Garść informacji ze świata Gnome
29 lipca 2010, morgoth.evil
26 lipca w Hadze rozpoczęła się 11 edycja corocznego spotkania programistów i użytkowników środowiska graficznego Gnome. Impreza organizowana jest pod nazwą Guadec i potrwa do 30 lipca.
Najciekawszą wiadomości konferencji jest informacja o przesunięciu wydania Gnome 3.0 na marzec 2011. Twórcy środowiska uzasadniają swoją decyzję dbałością o jakość wydania Gnome 3.0. Przed nimi dużo pracy i nie chcą, aby nowa wersją zawiodła oczekiwania użytkowników. Czas, który zyskają będzie przeznaczony na dopracowanie nowych elementów Gnome 3.0 oraz dokładne testy, które mają zostać przeprowadzone przez użytkowników.
Warto także wspomnieć o wystąpieniu Williama Jona McCanna, który zaprezentował plan zmian w środowisku Gnome. Zawierał on pozycję Gnome 4.0 oraz GnomeOS! Nie jest to oficjalnie przyjęty plan rozwoju, lecz prywatna wizja autora wystąpienia, jednak już teraz wzbudziła ona duże zainteresowanie i wywołała dyskusję.
Istotna z punktu widzenia użytkowników była też prezentacja nowego pulpitu środowiska – Gnome Shell. Nowa powłoka z dnia na dzień staje się coraz bardziej użyteczna, intensywnych prac wymaga obszar powiadomień (system tray). Dopracowany został wygląd poszczególnych elementów pulpitu, dodano nowe menu oraz okna dialogowe.
Dla programistów zaskoczeniem jest propozycja uczynienia zestawu HTML/CSS/JS głównym narzędziem programistycznym nowego środowiska.
Według autora prezentacji, wymagana jest w nim większa integracja z siecią WWW, a wspomniane języki doskonale się do tego nadają. W przyszłości to właśnie HTML, CSS i JS mają służyć do tworzenia aplikacji. Niektórych może to dziwić, ale warto przypomnieć, że większa część Gnome Shell została napisana przy użyciu Java Script i Gobject.
Decyzja o przesunięciu premiery Gnome 3.0 pokazuje, że twórcy nie chcą popełniać błędu związanego w wydaniem konkurencyjnego środowiska graficznego KDE 4. Przypomnijmy, że pierwsza edycja KDE 4 zawierała dużo błędów i nie posiadała pełnej funkcjonalności obecnej w linii KDE 3.x.



Widzialem mockup jak wyglada nowy Gnome. Obawiam sie powaznie, ze developerom i KDE i Gnome zaczyna po prostu odbijac — ich swiete prawo robic co im sie zywnie podoba, ale z drugiej strony niech nie stroja sie w piorka profesjonalistow i wizjonerow.
Tu i dzisiaj istnieja realne problemy i rozwiazanie ich ulatwiloby korzystanie z komputerow (Gnome, KDE, co tam kto lubi) — developerzy jednak uparli sie wykreowac problemy, aby nastepnie z nimi skutecznie walczyc.
BTS-y Gnome i KDE sa zawalone raportami o bledach, niedociagnieciach.
“Przed nimi dużo pracy i nie chcą, aby nowa wersją zawiodła oczekiwania użytkowników.”
Hipokryzja. Jesli mowa o normalnych userach, to vide wyzej, jezeli chodzi o dzieciakow ekscytujacych sie czyms migajacym, to nowy screensaver zalatwia sprawe.
Piszesz “Tu i dzisiaj istnieja realne problemy i rozwiazanie ich ulatwiloby korzystanie z komputerow (Gnome, KDE, co tam kto lubi) — developerzy jednak uparli sie wykreowac problemy, aby nastepnie z nimi skutecznie walczyc.”
Czy mógłbyś wymienić te realne problemy, których rozwiązanie ułatwiłoby korzystanie z komputerów?
Tobie Gnome 3.0 kojarzy się tylko z Gnome Shell ?
Zapominasz, że zmiany sięgają dużo głębiej.
Mnie bardziej interesuje GTK+ w wersji 3.0, tutaj zmian będzie znacznie więcej.
Po za tym nie wiadomo czy gnome-shell będzie domyślnym pulpitem, przypominam, że nadal będzie można używać “starego” pulpitu opartego na panelach, przynajmniej w wersji 2.32, która do niedawna miała stać się Gnome 3.0
A błędy były, są i będą, dotyczy to każdej aplikacji.
Przy okazji wypadałoby napisać jakie to są konkretnie problemy, które utrudniają korzystanie z komputerów ?
GTK+ chyba ssie ? czy sie cos poprawilo tym… wróc… pod kazdym względem ?
Mówisz to oczywiście jako programista używający Gtk+
Bo Redhat, Novell i Canonical uważają wręcz odwrotnie.
Wszystkie te trzy firmy w swoich projektach używają GTK+
Wybor GTK byl+ raczej podyktowany tym, ze wybrali Gnome jako desktop. No i Qt do niedawna bylo tylko w wersji GPL i komercyjnej, co rowniez moglo miec wplyw na wybor.
> Wszystkie te trzy firmy w swoich projektach używają GTK+
No i co z tego? Fura firm uzywa WinAPI, jak to interpretowac?
GTK+ to kamien lupany w porownaniu z QT, jak juz masz wypunktowane
powyzej, wybor GTK+ byl podyktowany nieszczesliwa koniecznoscia.
@morgoth.evil – akurat mialem przyjemnosc cos tam napisac w GKT+
Stad moje pytanie…
Ja też miałem przyjemność pisać w GTK. Zaznaczam – przyjemność. Na prawdę nie rozumiem czemu tak na nie narzekacie.
Umiesz korzystac z komputera i internetu? No to zajrzyj na BTS Gnome lub KDE. Nie po to tam wysylam raporty, zeby teraz je tutaj przeklejac.
Nikt tobie nie karze przeklejać raportów, tylko napisać jakie problemy stwarza dane środowisko graficzne, które uniemożliwiają korzystanie z komputera.
Pora chyba na naukę czytania ze zrozumieniem.
Piszesz o rzeczach wziętych z powietrza, nie tylko ja chcę się dowiedzieć o tych newralgicznych błędach.
Jakoś od dłuższego czasu używam Gnome i nie widzę takich rzeczy, wszystko działa praiwdłowo i bez problemu mogę korzystać z komputera.
Moj post:
“Tu i dzisiaj istnieja realne problemy i rozwiazanie ich ULATWILOBY korzystanie z komputerow”
i Twoje zrozumienie zdania
“jakie problemy stwarza dane środowisko graficzne, które UNIEMOZLIWIAJA korzystanie z komputera”
> Piszesz o rzeczach wziętych z powietrza, nie tylko ja chcę
> się
> dowiedzieć o tych newralgicznych błędach.
Zajrzyj na Bugzille Gnome, to sie dowiesz. Zrozumiales co napisalem, czy trzeba Ci to narysowac?
Nie będę zaglądał na żadną bugzillę i szukał błędów, które podobno zŋłosiłeś. Skoro nie zamierzasz poprzeć swoich argumentów jakimiś przykładami, to dla mnie dyskusja jest zamknięta.
Chocby gnome-panel, ktory ma nienaprawione bledy siegajace poczatkow swojego istnienia.
Sprobuj chociazby umiescic go pionowo. Wszystkie applety przy tym glupieja.
Takich problemow jest mnostwo. Uzywanie Gnome lub (zwlaszcza nowego) KDE to jak chodzenie po polu minowym. “Czy ta rzadko uzywana funkcja zadziala czy znowu cos sie skaszani?”
Co Ci wariuje, ziomek? Używam gnome-panela w pionie od jakiegoś roku na obu moich komputerach (netbook i desktop) i nic mi nie “wariuje”.
Skrin
Nie zauważyłeś, że zegarek jest inaczej odwrócony, niż napis “byisk”?
No to Gnome za jakies 2 lata moze bedzie mial funkcjonalnosc KDE 4.2
No to może kde sc za jakieś 5 lat osiągnie stabilności gnome i wróci do łask użytkowników wersji 3.x.
Z funkcjonalnością? W Gnome nm-applet działa zawsze i do zawsze, tak samo pełne wsparcie bluetooth (przeglądanie urządzeń, kopiowanie, kasowanie plików itp itd), tak samo system 5.1 dla głośników. To główne wątki dotyczące końcowego użytkownika. Ostatnie KDE obsługuje tylko pierwszą funkcję normalnie czyli NetworkManagera, reszta nie istnieje lub ssie, o ciągłych problemach z Phononem nie wspomnę. Braków w KDE 4x można wymieniać więcej. Gnome nie jest idealne dla wszystkich, ale dla mnie w zupełności wystarcza, działa wszystko. W KDE mam pierdyliardy schematów, kolorków, tapetek, jakichś kuleczek skaczących po ekranie, na siłę wrzucone wyszukiwanie kontekstowe STrigi, Nepomuki, ale podstawowe funkcje dalej są olewane.
Jakich funkcji brakuje w KDE 4.4 ? Bo jak dla mnie to jest wszystko, a w takim Gnome to nawet centrum sterowania trzeba sobie doinstalowywać…
To nie wina Gnome tylko dystrybucji, która domyślnie nie instaluje centrum sterownia.
SUSE ma to centrum instalowane domyślne, a np. Mandirva nie.
A czym dla Ciebie jest Centrum Sterownia ? Wszystkie opcje potrzebne do konfiguracji środowiska graficznego są w tym oknie z ikonkami :> Tobie się chyba centrum sterowania yastem lub drakx pomyliło :>
Ło rety, jeżeli dla Ciebie “centrum sterowania” to okno z ikonami włączającymi poszczególne konfiguratory (które normalnie znajdują się w menu, to naprawdę jest o czym dyskutować…
@el.pescado
Ty chyba Centrum Sterowania nie widziałeś.
KDE SystemSettings i Gnome Control Center służą wyłącznie do konfiguracji środowiska i oba dobrze swoją funkcję spełniają.
Prawdziwe Centrum Sterownia to ma Mandirva (notabene napisane w gtk+ ) w którym można skonfigurować wszystko, począwszy od sprzętu, po zaporę systemową.
Z tego co pamiętam openSUSE też ma coś takiego i też to jest napisane w gtk+
A widziałem, tak Drakconfa jak i YaST-a. I rzeczywiście miałem na myśli narzędzie do konfigurowania środowiska graficznego, nic więcej.
