KDE SC 4.4.0 ‘Caikaku’ wydane
9 lutego 2010, td4
Po ponad półroczu ciężkiej pracy, społeczność skupiona wokół projektu KDE wydała wersję 4.4 tego środowiska. Wśród nowości wymienić należy nową powłokę dedykowaną dla netbookoów, funkcje skierowane do społeczności oraz nowe możliwości semantycznego pulpitu.
![]()
Wydane dziś KDE Software Compilation 4.4.0 wnosi wiele ważnych nowości i usprawnień. Zamknięto 7293 błędów, dodano zaś 1433 nowe funkcje.
Semantyczne wyszukiwanie za pomocą Nepomuka zostało silnie zintegrowane z przeglądarką plików Dolphin: od teraz można wyszukiwać wprost z okna programu, wyniki zaś będą układane chronologicznie w postaci osi czasu.
W tym wydaniu oficjalnie debiutuje Akonadi, infrastruktura do zarządzania informacjami osobistymi (kontakty, poczta, kalendarze itp). Jako pierwsza z nowych możliwości korzysta aplikacja KAdressbook. Obsługuje lokalne oraz zdalne książki adresowe, a ponieważ składuje informacje za pomocą Akonadi, czynie je dostępnymi dla innych, pokrewnych programów. Debiutuje również KAuth, moduł do obsługi uwierzytelnień w pełni obsługujący PolicyKit. Jest on już w niewielkim stopniu używany przez centrum SystemSettings, integracja ta będzie pogłębiana. Mogą z niego oczywiście korzystać też zewnętrzni deweloperzy.
Dla użytkowników netbooków kolejna gratka: Plasma Netbook – specjalna wersja powłoki systemowej dostosowana do mniejszych ekranów, ułatwiająca pracę również z panelami dotykowymi. Współdzieli ona wiele rozwiązań ze standardową Plazmą znaną z biurkowych wersji KDE SC, oferując przy tym zmiany istotne dla posiadaczy mini komputerów jak wyszukiwarkę wyświetlaną na całym ekranie (a nie tylko na części, jak to ma miejsce przy “zwykłej” Plazmie).
Menedżer okien KWin również doczekał się ulepszeń, z których najważniejszym jest opcja grupowania okien w postaci zakładek. Osoby pasjonujące się ciągłym dostosowywaniem i ulepszaniem swoich pulpitów ucieszą się z przebudowanego GetHotNewStuff – instalatora dodatków. Nowymi stylami powłoki pochwalić możemy się za pomocą mikro-aplikacji Community widget. Fundamentem dla tego wydania jest Qt 4.6, oferujące: wparcie dla Symbiana i ekranów wielo-dotykowych a także lepszą wydajność.
Dla zainteresowanych najnowszym KDE SC przygotowano specjalny wizualny przewodnik.


Potestujemy. Używam factory Opensuse od dłuższego czasu i niestety wcześniej było jeszcze kilka błędów/uciążliwości. Ostatnio co mnie wkurzało to że po dodaniu pliku na pulpit automatycznie się przegrupowywały ikony. Nieszczególnie działa też opcja dodawania elementów interface’u. Część programów wysypywała się bez powodu. Mam nadzieję że już poprawione.
Sortowanie nie poprawione.
niech ktoś związany z kde mi powie dlaczego nie działają operacje na plikach, na dyskach sieciowych, takie jak rozpakowywanie i odtwarzanie? W windows i w gnome to działa, a kde wywala błąd, że nie może tego wykonać na zasobie sieciowym.
daje głowę, że tego komentarza tu nie wstawiałem, a na samym końcu
Pewnie się da jeśli podmontujesz zasób sieciowy pod jakiś lokalny katalog.
Przynajmniej kiedyś działało w przypadku oglądania filmów z dysku sieciowego.
Koledzy (i koleżanki
) a co możecie mi polecić ze środowiskiem KDE? Kubuntu, Mint KDE, OpenSuse? A może coś jeszcze innego… Będę wdzięczny za dobre rady.
ps Która dystrybucja z KDE może być porównywana z Ubuntu?
openSUSE 11.3 jest najbardziej dopracowaną dystrybucją bazującą na KDE4. KDE4 jest domyślnym środowiskiem graficznym tej dystrybucji, do tego Novell aktywnie uczestniczy w rozwoju KDE4.
Kubuntu to praktycznie Ubuntu-Gnome+KDE4. Nie ma w nim żadnych programów w opartych na kde4, które zostałyby napisane specjalnie dla tej dystrybucji.
openSUSE 11.2 oczywiście
W sumie to częściowo miałeś reację z tym 11.3 bo KDE 4.4 będzie dostępne w repo Factory.
oczywiście, że są programy napisane specjalnie dla tej dystrybucji. Chociażby odpowiednik gdebi, czy nakładka graficzna na jockeya.
Tak jak pisali wcześniej: openSUSE 11.2
W tej chwili jestem jeszcze na kubuntu 9.10, ale jak tylko przyjdzie mój nowy dysk i będę miał gdzie zrobić backup kompa, to openSUSE zajmie jego miejsce.
Gentoo :>
Bezapelacyjnie najlepsze distro do wszystkiego (w tym zabijania czasu kompilacją
).
Wszyscy piszą openSUSE ale ja się tak zniechęciłem pare lat temu do złówiowatego Yasta, że od tej pory używam Kubuntu. Według mnie jest dopracowane ale nie mam porównania z nowym openSUSE. Do Qt4 jest przeportowany program do zarządzania pakietami i aktualizacji. Duża część konfiguracji systemu jest z poziomu natywnych ,,ustawien systemowych” więc raczej rzadko ogląda się interfejsy oparte o gtk.
Inna opcja – FreeBSD
do Kwanta: Kiedyś Yast był powolny, ale od wersji 11.1, a szczególnie od wersji 11.2 jest kilka razy szybszy.
Sabayon = pakiety prekompilowane z Gentoo + działająca dobrze defaultowa konfiguracja. Domyślnie KDE4 (z tym, że też żadnych narzędzi dodatkowych nie ma oprócz czegoś do pakietów, czego i tak się nie używa, bo jest konsola). U mnie sprawuje się dobrze.
Ubuntu to gnom, tak więc żadna dystrybucja wyposażona w
KDE nie będzie jak ubuntu.
Używam od lat Mandrivy i jest ok – nie ma kłopotu ze sterownikami, wszystko działa na PC i na laptopie – KDE4 chodziło bez problemów od wersji 4.1.3 – dużo pakietów, prosta obsługa – potrzebny mi system do pracy a nie do dłubania i mdv to jest to!
Arch + KDEmod?
