Kategorie:
59

Jabber wkracza do urzędu w Trzebini

W Urzędzie Miasta w Trzebini k. Krakowa testowo wdrożono komunikator wewnętrzny oparty o protokół XMPP. Dzięki takiemu rozwiązaniu pracownicy urzędu dostali dodatkowe narzędzie do szybkiej komunikacji, gdyż do tej pory jedynym były telefony albo e-mail.

Telefony jak wiadomo mają ograniczoną ilość jednoczesnych rozmów, nie pozwalają na zostawienie wiadomości (a przynajmniej nie tak wygodnie jak sam komunikator). Poczta e-mail z kolei, służy głównie do kontaktów zewnętrznych.

– informuje Mateusz Szczyrzyca, jeden z pomysłodawców projektu.

Dzięki komunikatorowi, zainteresowane osoby mogą oczywiście natychmiastowo porozmawiać między sobą, wysyłać sobie pliki, wysyłać wiadomości do grup (wydziały Urzędu Miasta), przeprowadzać konferencje, itp.

Aby komunikator nie był kłopotliwą nowinką dla pracowników urzędu (wszak nie każdy musi wiedzieć co to klient, serwer, protokół, autoryzacja, itp), komórka ds. informatyki opracowała specjalne oprogramowanie, które robi podstawowe czynności za użytkowników — dodaje każdego użytkownika do listy kontaktów (rostera) każdego użytkownika oraz przypisuje od razu do odpowiednich grup (wydziałów), automatycznie autoryzuje, itp.

Na klienta wybrany został sprawdzony pod tym względem program Psi, który jest w miarę prosty w obsłudze. Oczywiście użytkownicy posiadają z automatu tworzone profile do odpowiednio skonfigurowanego już Psi (każdy ma swój). Dzięki takiemu rozwiązaniu, chętni do użytkowania komunikatora muszą jedynie uruchomić klienta i już mogą komunikować się z innymi użytkownikami, bez zbędnych kombinacji w rosterach, autoryzacjach itp.

Psi jest dodatkowo tak skonfigurowany, aby w razie nieaktywności konkretnego użytkownika przy komputerze zmieniać status, który będzie znakomitą informacją dla reszty użytkowników o czyjejś obecności lub nie przy komputerze.

Dzięki wykorzystaniu bazy danych oraz automatycznego tworzenia profili, użytkownicy nie muszą martwić się o to, że coś zepsują sobie w kliencie lub liście kontaktów. W razie jakichkolwiek problemów profil i ustawienia można natychmiastowo przywrócić. Gromada oprogramowania, które oprócz Psi posłużyło do stworzenia tego komunikatora, to jabberd2 (serwer), baza danych PostgreSQL, która przechowuje wszystkie informacje oraz specjalne skrypty do dodawania użytkowników, a to wszystko pod kontrolą systemu Debian GNU/Linux, a więc w całości darmowe oprogramowanie.

Na razie jesteśmy w fazie testów tego komunikatora, dostęp do niego dostają chętne osoby, ale już zgłosiło się 50 osób. W zamyśle jest to komunikator wewnętrzny, ale nie wykluczamy w przyszłości, jak pomysł się przyjmie, wystawienia jakiejś specjalnej bramki/bota na świat, aby każdy mógł za pomocą otwartego protokołu natychmiastowej komunikacji porozmawiać z konkretnym urzędnikiem i dzięki temu, nie musiał fatygować się w najlepszym przypadku, do telefonowania. Większość spraw w urzędzie jest załatwiana za pomocą komputerów i taki komunikator to niesamowite ułatwienie w takiej sytuacji.

Źródło własne

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

60 komentarzy

zwiń wątek Nazgul  6 lipca 2009 o godz. 7:46 #
Gravatar

"(a bynajmniej nie tak wygodnie jak sam komunikator)" – przynajmniej!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek jellonek  6 lipca 2009 o godz. 8:55 #
Gravatar

jesli sie cytuje cudze slowa – nie powinno sie ich zmieniac…

zwiń wątek barcin  6 lipca 2009 o godz. 9:16 #
Gravatar

Tym bardziej, że bynajmniej nie występują w nich błędy językowe.

zwiń wątek szatox  6 lipca 2009 o godz. 10:30 #
Gravatar

Bynajmniej. Błąd został już poprawiony.

