FreeBSD 7.1 wydane
6 stycznia 2009, tarabaz
Właśnie ukazało się drugie stabilne wydanie FreeBSD w gałęzi siódmej. Wydanie opatrzone numerem 7.1 posiada wiele nowych cech i funkcjonalności.
Scheduler ULE jest teraz domyślny w jądrach GENERIC dla architektur i386 i amd64, ale to nie koniec zmian w samym jądrze. Nastąpił ciąg dalszy przenoszenia funkcji systemu OpenSolaris i oprócz obsługi systemu plików ZFS najnowsze jądro FreeBSD szczyci się wewnętrzną pełną obsługą systemu DTrace. Można skorzystać również z nowego, ulepszonego klienta NFS Lock Manager-a (NLM), zmiany wprowadzone w programie rozruchowym pozwalają na start systemu z urządzeń USB, jak i urządzeń GPT.
Zostały dodane wywołanie systemowe cpuset, oraz polecenie cpuset, wprowadzając API dla wątków do bindowania CPU oraz grupowania i przypisywania zasobów procesora.
KDE zostało zaktualizowane do wersji 3.5.10, natomiast GNOME do 2.22.3.
Zostały wydane nośniki instalacyjne DVD dla architektur amd64, oraz i386.
W celu zasięgnięcia głębszych informacji – sprawdź informacje o wydaniu lub notki o wydaniu.
Można również pobrać poprzez BitTorrent: 7.1-RELEASE-i386-dvd1.iso.gz (1808MB, MD5), 7.1-RELEASE-amd64-dvd1.iso.gz (1806MB, MD5).



Mam nurtujące pytanie. Wiadomo że linuks się szybciej rozwija i przybywa mu kodu. Czy w związku z tym FreeBSD (które jest chyba mniejsze) działa szybciej od linuksa (jakieś normalnej dystrybucji)? Załóżmy że mam 768mb ram i 1.5GHz procesor.
Załóżmy że “normalną” dystrybucją będzie zachwalane Ubuntu
Dzięki za odpowiedź
A co ma piernik do wiatraka? Czyż nie można zainstalować Ubuntu które zajmie nie więcej niż np 600 MiB na dysku (nie wiem o ile mniejsze jest FreeBSD, nie wiem zresztą co tu porównywać). I czy po takiej instalacji będziesz miał gwarancję, że system będzie szybszy od tego, który zajmuje 10 GiB?
Nie wielkość a jakość ma tutaj znaczenie.
FreeBSD jest większe – instalka to chyba 5 czy 6 CD – a Ubuntu 1
Michał Tomaszewski mial chyba na mysli wielkosc samego jadra systemu a nie ilosc miejsca zajmowanego przez dystrybucję…
Nie jestem pewien:
oraz
Trudno udzielić sensownej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Odpowiem przewrotnie: Czy mniejszy Fiat 126p jest szybszy od większego dajmy na to Audi A8? Proszę zauważyć, że A8 ma nie tylko dużo bardziej rozbudowany silnik ale i kupę innych bajerów tj klimatyzacja, ABS itd, których na próżno szukać w ascetycznie wyposażonym maluchu.
A jeśli Michał Tomaszewski rzeczywiści miał na myśli wielkość samego jądra systemu to ona również jest ruchoma i to w obu systemach. Ale co z tego? Czy jądro (obojętnie które) będzie działać wolniej bo wkompiluję kilka sterowników więcej?
while(1); ma mniej kodu niż if(0) do_something(): ale wykonuje się znaczie wolniej. Czasami więcej kodu == szybciej – bo np. poprawiono algorytm cache, dodano wsparcie do czegoś już zaimplementowanego w hw etc.
Więc ilość kodu nie ma tu wielkiego znaczenia (szczególnie jak jest w modułach i siedzi na dysku
).
PS. Nie wiem jak jest z szybkością. Pewnie zależy od:
- Programów uruchomionych
- Sprzętu
- …
PPS. Obstawiałbym jednak Linuxa – więcej ludzi go optymalizowało
Ale to tylko zgadywanie.
while(1); wykonuje się wolniej od if(0) do_something();?!? Nie no, moim zdaniem while(1); wykonouje się strasznie szybko, podobnie zresztą jak if(0)… które i tak niczemu nie służy.