Ja polece Archlinux z KDE-mod, albo Chakre. To chyba najszybsze dystrybucje z KDE. Co do samego środowiska graficznego, to nie podoba mi się, że deweloperzy KDE ściągneli z window$7 funkce maksymalizacji i zmiany rozmiaru okna po przesunięciu na odpowiednią krawędź. Moim zdaniem KDE powinno iść swoją drogą i skupić się na własnych rozwiązaniach, zamiast ścigać się z konkurencją. Popieram tu GNOME, czy Gnome Shell, z którego wydaniem nie spieszy się deweloperom i na pewno będzie bardziej oryginalne niż KDE.
“Co do samego środowiska graficznego, to nie podoba mi się, że deweloperzy KDE ściągneli z window$7 funkce maksymalizacji i zmiany rozmiaru okna po przesunięciu na odpowiednią krawędź.”
A co w tym złego? Nie da się zrobić czegoś, czego obecnie nie ma nigdzie indziej – to raz, a dwa – jeśli jest to użyteczne, to dlaczego nie mają tego dodać? Nikt Cie nie zmusza do używania tej opcji, a wielu innym osobom może ona ułatwić życie.
Aha ? Ten pasek u gory OS X-like to też oryginalny pomysł twórców Gnome ?
Przecież pasek górny z OS X ma zupełnie inną funkcję, niż ten górny GNOME-owy.
Niestety jego początki pochodza z czasów gnome 1 bodajże;)
Debian. W Squeeze jest bodajże KDE 4.3.4. To samo na razie w Sidzie, ale pewnie niedługo trafi tam 4.4.
Jako, że Debian jest bazą dla Ubuntu, to praktycznie wszystko jest tam tak samo (tylko bez udziwnień
)
@kris:
polecam Arch Linux – wczoraj zainstalowalem na nim kde-4.4.0 i nie ma z nim problemow.
Teraz zainstalowalem na Slackware i za chwile przetestuje.
jeśli KDE to dla początkujących Mandriva 2010 lub Suse (SLED), a dla starszych linuksiarzy Kubuntu
właśnie pozbywam się kdemod-testing z archlinuksa i instaluję 4.4 z oficjalnego repo. mam nadzieje, że to co znajdowało się w testing nie było wersją finalną, bo jeśli tak ma wyglądać stable, to chyba dam kde 4 kolejną szansę za jakiś czas.
restarty plsmy i zwiechy dolphina, to nie to co lubię najbardziej
Jest w kdemod-testing x64, tyle wiem z forum chakry. Ale w extra i686 jeszcze nie ma, tym bardziej w kdemod (ma być z poślizgiem, bo coś się tam ponoć sypie).
na razie jest OK, ale za krótko żeby powiedzieć coś więcej. nie wiem czemu ani w kdemod ani w kde z oficjalnego repo nie mogę włączyć pulpitu w trybie dla netbooków – w ogóle nie ma takiej opcji do wyboru. w kde 4.4 rc2 na chakra livecd był.
Ile zjada ramu po uruchomieniu? KDE 4.4 RC2 połykało prawie 500(!)
Majki-Fajki wywal nepomuka.
Był wyłączony. Wywal – znaczy odinstaluj? Ale ponoć Nepomuk ponoć taki fajny jest
jeśli był wyłączony to coś masz nie tak w systemie, bo więcej niż 400 brać nie powinien.
Dobra. Koniec tych bredni o zajętości pamięci blisko 500 MB.
http://fotoo.pl/zdjecia/files/2010-02/ee2e1967.png
Jest to screen robiony ponad tydzienń temu. Dodatkowo po wywaleniu nepomuka i konq z autostartu mam 71 MB na przy starcie systemu. Więc niech mi ktoś nie wciska bajek, że 500 MB KDE używa, bo nie mogę tego słuchać (czytać).
Testowałem Kubuntu 10.04 LIVECD z KDE 4.4 RC 2, zajętość RAMu była w granicach 150 MB. Więc wytłumaczcie mi skąd to 500 MB??? Co wy instalujecie??? Czego używacie co zjada tyle pamięci??!!
co to za widget do wyswietlania informacji o kompie?
conky+feh(?)
shevchenko1987, i co chcesz przekazac? ze potrafisz kastrowac KDE?
shevchenko1987
No to jesteś niezłym bogiem. Złożę Ci dziewicę w ofierze, jak dasz linka do info, jak kastrować KDE4. Ja miałem ostatnio KDE 4.4 RC2 na Archu (wersja kdemod) i miałem to 500 mb po starcie.
@hmmm
Tak, to Conky + feh.
@gedgon
Chcę pokazać, że nie kastruję KDE4, a jedynie jak bardzo się mylicie w swoich osądach o tym środowisku. Trzeba myśleć przy instalacji, nie instalować “na pałę” wszystkiego co popadnie, niepotrzebnych zależności, które tylko zajmują zbędne miejsce na dysku… Linux to nie Windows, tutaj trzeba myśleć.
@Majki-Fajki
Bogiem nie jestem, ale dziewice możesz złożyć :]
To nie kastracja, tylko racjonalna instalacja. “Przepis” dostałem od kolegi IRIA, który dość często zabiera głos na osnews.pl.
W Debianie instaluje się to tak:
1) Netinstall i tylko system podstawowy.
2) Xorg.
3) Kde-minimal.
4) Dogrywasz programy tylko których potrzebujesz.
Żadna filozofia, możecie przekazywać to info potomnym…
Zaznaczam że nie używam efektów KWin. Gdy włączę KWin zajętość wynosi ~120MB.
Nikt tu KDE nie kastruje. Nigdy mi kde w finalnych wersjach nie brało więcej niż 200MB (ze wszystkim, nepomukiem także) i nie jeden raz ja i wielu innych to udowadniało.
To nie my tu mamy pobór pamięci odstający od normy, tylko ty.
Więc jeśli głosisz te swoje rewelacje to je po prostu udowodnij.
Print screen – magiczny przycisk i sprawa załatwiona.
No chyba, że nie masz nawet tego Archa i takiego zużycia pamięci przez KDE na oczy nie widziałeś… ale to już nie nasz problem.
I proszę cię bardzo. Bez dowodów się w ogóle nie odzywaj.
po to mam 2gb ramu, żeby go używać, a nie żeby w kurz obrastał. niech aplikacja zje tyle pamięci ile potrzebuje (w granicach rozsądku!), ale niech dzięki temu działa sprawnie.
a co do kde 4.4, htop pokazuje 450mb zajętej pamięci. oprócz kde uruchomiony jest chrome z kilkoma kartami + pluginy, pidgin, foobar przez wine i dropbox. więc chyba nie jest źle?
ale jaja! wyłączyłem chrome, spodziewając się, ze użycie pamięci spadnie o ~50mb. spadło do 200mb. kolejne 50 zjadał foobar+pidgin.
wujek_bogdan,jak byś mógł podaj mi swoje repo do archa.
oficjalne repo extra. odkomentowane mirrory: angielskie, niemieckie, polskie, francuskie i czeskie.
@bananikus
I po co mnie bluzgasz. Dżizus – “moja łopatka jest lepsza od twojej!”.