A Ty właściwie powinieneś użyć słowa wcale :)

Niby to samo znaczy, a jednak… ;)

 
zwiń wątek torero  6 lipca 2009 o godz. 11:25 #
Gravatar

Tak czytam sobie tę mądrą dyskusję i zastanawiam się, skąd u Was taka elewacja.

 
zwiń wątek DeBill  6 lipca 2009 o godz. 22:25 #
Gravatar

A co? masz do nich jakieś alibi? ;)

 
zwiń wątek mor  7 lipca 2009 o godz. 20:11 #
Gravatar

Proszę mnie nie antycypować!

 
 
zwiń wątek mgol  6 lipca 2009 o godz. 10:18 #
Gravatar

A skąd wiecie, że wiadomość nie była już edytowana?…

zwiń wątek jellonek  6 lipca 2009 o godz. 15:00 #
Gravatar

w pierwszej wersji newsa bylo "bynajmniej" – prawdopodobnie jak w cytowanej wypowiedzi (nie znam zrodla)

jesli zostalo zmienione tylko ze wzgledu na komentarz – niesmak pozostanie…

 
 
 
 
zwiń wątek Rsh  6 lipca 2009 o godz. 8:26 #
Gravatar

W obsłudze terminalu kontenerowego w Gdańsku też działa takie rozwiązanie, czasem niektórzy jedynie narzekają, że jakieś Psy im wrzucili na kompy. ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Sławek  6 lipca 2009 o godz. 8:33 #
Gravatar

Zastanawia mnie tylko, kiedy GG będzie mieć bramkę na Jabbera ;-) . Gadu-Gadu nie mogliby wykorzystać, gdyż powodowałby wspomniane w artykule problemy. W dodatku każdy człowiek może mieć tylko jedno konto GG. Jednak większość społeczeństwa Polskiego korzysta z GG.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Fazer  6 lipca 2009 o godz. 8:44 #
Gravatar

GG jest zbyt zawodne, zbyt często padają im serwery. No i zajmuje śmiesznie dużo zasobów.

zwiń wątek maciek  6 lipca 2009 o godz. 8:54 #
Gravatar

No i – co przy tworzeniu takiego rozwiązania jest kluczowe – gg jest zamknięte (nie tylko w rozumieniu nie-open-source).

zwiń wątek Sławek  6 lipca 2009 o godz. 10:26 #
Gravatar

O to mi chodziło. Właśnie zamkniętość programu wykluczyła jego użycie. Innym problemem jest to, iż użytkownik w systemie może mieć tylko jedno konto.

 
 
zwiń wątek sunrise_son  6 lipca 2009 o godz. 10:07 #
Gravatar

Powiedz to pracownikom Comarchu. Jest wewnętrzny jabber, ale 99% używa do załatwiania spraw dżidżi netłerk.

zwiń wątek Jarosław Pelczar  6 lipca 2009 o godz. 11:34 #
Gravatar

Bo mało kogo obchodzi gadanie nawiedzonych geeków …

 
zwiń wątek DrStorm  6 lipca 2009 o godz. 12:28 #
Gravatar

lub też firma ma głęboko bezpieczeństwo. Zaletą Jabbera jest zapewnienie komunikacji między pracownikami przy jednoczesnej możliwości kontroli. Zaskakujące że w firmie z którą współpracuję każdy z firmowego jabbera korzysta. Może dlatego że GG "przypadkowo" nie działa w firmowej sieci?

 
zwiń wątek sunrise_son  6 lipca 2009 o godz. 13:10 #
Gravatar

@Jarosław Pelczar: tak to sobie mogą mówić w UM w Trzebinii ;-) W firmie z takimi obrotami produkującej soft jest dla mnie zagadką jak można sobie pozwolić (do czego słusznie DrStorm nawiązał) na codzienny przepływ poufnych informacji po polskich łączach. A i oczywiście forward firmowych skrzynek na gmaila, co by hameryka widziała naszą rodzimą potęgę od kuchni.

 
 
 
zwiń wątek szatox  6 lipca 2009 o godz. 10:36 #
Gravatar

jak ktoś przesyła dane tajne/poufne/chronione/inne_nie_do_publicznej_wiadomości i ma informatyka potrafiącego zrobić cokolwiek poza naciśnięciem klawisza 'reset', to nie skorzysta w tym celu z gg.

Serwery są gdzieś na zewnątrz, zarządzane przez niewiadomo kogo, majęcego niewiadomo jakie intencje, niewiadomo jak pozabezpieczane, komunikujące się niewiadomo jakimi łączami. Czyli zdecydowanie nie zasługują na zaufanie.

 
zwiń wątek Ark  6 lipca 2009 o godz. 11:11 #
Gravatar

Większość użytkowników na jabbera reaguje tak : http://www.fotka.pl/forum/read.php?f=11&t=381

ale wierzę, żę tacy ludzie nie będą mieć potrzeby kontaktowania się z urzędem w jakiejkolwiek sprawie.