PS. YaST w openSUSE jest tak sprytnie zrobiony, że w KDE korzysta z Qt, w Gnome, natomiast, z GTK+.
Wybacz ale jesteś w błędzie – w tej wersji gnome, która jest w stabilnym debianie network-manager to jakieś nieporozumienie – nie potrafi obsłużyć sieci szyfrowanej. Używałem do tego celu wicd.
Nowsza wersja, z którą miałem do czynienia w Hawajce czy Jarząbku – owszem, działała bez problemu i wicd nie był potrzebny.
Naprawdę muszę Ci tłumaczyć? Debian stable to wciąż lenny z niedziałającym network-managerem… Każdy, kto zechce zainstalować lennego i używa szyfrowanej sieci bezprzewodowej będzie miał problem.
Ja z kolei nie rozumiem, po co przywołujesz jakieś przykłady z prehistorii….
Komentowanie tu to jakaś porażka… Mój komentarz do komentarza aaa z 11:56 wskoczył przed jego komentarz, w dodatku mimo że dodałem go o 12.10 to ma godzinę dodania 11:19…
Tak, w Gnome 1.0 też nie działał. Ale co to ma do rzeczy?
@Paweł C.
Widzę, e już się nie podpisujesz pełnymi danymi.;) Pewnie dla prawnika nie wypada;)
Wracając do tematu.
1. NM nie zawsze działał. wielu ludzi miało z nim problemy dlatego chociażby powstało WICD. Rozumiem, że jako użytkownikowi Fedory, przez gardło nie przejdzie Ci krytyka RH i ich wynalazków.
2. Bluetooth. Masz rację ciężko z tym było w KDE4. Ale ten stan się już zmienił. Pełne wsparcie zapewnia Bluedevil.
3. 5.1. Jeśli mówisz o tej funkcji realizowanej przez PA, to ja się akurat cieszę, że nie przykładają zbytniej uwagi, do integracji PA z KDE. Niestety paru ludzi pracuje już nad integracją, ale nie ma się jeszcze co śpieszyć, niech PA dorośnie do stanu używalności.
4. Phonon. Mógłbyś przedstawić jakieś większe problemy? Nie wiem czy wiesz, ale akurat tu sprawy wyglądają bardzo dobrze. Powstaje “końcówka” Phonona do biblioteki VLC. Jako, że biblioteki multimedialne VLC są jednymi z najlepszych, posiadając wsparcie dla mnówstwa kodeków, przyśpieszenia sprzętowego i niedługo blueray, świetną decyzją było zintegrowanie ich z wszystkimi multimedialnymi aplikacjami KDE.
KDE4 nie jest idealne dla wszystkich, ale dla mnie w zupełności wystarcza i działa wszystko.
A kto to jest Paweł C.? Jakiś prawnik? Nie znam, nie siej teorii spiskowych. Widzisz, Ty PA czy też 5.1 w KDE nie potrzebujesz, ale tysiące ludzi, w tym ja, uważa to za bardzo ważny element. Phonon ssie np. gdy masz kartę na USB pod lapkiem, odłącz ją i zobacz co się stanie. Pod Gnome+PA po prostu przeskoczy na kartę wewnętrzną i pięknie zagra, pod KDE + Phonon po prostu się wyłoży i potrzebny jest restart, żeby wewnętrzny zaskoczył.
I znowu pudło, dla mnie Fedora ssie, używam od wielu lat PLD.
Czemu tworzysz jakieś teorie spiskowe? Nie lepiej spytać czy nie jestem tym Pawłem C.? Jeden Paweł na świecie?
Bluedevil jest faktycznie czymś najnowszym, bo dopiero z Twojej informacji się o nim dowiedziałem, pewnie i tak w wielu distrach go nie ma. Czy faktycznie ma tak pełną obsługę jak jego gnomowy odpowiednik? Ile czasu minęło od momentu wejścia KDE4x do użytku, aż w końcu ktoś wpadł na pomysł aby stworzyć tak potrzebny soft? Jak dla mnie kompromitacja.
To nie teoria spiskowa, a jedynie pomyłka.;) Kiedyś tu był jeden Paweł C., który pisał w identycznym stylu, stąd moja pomyłka. Przepraszam.:) On jest starszy i nie używałby zwrotów “ssie”. Widać coś z tymi Pawłami jest
Phonon w takiej sytuacji możliwe, że zawodzi. Nie mam możliwości sprawdzenia tego. Nie wystarczy zmienić w ustawieniach systemowych domyślnej karty? Mam nadzieję, że zgłosiłeś błąd/prośbę w funkcjonalności.
Co do BT, mówiłem, że długo, ale w końcu to zrobili i jest dobrze.
Ile czasu minęło od pojawienia się PA? PA większość użytkowników nie potrzebuje. Za sposób w jaki osiągnięto 5.1 i za PA powinni rozstrzeliwać. Ile czasu to trwało? Patrząc na Linuksa przy reszcie systemów to kompromitacja… i trzeba się do tego przyzwyczaić, ponieważ środowiska mają mało deweloperów i nie wszystko można osiągnąć od razu.
Nie wiem jak PA rozwiązuje kwestię 5.1, ani tego, że mogę swobodnie przełączać się między dźwiękówkami, mnie, jako tylko i wyłącznie użytkownika, choćby i dość zaawansowanego, nie interesuje. Liczy się efekt i jego koszty dla mnie (typu większa zasobożerność).
Phonon zawodzi, problem znany od początku jego istnienia, do dziś nie rozwiązany. Kiedyś monitorowałem dyskusję i temat skończył się stwierdzeniem: jest jak jest i tyle. No to po co zgłaszać bugi przy takiej postawie?
Masz jeszcze gdzieś tę dyskusję, chętnie poczytam. Niestety jak, mówiłem nie mam drugiej karty, więc nie zgłoszę, a chętnie bym pomęczył deweloperów Phonona, bo też uważam, że powinni go poprawić. O tym błędzie po prostu nie wiedziałem.
Chyba powinieneś napisać “mniejsza zasobożerność”.;) Ale zdziwiłbym się gdyby PA jako kolejna warstwa ją zmniejszała. Więc chyba jednak dobrze, choć zastanawiające jest dlaczego liczy się dla Ciebie coś co dodatkowo obciąża.
Nie, większa zasobożerczość, bo jak wiemy każdy proces ich wymaga. Ważny jest stosunek tego co oferuje sobą proces, a czego w zamian żąda (ile więcej RAMu, mocy procka). Dyskusję znalazłem jakiś rok temu, teraz na pewno jej nie znajdę.
Potwierdzam. Próbowałem niedawno KDE 4 i nie mogłem zmusić dźwięku do działania, pomimo że działał na Gnome.
W takim razie pozostaje jeszcze trochę poczekać.
Mi sie podoba nowe Gnome http://www.webupd8.org/2010/07/new-gnome-shell-mockups-look-like-unity.html
Tylko niech wreszcie dadza sobie z tym tango.. na rzecz czegoś nowoczensego MacOS X od 99 roku ma świetne ikonki, nawet Windows Vista mial już fajne, a Gnomowcy wciskają wszedzie Gnome, jak coś super extra schludnego (dla mnie wieśniackiego, bo ikonki w 98 lepiej wyglądają). W gnome-look jest od groma fajnych kompozycji ikon, stylowane na tango zawsze sa najgorzej oceniane..
Tango jest świetne.
Tapeta i kolorystyka żywcem wzięta z KDE 4.0 (pierwszego wydania).
Czarny pasek to praktycznie klon tego z motywu Oxygen (domyślny w KDE 4.0/4.1).
Faktycznie rewolucja i bije KDE na głowę
http://www.kde.org/announcements/4.0/screenshots/dolphin-systemsettings-kickoff.jpg
Nie ma co, tapeta wrecz identyczna. Poprzednia w OSX tez byla taka sama. W ogole one wszystkie wygladaja jak BSOD. W koncu kazda jest niebieska.
Kolorystyka Gnome – szaro-oliwkowo-niebieska. Kolorystyka KDE – szaro-niebieska. Kolorystyka Windows 95 – szaro-niebieska. Kto tu kopiuje kolorystyki?
Pasek z Oxygenem ma wspolny az kolor tla. Przynajmniej nie wyglada jak blyszczace obudowy tanich laptopow polaczone z efektem wypuklosci stosowanym do przyciskow na stronach WWW w czasach “stron domowych”, a wrecz przeciwnie – jest zachowany w jednolitej kolorystyce i nie wali po oczach.
Polecam odwiedzenie okulisty.
Akurat te ikonki z osx mnie męczyły, gdyż były zbyt napakowane informacjami. Ikona powinna być symbolem i pozwalać na szybkie rozpoznanie danego elementu (odpowiedni kontrast, kształt itd.) wsadzanie wszędzie fotorealistycznych grafik mija się z celem. pomyśl sobie dlaczego na znakach drogowych nie masz zdjęcia krowy czy jelenia tylko odpowiedni zarys.
Nie rozumiem takich uwag w stosunku do KDE 4. Przesiadłem się na niego właśnie z Gnoma i jestem bardzo zadowolony. Na stabilność w ogóle nie narzekam a funkcjonalnie moim zdaniem przewyższa Gnome. Nie wiem czy przemawia przez ciebie fanatyzm czy stereotypy, ale mi KDE działa bardzo stabilnie i w wielu miejscach nawet lepiej niż Gnome (np. w Eclipse, którego dużo używam).
Może zaprzestańmy tych świętych wojen i niech każdy używa to co mu pasuje?
Muszę poprzeć ten głos bo KDE od ostatnich wersji jest naprawdę stabilne i przy tym funkcjonalne. Miłośnicy Gnoma zarzucają mu to, że ,,wygląda jak łindołs”. Kwestia gustu.
Ale KDE 4.x daleko do funkcjonalności, szybkości i stabilności gałęzi 3.x. Skupiono się na efekciarskich gadgetach, a dalej brak w sumie podstawowych rzeczy. Np. w gałęzi 4.x, mimo pogodni za numerkami (w KDE gałęzi 3.x tak nie szafowano oznaczeniami głównych aktualizacji przy zmianie drugorzędnych rzeczy jak w 4.x), ciągle brak tak wygodnego i lubianego kprintera, który aplikacjom spoza QT pozwalał łatwo uzyskać dostęp do systemu wydruku KDE. W ustawieniach drukarki brak nadal opcji wydruku broszury, dostępnej w 3.x. Kmaila skopano tak, że teraz praktycznie nie nadaje się do użytku – dawniej był stosunkowo lekką aplikacją, dobrze działającą i możliwą do samodzielnego bytu, bez pakietów PIM. Teraz trzeba instalować całą kobyłę PIM, czy ktoś tego potrzebuje, czy nie, odpalać serwery baz danych i jest pełno błędów. Skonfigurowanie kmaila może doprowadzić do rozstroju – w KDE np. można ustawić wiele motywów, ale tylko co 10 z nich… pozwoli w kmailu wyświetlać np. rozmiar maila itp. potrzebne kolumny!!!! Oczywiście nigdzie to nie jest wspomniane, a biedny użytkownik męczy się godzinami, starając się jakoś sensownie skonfigurować swój program pocztowy, nie wiedząc, że na DOMYŚLNYCH motywach w wielu dystrybucjach to mu się nie uda (na podobnej zasadzie, jak obsługa “zakładkowanych” okien)… Rozpoznawanie spamu, dobrze działające w KDE 3.x w nowej gałęzi usiłuje za spam uznać wszystko, olewając wskazówki użytkownika i zmuszając w końcu do wyłączenia tego “udogodnienia”. Na starcie pozbawiono większość użytkowników… dostępu do książki adresowej, bo konfiguracja kolejnej kobyły – Akonadi przeważnie jest skopana w większości dystrybucji, o czym twórcy Akonadi lojalnie uprzedzają. To chyba jeszcze większa klapa niż wcześniejsze iteracje PulseAudio! Nie dziwię się wpadce z Linuksem w urzędach w Monachium, jak usiłowali działać w oparciu o Akonadi… Jeszcze gorzej jest, gdy do tej książki chce się dostać z zewnętrznych aplikacji jak np. OpenOffice. To fajnie, że nowa książka jest “natywnie” “skalowalna”, “indeksowalna”, “archizowalna”, “zdalnie dostępna”, “tagowalna” “grupowalna” i “sama” pokazuje na googlemap położenie wskazanego rekordu, tylko że to wszystko przeważnie nie działa, a zwykły użytkownik nie może na tym posługiwać się kilkudziesięcioma adresami mailowymi znajomych… Po walce można to częściowo powyłączać, ale jest to ponad siły zwykłego użytkownika… Bez wsparcia 3D w karcie graficznej KDE 4.x przy działaniu potrafi zamulić każdy procesor… A niestety nie każda karta graficzna ma dobre wsparcie 3D pod Linuksem… Twórcy KDE 4.x chyba nigdy nie postawili przed swoim dziełem zwykłego, nawet dość zaawansowanego użytkownika i nie kazali mu dodać np. ikony aplikacji na pasku szybkiego uruchamiania… Prędzej skasuje sobie cały pasek na dole ekranu, nim wpadnie na pomysł, że trzeba przez kilkanaście sekund “wisieć” z ikoną nad paskiem, zanim KDE zauważy, że ktoś tam coś chce dodać…
W środowisku chcącym być najlepszym na biurka i reklamującym się, że jest już dopracowane i stabilne, problemy z tak elementarnymi dla desktopu rzeczami jak konfiguracją wydruku, książka adresowa, konfiguracja programu pocztowego, podstawowych funkcji interface użytkownika, to chyba przesada? Choć niektórzy pewnie uznają te problemy za drugorzędne wobec faktu, że za to mamy możliwość zmieniania tapet na pulpicie wraz z porami dnia…
Jako miłośnik KDE 3.x mam odczucie, że dawniej KDE tworzono pod wygodę użytkownika i funkcjonalność, a teraz KDE 4.x tworzy się pod efekciarstwo i gadżeciartstwo, funkcjonalność i wygodę traktując po macoszemu…
Ha, ładnie opisane syndromy problemów, które sprawiają, że coraz mniej aplikacji z KDE używam, a coraz więcej z Gnome. W sumie tylko Krusader mi ocalał, ale jego też nowsze wersje są często gorzej działają niż starsze.
Podpisuje sie pod postem Artwiego. Niby jestem userem KDE, ale coraz wiecej aplikacji pochodzi z Gnome, bo po prostu dzialaja. Nie interesuja mnie wizje i majaczenia, a konkretne rozwiazania.
Pierwsza aplikacja, ktora zastapilem to k3b (uzywam teraz Brasero, choc trzeba przyznac, ze z wersji na wersje pojawia sie coraz wiecej opcji wstawianych w tok obslugi programu).
Fakt. Za wybryki z PIM, deweloperom KDE powinni uciąć po małym palcu prawej ręki, by następnym razem pomyśleli nim wciśną enter.
Trzeba poczekać do 4.5.1, wtedy ma wyjść nowa wersja PIM. Ale co do problemów, to do wersji 4.4 wszystko działało. W 4.4 postanowili zaryzykować i wrzucić PIM w wersji niemowlęcej, oczywiście powiadamiając o tym w notce do wydania i sugerując używanie PIM z wersji 4.3, gdyż nowe PIM było testowe. Niestety większość paczkujących to idioci i nie czytają informacji do wydania i wrzucali nowe PIM, które miało być do testów. Tak samo było z wydaniem 4.0. Cóż niektóre dystrybucje mają w swoich szeregach dzieci, które chcą jedynie wyższych numerków.
@iria: ale dziwisz się, że ktoś widząc wyższy numer _stabilnej_ wersji uważa ją za _stabilną_? Podobny numer odstawiło całe KDE przy wydaniu 4.0, tłumacząc się, że oczywiście coś tam było w release notes i na kilku blogach.
Rozumiem potrzebę eksperymentowania, które wszak jest motorem rozwoju, ale nie wiem do czego w tym eksperymentowaniu jest potrzebne wydawanie jego przedwczesnych owoców? Branche w vcs-ie nie wystarczają czy co?
Tak dziwie się. Jeśli deweloperzy KDE o tym mówili, nie “coś” tylko otwarcie, że to wydanie nie nadaje się do użytku produkcyjnego, to można choć chwile się zastanowić. Nie mów, że paczkujący nie sprawdzają czy to wersja zdatna do użytku… aż tak ich mało obchodzi użytkownik? Fakt deweloperzy KDE z numerkami mają dziwne pomysły, ale jednak informują, że to jedynie wersja testowa, stanowiącą podstawę dla rozwoju aplikacji. Przecież wcześniej tez tak bywało i jakoś wszyscy wiedzieli. Ale teraz powstało grono przyjaznych dystrybucji, które za punkt honoru przyjmują jak najwcześniej zaimplementowanie najnowszych rozwiązań, by pojawiły się o nich wiadomości i mogły zaistnieć.
Przecież “Release Early, Release Often” to niemal zasada OS.
Wszyscy chcą testować, ale jedynie rozwiązania działające, bo jak coś nie działa, to po co zgłaszać błąd…
@iria: jeśli wydania, powiedzmy – nie pamiętam czy dokładnie takie były wersje – 3.6, 3.7 i 3.8 były wydawane jako stabilne, jakie jest najbardziej logiczne założenie wobec wydania 4.0?
Jak pisałem: nie mam nic przeciwko wersjom testowym i eksperymentowaniu. Przyjęło się jednak oznaczać je, dla uniknięcia tego typu regresji (tak, jeśli wersja z wyższym numerkiem ma 1/3 wcześniej funkcjonalności i co chwilę się sypie to jest regresja) “alpha”, “beta” czy “developer preview”. Developerzy KDE mają pełne prawo z tej konwencji zrezygnować. Użytkownicy mają pełne prawo wieszać na nich za to psy.
Logiczne jest słuchać deweloperów. Jeśli deweloperzy informują, że wydanie 4.0 było przepisane od początku, to trzeba to przyjąć do wiadomości i się zastanowić, czy nowe wydanie nadaje się do włączenia do “stabilnych” wersji dystrybucji. Można co jedynie mieć wątpliwości, czy przepisywanie wszystkiego od nowa ma sens. Użytkownicy wieszający na nich psy, to idioci, którzy nawet nie rozumieją, że nadal mogą korzystać z wersji 3.x jeśli im odpowiadała. Jeśli nie mogą, to niestety wina leży jedynie po stronie paczkujących, że im tę możliwość zabrali.
@iria: right. To, co zrobili developerzy KDE było całkowicie logiczne, potrzebne i nie do zrealizowania w inny sposób.
Widzę, że do powszechnie stosowanego rozwiązania które ma tą zaletę że NIKOGO NIE WPROWADZA W BŁĄD postanowiłeś się nie odnieść. Lepiej nazywać użytkowników idiotami. Sio, fanboju.
Gdzie powiedziałem, że było logiczne? Było do zrealizowania w inny sposób, ale wybrali taki. Dziwne, że najwięcej do zarzucenia dla KDE mają osoby używające GNOME.
Już wiem jak się czuje trash polemizując z Tobą.
Odniosłem się (“Fakt deweloperzy KDE z numerkami mają dziwne pomysły, ale jednak informują, że to jedynie wersja testowa, stanowiącą podstawę dla rozwoju aplikacji.”) i nie mam zamiaru się powtarzać. Nigdzie nie widziałem uryny oznaczającej tę stronę jako Twoją, więc daruj sobie wypraszania.
@iria: aha, Edek jest twoim idolem. To wiele tłumaczy, on też przechodzi do epitetów gdy mu fakty odstają od światopoglądu ;>
Napisałeś, że użytkownicy krytykujący taki wybór to idioci.
GNOME używam od czasu wydania mniej-więcej KDE 4.2. Gdy dalej nie mogłem tak rozmieścić paneli i apletów jak chciałem a rozwój linii 3.x został porzucony.
Wypraszać to możnaby kogoś, komu w domu wpojono pewne zasady kultury. Do chama mówię po prostu w sposób, który jest w stanie przetrawić.
Nie nie jest moim idolem, ale czytam wasze dyskusje gdzie zazwyczaj nic sensownego nie masz do powiedzenia, podobnie jak w tym wypadku. Epitety, to również Twoja dziedzina, nie bądź taki skromny.
Napisałem, że idiotami są użytkownicy, którzy nie wpadli na to, że mogą nadal używać starszej wersji w oczekiwaniu na stabilizację nowej.
Czyli się nie pomyliłem, używasz GNOME i masz najwięcej do powiedzenia w kwestii KDE4. Gdy używałeś wersji, przy których była informacja, że “gryzą”, nic nie stało na przeszkodzie byś używał nadal 3.x.
Dla niego również “nie zgadzam się z tym” oznacza “nic sensownego”. I jeszcze “to bez znaczenia”
Linki.
Ponownie przypominasz Edzia. Dyskusja z nim także schodzi w końcu na to, jak przekręca swoje wcześniejsze słowa by wyszło na jego. Przypomnę, ja napisałem:
Ty odpisałeś:
–
Jeśli nie dostrzegasz różnicy między “używam GNOME” a “teraz używam GNOME” to tak, nie pomyliłeś się.
Gdy używałeś wersji, przy których była informacja, że “gryzą”, nic nie stało na przeszkodzie byś używał nadal 3.x.
Stało – no, być może ty lubisz używać oprogramowania, które nie jest już rozwijane. Przeczytaj post Artwiego – 4.x NADAL “gryzie”.
Zjadło tag – przedostatni akapit powinien być cytatem.
Ponieważ tylko idiota, który nie znał wcześniejszego rozwoju KDE mógł przypuszczać, że wydanie 4.0 jest ukończone.
“Fanboj”, “cham”, to równiez epitety.
Ach tak! No więc jak daleko wstecz ma sięgać moja znajomość KDE bym mógł używać tego środowiska? Moim pierwszym spotkaniem była wersja 3.5, ale to najwyraźniej zbyt nowa
Chamem nazwałem cię po tym, jak porównałeś mnie do psa, gdyż człowiek kulturalny takich odzywek nie używa. Za fanboja mogę cię nawet przeprosić, tylko powiedz sam, czy w tym wątku się tak nie zachowujesz.
Wersja 3.5 była ostatnią z gałęzi 3. Więc to chyba oczywiste, że “zbyt nowa”. Jak sam przyznajesz nie masz pojęcia jak wyglądały początki 3.x.
Nie ponieważ “fanjboj” nie skarżyłby się na KDE ( co uczyniłem w odpowiedzi na post Artwiego, który chyba pominąłeś, w którym też starałem się trochę wytłumaczyć obecny stan PIM), oraz w odpowiedzi na zarzuty starałby się wyszukiwać błędy w GNOME, czego nie mam w zwyczaju robić, ponieważ nie “odwracam kota ogonem” jak starają się czynić tutaj użytkownicy GNOME, na co tylko blinkkin zwrócił uwagę. Nie oczekuję przeprosin gdyż sam też przesadziłem.
@iria:
Ale co z tego że była ostatnią? Rozwój przebiegał do 3.5.10, była wydana dawno temu i na pewno nie jest “nowa”.
Hej, może to dla ciebie szok, ale nie mam też pojęcia jak wyglądały początki GNOME 2.x.
Ale jakoś tej wiedzy do użytkowania tegoż środowiska nie potrzebuję.
Znam wiele osób, które nadal korzystają 3.5.10 i dopóki wersja 4 nie będzie spełniać ich oczekiwań, to nie będą zmieniać. Nie wiem jaki problem w tym widzisz. Wiedzą, że 4 została przepisana na nowo z powodu Qt4 z nowymi pomysłami i wiedzą, że te pomysły musza dojrzeć.
Nie jest dla mnie szokiem, tylko potwierdzeniem, że niezbyt dawno zacząłeś używać GNU/Linuksa i nie masz pojęcia jak wyglądają początkowe wersje niemal każdego programu OS. A ja nie mam zamiaru Ci tego tłumaczyć. Dla mnie rozmowa zakończona.
Widzę w tym taki problem, że linia 3.x już nie jest wspierana. Nie są publikowane nawet poprawki bezpieczeństwa, ba! Starsze wersje nie są nawet sprawdzane na okoliczność występowania luki:
http://www.kde.org/info/security/advisory-20100513-1.txt
Mam więc do wyboru wersję działającą lecz niewspieraną lub wspieraną lecz niedziałającą. I nie mogę nikogo skrytykować, bo będę idiotą.
4.0 to nie jest “początkowa wersja”.
Proszę ustawić system 5.1. Albo przeglądnąć zawartość karty pamięci komórki poprzez bluetooth, skopiować jakieś pliki, wykasować je itp itd. Da się? Nie! Więc o jakiej pełnej funkcjonalności mowa?
Widzisz, w tym brzydkim i zacofanym Gnome bez problemu mogę skopiować pliki przez bluetootha na telefon i z telefonu.
A to ładne KDE4 nie ma takiej funkcjonalności.
Ale żeby przerzucać pliki z telefonu do komputera i/lub odwrotnie wcale nie jest potrzebny gnome… Gdy używałem stabilnego debiana z gnome miałem z tym problemy, bo często połączenie się rwało. Teraz montuję telefon z palca i nic się nie rwie. A gnome wywaliłem w cholerę, bo fluxbox+pcmanfm+sekwencja montowania zapisana w menu mi wystarczy…
jest BlueDevil http://madsheytan.blogspot.com/2010/07/bluedevil-piekielny-stos-bluetooth-dla.html
Ale brzydko umieściło mój komentarz. Mój post był propozycją dla użytkowników KDE, którzy wciskają, że to środowisko jest w pełni funkcjonalne. A nie jest. Gnome idealny może nie jest, ale wiem czego się po nim spodziewać jako użytkownik.
@Paweł
Są też tacy co wciskają, że GNOME jest idealny, jak sam przyznajesz dla Ciebie nie jest. Dla innych KDE jest wystarczające i też wiedzą czego się po nim spodziewać. może porównamy sytuacje gdy KDE4, będzie tyle czasu rozwijane co GNOME2? Porównujesz całkowicie przepisane środowisko do rozwijanego przez 8 lat. Trochę zrozumienia.
Zrozumienia dla czego? Bezmyślności devów? Nikt im nie zabraniał rozwijania KDE4 przez 8 lat :>
@Reddie
Widzę, że Ty też nie rozumiesz. Nie znam się na GNOME, ale powiesz mi czy wszystko idealnie działało w GNOME2.0? Nikt nie zabrani i pewnie będzie się tyle rozwijać (może dłużej, może krócej). Chyba, że powiesz mi, że mieli nie wydawać żadnej wersji…
@iria: zasadniczo, to cykl rozwojowy GNOME jest tak wolny że od paru lat użytkowania Linuksa pamiętam jako najstarszą wersję 2.1x cośtam. Może nie miało tylu bajerów co KDE, ale w przeciwieństwie do czwartej wersji tego ostatniego – działało (pomijając drobne, obecne w każdym programie bugi).
Co do wydawania: oczywiście, niech wydają, odpowiednio oznaczone – patrz mój komentarz wyżej. BTW, czyżbym miał do czynienia z fanbojem?
@Raddie
Posądzasz mnie o fanbojstwo? Może bez przesady. Nawet złego słowa nie powiedziałem na GNOME, gdyż jego rozwój mnie po prostu nie obchodzi. Używam KDE i nie biorę udziału w wojenkach co jest lepsze, ani nie próbuję nikogo przeciągnąć na swoją stronę używając Twoich argumentów. Bajki i zawsze działającym GNOME można obalić wchodząc na forum dowolnej dystrybucji. Niestety to Ty bardziej przypominasz fanboja, nie potrafiąc zrozumieć innego systemu rozwoju. Ale jeśli Twoim założeniem życiowym, jest zniszczenie wszystkiego czego Ty nie używasz, to gratulacje.
Teraz napiszę z doświadczenia. To samo wydanie Gnome, tylko inne dystrybucje i co się okazuje? W PLD działa to i to, nie działo to, w Ubuntu na odwrót, w Archu jeszcze inaczej, Mandrivie czy Fedorze także jest namieszane. Więc sporo błędów wynika ze specyfiki dystrybucji, sposobu konfiguracji skryptów, paczkowania itp.
@Paweł
Przynajmniej jeden głos rozsądku. Ta sama uwaga tyczy się KDE jak i każdego innego programu. Jak widać paczkujący i dystrybucje mają sporo problemów, by wszystko ogarnąć.
Co widać po twojej zerowej aktywności w tym wątku.
A szkoda, bo argument “w GNOME mogę dokonać aktualizacji do następnego wydania i nic się nie rozwali” jest lepszy niż “użytkownicy to idioci którzy nie rozumieją innego systemu rozwoju”.
A pewnie. Tylko… Gdzie właściwie przeczytałeś o tym “zawsze działającym” GNOME?
Nie rozumiem systemu rozwoju, bo go zwyczajnie nie ma. Wersja testowa jest wydawana z numerkiem stabilnym.
Wypowiadam, ale staram się nie w sposób agresywny, taki jaki niestety Ty stosujesz. Gdyż zmierzasz do pyskówki.
U Ciebie i w paru innych komentarzach na tej stronie, o niezawieszających się aplikacjach GNOME. Jedynie Paweł miał tyle grzeczności, że przyznał, że w GNOME są błędy.
Skoro nie rozumiesz, to nie używaj. Dlaczego boli Cię istnienie KDE i jego “nieistniejącego systemu rozwoju”?
Wciśnij Ctrl+F, poszukaj zwrotów “idioci” i “uryny” i spójrz, w czyich komentarzach się pojawiają.
Link proszę. Nie będziesz mi wmawiał że napisałem coś, czego nie napisałem.
Bo jako użytkownik KDE boleśnie się o jego nieistnieniu przekonałem, a teraz jakiś fanboj nazywa mnie za to idiotą.
W moich. Rozumiem, że idioci można podciągnąć pod agresję, ale żeby urynę? Masz jakieś traumy z dziciństwa?:>
Linki
http://osnews.pl/garsc-informacji-ze-swiata-gnome/#comment-5264772
http://osnews.pl/garsc-informacji-ze-swiata-gnome/#comment-5265272
Nazywałem ludzi idiotami, którzy mieli roszczenia względem KDE4, by od razu było ukończone. Nie mogąc poczekać na gałęzi 3.x lub na innym środowisku na stabilizacje wersji 4. Ciebie bezpośrednio nie nazwałem idiotą, ale jeśli pod nich podpadasz, to niestety według mnie nim jesteś.
Tylko bez takich wojen (na idiotów w szczególności) bo się posypią bany i to bez sądzenia i bez prawa do odwoływania.
@norbert_ramzes
OK. Przepraszam. Ale źle reaguję jak ktoś się nauczył ładnego wyrazu “fajnboj” i nim szafuje bez myślenia.
Mógłbyś też zwrócić uwagę na zawartość niusa. Jeśli dobrze pamiętam w niusach nie można zamieszczać własnych opinii, ale “same fakty”. Niestety ostatni akapit raczej jest jedynie prywatną opinią autora.
@iria: słowo “uryna” jest neutralne, ale użyte w kontekście “znakowania” czegokolwiek oznacza, że porównujesz adwersarza – mnie – do psa.
Co do twoich linków: w pierwszym napisałem
W drugim – o aktualizacji. Nadal nie widzę żebym twierdził, że GNOME działa bezawaryjnie, jednak jeśli twierdzisz że jest to awaryjność na poziomie obecnego KDE to radzę, byś przetestował osobiście.
Co do idiotów – to już rozstrzygamy w innym wątku, więc tutaj pominę.
Z jednej strony brzmi jak prywatna opinia, ale z drugiej KDE 4 to jakby celowy błąd więc można by powiedzieć że to porównanie do wydania niedokończonego środowiska niżeli krytyka – trochę ciężka sprawa żeby to poprawiać.
@Reddie
Czyli jeśli czepiasz się “uryny”, jako próby porównania do psa, to ja się czepie Twojego “sio” (które padło wcześniej niż moja uryna;)) jak porównanie mnie do muchy, co też uważam za obraźliwe.
Zbyt dużo siedzę na forach, by wiedzieć jakie błędy zdarzają się w GNOME, ale nie mam zamiaru ich wywlekać jak powiedziałem wystarczy pochodzić po forach. Skoro GNOME CI bardziej pasuje, to go używaj i pozwól innym używać tego czego chcą, bez opluwania ich wyboru.
@norbert_ramzes
blinkkin, to ładnie niżej wyjaśnił. Ale rozumiem, gdy “prywatna opinia” zgadza się z opinią władzy, to jest ona pomijana, a gdy jeszcze podjudza wojenkę, to nawet lepiej, bo więcej odwiedzin będzie. Nie podejrzewałem Cię o hipokryzję, ale zapamiętam, to gdy następnym niusie pojawi się “prywatna opinia”.
@iria: nie czepiam się “uryny”. Czepiam się stwierdzenia “nie widzę tu nigdzie uryny oznaczającej tę stronę jako twoją”. Jeśli znakowanie miejsc uryną uważasz za cechę ludzi to wybacz ;>
A pasowało (i pasuje) mi bardziej KDE, tylko czemu cholewa je tak popsuli? GNOME to po prostu konieczność. Może zainteresuję się jeszcze LXDE.
Tylko że teraz jest ciut późno, a ten akapit nie jest w stylu x jest be bo jest tylko raczej niezbyt fartowne porównanie.
Wojenne odwiedziny raczej są minusem niżeli plusem – m.in. dlatego pisałem o banowaniu.
A jeśli Ty odnosisz się do ludzi jak do owadów i wyganiasz ich z miejsc nie należących do Ciebie, to wybacz. :>
Interesuj się czym sobie chcesz, tylko miast opluwać naucz się pomagać. Mniej postawy roszczeniowej życzę na przyszłość.
Z mojej strony koniec rozmowy.
“Popsuli”, bo przepisali z nowymi pomysłami, które musza dojrzeć, a z tą ilością deweloperów nie jest to łatwe. Jeśli nie zauważasz tego co chwilę w Linuksie, to nie wiem gdzie patrzysz.
@norbert_ramzes
Tylko to “niezbyt fartowne porównanie”, było użyte z premedytacją, którą jak już mówiłem opisał blinkkin. Powiedz mi ile komentarzy dotyczy G3, a ile opluwania konkurencji, by zamaskować własne braki podjudzonych właśnie ostatnim akapitem? Jeśli mówisz, że jest już za późno i że niby są minusem, to wybacz pytanie, ale gdzie byłeś wcześniej?
No właśnie było już opisane i wyjaśnione po "waszemu" więc czemu mam tamto usunąć (akapit) i zostawić komentarze, czy może mam zrobić na odwrót bo opluwają newsa?
Cała ta dyskusja wywodzi się z tego że od czasu do czasu wspomagam moderację głownie po to żeby nie było 500 komentarzy w kolejce, nie było wojen o politykę w temacie o typach zmiennych w C (itp) itd.
Wyobraźcie sobie że nie mam czasu na czytanie paru tysięcy komentarzy dziennie. Jedynie wspomagam moderację jak tylko mogę.
A i jak mam władzę to z góry jestem ten zły.
Ostatni akapit to nie prywatna opinia lecz fakt.
KDE 4.0 nie zawierało pełnej funkcjonalności KDE 3.x
i zwierało dużo błędów. Każdy to testował to wydanie doskonale to wie.
Podobnie jak Gnome w wersji rozwojowej, a szczególnie jego nowe elementy. Gnome-Shell wymaga jeszcze dużo pracy zanim będzie nadawało się do użycia w codziennej pracy.
Skoro news trafił na główną stronę, to ktoś go musiał przeczytać i tam umieścić, a skoro to zrobił, to widocznie uznał, że wszystko jest ok.
@iria: pitolisz. “Sio” nie jest obelgą, stwierdzenie że znaczysz swój teren uryną – owszem. I dobrze o tym wiesz. Eot.
A w jakiej dystrybucji?
np w Debianie.
Indeksowanie plików w celu przyśpieszenia wyszukiwania – naprawdę działa błyskawicznie (wuszukiwanie a nie indeksowanie;). Niestety nie ma nic za darmo baza danych odpowiednio waży.
No ja w pracy uzywam GNOME a w domu KDE. I musze przyznać, że KDE programy tego drugiego potrafią się czasami wywalić. W gnome ani razu nie doświadczyłem padaki jakiegoś programu na gtk
Ubuntu we wszystkich swoich projektach używa GTK+, mimo, że QT już jest na wolnej licencji. Cały interfejs do edycji netbook został napisany w gtk i clutter.
Już teraz widać, że gtk idzie w stronę integracji z clutterem i efektów o niebo lepszych niż ma qt.
A to pewnie dlatego intel porzucił cluttera (swoje dziecko) na rzecz qt w meego. Poza tym gnome shell bez możliwości dodania compiza jako menadzera okien nie ma szans, do tego trzeba dodać dużo gorszą wydajność i masz pełen obraz
Po pierwsze Clutter to nie dziecko Intela, on go przejął po kupieniu OpenedHand. Do drugie nie porzucił go, tylko po połączeniu Maemo I Moblina uczynili z Qt główny toolkit.
Przypomnę, że Moblin był oparty na bibliotece GTK+.
Nadal można tworzyć programy w gtk dla platformy MeeGo. Co więcej cały interfejs MeeGo dla netbooków (Netbook UX) został napisany przy użyciu clutera i biblioteki mx.
Nie można zapominać o Google, które także wybrało Gtk+
Zarówno w do swojej przeglądarki jak i systemu Android.
Takimi argumentami można się przerzucać bez końca.
Jedno jest pewne, GTK+ jest rozwijane i nie zniknie z rynku.
Gnome ze swoim GTK jest skazane na porażkę, jeżeli GTK nie zostanie przepisane całkowicie od początku. Dopiero później, mając solidne podstawy można myśleć nad nową wersją całego środowiska graficznego.
ROTFL
Może zacznij przepisywać. Jeśli jesteś programistom to się ujawnij oszczędzę sobie cierpienia przy zatrudnianiu Ciebie.
Genialne
Mam wrażenie że kolega jeśli jest “programistom” to bardzo początkującym, wg którego przepisywanie produktu od nowa jest lekiem na wszystkie bolączki.
Mam wrażenie, że dla wielbicielom plastiku wszystko, co nie jest szkliście błękitne kojarzy się z “przestarzłością”.
A w gtk podstawowym kolorem jest szary i konsekwentnie szary jest używany jako default w wielu aplikacjach.
A kde przecież błyszczy. To musi znaczyć, że jest nowoczesne.
Miliony much nie mogą się mylić.
No i to stare C zamiast kosmicznego C++.
Panie. Kto w dzisiejszych czasach programuje w C?
To jak wmawianie dogmatu dominacji języka rosyjskiego nad pozostałymi.
Mandriva ma niebieski motyw, który mnie kojarzy się nie z nowoczesnością, tylko z… Cepelią i wycinankami łowickimi i ogólnie uważam go za szkaradny…
Dobrze gada, polać mu!!
> Dobrze gada, polać mu!!
Bzdury gada. To ze cos mozna sklepac w C, nie znaczy, ze
to ma wiekszy sens. Tak samo mozna by wszystko klepac w asm
czy Visual Basic, przeciez tez sa kompletne w sensie
Turinga. Po tym poznac sensownego inzyniera, ze dobiera
sensowne narzedzia w zaleznosci od potrzeb.
Bedziesz pisal w C program do przefiltrowania logow regexpem?
Przeciez jest pcre w C? Nie bedziesz, jesli masz choc odrobine
zdrowego rozsadku siegniesz po grepa, perla lub pythona. Lapiesz?
Tylko tu nie mówimy a krypcie do parsowania logów tylko o toolkicie graficznym. W dodatku, to że jakaś biblioteka jest napisana w C, nie znaczy, że nie można z niej skorzystać z poziomu innych języków.
> Tylko tu nie mówimy a krypcie do parsowania logów tylko o toolkicie graficznym.
Ogarniasz pojecia przyklad czy analogia?
Sprawa dyskusyjna jest na ktorym poziomie abstrakcji powinno
nastepowac przejscie na jezyk wyzszego poziomu.
O ile potrafie zrozumiec napisanie GLIB czy jeszcze GDK w C,
o tyle kontynuowanie calego GTK+ w C jest juz masochizmem.
Szczególnie, że widgety aż proszą się o bycie obiektami ze względu na swoją prawie fizyczność istnienia.
A takie właśnie podejście gwarantuje programowanie obiektowe i C++, a nie (częściowo) przestarzałe i zupełnie nieadekwatne do sytuacji C.
> Panie. Kto w dzisiejszych czasach programuje w C?
Ja, i to sporo. Ale nigdy GUI.
Dlatego GTK+ ma bindingi do C++, C#, Javy, Pythona, Perla, Vali i JavaScript (wymieniając tylko te oficjalne).
Ale samo środowisko prawie każda aplikacja Gnome napisane są w C (pomijam ostatnią modę na żałosne mono).
A bindingi są chyba tylko po to, żeby uciszyć krytykę i dać argumenty takim jak ty w walce z postępem i normalnością.
Rozwiń, rozwiń, rozwiń, ciekawie będzie.
Patrz, a ja myślałem że po to, by pisać w nich programy. Swoją drogą, społaczność musiała się nieźle narobić pisząc tyle programów w Pythonie tylko po to by “uciszyć krytykę”.
jak lubisz szarosc to sobie zainstaluj ICEWM albo XFCE i powywalaj themy. Ludzie chcą ładne i wpełni funkcjonalne oraz wybajerowane środowisko jakie zapewnia im np. Win7 lub KDE4 …
Tak, ale w KDE4, żeby skopiować pliki przez bluetootha to trzeba na głowie stanąć, a w tym brzydkim Gnome wszystko działa prawidłowo.
Się uczepiłem, bo to jest dobry przykład przewagi Gnome nad KDE
Ja wolę używać Gnome, bo tam nie ma tysiąca opcji i jakiś pierdół w postaci fikuśnych animacji i apletów plasmy. Gnome jest proste i działa 
Ale dyskusja już rozgorzała i wojna qt/gtk-gnome/kde trwa
Aleś się uczepił tego bluetootha… każdy normalny telefon daje dostęp do karty pamięci po podpięciu kablem USB. I przy okazji bateria się podładuje… A jak nie będę miał pod ręką kabla to przez wifi się połączę i prześlę pliki po ftp czy scp. Tylko nie mów mi, że wifi w telefonie to ekstrawagancja
Wifi w telefonie to ekstrawagancja.
@morgoth.evil
Wojna Qt/GTK jest już dawno zakończona, bo dla widgetów naturalna jest obiektowość. GTK przegrało z kretesem.
Co do Gnome/KDE – kwestia gustu. Ja jako programista omijam katastrofalne z mojego punktu widzenia Gnome szerokim łukiem.
@oO: “Ja jako programista”? ROTFL.
@iria
Bluedevil pojawił się niedawno i nie ma go na razie w żadnej dystrybucji. A i tak to jest oprogramowanie rozwojowe.
Mogę też się uczepić obsługi pulseaudio w kde, która kuleje od dawna.
@morgoth.evil
Widzisz uczepiłeś się przewagi GNOME w bluetooth, ale muszę Cię rozczarować, bo ta przewaga już nie istnieje. KDE4 ma już obsługę BT za pomocą Bluedevil.
A ja sobie integrację pulseaudio w Gnome bardzo chwalę
Problem z pusleaudio wynika raczej ze zbyt pochopnego uczynienia go domyślnym podsystetem dźwięku w dystrybucjach. Wszystko zależy od danej dystrybucji. Mandriva daje szybką i łatwą możliwość jego wyłączenia, z tego co widziałem to w ubuntu trzeba grzebać w plikach.
Programowanie obiektowe != C++. Poza tym, uważałbym ze słowem normalna.
Errata: s/normalna/naturalna/.
Chwalę, ponieważ u mnie pulseaudio sprawdza się doskonale,
tylko, że używam go Gnome. Używałem KDE4 i tam pulseaudio, a raczej phonon z kulejącą obłsugą pulseaudio sypał błędami.
Jak widać wszystko zależy od środowiska, jedno wykorzystało możliwości pusleaudio przeprowadzając integrację dobrze, a drugie zrobiło babola.
Co jest z tymi komentarzami, wskakują gdzie chcą :/
@morgoth.evil
Jest chyba już w Archu.
Ale już jest i to się liczy. Które oprogramowanie w Linuksie nie jest rozwojowe?;) Weź proszę nie wyskakuj z PA, ponieważ to właśnie ono jest chore i z integracją jak najbardziej można poczekać.
Chwalisz, bo nie masz pojęcia, że to powinno być inaczej rozwiązane. Cóż widać kolejne dziwne rozwiązanie będzie przyjęte przez użytkowników i przetrwa.;) Dostrzegasz problem zbyt wczesnego uczynienia PA domyślnym, ale pewnie już na powtarzane tysiące razy stwierdzenie, że na KDE4 w wersji 4.0 też było za wcześnie, by robić je domyślnym pewnie już nie… Tak jak pisałem w innym komentarzu za dużo mamy użytkowników i idiotów paczkujących, którzy chcą nowych numerków.
Szczegóły bym poprosił – bez tego nie da się rozwiązać problemu.
@norbet_ramzes
To chyba jasne… czasami odpowiedzi na dany komentarz pojawiają się wcześniej niż komentarz na który odpowiadano. Z błędną godziną zamieszczenia.
@morgoth.evil
Po prostu rozwój PA było połączone z rozwojem GNOME i dlatego już z nim dobrze działa. Cóż RH rozwija technologie i zazwyczaj implementuje je od razu w GNOME, trudno się dziwić, że inne środowiska są w tyle. Tylko od kiedy z PA nie ma w ogóle problemów? Trzeba trafić na dobrą kartę, bo Pa zależy od sterowników w alsie. Jeśli to są rozwiązania na biurko, to podziękuje.
To podawajcie linki do tych komentarzy z błędnymi datami (tutaj). Na razie nie mamy czasu aby się tym zająć – ale niedługo się zajmiemy.
Błąd jest już znany, ale proszę o te linki (albo po prostu same id) ze względu na to aby stwierdzić czy to inny błąd czy "podobny".
Moje są dobrze. morgoth.evila w większości źle. Reszta niech Ci sama zgłosi.
Popatrzyłem trochę teraz za tym i do rozwiązania problemu pasowałoby żeby reszta się zgłosiła (to nie boli).
jak tak wola to czemu ubuntu jest bardziej popularne od suse? I czemu nawet w ubuntu bardziej popularny jest main od kubuntu? nie generalizuj podlug siebie!
Ubuntu bazuje na Debianie, który jest dużo lepszy od suse już pod maską. Środowisko nie ma tu nic do rzeczy.
Kubuntu jest przez Canonical praktycznie całkowicie olewane. Większość userów Ubuntu nawet nie wie, że może zainstalować KDE.
Więc marne te twoje “argumenty”.
A ten szary uzytkownik wie ze debian jest lepszy pod maska niz suse? Zdecyduj sie – albo mowisz o ludzikach ktorzy nie maja bladego pojecia jak sie instaluje rzeczy albo o takich ktorzy wiedza i swiadomie wybieraja inne rozwiazanie. Jezeli uzytkownik jest w stanie stwierdzic ze system pakietow i zarzadzania “debianem” bardziej mu pasuje niz suse to chyba nie powinien miec problemu z zainstalowaniem KDE.
No właśnie nie wiedzą, bo tak wygląda marketing dzieci buntu, krzyczących po wszystkich forach. O jakości deweloperów się nie będę wypowiadać, pokaże jedynie przykład ich działania – http://airlied.livejournal.com/72817.html
Żeby choć ilością próbowali nadrobić. Tylko nieco ponadjeden procent commitów w Gnome pochodzi od Cannonical (dla porównania RH: 16%, Novell 10%). Ich udział w kernelu jest w ogóle niezauważalny.
Błędy zgłaszane przez Canonical są zazwyczaj pomijane, ze względu na tak połatany kernel, że nie można się zorientować co zawiniło. Ale przecież Canonical to firma anioł i to ona rozwija Linuksa.
Czy Gnome w ramach rewolucji 3.0 dorobi się wreszcie zgodności ze standardami freedesktop zwanymi też NetWM i honorowania wartości _NET_*? Czy nadal zostaniemy w średniowieczu?
KDE jest z tym zgodne już od wersji 2, wydanej dokładnie 10 lat temu.
Bardzo proszę deweloperów Gnome o zajęcie się tym outstanding bugiem w czasie wolnym od dyskusji, czy na przyciskach mają być ikonki czy nie. Dziękuję.
Aha, przydałoby się też poprawić ramki okien w Metacity, bo obecnie ustawienie pozycji (x,y) okna odbywa się z uwzględnieniem ramki, a odczytanie już bez.
Czyli setPosition(getPosition(window)) przenosi okno nieco w dół i prawo.
Wiem, że marudzę, i są ważniejsze rzeczy, jak choćby wspomniane ikonki albo walka o brak przycisków w powiadomieniach…
Nie kop leżącego.
Coś kręcisz, albo Twój toolkit jest popsuty. W Gtk# wszystko działa idealnie:
int x, y;
this.GetPosition (out x, out y);
System.Console.WriteLine (“Moving to {0},{1}”, x, y);
this.Move (x, y);
Jasne. Teraz zrób to samo w Qt albo czystymi wywołaniami X’a (co eliminuje możliwość błędu w Qt).
Menadżer okien jest, jak nazwa wskazuje, od tego, żeby zarządzać prawidłowo oknami, a nie “oknami, pod warunkiem, że używają GTK”.
Ale taka już natura deweloperów Gnome: zapatrzeni w siebie i nieomylni. A każdy ich błąd jest tak na prawdę błędem reszty wszechświata, a to oni mają rację.
Piękna logika. To na pewno wina Gnome, że twój program nie chce działać.
To wina Gnome, że inne wartości ma w danych okna w Xie, a inaczej to okno wyświetla i przesuwa.
A lekarstwem na to mają być haki w GTK, żeby okna były świadome idiotyzmów menadżera okien…
W Gnome okno na poziomie X’a nie ma obramowania – jest tylko wnętrze okna, jego pozycja i rozmiar. Każdy normalny menadżer ustawia ramkę jako rodzica okna.
Jeśli teraz w Gnome ramka ma 10px, to okno w lewym-górnym rogu ekranu ma pozycję (10,10). I tak też powie odczyt pozycji okna na poziomie X’a. Odczyt na poziomie GTK poda (0,0), bo uwzględni ramkę, o której istnieniu wie tylko Gnome.
Ale co ciekawe Metacity przechwytuje wywołania zmiany położenia okna i dodaje odpowiednio wielkość ramki. Więc odczytaliśmy z Xa położenie (10,10), i przenosimy okno wywołaniem X’a znów do (10,10) – ale przesunie się ono do (20,20) bo w (10,10) wyląduje ramka.
Czytając dane z GTK jest OK: GTK świadome ramki i idiotyzmów Metacity podaje pozycję ramki (0,0) jako pozycję okna. Teraz przenosząc okno do (0,0) przeniesie się ono do (10,10) a ramka do (0,0), więc będzie nadal w rogu. I wygląda OK. Na oko. Bo pod maską to dno i żenada.
A w ten sposób nieświadome Qt czy czyste wywołania X’a “nie działają”. A Gnome znowu górą!
@el.pescado:
O ile pamietam ten problem jest widoczny w Kadu i Psi. Mozesz sprawdzic na niezmaksymalizowanym oknie ustawiajac je w jakies miejsce a nastepnie zamykac i otwierac klikajac na ikonke w tacce systemowej.
@oO: Tak, na pewno w źródłach GTK+ jest wpisane “if(metacity) {…} else {…}”.
Ja opisuję efekty i przypuszczalny powód wyłaniający się z testów różnych toolkitów pod różnymi WMami. Każda kombinacja działa, poza jedną: nie-GTK na Metacity.
Jak jest w źródłach GTK nie wiem – odrzuca mnie na samą myśl o ich przeglądaniu.
Pewne jest, że coś jest skopane i to głęboko. Dowodem jest niekompatybilność z X’ami, dla których rzekomo GTK jest toolkitem, więc powinno być zgodne.
EOT. Ja nie mam czasu na takie głupie rozmowy, a ty jak masz go za dużo, to poświęć go na naprawienie GTK.
@oO
Teraz już rozumiem czemu Tlen mi świrował na Xfce… przy każdym schowaniu do tacki i ponownym wyciągnięciu okno się trochę przesuwało, aż w końcu przechodziło z jednej strony pulpitu na drugą
Gwoli ścisłości, XFCE (przynajmniej domyślnie) nie używa Metacity… Chyba że się coś zmieniło.
@mariusz soa#1
W ramach rewolucji nie potrzeba, jest już od dosyć dawna: http://svn.gnome.org/viewvc/metacity/trunk/COMPLIANCE?view=markup
“Fix some support for EWMH hints”
“SOME support”
Jasne, że cośtam obsługuje.
Ale to tylko gorzej, bo się narobili, a i tak programując nie można na tym polegać, bo nigdy nie wiesz, co akurat nie będzie wspierane.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda z Compizem, którego rozwój dość mocno związany jest z Gnome i wzajemnie. On już w ogóle nie obsługuje tych hintów, nawet podstawowych jak numer pulpitu. Tragedia.
ale wystarczy przeczytac dokladnie co jest pod podanym linkiem i juz bedziesz wiedzial co jest supportowane, w jakim stopniu a co nie
Użyj monodevelop i gtk-sharp. Gwarantuje że napiszesz szybciej niż w QT.
Napiszę. Wolnego, zasobożernego gniota we C#-owym wraperze na bibliotekę napisaną w C, o zależnościach sięgających pół gigabajta i niejasnych problemach patentowych. Program zupełnie nierozszerzalny, nieintegrujący się z niczym na poziomie biblioteki widgetów i niekożystający w tej warstwie z żadnych przyjętych standardów. Program bez przyszłości, bo GTK wymaga całkowitego przeprojektowania i przpisania na nowo aplikacji w jej nowej wersji (Qt4 to dla odmiany sama przyszłość).
Nie, dziękuję.
?
I dlatego wymaga MOC-a, bo jak Qt powstawało to w C++ nie było połowy potrzebnych rzeczy. Nie żeby mi MOC w czymś przeszkadzał – tak tylko wspominam, skoro jesteśmy przy dyskusjach o “przyszłości”.
1.Niejasne problemy patentowe dotyczą tak samo: javy, jądra linuksa jak mono.
2. Wolny to jest python.
3. Zależności w domyślnym Ubuntu już są zainstalowane.
4. Rozszerzalność gwarantuje Mono.Addins.
5.
Nie rozumiem o czym piszesz i nie sądze żebyś Ty wiedział
6.
to nie QT tutaj zmiany są ewolucyjne.
7. Obniżasz poziom trolowania. Przeczytaj niejpierw coś, żeby nie robić z siebie idioty.
1) Źle się wyraziłem. Problemy patentowe z mono są jasne. Darmowy standard C# to 1/10 .neta/mono. Reszta to “własność intelektualna” microsoftu.
Niejasne jest tylko, czy microsoft zechce tego w przyszłości użyć do zniszczenia Gnome/Linuksa/konkurencji/itd.
Choć dla mnie to jest akurat oczywiste – poczekają, aż wszystko będzie na mono i wtedy jednym ruchem ubiją kilka lat rozwoju OpenSource.
2) Python to rakieta w porównaniu z mono czy .netem i ich środowiskami uruchomieniowymi.
3) O tym właśnie mówiłem pisząc o modzie na żałosne mono. Podejście Gnomowców: “Co z tego, że to wada? Wepchnijmy pakiety na siłę i już wada zniknęła. Hura!”
4) Bez komentarza…
5) Nie rozumiesz, bo nie znasz Qt i przepaści, jaka dzieli je od GTK.
6) Qt nie ma aż tak rewolucyjnych zmian. Z wersji 3 na 4 owszem są spore, ale było to konieczne dla przyszłości biblioteki (głownie z powodu wejścia kompozycji pulpitu – GTK nie ma tu na razie szans się mierzyć).
Ale GTK ma tak ogromne problemy, wewnętrzne niespójności, błędy i hacki, że to wymaga rewolucji. Nie można ewoluować błędów i udawać, że nałożenie kolejnego hacka rozwiązuje problem. Czas zrobić porządek.
7. Obawiam się, że piszesz o sobie.
@oO: Pozwole sobie sprostowac, bo jeszcze ktos moglby uznac, ze nie bredzisz: te czesci Mono, ktore nie sa ustandaryzowane przez ISO, zostaly objete Microsoft Open Specification Promise, co gwarantuje, ze nie zostana uzyte do niszczenia kogokolwiek, bo po prostu, z prawnego punktu widzenia, juz nie moga. Problemy patentowe istnieja wylacznie w glowach kilku osob.
1. Właśność intelektualna to rzeczy takie jak ADO.NET czy wndows Forms cała reszta ma taki sam status jak np java, czy kernel – celowo się tak wyrażam bo niestey nik nie jest wolny od tych problemów
2. Tu masz swoją rakiete:
http://shootout.alioth.debian.org/gp4/benchmark.php?test=all&lang=csharp&lang2=python
Python jest wolniejszy – nie brnij.
3. Jeśli framework się sprawdza to się go umieszcza w systemie
4. super doczytaj pogadamy – Możesz też poczytać o rzeczach które są w MOno a nie ma np. w Necie jak Mono.Simd
5. QT jest fajne ale zawsze pisanie w środowisku bez garbage collectora jest wolniejsze (szczególnie tak gdzie jest skompikowane GUI). Trochę lat już pisze komercyjnie i takie jest moje doświadczenie.
6. Gdyby zminy nie były rewolucyjne to nie byłoby problemów ze stabilnością KDE
7. Ja nie piszę o QT bzdur nie znając się na nim
1. Mono to nawet nie kwestia patentów w USA tylko realnej własności wynikającej z prawa autorskiego obowiązującej nawet w Europie. To znacznie gorzej niż kernel, gdzie jest tylko siany przez MS patentowy FUD. Tu MS jest jedynym właścicielem “wiedzy” zawartej 9/10 .neta i 8/10 mono. Jak zechce, to może wysłać mono na orbitę.
2. Zależy widać kto robił testy i czego. Aplikacje GUI napisane w mono ładują się katastrofalnie wolno, i działają także wolniej niż te w Pythonie. Do natywnie kompilowanych nawet nie porównuję.
3. Odsyłam do 1 i 2.
4. Nie chce mi się czytać o technologii, która jest wydajnościowo i własnościowo skazana na porażkę.
5. Qt ma garbage collector na poziomie kompilacji. Idealne rozwiązanie: programista nie musi się martwić, a nic programu w runtime nie zamula. Poczytaj o QObject.
6. Qt4 jest idealnie stabilne. KDE4 to co innego. Ale mówimy przecież o toolkitach, a nie aplikacjach.
7. A ja piszę o Qt i GTK, bo na pierwszym znam się b. dobrze, a na drugim na tyle, żeby widzieć jego głupie błędy projektowe. Całości dopełnia wiedza o X’ie przez co mogę ocenić, który toolkit prawidłowo z nim współdziała, a który robi własne udziwnienia przez które wszystko co nie zaczyna się na G nie działa.
EOT.
Czy JIT podchodzi pod “natywną kompilację”? A AOT?
@Edek: już raz próbowałeś udowodnić, że OSP Microsoftu ma status wiążącej prawnie umowy. Wymiękłeś, afair, na pytaniu o strony.
@oO
1. MS nie ma żadnych praw autorskich do mono (poza kilkoma projektami na licencjach open source zatwierdzonych przez OSI które weszły w skład mono). Siejesz FUD. Nie wiem czy to tylko zła wola czy głupota.
2. Sugerujesz że http://shootout.alioth.debian.org naginają fakty ? Śmieszny jesteś. Rzucasz jakimis ogólnikami, żadnych konkretów nie podajesz (znasz historie dalvika i mono ? http://www.koushikdutta.com/2009/01/dalvik-vs-mono.html )
7. Gorzej że piszesz coś o mono nie znając się na nim.
@Reddie: Nie “probowalem udowodnic”, tylko stwierdzilem prosty fakt – Open Specification Promise jest wiazace prawnie; wyjasnienie masz na http://en.wikipedia.org/wiki/Open_Specification_Promise. OSP jest wiazace dla Microsoftu i gwarantuje, ze nie mozna uzyc objetych przez nie patentow przeciwko Mono lub dowolnemu innemu projektowi.
Swoją drogą, “garbage collector na poziomie kompilacji”, jest hmmmm…. ciekawy;)
@Edek: no to jakie w końcu są strony tej umowy?
@Reddie: Jakie sa strony w przypadku zobowiazania sie na przyklad IBM-a do oddania czesci patentow spolecznosci? (http://en.wikipedia.org/wiki/Contract_law)
@Edek: nie mam pojęcia, nie interesuję się specjalnie działaniami IBM-a (ani w ogóle żadnej firmy; o OSP było dla odmiany dość głośno swego czasu), możesz podać link do tego zobowiązania? Z kolei w tym z wikipedii już pierwsze zdanie mówi:
@Reddie stroną jest z jednej strony Microsoft a z drugiej każdy kto zechce do tej umowy przystąpić tzn, np zaimplementować coś co czyta doc’a. Nie jestem prawnikiem, ale to wydaje mi się dosyć proste.
@el.pescado nie znęcaj się na @Oo chodziło mu pewnie o to że obiekty Qt same zwalniają używaną przez siebie pamięć (tak przypuszczam)
Przypuszczam dokładnie tak samo, jednak nazywanie tego “garbage collector” jest równie zasadne co nazywanie wozu drabiniastego samochodem.
@tomaszkubacki: stroną można być po przystąpieniu. A umowa bez stron nie jest umową.
@Reddie: Nie wiem, czy zauwazyles, ale obalasz tezy, ktore sam sobie wymysliles. Nie jest istotne, czy OSP jest umową, czy jakąś inną formą prawnie obowiązującego zobowiązania – ważne, że jest dla Microsoftu wiążąca i że gwarantuje, że Microsoft nie będzie mogł pozwać kogokolwiek za patenty nią objęte.
Widzę, że ponownie rozgorzałą dyskusja, która biblioteka lepsza.
Takie deliberacje z góry są skazane na porażkę, ponieważ o sukcesie danego środowiska decydują użytkownicy.
Ja nie jestem programistą i nie interesuje mnie w jakim języku co zostało napisane. To ma po prostu działać i już.
Ja miałem przyjemność używać obu środowisk.Od zawsze używałem KDE, niestety po wydaniu KDE 4 musiałem zrewidować swoje sympatie i zainstalowałem Gnome. Od tego czasu jestem jego wiernym użytkownikiem. Od zawsze Gnome odstraszał mnie wyglądem i teraz w dużej mierze wiem, że to wina twórców danej dystrybucji.
Weźmy taką Mandrivę, pod względem wyglądu Gnome prezentuje się nieciekawie. Pod względem działa rewelacja, chylę czoła przed twórcami tej niedocenianej dystrybucji.
Mandriva i Gnome od dłuższego czasu gości na moim komputerze.
A temat graficzny elementary to mój ulubiony.
http://img824.imageshack.us/img824/9897/gnome230.png
Czysto, schludnie, bez zbędnych wodotrysków.
O niebo lepiej niż KDE4, ale to akurat subiektywna opinia.
KDE 4 niestety zrobiło się straszną kobyłą, mój Pentium 4 nie daje rady w tym środowisku :/
Gnome na tym sprzęcie działa błyskawicznie.
W KDE4 amarok zawiesza się przy słuchaniu stacji internetowych i podpinaniu playera mp3, a w banshee bez problemu mogę obłsugiwać ten sam odtwarzacz.
Takich przykładów można mnożyć, ale i tak nie przekona to drugiej strony. Tak samo jak fani KDE nie przekonają mnie do powrotu do tego środowiska.
“teraz w dużej mierze wiem, że to wina twórców danej dystrybucji.”
Ale błędnego spaczkowania KDE4 już nie bierzesz pod uwagę? Nie bój się nikt Cie nie przekonuje, ale Ty też nie przekonuj innych. Jak ja uwielbiam, te historie, o niezawieszających się aplikacjach GNOME, ale fora różnych dystrybucji jednak pozwalają stwierdzić co innego.
Argument o “strasznej kobyle” świadczy o tym, że nawet sobie systemu skonfigurować nie potrafisz.
Bo ty wiesz co ja robiłem z KDE :>
W każdej dystrybucji wyłączam wszystkie zbędne usługi.
A KDE4 i Gnome były testowanej na tej samej dystrybucji (Mandriva 2010.1), która posiada całkiem dobrze spaczkowane kde. KDE 4 jest zasobożerne, nie trzeba do tego specjalnie konfigurować systemu
http://img138.imageshack.us/img138/8930/zasobozernkekde4.png
rofl.. to nie wiem cos Ty wyłączył….
Arch linux athlon 2400xp+ 768mb ramu… i działa jak należy
“Takie deliberacje z góry są skazane na porażkę, ponieważ o sukcesie danego środowiska decydują użytkownicy.” <- a to w jakim sensie ??
A który przeciętny użytkownik zastanawia się czy KDE zostały oparte na bibliotece qt, a Gnome Gtk+ oraz jakich języków użyto do ich napisania ?
Żaden, ich interesują konkrety w postaci funkcjonalności danego środowiska.
A co do samego Gnome 3.0 , to dobrze, że przełożyli wydanie.
Może w końcu u kogoś nastąpi olśnienie i wywalą to całe gnome-shell.
KDE też próbowało zmienić podejście do używania pulpitu poprzez wprowadzenie plasma-folderview i wyłączeni wyświetlania ikon na pulpicie. Pod ogniem krytyki jednak przywrócili stary sposób wyświetlania plików. Z gnome-shell będzie to samo.
Ale to niebezpieczne, co będzie jak mi się monitor zepsuje i stracę ikony i pliki z pulpitu:(
A co Ci przeszkadza gnome-shell, skoro ma byc mozliwosc skonfigurowania srodowiska zeby dzialalo tak jak wersje 2.x?
Nie przeszkadza, co nie znaczy, że nie mogę wyrazić swojej opinii. Chyba nadal można to robić ? Czy cenzura wróciła ? :>
KDE 4x jest kompletnie nie do użytku dla przeciętnego człowieka.
GNOME jest stabilne ale nautilus z wydania na wydanie coraz bardziej muli.
Za kilka lat i tak wszyscy zaczną używać LXDE bo jest lekkie rozwija się w miarę szybko i jest sabile.
I jest na GTK, więc już długo nie pociągnie – tak, jak i ta bibioteka.
Chyba, że wyjdzie nowe GTK, ale wtedy wszystko trzeba będzie na nie przepisać od początku.
Dawno nic tak mnie nie rozśmieszyło. Widać, że ktoś odrobił lekcję z PR i marketingu. Obsuwa w premierze oznacza, że inżynierzy oprogramowania (ściślej “release engineers”) dali ciała. Jednak można to ubrać w ładne słowa i przy okazji skrytykować konkurencję.
To, że zespół KDE przesunął fazę testowania w cyklu wydawniczym i to już po wydaniu, świadczy źle tylko o nich samych. Nie tłumaczy natomiast błędów organizacyjnych projektu GNOME.
Przy okazji, nie jestem zwolennikiem GNOME, ani KDE (czytaj: nie korzystam z tych środowisk).
Jestem tylko zwykłym “użyszkodnikiem”, nie interesują mnie ani problemy techniczne, ani ideologiczne związane z GNOME i KDE4, bo je (zwłaszcza te ostatnie) uważam za idiotyzm.
W tej chwili używam Gnome. Związane jest to pewnie z moim początkowym silnym rozczarowaniem KDE4 – błędy, zwiechliwość, jakiś dziwny “downgrade” moich ongiś ulubionych aplikacji (np. Gwenview albo Kaffeine), no i wygląd i bajery, które doprowadzały mnie osobiście do furii. Pewnie kwestia gustu, jako człek “starej daty” może po prostu wolę środowisko pracy klasycznie proste graficznie i tyle.
Ale Gnome mi się bardzo spodobał, mam nawet wrażenie, że lepiej i bardziej intuicyjnie mi się w nim pracuje niż ongiś pod KDE3. Ale jestem tylko człowiekiem. Dziś gust mam taki, jutro może się zmienić, interesuje mnie tylko jedno – obojętnie jakiego środowiska używam lub będę używał, ma mi wszystko bezproblemowo działać. I tyle.
a moze tak win 7 wszystko bedzie wam dzialac masa softu sterowniki po co sie meczyc no chyba ze wy na linuksie nie pracujecie tylko zmieniacie tapety … A to przepraszam
@alazif: pewnie cię to zdziwi, ale są programy które na Windows nie działają
Ba, są komputery do których Windows 7 nie ma sterowników! No i co by nie było uważam KDE4 za sporo wygodniejsze od Windowsa.
Żeby nie było – Gnome jakoś do mnie nie przemawia. Po prostu. Próbowałem go używać ale nie potrafię podać racjonalnych powodów, dla których mi nie odpowiada. Co dziwne przez długi czas używałem Xfce (zanim się KDE4 nie ustabilizowało wystarczająco) i mi się podobało mimo podobieństw do Gnome’a. Widać coś mi w podświadomości siedzi
Phitam, są architektury na których windowsa nie zainstalujesz w ogóle
i zapewne te architektury uzywa wiekszasc userow ps a czy paczki z grami dal ubuntu 6x uruchomia sie na 10x
@alazif: ale nas w większości mało obchodzi czego używa “większość userów”.
Proponujesz Win7 a my ci piszemy, dlaczego _nam_ nie pasuje.
@Reddie: “Was”? Znaczy, ciebie i kolegow z klasy? ;->
Znaczy wszystkich, którzy alazifowi odpisują.
@alazif enemy territory instaluje z tej samej paczki od lat i działa
Nie wiem czy patrzyliście na kompatybilność gier w Windowsie 7. Nawet produkty Microsoft games z 2006 czy 2007 roku nie są kompatybilne z własnym systemem operacyjnym. To dopiero ujma na honorze.
Ee… to w 2007 mieli pisac, ze gra za 3 lata bedzie kompatybilna z w7? ;> a na dzisiejszych tytulach pewnie powinno sie drukowac “will compatible with Windows 9″
Microsoft? O jakim honorze mówisz?
Iria, odnośnie Twojego postu o treści:
@Paweł
Przynajmniej jeden głos rozsądku. Ta sama uwaga tyczy się KDE jak i każdego innego programu. Jak widać paczkujący i dystrybucje mają sporo problemów, by wszystko ogarnąć.
Źle sformułowałem wypowiedź. W Gnome jeżeli coś nie działa to najpewniej jest to wina danej dystrybucji, bo w jednej coś działa, a w drugiej nie musi. Chociaż są i takie jak Epiphany, które wszędzie odstawiają cyrki.
Natomiast wiele rzeczy w KDE 4.x nie działa (lub działa wadliwie) w żadnej dystrybucji, niezależnie od ich specyfiki, np. Phonon, PIM, drukowanie, Akonadi, wywalający się Konqueror i masa innych. Czyli w przypadku Gnoma większość (choć oczywiście nie wszystkie) wpadek to wina twórców, natomiast w przypadku KDE 4.x jest to wina zespołu KDE, o wiele rzadziej dystrybucji. Wg mnie mamy odwrócone proporcje.
PS. Taka forma i umiejscowienie postu, gdyż się już pogubiłem z tym zagnieżdżaniu.