Teraz na Archu mam Gnome’a, bo zużywa mniej ramu niż KDE a w konsekwencji system nie wchodzi mi na SWAP, co na dysku laptopowym (5400 rpm) boli.
Zaznaczam, że szalone wyniki miałem na RC2, może się coś zmieniło.
wujek_bogdan,dzięki za info
Powiedz gdzie bluzgałem…?
Zabawny jesteś. Myślisz, że zmienisz formę i jest ok? Teraz piszesz, że Gnome zjada mniej ramu niż KDE, co jest bzdurą i ponownie nie podajesz, żadnych dowodów. Prosiłem cię o coś. DOWODY!
Zastanawia mnie tylko jaki wy macie interes w psuciu czyjejś opinii za wszelką cenę. Fanatyzm? Pierwszą próbę obaliłem, to próbujesz innym sposobem. Tym razem w łagodniejszej formie, jak nie KDE żre połowę ramu, to gnome zjada mniej ramu od KDE. Przekaz ten sam – KDE jest ble, tylko w postaci łatwiej docierającej do odbiorcy. Jednak takie żałosne sztuczki tak łatwo tu nie przejdą. Wszysko byłoby ok, gdyby było to prawdą. Ale ja tu widzę zwykłe kłamstwo.
No i nie wiem o co ci chodzi z tymi łopatkami? Przecież mówimy o tym samym kde, prawda? W dodatku ja tu raczej widzę z twojej strony “Moje gnome jest lepsze od twojego kde”.
Zresztą w sumie sprawa zakończona. Sam pokazałeś troszkę niżej, że jednak KDE 500MB nie bierze.
http://osnews.pl/kde-sc-4-4-0-kryptonim-caikaku-wydane/#comment-5017452
Bananikus mam dla ciebie złe wiadomości, bo gnome zajmuje 51,6 MiB w pamięci ram, czyli mniej niż twoje kde ~80
http://i48.tinypic.com/2hci6pl.png
Jak bardzo chcesz mogę zmienić theme na jakiś mniej czytelny, ale ładniejszy.
wujek_bogdan – jakaś straszna ofiara losu z ciebie.
możesz rozwinąć tą myśl?
KDE4.4 zmotywowało mnie do rezygnacji z wysłużonego kde3. I w sumie jest praktycznie wszytko, czego oczekiwałem po tym środowisku. Może dekoracje okien mogłyby być ciut ładniejsze i jeszcze brakuje trochę do look&feel Compiza. Najważniejsze jest dla mnie, że w końcu mogę uruchomić menu kliknięciem ppm na pulpicie. Jednak nic za darmo. KDE4 jest dużo cięższe niż trójka. Zmigroawałem na nie starego laptopa Celeron M 1,5GHz i wszystko dość mocno ślimaczy. Cóż, koszty postępu…
Jeszcze nie sprawdzałem 4.4, ale do tej pory, z moich prywatnych doświadczeń wynika, że jak się chce mieć mniej ślimacznego, to trzeba wyłączyć efekty kwin i ustawić Compiz.
O ile w ogóle chce się mieć efekty (zresztą same bajery można wyłączyć, a Compiz zawsze szybciej porysuje okienka).
IMHO domyslny temat KWin jest bardzo ladny, a look&feel(&power&speed) Compiza osiagniesz uzywajac Compiza. Dziala swietnie. Malym zgrzytem jest window decorator. Jedynym, ktory nie ssie jest GTK Window Decorator, wiec trzeba uzywac themsy dla metacity.
Do compiza dobry jest Emerald z motywem solidLine (http://compiz-themes.org/content/show.php/solidLine+steel+variant?content=98370).
Ustawiam standardowo KDE+Compiz+Emerald + oczywiście swoją ulubioną i cieżko wypracowaną konfigurację Compiza. Na bazie Compiza da się zrobić fantastycznie użytecznego Windows Managera, na laptopach i desktopach. Trzeba tylko popracować nad dużą ilością skrótów.
Emerald ssie. Zbugowany, niestabilny, powolny… porzucony.
Ale miał jedną zaletę. Łatwo i intuicyjnie tworzyło się na niego skórki.
Ja na razie caly czas uzywam KDE3.5.10 — aplikacje z KDE3 maja niektore kluczowe funkcje, ktorych brakuje w KDE4. Ostatnia najwieksza regresje mialo Kate (sortowanie wierszy), ale to juz poprawiono. Nadal jednak brak wyprostowania regresji w Okularze (w porownaniu do kpdf), Gwenview, Konsole, Konquerorze, Kmail.
aplikacje w kde4 mają kluczowe funkcje których nie ma w kde3, np. kate w kde3 nie umie znajdować końca wiersza
I zdołali takie cudo zaimplementować jeszcze w tym stuleciu? Szacun!
@me, co takiego? — szukasz regexpa $ i masz koniec wiersza.
sorry, chodziło mi o znak nowej linii, co ciekawe można wywołać edytor wyrażeń regularnych, a ten pozwala wstawić \n do wzorca
Mnie kde4 też zmotywowało do rezygnacji z kde. KDE 3.5 była bardzo fajne: dość szybkie i dopracowane. kde4 jest natomiast ociężałe(zupełnie nie nadaje się na netbooka) i niedopracowane. Co z tego, że wypuszczają nowe wersje jak szaleni i że dodają nowe ‘fajne’ funkcje, skoro stare błędy mają się dobrze i są przez nikogo nieniepokojone? Szkoda, że kde stało się kolejną ofiarą pogoni za wyższym numerkiem i strategią rozwoju rodem z windowsa.
Przesiadłem się definitywnie na fluxbox’a, a kobieta została przesadzona na xfce. I co mogę powiedzieć? Wszystko działa w sposób przewidywalny, a przede wszystkim tego oczekuje się od komputera jeśli służy on do pracy.
Jaką masz konfigurację kompa? Pytam z ciekawości, nie złośliwie, bo nie miałem okazji dokładniej wypróbować KDE4, a procek mam dość szybki, więc jeśli zamula tylko dlatego, że masz wiekowy komputer, to mnie to nie będzie dotyczyć…
Można już w kwin ustawiać dla każdego efektu inną szybkość?
Nie.
KDE4 bardzo szybko sie rozwija. Dopiero co w update dla Kubuntu pokazalo sie KDE 4.3.3
od jakiegoś już czasu w ubuntu jest 4.3.5 w backportach
http://packages.ubuntu.com/search?keywords=kde&searchon=names&suite=karmic-backports§ion=all
KDE od jakiegoś czasu wydawane jest w regularnych cyklach, także nie jest to nic nieprzewidywalnego. Powiedziałbym zatem, że to Kubuntu jest wiecznie do tyłu. Proponuje Ci się przesiąść na Archa
Kart. W oryginale jest przecież napisane “tabbed”, nie “bookmarked”…
Faktycznie, przepraszam. Sam tego jednak nie poprawię.
Pozdrawiam.