Oczywiście obraz jest nieco skrzywiony, bowiem społeczność fotki.pl to najzwyklejsi kretyni (inaczej się ich nazwać nie da :) )

zwiń wątek mor  6 lipca 2009 o godz. 12:10 #
Gravatar

Z mojego doświadczenia wynika, iż właśnie takie fotkowe osoby radzą sobie w urzędach państwowych lepiej niż ludzie inteligentni. Oto przykład z mojego życia wzięty:

Potrzebuję czegoś z urzędu, więc szukam w Internecie informacji na ten temat, żeby sprawę załatwić sprawniej. Tam dowiaduję się, że należy wypełnić druk 001 i zanieść go do urzędnika do spraw X. Jeśli ów urząd ma swoją stronę internetową, sprawdzam gdzie znajduje się biuro urzędnika do spraw X. Idę do urzędu, po 30 minutach odnajduję w plątaninie korytarzy odpowiednie drzwi. Czekam w kolejce i w końcu wchodzę. Witam się i od razu mówię, co jest mi potrzebne oraz że mam już wypełniony odpowiedni druk. Niestety urzędnik nie bardzo wie o co mi chodzi, dlaczego w ogóle przyszedłem do niego i – w związku z tym – dlaczego marnuję jego cenny czas. Tłumaczę więc coraz szybciej i coraz bardziej nerwowo, by w końcu usłyszeć, że może z tą sprawą powinienem udać się do pokoju numer 1500. Pół biedy, bo znalazłem ten pokój trzy razy, szukając wcześniej biura urzędnika do spraw X. Po drodze mijam wejście i mój wzrok przyciąga typowa użytkowniczka fotka.pl. I co? Urocza dama przekroczywszy próg urzędu, zwraca się do 60-letniego ochroniarza z pytaniem: "Co mam zrobić?". Z konwersacji wynika, że są na podobnym poziomie intelektualnym, toteż uprzejmemu ochroniarzowi szybko udaje się dowiedzieć w czym rzecz. Kieruje ją do pokoju 1500, więc miałem kilka powodów, żeby za nią pójść. Przed otwartymi drzwiami pokoju 1500 stoi krótka kolejka, w której stanąłem za uroczą damą. Ta wchodzi po chwili i mówi: "co mam zrobić?". Znów, urzędniczka (chyba nieco starsza od ochroniarza) szybko dogaduje się z petentką, prosi o podstawowe dane i załatwia sprawę od ręki; dziewczyna dostaje dokładnie to, co jest potrzebne również mi. Przychodzi moja kolej, więc lżejszy o kamień, który spadł mi właśnie z serca, podchodzę do lady i pół-żartem mówię "poproszę to samo!". Urzędniczka przybiera minę Szalonej Żaby i pyta: "Ale o co panu się rozchodzi?". Opowiedziałem więc, na czym polega moja sprawa, ze szczegółami, ze wzmianką o druku 001 i o urzędniku do spraw X, który odesłał mnie tutaj i ze wszystkim innym, co wydało mi się pomocne. Niestety, jedyne, co pani urzędniczka była w stanie z siebie wydusić to "Nie mogę panu pomóc. Jestem urzędnikiem".

 
zwiń wątek norbert_ramzes  6 lipca 2009 o godz. 16:11 #
Gravatar

Wyprowadzam się z tego kraju.

zwiń wątek lnx  7 lipca 2009 o godz. 15:53 #
Gravatar

NIE! Nie wyprowadzaj się! Wyprowadzić należy tą głupszą część społeczeństwa… hej zaraz, tylko gdzie znalźć tyle miejsca na nowy kraj… :|

 
zwiń wątek maciek  7 lipca 2009 o godz. 17:06 #
Gravatar

madagaskar!