Nie czepiam się. Chciałbym tylko, żeby na temat szybkości obu systemów wypowiedział się ktoś, kto wie o czym mówi (tudzież pisze). I jak już wspominałem wcześniej, jak chcecie porównywać systemy? Komu KDE się szybciej ładuje, czy komu cp szybciej kopiuje pliki? A może komuś FreeBSD wydajniej dzieli łącze i kształtuje ruch? Lub też może na Linuksie działa Quake 3 Arena na nvidii?
for(;;); bije pod względem szybkości zarówno while(1) jak i if(0).
Tzn pod Linuxem 5 minut a pod FreeBSD?
@ak: A na poważnie to napisałem – zgaduje że oba systemy są na poziomie ‘zależy w czym’. Może się okazać że np. alokowanie na Linuksie jest szybsze ale wolniejsza jest dealokacja. Można napisać zestaw benchmarków – z których tego typu wyniki można brać.
Można też testować szybkość konkretnych aplikacji (np. apache).
No i właśnie do tego “piję”! Moim zdaniem oba systemy wywodzą się ze świetnej szkoły i szczerze mówiąc jestem troszkę przewrażliwiony na punkcie porównań. Niechże to robi ktoś kompetentny, bo inaczej szkoda czytać artykuły, a tym bardziej komentarze…
To, że Linux ma więcej kodu to wcale nie znaczy, że ten kod musi non stop działać. Sama ilośc też niekoniecznie świadczy o wydajności.
FreeBSD jest stabilniejszy niż jakikolwiek Linux, góruje też nad Linuksem pod względem technicznym i filozoficznym. Korzenie FreeBSD sięgają samych początków Uniksa. FreeBSD ma uważaną za najlepszą implementację stosu sieciowego TCP/IP. FreeBSD cechuje się niezwykle solidną architekturą mikrojądra, którego wydajność często przewyższa jądro Linuksa w tych samych środowiskach testowych i produkcyjnych.
kłamiesz świadomie na temat mikrojądra czy nie?
http://en.wikipedia.org/wiki/FreeBSD
“Kernel type Monolithic”
http://lists.freebsd.org/pipermail/freebsd-arch/2005-February/003499.html
Niezaprzeczę, że FreeBSD tak naprawdę posiada jądro monolityczne, Linux również takowe posiada. Oba systemy jednak umożliwiają dynamiczne podłączanie i odłączanie modułów w czasie pracy, więc możnaby tu również użyć terminu ‘jądro modularne’.
Jakby nie patrzeć, to mikrojądro zawiera się w pewnym sensie w jądrze monolitycznym – jest tak jakby jego odchudzoną wersją, a mam tu na myśli samą budowę.
Co do określenia ‘mikro’ użyłem go, ponieważ myślę, że osobom nieobeznanym w temacie więcej by mówiło takie określenie.
Pozdrawiam
Nie, mikrojądro nie zawiera się w jądrze monolitycznym. To byty rozłączne i zupełnie inaczej skonstruowane.
Napisałem, że w pewnym sensie zawiera się jedno w drugim, a to nie to samo co zawiera się.
Znaczy: nie umiesz powiedzieć “nie miałem racji” – tylko będziesz, jak baba, koniecznie upierał się mieć “ostatnie słowo”.
Dobre, dobre, ale niestety nieprawdziwe
Na zakończenie chciałbym tylko dodać, że jeśli autor książki “FreeBSD 6 Unleashed”, Brian Tiemann napisał, że FreeBSD posiada architekturę mikrokernela, tzn. że nie miał racji i również jest jak baba, bo się uparł i tak postanowił napisać.
O to cytat:
W polskim wydaniu tej książki również można wyczytać te same informacje.
Pozdrawiam serdecznie
No nie mogę… Przyznaję, że tego jeszcze nie czytałem, ale to co ten człowiek wypisuje (autor rzeczonej książki) przyprawia mnie o mdłości. A już co najmniej sprawia, że nie mam ochoty do tej książki zajrzeć: w [moim] tłumaczeniu: “wydajność, która często bije Linuksową w tak samo rygorystycznym teście i/lub środowisku produkcyjnym”. Nie no, na coś tak nieścisłego może zdobyć się człowiek, który co najmniej nie jest w stanie udowodnić swoich racji. Z takimi argumentami szkoda nawet polemizować.
Najbardziej na świecie odpiera mnie fanatyczna postawa ludzi wobec jakichkolwiek przekonań.