Czy to środowisko w linii 4.x stanie się kiedykolwiek używalne? :/
Niestety ostatnia sensowna wersja KDE to 1.X.
Pozniej cos zaczelo szwankowac w glowach dizajnerow.
Ciekawe jaki mutant by powstal gdyby dizajnerzy z KDE
sklepali srodowisko w GTK, bo QT jeszcze jakos trzyma
KDE w kupie (choc dawniej bylo chyba na odwrot).
Czy krytyka KDE w linii 4.x stanie się kiedykolwiek konstruktywna?
Nie.
Zapewne wtedy gdy ją zobaczysz. Co niekonstruktywnego jest w stwierdzeniu, że KDE4 ma MNIEJSZĄ funkcjonalność od 3.5.x i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie miało większą? Ale liczy się że teraz mamy nowe fajne nazwy (Plasma, oh wow), skórki i Qt 4.
Rozumiem, że konstruktywna krytyka swojego dziecka brzmi tak:
Synu, jesteś ode mnie głupszy i nie wiem, czy kiedykolwiek mi dorównasz. Idę się napić piwa i popatrzyć na inne lepsze dzieci.
To nie jest niekonstruktywne stwierdzenie, tylko zwykła bzdura, nie ma bowiem mniejszej funkcjonalności, tylko inną.
Podstawowym założeniem powinno być utrzymanie istniejącej funkcjonalności, a dopiero gdy to się osiągnie – dalszy rozwój. A tak mamy kroczek w przód i dwa kroczki w tył…
To Twoja interpretacja. Moim zdaniem dwa kroczki w przód, jeden w tył.
Główną wadą rodziny 3.x był bardzo ograniczony zakres możliwości dalszego rozwoju.
@ceceron, czyli cos potencjalnego, a nie konkret dzis. Lata minely od czasu KDE4.0 i wszystko co pozmieniano to swiecidelka — cienie, przezroczystosci.
Zeby tak oczywiste rzeczy mialy bugi, jak np. ustawienia sie nie zapisywaly (Konqueror, Konsole). Bugi sa znane developerom i… nic. To sila open-source, tworcy maja gdzies swoje dziela, bo przeciez kazdy user moze sobie to sam poprawic w kodzie.
A teraz jest jedwabisty zakres możliwości, tylko jakoś samego rozwoju brak
@macias: zatrudnij sobie programistę, rzuć mu komercyjną kasą i niech Ci poprawia. Za kogo się uważasz, żeby decydować o wolnym czasie ludzi, którzy kodują hobbystycznie? Nikt Cię do używania nie zmusza.
Oczywiście. Już od najnowszej wersji 4.1 :>
Czy jest wreszcie lista okien ze wszystkich pulpitów przy kliknięciu na desktop środkowym klawiszem myszy (domyślnie, bo w KDE3 było konfigurowalne)? ;P
Prawoklik na pulpicie -> ustawienia:pulpit -> aktywności myszką(działania myszką) -> dodaj nowy -> ustawiasz
jest u mnie standardowo (bez ustawiania)
Łudziłem się, że może wreszcie będzie to ładne. Jednak wolę Gnome.
A teraz konstruktywna krytyka wyglądu
Dolny panel: obrzydliwe ikony, brak spójności. Przycisk aqua “start” jeszcze ujdzie. Kolejne ikony stłoczone na dolnym panelu, żadnych marginesów, paddingów z góry i dołu. Każda z ikon w innym stylu. Wskaźnik wirtualnych pulpitów nieintuicyjny i słabo widoczny.
Ikona głośnika brzydsza niż z Amiga Workbench. Dalej, ikona schowka jakby z Windows. Wskaźnik baterii jak z lichej komórki SE. Tylko czcionka zegara dobrze dobrana do panelu.
Podobne uwagi mam zresztą do wszystkich wersji KDE, jakie testowałem w kilku dystrybucjach: brak spójności, brak wyczucia, estetyki, elegancji, prostoty.
Estetycznie, KDE razi moje uczucia UX fana. Nie wiem kto to KDE projektuje, ale nie dałbym mu do zrobienia naklejki na piwo. Wiejska chałtura. Z takim czymś Redmond nie podbiją.
Bo Nuno to taki typek, ktory udaje, ze jest otwarty na sugestie, ale koniec koncow wie lepiej i zrobi jak uwaza. Zgadzam sie, z ikonami jest miszmasz, a interface miejscami przypomina festyn.
Z drugiej strony w Gnome/Xfce/etc nie jest lepiej.
“Z drugiej strony w Gnome/Xfce/etc nie jest lepiej.”
No nie, wcale. Widziałeś kiedyś GNOME?
Ja widziałem, używałem, zresztą ff i kilka innych gnomowych ciągle korzysta z glossy theme…
Tak czy siak GNOME zatrzymało się na poziomie Windows XP
No tak, wcale nie, bo tak. A Ty widziales Gnome?
Nastepne pytanie poprosze.
@Conan firefox nie jest aplikacja gnomową, ba nie ma nawet interfejsu w gtk+
Poza tym jest wiele fajnych themów dla gnoma, ale to trzeba chcieć znaleźć, a nie włączyć ubuntu i stwierdzić, że jest brzydkie.
@marcinsud jak to nie ma interfejsu gtk+? Jak już od wersji 3.0 Mozilla dostsowuje ff właśnie pod ten interfejs? Spróbuj odpalić ff pod qt bez bibliotek gtk i powiedz jak ff wygląda – chyba nie powiesz że dobrze? Był nawet taki projekt firefox-qt ale upadł w powijakach…
– tylko mówimy o systemie z pudełka i pod tym względem pomimo tego że odpalałem ubuntu kilka razy w życiu to muszę powiedzieć że i tak wygląda lepiej niż standardowy gnome!
Poza tym chyba nikt tu nie mówi o tym jakie themy można znaleźć/jakie sobie napisać itd – bo jeżeli już chcesz piąć się na takie tematy to można choćby z fluxboxa czy dwm zrobić najlepiej wyglądający interfejs na świecie
KDE 4.4 jest błędem. Nie powinno zostać wydane w takiej formie, nie zasługuje nawet na miano RC. Debiut akonadi jes gorszy od debiutu Mandaryny. Pomimo tego, że wyłączę strigi/nepomuk w systemsettings, wyrzucę katalogi konfiguracyjne i w ogóle jakiekolwiek inne związane z akonadi/nepomuk/virtuoso/kmail – gdy tylko wystartuję kmail – którego niegdyś używałem i lubiłem – “czyste” kmail (bo wyczyściłem jego wszystkie katalogi) – akonadi i nepomuk startują z kilkoma własnymi procesami po kilka MB każdy, ale to jeszcze zdzierżę. Za to virtuoso potrafi zająć 500MB w ramie! Czym on to zajmuje? Używa /dev/urandom żeby wygenerować sobie takie ilości danych?!
Kde 4.3.x było bardzo w porządku – moja dobra rada: nie przesiadajcie się na nowe 4.4 jeżeli zależało Wam na kmail bez akonadi.
Zauważyłem także kilka innych błędów które występują nawet po wykasowaniu ~/.kde4.
Dobra rada nr 2: zapewnijcie sobie możliwość powrotu do starszego KDE (np. budując własne repo starszych pakietów na dysku) bo to 4.4 może Wam nie przypaść do gustu…
Conan firefox NIE MA interfejsu zbudowanego w oparciu o bibliotekę gtk+, a to że kiepsko wygląda pod Qt no cóż ze stylu gtk pobiera tylko wygląd kontrolek i ikony, ale w żaden sposób nie ma interfejsu w gtk+. Gdyby miał interfejs w gtk+ lub qt to by ten interfejs śmigał, a tak ma w tym swoim własnym wynalazku i muli.
@marcinsud:
dobrze, muszę przyznać Ci rację i postawić plusa
Ciągle jednak ff pobiera kontrolki jedynie z gtk, a nie z kde.
Ten ich wynalazek nie jest taki zły – ff jest najszybszą i najbardziej responsywną przeglądarką jaką testowałem, a próbowałem już wielu – łącznie z oczywiście operą, lub całkiem przyjemnym uzbl czy arora…
No tak, no…
niektórzy to w ogóle preferują interfejs win95 ponad wszystkie inne…
Ostatnio instalowałem dziewczynie system na laptopie i stosowałem kryterium właściwego doboru kolorów pod jej gust itd., ale… wygląd to chyba najmniejszy problem. Zwłaszcza, że większość fanów systemu z Redmond jest zachwycona wyglądem KDE4 (nie podam danych statystycznych, mówię z własnego doświadczenia, tj. kontaktów z innymi ludźmi).
“Łudziłem się, że wreszcie będzie to ładne”, kryterium wyboru środowiska graficznego dość śmieszne, ale skoro jesteś już tym zapalonym estetą (o dość dziwnym guście moim zdaniem), to możesz dopasować wygląd środowiska pod siebie – w KDE o to wyjątkowo łatwo. Wyobraź sobie, że większość ludzi może mieć inne poczucie smaku od Ciebie i nikt nie będzie tworzył designu pod Twój wyszukany zmysł piękna. Jeżeli uda Ci się zrobić temat, który zadowoli wszystkich – zatrudnij się w tej branży, błagam Cię, albo z dobrego serca wspomóż rozwój swoim niesamowitym wyczuciem – w końcu KDE to open source. Serio.
Ja na przykład korzystam z domyślnego tematu (poza zmianą tapety na milszą oku). No i sam sobie zorganizowałem pasek zadań. Ach, używam Kdemod, a dziewczyna OpenSuSe. W obu przypadkach wszystko wydaje się w najlepszym porządku. Jedynie ta ikona pidgina w tacce z czasów dawnej wersji GTK… Brrr.
Odpaliłem sobie ostatnio w KDE4 aplet zegara; po kliknięciu na niego pojawił mi się kalendarz tak brzydki, że o ja [cenzura]. Każdy dzień miał jakąś ohydną wypukłość, co w połączniu z pozostałymi 30 dniami wyglądało nie do zniesienia.
Także tak, mam wrażenie, że GNOME jest estetycznie spójniejsze.
Racja, Gnome jest znacznie bardziej spójny. Wygląda równie topornie co 10 lat temu, mniej więcej tak jak WinXP bez żadnej skórki. Lubię minimalistyczną estetykę, która nie rozprasza w pracy ale Gnome jest toporny. KDE w standardowj skórce jest trochę zbyt festiwalowy, pierwszy raz jak zobaczyłem styl Oxygene to z miejsca zmieniłem na Plastique ale później przekonałem się, że Oxygene jest jednak bardzo dopracowany i teraz mi się podoba.
Jednym słowem zarówno z Gnome jak i KDE można zrobić bardzo przyzwoicie wyglądający desktop, trzeba tylko podłubać w ustawieniach i znaleźć interesujace motywy. Według mnie różnica jest taka, że KDE jest o wiele bardziej elastyczne więc prościej się to robi.
Bardzo lubię Qt4, ale jak swego czasu spróbowałem KDE4 (wtedy jeszcze 4.0), to słabo to wszystko działało. Z tego co czytam jest poprawa, ale pewnie poczekam do 4.5. Od dłuższego czasu korzystam z awesome (2.3), przez co “wracanie” do zwykłych WM wydaje się być już niemal bolesne, ale GNOME, w takim Ubuntu chociażby jak się z nim stykam od czasu do czasu, daje radę, natomiast w KDE zawsze coś mi nie pasuje (nie to żeby GNOME był idealny)…
BTW pozwolę sobie na mały off-topic. Jakie są obecnie trendy kafelkowe? Zatrzymałem się na tym awesome, ale jeżeli jakieś konkurencyjne rozwiązanie dawałoby więcej możliwości, byłbym w stanie przemigrować (idealnie byłoby gdyby była paczka dla Lenny’ego, ach te lenistwo…). Dobrze, żeby rekonfiguracja nie wymagała rekompilacji, a sam WM był zorientowany na skróty klawiszowe i oferował rozwiązanie podobne do awesome-menu. W awesome właściwie brakuje mi chyba jedynie większego bogactwa layoutów (np. więcej niż 2 okien rozlokowanych w pionie/poziomie i sublayoutów) i sterowania wysokością podziału.
[ Kiedyś chciałem awesome3 obadać, ale kompilacja nie przebiegała bezproblemowo, a że nie chciało mi się wówczas bawić, więc olałem sprawę. ]
Nie wiem jakie są obecnie trendy, ale po obadaniu różnych WM-ów przerzuciłem się na ION-a 3. Ma on swoje wady (nie jest już rozwijany od niedawna), ale jak dla mnie nie ma obecnie na rynku żadnego WM-a, który choćby się zbliżył do tego poziomu funkcjonalności jaką ma ION. Manualny tiling FTW !
@przemoc: kto nie czyta FAQ ten sam sobie szkodzi. KDE 4.0 było ekstremalnie wczesną wersją testową – jedyne co było skończone to API. Autorzy wyraźnie to zaznaczali, więc sorry.
Kiedyś działałem na Ubuntu+GNOME, od paru miesięcy Debian (obecnie unstable) + KDE. Uwielbiam KDE – dynamiczny rozwój, stabilność, WYGODĘ. Jedynym problemem połączenia Debiana z KDE jest konieczność czekania tygodnia czy nawet dwóch na paczki z nową wersją :-/
Wersję testową oznacza się “developer preview” a nie wydaje pod okragłym numerem.
Wersję testową wydaje się pod takim numerem, jaki autor uważa za odpowiedni. A obowiązkiem użytkownika jest przeczytanie choćby notki do wydania w której jasno pisze, co autor o danym wydaniu sądzi.