 
 
 
 
zwiń wątek Budyn  6 lipca 2009 o godz. 10:38 #
Gravatar

Duch "PKS Świdnica" wciąż żywy …

… ech…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek po76  6 lipca 2009 o godz. 17:14 #
Gravatar

Duch “PKS Świdnica” wciąż żywy …

Coś mi świta… możesz rozwinąć?

zwiń wątek el.pescado  6 lipca 2009 o godz. 18:23 #
Gravatar

Z tego co pamiętam, MS zrogganizował kampanię reklamową pt. "Get The Facts", porównującą swoje produkty z Linuksem. Częścią kampanii było studium przypadku PKS Świdnica, w którym po zmianie systemu operacyjnego na serwerze z Debiana na Windows Server autobusy zaczęły osiągać prędkości zbliżone do prędkości światła, zyski przedsiębiorstwa wzrosły stukrotnie i tym podobne.

zwiń wątek po76  6 lipca 2009 o godz. 19:09 #
Gravatar

Hehe,

ja kojarzę tę firmę – wciąż jeżdżą u nich 30 -letnie autosany na lokalnych trasach – przerabiałem jakiś czas temu na urlopie :)

 
zwiń wątek Budyń  6 lipca 2009 o godz. 21:45 #
Gravatar

@po76

Komentarz użytkownika demikaze 6 lipca 2009 o godz. 12:25

dobrze rozwija cała sprawę – chodzi o szum medialny i ekscytowanie się wprawdzne sensownie przygotowanym i udanym wdrożeniem, które jednak nie ma żadnego praktycznego znaczenia dla kogokolwiek poza bezpośrednim, niedużym użytkownikiem. A już napewno nie dla rozwiązania, bo jak wynika z komentarza demikaze ani duże, ani oryginalne, ani pionierskie nie jest.

 
zwiń wątek maciek  6 lipca 2009 o godz. 23:36 #
Gravatar

Szum medialny o tyle jest stosowny, że mowa nie o jakimśtam wdrożeniu, a o wdrożeniu Wolnego Oprogramowania, którego sukces rzutować może na dalszy wzrost zainteresowania rozwiązaniami spod znaku WO we wszelkich instytucjach rozważających rozbudowę, przebudowę i modernizację infrastruktury informatycznej z naciskiem na aplikacje użytkowe.

 
 
 
 
zwiń wątek Bzyk  6 lipca 2009 o godz. 11:49 #
Gravatar

Teoretycznie pięknie. Tzn. nie ruszając się sprzed kompa, będzie można popytać konkretnego urzędnika lub wyjaśnić kilka spraw.

a) W tej chwili jak chcę się czegoś dowiedzieć, to używam Jedynej Slusznej Szukajki – Jabber w urzędzie zwolni mnie z tego obowiązku, bo po co szukać, jak można zapytać (dobre 80% zapytań na forach można wywalić "bo już byly"), wrodzone lenistwo HomoSapiens).

b) Żeby sprawę zalatwić i tak trzeba będzie się wybrać osobiście "z papierami" lub przynajmniej zlożyć podpis.

c) Zanim się wybiorę osobiście, to pewnie zapytam urzędnika, do której przyjmuje (chodzi mi o godziny a nie "do której kieszeni")

Wniosek:

Urzędnicy będą mieli dwa razy tyle roboty. Udzielanie odpowiedzi i porad online i przyjmowanie petentów w biurze. To oznacza jeszcze dluższe kolejki (pewnie w końcu zrobią zapisy do kolejki (online) :) i jeszcze dluższe oczekiwanie na zalatwienie jakiejś sprawy (bo im dojdzie doradztwo "onlajnowe")…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mor  6 lipca 2009 o godz. 12:12 #
Gravatar

Nie, na razie, to ta sieć ma służyć komunikacji wewnątrz urzędu.

zwiń wątek Bzyk  6 lipca 2009 o godz. 12:16 #
Gravatar

Toteż napisalem "będzie można". :)

zwiń wątek szatox  6 lipca 2009 o godz. 18:17 #
Gravatar

w tej chwili nie ma podstaw do wyciągania tak daleko idących wniosków

 
 
 
zwiń wątek yantar  6 lipca 2009 o godz. 13:20 #
Gravatar

Nie do każdego urzędnika wejdziesz "z marszu". Najpierw trzeba odwiedzić kilku odsyłających "od Annasza do Kajfasza". Przy wyjściu na zewnątrz to będzie przynajmniej szansa zadać pytanie bezpośrednio temu, który cię interesuje.

Co do zwiekszenia ilości pracy, to nie takie pewne. Urzędy często blokują petenci, którzy przychodzą np z niepełną dokumentacją etc. Jak ktos skorzysta z dobrodziejstwa online by dowiedzieć się więcej o swojej sprawie to przyjdzie tak przygotowany by szybko ja załatwić.

Podobnie urzędnik może zapytać kogoś z innego działu szybciej i sprawniej, zamiast odsyłać klienta, który za chwilę i tak do niego wróci.