Dobre, dobre, ale niestety nieprawdziwe
@Michał Tomaszewski: Jesli pominiesz w Linuksie kod, ktory nie jest ci do niczego potrzebny – drivery w rodzaju sprzetu w mainframe’ach, optymalizacje istotne tylko w Altixach i potrafiace obnizyc wydajnosc w mniejszych maszynach itd – to raczej nie wyjdzie ci, ze rozwija sie szybciej. _Zmienia_ sie szybciej, owszem, ale tempo samego rozwoju bedzie podobne – ‘dwa kroki w przod, jeden w tyl’ vs. ‘trzy kroki w przod, dwa w tyl’.
Co do dzialania szybciej – czasami tak, czasami wrecz przeciwnie. Zalezy od obciazenia. Przykladowo, ludziom od Facebooka memcached we FreeBSD robi kilka razy wiecej transakcji na sekunde niz pod Linuksem, z racji lepszej skalowalnosci sieci przy UDP, ktore ich (moze troche dziwna) konfiguracja wykorzystuje.
Hej trasz, możesz wskazać jakieś źródło? Bo niedawno czytałem o dłubaninie w memcached w Facebook (blog Engineering Facebook, art. “Scaling memcached at Facebook”) — owszem, dużo hacków w Linuksie porobili, ale ani słowa nie widziałem tam o instalacjach FreeBSD, nie było też żadnego porównania FreeBSD/Linux.
@pascal: Moge wskazac, ale nic ci to nie da – ot, obserwacja wypowiedzi [censored] – ktory przy tym pracuje – na kanale [censored] na EFNecie. Jak juz [censored] napisze obiecywana notke na blogu, to wkleje.
jakieś linki na temat lepszej obsługi UDP pod freebsdą? Akurat to jest mi bardzo potrzebne.
@ak47: To nie jest oficjalny benchmark, ale daje pewien poglad. Przy czym patche do topologii i UDP rwlock zostaly iirc zacommitowane przed 7.1. Linux od tamtego czasu tez pewnie troche przyspieszyl, ale rewelacji bym sie w tym miejscu nie spodziewal ze wzgledu na ograniczenia architektoniczne.
http://people.freebsd.org/~kris/scaling/bind-pt.png
Szybsze, czy wolniejsze? Zalezy dla kogo i do czego.
Większość benchmarków pokazuje prym FreeBSD:
http://people.freebsd.org/~kris/scaling/dfly.html
http://jeffr-tech.livejournal.com/5705.html
… przy zastosowaniach produkcyjnych. Aplikacje wydawane tylko w formie binarnej pod linuksa (gry?) będą działały wolniej w emulacji, to oczywiste.
Ale! O jednym trzeba pamiętać. FreeBSD nie jest ‘desktopową dystrybucją linuksa’. To nie jest raczej system dla kogos, kto się zastanawia “Ubuntu, Mandriva, czy FreeBSD”.
@Lewy: FreeBSD z tego testu użyte zostało _nawet_ bez obsługi GEOM, także wyniki są niemiarodajne.
Reasumując: Wszystkim, którzy szukają nie-windowsa na desktop szczerze odradzam testowanie *BSD.
http://forums.freebsd.org/showthread.php?p=8049
o_O Ten Linux, ale już tego Linuksa. Pozdrawiam
Na workstacji i tak kobyły takie jak KDE i Gnome zżerają taką ilość zasobów, że system nie ma praktycznego znaczenia
Jak to – a optymalizacja swapa? IPC?
freebsd od linuxa jest duuuużo szybsze i proszę nie podważać, przetestowałem wielkrotnie, można to instalować na 32mb ram i spokonie korzystac z konsoli.
freebsd NIE MA Xów – od tego jest PC-BSD.
pzdr
> freebsd NIE MA Xów
??? A co to niby jest: http://www.freebsd.org/ports/x11.html
ubuntu jest wychwalane, ale nie koniecznie za szybkość.
Testy jednak pokazują, że nie jest źle (z ubu).
oczywiście miało być do Michała, mea culpa :-/
o! Właśnie czegoś takiego szukałem
. Dzieki!
Patrząc na testy, to wszystkie dystrybucje chodzą mniej więcej tak samo. W sumie szkoda, gdyby ktoraś była 2x szybsza, pewnie pozostałe szybko by odkryły dlaczego i to skopiowały.
może już odkryły i dlatego mają niemal równe wyniki ;P
bo zawsze gdy jedna ma jakiś atut i jest lepsza od reszty, to na mocy GPL ten atut zostaje rozpropagowany do całego świata GNU. Patrz przykład network-managera – zrobione przez redhat, trafiło do Fedory, a teraz jest też w ubuntu.
i bardzo dobrze, tak powinno być, to przyspiesza rozwój, bo nie trzeba wymyślać network-managera na nowo
trzeba, po to powstał choćby wicd.
w open source wszystko trzeba wymyślać cały czas na nowo, dzięki temu żyje.
czy to dobrze, czy źle zależy od punktu widzenia i sytuacji.