No jasne, wydawanie bubla jest ok dopóki napiszemy, że to bubel.
Autor oczywiście ma prawo uważać taki numer za odpowiedni. Teraz ma za swoje.
Użytkownik nie ma obowiązku czytania dokumentacji do wszystkiego, co zamierza przetestować. Jeśli to jest wersja stabilna, to ma prawo oczekiwać, że będzie działać w miarę ok. KDE 4.0 powinno zostać wydane jako 4.0beta-ileśtam, a wtedy nikt by się nie czepiał. Taka jest *ogólnie przyjęta* konwencja.
Wyobraźmy sobie, że Mozilla wydaje Firefoksa 4.0, jednocześnie ogłaszając na jednym ze swoich blogów informację, że to wersja testowa. I tak posypały by się gromy.
Po to w środowisku przyjęły się oznaczenia: alfa, beta, rc itp., by ich używać. Gdy ktoś sądzi, że może sobie to olać, to kończy tak, jak PR KDE4. Mają za swoje. Choć oczywiście mieli pełne prawo tak sobie przylać po twarzy, jak to zrobili, ja im nie bronię…
@mgol: Informacja o tym że jest to wersja testowa wisiała napisana wielkimi wołami na głównej stronie kde.org więc nie pisz o ogłaszaniu na blogach. Co więcej jeśli ktoś kompiluje sobie ze źródeł to można chyba zakładać, że potrafi czytać README? Natomiast nie przypominam sobie, żeby różne distro gremialnie rzuciły się na KDE 4.0 i zmusiły swoich użytkowników do upgrade’u. Natomiast jeśli ktoś korzysta z różnego rodzaju testowych albo zewnętrznych repo to powinien wiedzieć co robi, a nie robić co wie.
4.0 może nie, ale 4.1 już było szeroko używane.
Niestety debian chyba teraz przechodzi jakiś kryzys jeśli chodzi o KDE, jeszcze rozumiem że alphy i bety są niedostępne, ale jakieś regularnie aktualizowane repo ze stabilnymi wydaniami bardzo by się przydało.
Z drugiej strony taka jest cena za dobrze zaprojektowane i łatwe w utrzymaniu distro.
Spokojnie. Przerzucenie wszystkiego na Qt4.6.1 i przetestowanie, zabiera trochę czasu.
http://lists.debian.org/debian-kde/2010/02/msg00018.html
http://lists.debian.org/debian-kde/2010/02/msg00030.html
http://lists.debian.org/debian-kde/2010/02/msg00031.html
oo, bardzo dziękuję za sprostowanie i biję się w pierś
Tzn. co sorry? Robienie ze wszystkich potencjalnych użytkowników testerów to naprawdę nie jest odpowiednia droga. Zacznijmy od tego, że wersja 4.0 KDE nie powinna nią być, a jakimś developer preview (jak słusznie zwrócił uwagę Reddie) albo betą. 4.1 chyba nadawało się już na bycie RC1, 4.2 – RC2. Natomiast 4.3 jak mniemam mogła być już prawdziwym pierwszym finalnym KDE4.
Ja rozumiem, że tak ogromnemu projektowi trudno jest zapewnić należyty sztab ludzi, w szczególności testerów, ale można było przecież robić różnego rodzaju nabory, werbowanie, a wydawać po prostu wersje nie-finalne, jeżeli już chcieli wypływać na szerokie wody z niedopracowanym projektem. Pamiętajmy, że nie mówimy tu o jakimś małym studenckim projekciku, tylko o środowisku graficznym używanym przez tłumy. Sorry, ale odsyłanie do FAQ jest tu nie na miejscu.
Może lepiej by wyszli na tym, gdyby od początku _całą_ linie 4 _wyraźnie_ oznaczyli jako deweloperską (jak Linux 2.5), a w pewnym momencie wydali KDE5, dopracowane, stabilne, po prostu odpowiednio przetestowane.
Testerow jest od groma, problem w tym, ze developerzy upieraja sie przy releasach, nawet w sytuacji kiedy na BTS-ie jest otwarta cala masa bledow (a w tym regresji).
Dalej obciąża kartę graficzną, ciągle w laptopie włącza się głośny wentylator. Pozostaję przy GNOME.
“o godz. 1:21″ – bzdura. Czy administrator tego portalu słyszał o czymś takim jak NTP?
…albo od razu się przyznaj że jesteś uzależniony i się zasiedziałeś :þ
Wolałbyś, żeby efekty obciążały procesor…?
Jak się nie podoba to je wyłącz lub zmień sposób renderowania, ale zapewniam cię, że twój procesor nie wyrobi.
Rozwin prosze. Sugerujesz, ze wylaczenie composite managera zwiekszy uzycie procka, czy ze XRender to rozszerzenie softwareowe?
Wydawało mi się, że jest tam coś takiego jak Software Render, ale w sumie to bez sensu, jakoś mi taka myśl przyszła…
Chyba z jakąś grą mi się pomyliło.
Czy w końcu Akonadi/Kalendarz synchronizuje się dwukierunkowo z Google Calendar? Wczesniej był błąd (chyba 404) przy wysyłaniu terminów na serwer.
Hmmm zastanawia mnie tylko czemu (Arch packages) w wielu oknach zamiast “Anuluj” jest “Usuń”. Jak dla mnie to jest durne tłumaczenie.
To juź wersja 4.4 a to nadal wygląda jakby to była wersja alfa, czyli brzydota i niedopracowanie.
To może poprosimy o screenshot Pańskich X-ów?
Czyli niedaleko pada Amarok od KDE.
Mówcie co chcecie, ale cienie w kde 4.4 są genialne!
Ci którzy mnie minusują na pewno nie widzieli tych czarnych cieni… Win7 się chowa w kącie, nawet MacOSowi dają radę!
A moze w cieniu sie chowa, lub zacienionym kacie?
Okej Hackerzy.
Zainstalowałem KDE 4.4 w Archu, z repo extra. Dalej RAM cieknie jak oszalały.
Dowód:
http://www.imagebam.com/image/27cdfd67504671
Totalnie wyłączyłem trojana-nepomuka, zgodnie z tą instrukcją:
http://forums.opensuse.org/applications/418846-how-do-i-get-rid-nepomuk-virus.html
I co Panie i Panowie na to?
Mas zepsiuty kompjuter. KDE zjada osiemdziesiat megabajtow, ale dwiescie to sie nie zdarzylo.
W tym przypadku masz rację, 4.4 ma ogólnie jakieś spore problemy z akonadi i kmailem. A w tym konkretnym przypadku kmail nie zabija akonadi przy wyjściu – może powinno, a może nie… zależy jak na akonadi patrzeć… Niektórzy chwalą akonadi jako świetne pim.
Akonadi to nie PIM.
No dobra “Hakerze”… Specjalnie dla Ciebie odpaliłem LIVECD KUBUNTU 10.04.
http://i1.fmix.pl/fmi1141/d4ba97e6000648074b72d860
170MB zajęte, screen robiony od razu po włączeniu, nic nie wyłączane.