Wszystko jest kwestią organizacji i dobrej woli ludzi.

 
 
zwiń wątek demikaze  6 lipca 2009 o godz. 12:25 #
Gravatar

Też mi rewelacja – w moim urzędzie od łaaaaadnych paru lat komunikacja odbywa się m.in. poprzez jabbera i jakoś nikt z tego mega super rewelacji nie robi :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Holden  6 lipca 2009 o godz. 13:49 #
Gravatar

To może powinien zacząć? Dlaczego tylko złe rozwiązania mają mieć dobry marketing?

zwiń wątek Art  6 lipca 2009 o godz. 15:47 #
Gravatar

Bo na zestawie Jabber+Postgre powered by Debian nie zarobi żadna korporacja ;)

 
 
 
zwiń wątek Zombiak  6 lipca 2009 o godz. 15:42 #
Gravatar

O rany, w jakimś urzędzie w Zawierciu zainstalowano komunikator!!!!111one cieszmy się i radujmy. Sezon ogórkowy się bardziej rozkręci to będziemy czytać na osnews co Torvalds jadł na śniadanie (najlepiej od razu z linkiem do przepisu i zdjęciem). Tylko kogo to kuźwa interesuje?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek SeeM  6 lipca 2009 o godz. 16:33 #
Gravatar

Miło wiedzieć, że są wprowadzane są tego typu rozwiązania.

.

Pracowałem kiedyś w pewnej dużej firmie (i w pewnej małej), gdzie wszystko załatwiano mailami – masakra. Jeśli nie zrobi się 15 folderów wyszukiwania, to nie ma co liczyć na jakikolwiek porządek z informacjami. Do tego nigdy nie wiedziałem czy gość przeczytał co napisałem, co najwyżej mogło mi pingnąć potwierdzenie odebrania. Nie wiem też czy miał czas, czy można o coś spytać, a tak ustawi status i już. Nie trzeba dzwonić, ani maszerować na drugi koniec budynku, tylko popykać trochę w klawiaturę i za 20 sekund mam odpowiedź. Produktywność znacznie wzrasta i mam więcej czasu.

 
zwiń wątek szatox  6 lipca 2009 o godz. 18:22 #
Gravatar

Zombiak, nie żartuj! Nie interesuje Cię co Torvalds jadł na śniadanie? XD

 
zwiń wątek marcinsud  6 lipca 2009 o godz. 19:54 #
Gravatar

Najśmieszniejsze w twojej wypowiedzi jest to, że to komunikatory nie działają na linuksie. Psi jest tylko pod windows

zwiń wątek dos  6 lipca 2009 o godz. 21:15 #
Gravatar

Właśnie rozmawiam z moją dziewczyną przez natywną wersję Psi 0.12 (korzysta z Qt4). Zgadnij, pod jakim systemem…

 
zwiń wątek Holden  6 lipca 2009 o godz. 22:58 #
Gravatar

Dobrze, że mój Psi o tym nie wie.

zwiń wątek marcinsud  6 lipca 2009 o godz. 23:41 #
Gravatar

mea culpa pomylilem psi z miranda, a sam z psi korzystam :P Zmęczony człowiek po pracy to mu mózg siada.

 
 
 
zwiń wątek Mały  7 lipca 2009 o godz. 8:19 #
Gravatar

mnie?

 
 
zwiń wątek czepolskoczminadyfer  6 lipca 2009 o godz. 17:30 #
Gravatar

Ja mam lepszego newsa – zamtuz w Koźlej Wólce przechodzi na Linuksa! Jak będziecie grzeczni, to wam opowiem o tym wiekopomnym wdrożeniu wolnego oprogramowania w służbie rozrywce ;)

A tak na serio, to k… czegoś nie rozumiem – jak wrzucę link do ciekawego artykułu ValAur, to się go wyrzuca a z tego, że ktoś zainstaluje komunikator w jakimś urzędzie robi się wydarzenie – macie naj…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Qlawy  6 lipca 2009 o godz. 17:41 #
Gravatar

Trzebinia była i chyba nadal jest dośc istotnym ośrodkiem wydobyciu rud cynku i ołowiu, ponadto jest tam całkiem spora rafineria. Zatem, to że nie znasz tego miasta, nie oznacza, iż jest to jakaś tam nic, nie znacząca mieścina. I nie, nie mieszkam w Trzebini.

zwiń wątek czepolskoczminadyfer  6 lipca 2009 o godz. 22:35 #
Gravatar

". Zatem, to że nie znasz tego miasta, nie oznacza, iż jest to jakaś tam nic, nie znacząca mieścina. "

