Kile 2.0 — LaTeX w KDE
- Dodano: 25 listopada 2007
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 27
Wydano wersję 2.0 programu Kile — miłego frontendu dla systemu TeX dla środowiska KDE. Kile oferuje m.in. automatyczne uzupełnianie komend TeX, prostą kompilację i podgląd dokumentu, szablony i wizardy pozwalające na szybki start i wiele więcej.
Najnowszą wersję ściągnąć można ze strony projekt. Dostępna jest też lista zmian i zrzuty ekranu.
Więcej informacji: http://kile.sourceforge.net/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
27 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.



w kile napisałem swoją pracę dyplomową
całkiem milutki program (ale ma kilka drobnych błędów związanych z automatycznym podpowiadaniem), szkoda też, że nie działa sprawdzanie pisowni 'w locie'
podobno funkcjonalności tej klasa za to odpowiedzialna dorobi(ła?) się dopiero w kde4
Niestety, ale za brak sprawdzania 'w locie' pisowni odpowiada tutaj Kate, który jest osadzony w Kile i to jego programiści powinni coś z tym fantem zrobić. Przyznaję, jest to upierdliwe. Ale poza tym Kile jest świetnym edytorem LaTeX. Używam go w zasadzie do wszystkich większych dokumentów.
Ja również pisałem pracę inżynierską w LaTeX korzystając z Kile. I nie uważam żeby posiadał 'prostą kompilację'. Posiada on m.in. tak miła funkcjonalność jak automatyczna rekompilacja tyle razy ile trzeba (zwykle 3) w przypadku gdy korzystamy z bibliografii bibtex.
Przecież jest sprawdzanie pisowni trzeba tylko zainstalować aspell-pl. Ustawić w ustawieniach systemowych->regionalne->sprawdzanie pisowni automatyczne sprawdzanie, oraz przedewszystkim w ustawieniach Kile sprawdzanie pisowni i wszystko śmiga
Zdecydowanie najlepszy program do pisania w latechu, jaki znalazlem wlasnie pisze na nim doktorat.
polecam
Najlepszy jest ViM. Nie szerz herezji.
Nie do LaTeX-a. Kile ma uzupełnianie składni, co w LaTeX-u jest fajne bo wiele poleceń jest dość długich.
Nie używałem vim-a, a wiec nie jestem w stanie ocenic. kile ma pare rzeczy, ktorych vim raczej nie ma, a ktore sa bardzo przydatne:
-dopelnianie polecen (nawet takich ktore sie definiuje samemu w preambule)
-dopelnianie nazw znacznikow w srodowisku
ef(bardzo pomocne, jesli sie ma sie duzo tabel rysunkow itp)
-pokazywanie struktury dokumentu
-latwy mechanizm lokalizowania bledow (choc czasami moglby lepiej dzialac
)
- i jeszcze kilka innych rzeczy, o ktorych zapomnialem…
pozdrwawiam
skoro nie uzywales to dlaczego pieszesz ze "raczej nie ma"? dopelnianie ma jak najbardziej, do wszystkiego co sie da. lokalizowanie bledow przy uzyciu zewnetrznego programu – none problemo (mapujesz pod jakis klawisz i dziala jak mechanizm wewnetrzny).
pokazywanie struktury dokumentu – rowniez mozna obsluzyc za pomoca zewnetrznego programu mapowanego pod jakis klawisz…
kwestia dostosowania srodowiska do wlasnych wymagan. pod emacsem tez sie da – pytanie czy chce ci sie zdac na to co oferuje ci ktos inny (gotowiec), czy wolisz sam dopiescic rozwiazanie do wlasnych wymagan (a nie wymagan dostawcy)…
uzywam linuksa od 6 lat. na poczatek bawilo mnie szperanie w systemie szukanie rozwiazan godzinami w sieci, fakt daje to pozniej satysfakcje, ale teraz sie troche juz tym znudzilem. lubie jak cos jest i dziala. dlatego teraz korzystam z ubuntu i dlatego preferuje tez kile. poprostu dziala i nie trzeba podpinac zewnetrznych programow, czytac tysiaca manuali itp.
komputer ma dzialac i koniec…
A ja pracę inżynierską
Również polecam. Choć sam nie mogę obejść się bez Vi/VIM/Emacs.
Ee, to Vi czy Emacs? Zdecyduj się pan!
Ee, kolega po dobroci nie wywołuje flejme, a jednak i tak znajdzie się ktoś kto się przyczepi.
@michuk: niektorzy uzywaja obu srodowisk… podobnie z gnome/kde…
michuk… i to Ty, który tak walczysz z trollami
.
Walczy, bo konkurencję trzeba tępić :>
Ja raczej wykażę się herezją, bo pracę pisałem w Wordzie. LaTeX jest całkiem spoko, ale raczej do prac magisterskich dla studiów ścisłych (wzory matematyczne, itp). Humanistycznym styka zwykły pakiet biurowy. U mnie wymagane było dostarczenie pracy w formatach PDF i .doc, więc OpenOffice (ze względu na 1% niezgodności z Office'em) niestety też się nie nadawał.
A poza tym przydałoby się coś tego typu pod Gnome'a.
To ja na Twoim miejscu poszedł bym do dziekanatu i zażądał aby kupili Ci licencję na Windows i Office, bo jakim prawem uczelnia ma Twoim kosztem wspomagać biznes monopolisty?
"ze względu na 1% niezgodności z Office’em"
Co z tego jak format DOC nie gwarantuje, że następna wersja Office'a wyświetli go bez błędów?
Skoro PDF im wystarczy (do odczytu) to mogli dostać ODT (jako format źródłowy), a OpenOffice'a ściągną na każdy system za darmo – co za jełopy!
Co do wymagań na uczelni formatu .doc — nie wiem czy to się nie nadaje do jakiegoś zaskarżenia do Ministerstwa Oświaty. Uważam, że nie mają prawa żądać zamkniętego formatu, chociaż Microsoft daje do szkół Office i Windows za darmo do celów edukacyjnych. Na mojej uczelni był wymóg formatu pdf i "źródła", a więc jeśli robiłeś w LaTeX'u to musiałeś oddać wynikowy pdf i źródła.
U mnie Kile calkiem OK dziala pod gnomem na Ubuntu..
I? Kile nie jest sztywno połączony z KDE, więc działać będzie na wielu innych środowiskach, tak jak Firefox, z którego teraz piszę, u mnie na KDE
.
Ja tam wolę Eclipse + Texlipse. Przez dłuższy czas robiłem w Kile, ale gubiłem się przy podziale na pomniejsze pliki.
Hmm, jak piszę coś w LaTeX-u (a nie piszę dużych plików, więc jakichś większych problemów nie miałem, pewnie kiedyś wyjdą, z czasem) brakuje mi w Kile jednego (pewnie jest, ale ciężko cholerstwo znaleźć, ja nie umiem, być może jestem ślepy
) – numerowanie wierszy w pliku…
Hehehe, przyznaję, jestem ślepy. Odpaliłem Kile po napisaniu tego komentarza z myślą "znajdę to" i znalazłem…
.
Do LaTeXa tylko Lyx!
LyX to kiedyś był i dobry. Uważam że Kile jest lepsze.
fanaberie ! – jak tam latexowe doktorat i magisterkę pisałem pod mignight commanderem
fanaberie ! – jak tam latexowe doktorat i magisterkę pisałem pod midnight commanderem