Dodatkowo jest to KDE 4.4 bodajże RC2, system w fazie alpha 2 (LIVECD).
W tym tygodniu stabilne KDE 4.4 powinno pojawić się w Debianie, więc pokaże ile zajmuje naprawdę na normalnym systemie…
No właśnie – widać, że nie masz Kwin, zatem oszukujesz
A spróbuj się pobawić kmailem – po prostu gnojka uruchom.
Pomysl misiu troszke, zerknij na procesy, przypomnij sobie co uruchomiles. Zadaj sobie pytanie: dlaczego w livecd nie ma jakichkolwiek elementow ’semantycznego (w powijakach) pulpitu’.
Nie uruchamiałem na starcie nic. Po prostu KDE + Wicd jako menedżer sieci.
Majki, pilem do shevchenko1987. btw. tam jest KWin.
Tak, macie racje. Nie miałem włączonego KWin’a, gdyż nie włącza się tam domyślnie ze startem systemu. Poza tym jak już mówiłem nie używam świecidełek tego typu.
Co do KDE nie mówię, że jest super extra zaj****te, błędem projektowym jest oparcie wszystkiego o MySql, które jest ciężkie, bardzo ciężkie…
Druga sprawa jest taka, że większość z was chwali się użytkowaniem Archa, a nie potraficie dostosować systemu pod siebie…
Mamy nowy radzaj flejma. Już nie Windows vs Linux -> Windows dla cieciów. Nie GNOME vs KDE -> GNOME dla dziadków, ale teraz Linux vs Arch -> Arch dla elity narodu. Ale spoczek – przyjąłem shevchenko na klatę dumnie Twoją cenną uwagę.
@shevchenko1987:
a co ma dystrybucja czy “dostosowanie systemu pod siebie” do tego, że kmail+akonadi po prostu kuleją w nowym 4.4 ? LOOOL
@shevchenko1987:
a i jeszcze że Cię zacytuję:
“W tym tygodniu stabilne KDE 4.4 powinno pojawić się w Debianie, więc pokaże ile zajmuje naprawdę na normalnym systemie…”
Więc co się czepiasz o chwalenie się archem? pfff…
Majki-Fajki: czy mozesz zamiescic screen z okna terminala z poleceniem “top” ?
(posortowane po ilosci zaalokowanej pamieci – klawisz shift+m)
Duzo pamieci moze byc wspoldzielone oraz do tego 300MB moze byc wliczony cache urzadzen blokowych.
Na przyklad w tej chwili na jednym z moich serwerow mam zajete wg top’a 26GB RAM )z calkowitych 32GB) a nie chodzi tam w tej chwili nic poza czystym systemem bez X11 (z czego ponad 25GB siedzi w cache macierzy dyskowej, co jest jaknajbardziej wskazanym zachowaniem).
System Monitor, ktorego screenowal podaje wartosc pokrywajaca sie ze wskazaniami top (oczywiscie bez bufforow i keszu).
Widzisz majki-fajki, właśnie udowodniłeś, że KDE nie zabiera 500MB, tylko ok 174,9MB w twoim wypadku.
Łącznie zabrało ci 246MB. W tym 43MB X server, wicd-client i python 20,2MB, wicd i wicd-monitor 7,9MB, wynik – 174,9.
Na dodatek jest to wartość zawyżona, bo masz tam jeszcze procesy dodatkowe, które nie uruchamiają się ze startem KDE, 2x kio_trash 31,2MB, ksnapshot 4,6MB, ksysguard 16,9MB.
Czyli wynik końcowy wynosi 122,2MB.
Sam udowodniłeś, że to co wypisywałeś wyżej to bzdury z palca wyssane.
Teraz wypadałoby się do tego przyznać i zakończyć te kłótnie…
Bananikus, litosci, bo jak rozwine Twoj tok myslenia to mi ponizej zera wyjdzie.
Bananikus. Proszę, nie obraź się. Ale pisałem na początku o moich doświadczeniach z KDE 4.4 RC2 – wyraźnie to napisałem po polsku. Właśnie instaluję kdemod i zobaczę co i jak.
Okej?
Okej, teraz zrobi się zabawniej – 180 mb na starcie ma kdemod z repozytorium Chakry. Robi się ciekawiej.
Widzę, że niepoprawnie liczysz. Pamięć na zrzutach ekranu dla Akoandi jest dzielona. akonadi_* to procesy demona, działające w tle (nieużywane ciągle śpią), a nieużywane dłużej będą wyswapowane na dysk w razie potrzeby. W kolumnie masz też pamięć dzieloną przez procesy kio_* podsystemu KIO. Procesów jest tyle bo na uniksach tworzenie nowych jest tanie (fork) i można ich mieć dużo. Żadne ze wspomnianych nich powinny nawet brać pamięci z X11 bo nic nie wyświetlają (graficznie). Opóżnienie kończenie takich usługowych procesów przyśpiesza system bo przy normalnym użytkownaniu oczekuje się, że pewne operacje, jak np. pobranie czy przeszukanie maila użytkownik wykonanuje co jakiś czas. Załadowanie programu od zera jest kosztowne. Ewentualna pamięć zwolniona przez natychmiastowe zakończenie demonów nic by Ci w praktyce nie dała pozytywnego.
Ja bym chętnie sobie pstawił debiana testing z KDE4 jednak podczas instalacji (nie występuje to w debianie stable) instalator widzi moje karty sieciowe ale nie potrafi nawiązać połączenia. Kończy się na tym, że gdy już przygotuję partycję i dochodzi do ustalenia repozytorów, instalator (dopiero wtedy) jojczy, że nie ma netu
spotkał się ktoś już z takim problemem? Aktualizacja ze stable do testing jest oczywiście możliwa ale to zawsze zabiera dodatkowy czas na przebudowę całego systemu i mnie to zniechęca.
Sensowniej będzie tam szukać odpowiedzi.
http://forum.dug.net.pl/
http://debian.linux.pl/
debiut akonadi. taa… taki sam jak kde 4.0. moze w wersji 4.4.1 jakos to bedzie dzialac, bo narazie to tragedia dla mnie.
btw na cholere wciskaja ludziom na sile semantic-desktop i jakies akonadi, mi sie dobrze zylo z kde4 bez tych wynalazkow
Masz rację. Nienawidzę tego Akonadi – odpala zylion procesów i zjada zasoby. Szkoda, że nie mam wyboru – czy chcę tego używać, czy też nie.
bez problemu można to wyłączyć przecież w centrum sterowania kde.
Nie do końca – odpalisz kopete, kmail czy korganizer – i już całkiem sporo procesów się uruchamia w tle.
Nie jest źle, fakt faktem jest ok ośmiu procesów, jednak współdzielą większość pamięci.