Kto ci powiedział, że nie znam Trzebini? Jednym z zapachów, które pamiętam z dzieciństwa jest smród trzebińskiej rafinerii – ale lubiłem odwiedzać wujka pomimo tego wszędzie panującego odoru… Znam, albo znałem to miasto całkiem nieźle (kojarzysz tę wariatkę mieszkającą przy dworcu, co wieszała szmaciane maszkarony na oknach kamienicy? (albo wiesza dalej – ostatnio byłem tam kilka miesięcy temu dość szybkim przejazdem)) – wcale nie uważam, że to nie jest nic nie znacząca mieścina. Uważam, że ten news nic nie znaczy. Równie dobrze koleś mógł zainstalować pierdu-pierdu.

zwiń wątek mby7930  7 lipca 2009 o godz. 10:37 #
Gravatar

"Uważam, że ten news nic nie znaczy. Równie dobrze koleś mógł zainstalować pierdu-pierdu."

Zgadzam się, że gdyby zainstalował padu-padu, to taki news nic by nie znaczył.

 
 
 
zwiń wątek sunrise_son  6 lipca 2009 o godz. 18:12 #
Gravatar

LZJ, co z twoim blogiem/portalem? Uczepiłeś się *news.pl jak rzep psiego ogona. Jest takie popularne powiedzenie "Jak się nie podoba, to wy…" bierz inny serwis niusów. Albo stwórz własny, chętnie bym poczytał dla odmiany, bo ten flejm już mnie trochę męczy.

zwiń wątek szatox  6 lipca 2009 o godz. 18:27 #
Gravatar

a może bardziej nowocześnie: http://www.GTFO.pl

 
 
 
zwiń wątek MaXXioR  7 lipca 2009 o godz. 10:13 #
Gravatar

Już widzę panią Władysławę, która ma trudności z czytaniem z ekranu komputera, która d u k a w deskę rozdzielczą komputera aby wyszukać kogoś z bazy. Już widzę, jak pisze przynajmniej jak sekretarka, 100znaków na minutę, aby szybko przesłać jakieś zapytanie do pokoju na drugim końcu urzędu.

Chwilowo się pobawią. Kiedyś kupiłem wszystkim słuchawki do Skype'a, zdarzały się przypadki normalnego "odejścia" od komputera w trakcie rozmowy, ze słuchawkami na uszach. Kabel oczywiście zerwany. Przyzwyczajenie do pitolenia w czasie chodzenia.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek lnx  7 lipca 2009 o godz. 19:19 #
Gravatar

Słuchawki bezprzewodowe i problem… z głowy :D

 
 
zwiń wątek moi  7 lipca 2009 o godz. 13:14 #
Gravatar

Takie rozwiązania są znane – fajnie to by było jakby admini podzielili się skryptami (np. do ładowania rosterów) i jakieś howto / dokumentację zaprezentowali :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek maciek  7 lipca 2009 o godz. 19:43 #
Gravatar

pewno ich skrypt per se byłby dla Ciebie bezużyteczny, bo jest zintegrowany z ich własnościowym stosem oprogramowania.

zwiń wątek moi  8 lipca 2009 o godz. 8:09 #
Gravatar

tzn? Co mogą mieć niezwykłego / własnościowego w stosie oprogramowania, które zasila jabbera w dane? Nie mówię już o konfiguracji usługi i przygotowywaniu preinstalowanych klientów. Gdyby istniało dobre howto to pomyślcie w ilu urzędach i instytucjach admini byliby gotowi skonfigurować coś takiego (teraz mogą mieć za mało czasu albo umiejętności na eksperymenty). Analogicznie jak z serwerami poczty – dzięki setkom howto każdy ma teraz takowy nawet w domu :)

 
 
 
zwiń wątek KRUS  15 lipca 2009 o godz. 9:44 #
Gravatar

W moim urzędzie jest takie rozwiązanie od 3 lat. Fakt że nie aż tak zaawansowane z tą automatyczną konfiguracją. Tylko po co mieć w kontaktach 6 tysięcy osób?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Norris Wolf  16 marca 2011 o godz. 19:27 #
Gravatar

I’d be inclined to be of the same mind with you one this subject. Which is not something I usually do! I really like reading a post that will make people think. Also, thanks for allowing me to comment!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Jenelle Waletzko  16 marca 2011 o godz. 21:26 #
Gravatar

long account you take in

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia