujące najczęściej na RPM, stare dzieje, ale w sumie dość niedawno, cztery lata).
Sympatią darzę też Fedorę i Arch (które mogłyby mi posłużyć za alternatywy w przypadku bankructwa firmy stojącej za Mandrivą, a już je raz ogłosili kiedyś), bo na nich nie miałem jeszcze okazji się sparzyć jak choćby na Kubuntu (zawsze wysypywała się instalacja, a nie miałem RW, więc poszło parę złotych na śmieci – o Shipit nie słyszałem jeszcze albo go nie było) oraz na SuSE (albo wysypująca się instalacja, albo różnorakie problemy z funkcjonowaniem, to były czasy jeszcze wtedy skopanych sterowników Intela i X działał prawidłowo prawie wyłącznie w Mandrivie).
A na "laptopie" (Pentium 233 MHz i 32 Mb RAM, 2.2 Gb dysku) stoi obecnie Debian unstable zastąpiony na jakiś czas bazującą na Slackware Kate.
Bo "u mnie działa"?
Miałem w poprzednie wakacje 1,5 miesiąca przerwy na Mandrivę wówczas z KDE 3.5. Muszę powiedzieć, że działała bardzo dobrze, zero problemów, mimo tego, że na każdym kroku super-hiper-mega-pro-power-userzy Linuksa zniechęcają do tej dystrybucji. Wbrew wszystkim specjalistom postanowiłem wypróbować. Spodziewałem się kaszany wieszającej jak przysłowiowy Windows, ale nic podobnego
Obecnie używam już tylko Debiana, ale Mandrivę będę polecał każdemu początkującemu, bo jest po prostu łatwa i przyjemna w obsłudze, prawie nic nie trzeba w niej robić i "wszystko robi się samo"
Ma najwięcej sterowników ze wszystkich Linuksów. Ma zajebisty panel sterowania i wygodne "draki" do skonfigurowania praktycznie wszystkiego. Sięganie do konsoli to w Mandrivie rzecz całkowicie zbędna.
Też darzę Mandrivę sympatią i polecam początkującym, ale powyższe stwierdzenie to przesada. Otóż i urpmi i deb radzą sobie całkiem nieźle z instalacją pakietów, ale deinstalacja to często inna bajka. Gdy brakuje z powodu błędnych zależności jakiegoś pakietu, łatwo go można samodzielnie wskazać i z tym oba systemy pakietów nie mają moim zdaniem większych problemów. Dramat dla początkujących zaczyna się, gdy chcą pakiet odinstalować. Niestety często jest tak, że chce się odinstalować jakąś czwartorzędną pierdółkę, to system pakietów indukuje zależności do wyinstalowania w rodzaju: pierdółka > jakieś biblioteki > KDE > X-y czy coś podobnego!!! Nie wiem czy to wina twórców pakietów (prawdopodobnie tak), ale urpmi czy deb też nie powinny na coś takiego pozwalać! Dla osoby początkującej może to być nie do przeskoczenia, bo w graficznym menadżerze pakietów chyba (nie jestem pewien) nie ma opcji odinstalowywania bez zależności (dobrze, że przynajmniej je wyświetla i pyta o zgodę…), a poza tym nawet gdyby była, to dla początkującego nie musi być oczywiste, że odinstalowywanie np. apletu pogodowego nie wymaga odinstalowania X-ów… W każdym razie przynajmniej z tego powodu nawet w Mandrivie konsola dalej jest niezbędna dla każdego użytkownika (bo chyba każdy wcześniej czy później coś odinstalowuje), bo zapewnia pełniejszą kontrolę nad obsługą pakietów.
W każdej dystrybucji opartej na deb jaką miałem pod ręką zależności nie były odinstalowywane. No chyba, że wywalałem jakiegoś liba, który był zależnością jakiegoś programy to oczywistym jest, że ten program zaznaczał się do usunięcia. Z RPM dawno nie korzystałem, więc nie chce się wypowiadać, by nie siać FUDu
Format pakietu nie ma znaczenia (co innego, w którym typie się statystycznie zdarzają częściej, ale to oznacza winę użytkowników – dystrybucji, nie samych specyfikacji formatu, które mogą mieć różne wady swoją drogą).
Jedynie menedżer pakietów, a i tak najważniejsze jest to co opisze twórca pakietu, co jako zależności, co jako konflikty itd. (ekspertem w tych sprawach nie jestem, ale coś tam wiem
).
A "zonki" tego typu wynikają czasem z instalacji pakietów "z zewnątrz", przestarzałych, dla innych dystrybucji, lub ze zwyczajnymi błędami.
uzywam bo ma KDE (sentyment po Slacku). Probowalem troche sie przekonać do Kubuntu ale w porownaniu z Mandrivą wypadło slabo. Tyle w temacie
Bo to bardzo przyjemne distro jest…
jak widzę te domyślne, sraczkowate brązy Ubuntu, mam ochotę iść na posiedzenie w toalecie…
Na co dzień wolę i tak Debiana.
brązy się zmienia, kilka kliknięć i po sprawie
Tak, ale niesmak pozostaje, dlatego się bym nie zdziwił jakby ktoś odrzucił Mandrivę w przedbiegach za ustawienie jako domyślny własnego stylu i dekoracji okna, które chociaż były ładne (w GTK pewnie dalej są), to po porcie na Qt4 zrobiły się brzydkie (głównie teraz kanciasta dekoracja okna), chociaż zmiana tego wszystkiego to mniej niż 10 kliknięć (otworzenie menu, wybrane System Settings (dostępne też jako aktywator na panelu), przejście do ustawień wyglądu, wybranie sekcji stylu, wybranie Oxygen z listy, kliknięcie Zastosuj, wycofanie się do sekcji dekoracji okna, wybranie Oxygen lub Ozone, kliknięcie zastosuj, kliknięcie "X" na dekoracji okna
).
Ma mniej ewangelizujących fanbojów
o, toto jest chyba pierwsza dystrybucja posiadajaca w standardzie jako-tako skonfigurowane tomoyo. trza sie bedzie temu przyjrzec
Jakieś pół roku temu ściągnąłem sobie w celu przetestowania Mandrive one i kiepsko wypadła w porównaniu z Kubuntu, które wówczas używałem. To co się od razu dało zauważyć to mandriva strasznie muliła i to nawet w porównaniu z Kubuntu, które to
demonem szybkości raczej nie jest. Obecnie używam Sabayon-a przy którym kubuntu wysiada. Tak że o ile przez te pół roku nic nie zrobili w celu przyspieszenia Mandrivy (a nic o tym nie słyszałem), to ja dziękuję za taką kobyłę.
Automatyka ma swoje koszty, nie da się ukryć.
Jako długoletni użytkownik tej dystrybucji mogę powiedzieć, że poczynając od okolic wydania 2006.0 lub 2007.0 znaczącą przyśpiesza pod każdym względem (benchmarki, choćby Phoronix, powiedzą, że jest taka jak inne dystrybucje, w jednym teście lepiej niż inne minimalnie, w innym trochę wolniej, ale to zależy od aktualnego jądra głównie, co widać po niemalże identycznych wynikach tych o takich samych wersjach "bebechów", chociaż własna inwencja "łatkujących" może mieć wpływ na większe wychylenie wskaźnika), a sprzęt mi się nie zmieniał od samego początku, ciągle był to P4 2.8 GHz, 512 DDR (dopiero w zeszłym miesiącu zdobyłem maksymalne 2 Gb DDR 2) oraz zintegrowana grafika Intela.
Każde wydanie (w tym nawet alfy i bety, wiem, bo używam, chęć używania świeżego oprogramowania jest silniejsza ode mnie i niezbędna dla programisty czasem, a stabilność jest zwykle wysoka na mojej konfiguracji
) przynosi poprawki w jakimś aspekcie, ale niestety wiele zależy od konfiguracji sprzętowej i czasem od wersji komponentów oprogramowania, to co u jednych działa szybciej, u innych bardziej zwalnia.
Dlatego trzeba sobie wybrać to co nam najbardziej pasuje i jeśli się coś znajdzie w końcu, zostać przy tym, aż nie znajdzie się czegoś nawet lepszego (chyba, że nie czujemy takiej potrzeby).
Informacja o X-ach w nowej Mandrivie jest niejedoznaczna. Autor pisze "serwer X.org 1.6.2 (z powodu opóźnień w pracach nad nowym wydaniem nie ma już właściwie szans na jego dołączenie)" – zdanie dziwnie sformułowane. W załączonym dokumencie jest napisane, że nie ma raczej szans na xorg 1.7.0, zamiast którego zostanie użyte właśnie 1.6.2.
Ok, zaraz zmienię, miałem wątpliwości pisząc to już, ale jakoś zapomniałem przez tą gorączkę później poprawić.
Miałem napisać o numerku, ale miałem wątpliwości co do jego wartości i tak zostało…