No dobra. Od zawsze moim ulubionym menadżerm okien był KDE. Używałem go na różnych dystrybucjach slackware, gentoo, mandriva, vector, suse itp. Od czasu kiedy z komputera stacjonarnego przesiadłem się na te jak tam je zwą – laptoki?? – aha laptopy to używam Mandrivy bo tak mi jest wygodnie i szybko. Wracając do KDE pamiętam wersję 1.x, 2,x i 3,x i za każdym razem jak powstawała nowa wersja to poza poprawionym wyglądem i nowym qt poprawiała się i rozwijała funkcjonalność. Wersja 3,x królowała dość długo i stale się rozwijała. Wersja 3,5.x była już naprawdę bardzo fajnym narzędziem. Było w niej po prostu wszytko i działało wszystko. Po pojawieniu się kde4 – ok znowu nowe qt i nowy wygląd, ale … Ale najbardziej boli mnie, przez kolegów już wyżej wymieniony, regres funkcjonalności podstawowych programów np. kmail itp. W mandrivie KDE4 zastąpiło już na stałe kde3 i muszę go używać. Ale nie jestem zachwycony. Jak dla mnie jest przede wszystkim wielki bałagan organizacyjny, zawsze szukam gdzie mam coś ustawić. Ja używam komputera z linuxem do codziennej pracy i im jestem starszy i mam więcej rzeczy na głowie to nie chce mi się kombinować całe dnie żeby coś działało. Mam nadzieję że jak osiągnie już tą wersję 4,9 to będzie wszytko oki. Tylko martwi mnie jedno … Przyjdzie wtedy kolej na wersję 5,x …
Joel Spolsky kiedys to fajnie podsumowal. Soft open source jest za darmo, o ile Twoj czas jest bezwartosciowy.
I to fakt, z wiekiem czlowiek sie zastanawia, czy aby na pewno konfigurowanie programu X po raz N, to jest to, na czym chce sie spedzic zycie. Programisci KDE (i nie tylko) nie przejmuja sie de facto tym co robia, bo to jest tylko hobby, a nie praca (sa wyjatki, ale podejrzewam, ze na czas nikt nie jest odporny — bedzie zona, beda dzieci, praca i program pokryje kurz). Np. K3b co prawda obecnie zostal wskrzeszony, ale to tylko potwierdza ogolny trend.
Malkontenctwo. Zakładasz, że maintainerzy programów się nie zmieniają, tylko od razu porzuca się program (biorąc pod uwagę scenariusz). Wiedz, też że są kraje gdzie nie pracuje się 12h na dobę. Większość firm elektronicznych uzależniona jest od Open Source.
Z wypowiedzi Joela wynika tylko to, że koszt nabycia to nie jest koszt całkowity. Identycznie jest z programami mającymi niezerowy koszt nabycia.
Ja używam gnome od dawien dawna, ale lada chwila wychodzi nowy Yoper Linux z KDE 4.4.0 właśnie, tak więc potestuję to środowisko jak tylko Yoper się ukaże
KDE 4.4 jest błędem. Nie powinno zostać wydane w takiej formie, nie zasługuje nawet na miano RC. Debiut akonadi jes gorszy od debiutu Mandaryny. Pomimo tego, że wyłączę strigi/nepomuk w systemsettings, wyrzucę katalogi konfiguracyjne i w ogóle jakiekolwiek inne związane z akonadi/nepomuk/virtuoso/kmail – gdy tylko wystartuję kmail – którego niegdyś używałem i lubiłem – “czyste” kmail (bo wyczyściłem jego wszystkie katalogi) – akonadi i nepomuk startują z kilkoma własnymi procesami po kilka MB każdy, ale to jeszcze zdzierżę. Za to virtuoso potrafi zająć 500MB w ramie!! Czym on to zajmuje? Używa /dev/urandom żeby wygenerować sobie takie ilości danych?!
Kde 4.3.x było bardzo w porządku – moja dobra rada: nie przesiadajcie się na nowe 4.4 jeżeli zależało Wam na kmail bez akonadi.
Zauważyłem także kilka innych błędów które występują nawet po wykasowaniu ~/.kde4.
Dobra rada nr 2: zapewnijcie sobie możliwość powrotu do starszego KDE (np. budując własne repo starszych pakietów na dysku) bo to 4.4 może Wam nie przypaść do gustu…
że jeszcze wyjaśnię – owe virtuoso wystartowało razem z kmail i spółką…
Edit: no nareszcie, zrobiłem jeszcze raz to samo i już virtuoso nie startuje, tyle dobrego… ciągle jednak moje rady, a zwłaszcza nr 2, są aktualne
Edit2: a i gdyby kmail nie chciał Wam w ogóle startować – może być to wina ikony kmail w tray’u – nie wiedzieć czemu gdy ją wyłączyłem w opcjach kmail (po uprzednim wyczyszczeniu plików/katalogów kmaila celem jego uruchomienia) działa normalnie, w sensie że w ogóle działa…
Minusuje mnie za dobre rady… jaki “człowiek” heh…
A propos Akonadi – to faktycznie, może i ma to jakieś super szczytne idee itd., ale dla człowieka który ogólnie nie ślęczy na grupach dyskusyjnych typu kernel.org (to ofc żart), to używalność tego przy pierwszym spojrzeniu jest zerowa! Beznadziejny interfejs, kompletnie nie intuicyjny (do czego to gówno ma w ogóle służyć?). Miałem starą książkę adresową, działała i niczego więcej nie potrzebuję – teraz po upgarde pojawiło mi się kilkanaście elementów o tej samej nazwie w których jest nic. Próbuję dodać “tradycyjną książkę adresową KDE” (czy jak to tam w opcjach nazwali) – nadal nie widać efektów. Niedoróba i tyle. Co by o taki Windows 7 nie powiedzieć, to przynajmniej to co oferuje to jest logiczne i spójne, a to całe Akonadi to diabli wiedzą po co na co i jak się tym posługiwać (a nawet nie wiem czy mam ochotę się tym posługiwać bo nie wiem za diabła do czego to jest). Czekam teraz na tonę minusów.
No ja wróciłem do GNOME po 70 minutach zabawy z KDE 4.4.
Niestety, ale zasoby nie są nieograniczone i mam lepsze pomysły na nie, niż głupie Akonadi. ZzZz ma rację – dodają ficzery, które zwykłym userom (np. mnie) utrudniają życie. Trochę klęska z tym 4.4.
> W tym wydaniu oficjalnie debiutuje Akonadi
Eee tam. Wkurzacz. Na co komu wiedzieć, że używa Akonadi? Ten pasek postępu w ekranie powitalnym wkurza. Albo to, że KMail wymaga Akonadi i Nepomuka.
Może ktoś nie potrzebuje tagów, opinii, czy wyszukiwania w systemie :/ . Albo dostęp do serwisów społecznościowych: mi styknie jabberowy bot, po co więcej wkurzaczy? Jak chcę popracować, wyłączam Kadu i gra gitara.