Tylko te testy sprawdzają szybkość wykonywania operacji, a mnie zależy na responsywności interfejsu, czasie uruchamiania aplikacji i ładowania systemu. A z tym w każdej dystrybucji jest już inaczej…
@Lewy:
Test, który przytaczasz jest bardzo kiepskim źródłem informacji, przynajmniej w kwestii wydajności FreeBSD.
Do testów użyto standardowej instalacji FreeBSD 7.1-BETA2, czyli:
a) systemu plików UFS, gdy już od 7.0 dostępny jest natywny ZFS,
b) wersji z włączonym debuggingiem kernela (WITNESS, INVARIANTS).
Żeby było smieszniej, kernel tej bety przy starcie informuje kulturalnie, że: “WARNING: WITNESS option enabled, expect reduced performance”.
Użycie takiej wersji systemu i kernela GENERIC (który jest nastawiony na “more hardware” a nie “better performance” do jakichkolwiek testów wydajności to czyta głupota.
Mam wrażenie, że FreeBSD się kończy. Po -całym- roku udało się wydać kolejną wersję gałęzi 7.x, za czasów 4.x kolejne wydania pojawiały się co kilka miesięcy.
OK, może się czepiam – udało się wydać, zobaczmy co tam ciekawego:
> Scheduler ULE
Super, po 6 (sic!) latach udało się wreszcie doprowadzić nowy scheduler
do stanu działalności, przynajmniej dla x86. Scheduler o tyle ważny, że poprzedni bardzo podle radził sobie z SMP, o HT/MultiCore z litości nie wspomnę.
> Nastąpił ciąg dalszy przenoszenia funkcji systemu OpenSolaris
Te FreeBSD to jeszcze coś własnego implementuje, czy tylko przenosi kod
z Linuksa, OpenBSD, NetBSD a teraz Solarisa?
> Zostały dodane wywołanie systemowe cpuset, oraz polecenie cpuset,
> wprowadzając API dla wątków do bindowania CPU, oraz grupowania i
> przypisywania zasobów procesora.
Haha, ile lat temu coś takiego było dostępne w Linuksie? 7?
> KDE zostało zaktualizowane do wersji 3.5.10, natomiast GNOME do 2.22.3.
O nowe KDE! Brawo developerzy!
Mam wrażenie, że chcesz się przyczepić a nie masz do czego
FreeBSD znam tylko z nazwy i nigdy z nim kontaktu nie miałem (chyba, że nieświadomie). Nie przeszkadza mi jednak w żaden sposób, że coś tam sobie robią, a nawet cieszę się z ich sukcesów (kto wie, czy mi się ten kod kiedyś do czegoś nie przyda).
Czy fakt, że nauczyłem się jeździć na rowerze dwa lata wcześniej niż Ty powoduje, że obecnie jesteś gorszy ode mnie? ;>
@AntyStraszak: Wydania nie bylo wczesniej, bo nie bardzo bylo komu zrobic – rozwoj serii 8 idzie pelna para, a 7.0… well, dziala.
Co do ULE – nie tyle do stanu uzywalnosci (uzywalny byl ze dwa lata temu; raptem rok po odpowiedniku w Linuksie – tyle, ze odpowiednik Linuksowy popadl w nielaske, a ULE ma sie swietnie) ile stanu bycia domyslnym.
A co do “ile lat temu bylo w Linuksie” – moge przypomniec ci to, gdy Linux dorobi sie w koncu (malo prawdopodobne, zeby zdarzylo sie to w aktualnej dekadzie) odpowiednika DTrace czy ZFS-a?
…DTrace czy ZFS-a…
Czy to może jakieś mecyje na pulpit?
Jeśli nie, to nie powinny być brane pod uwagę w tej dyskusji, szczególnie gdy chodzi o wątek p. Michała Tomaszewskiego.
> Mam wrażenie, że FreeBSD się kończy. Po -całym- roku udało się wydać kolejną
> wersję gałęzi 7.x, za czasów 4.x kolejne wydania pojawiały się co kilka
> miesięcy.
Wiem, że to trudne, ale gdybyś zamiast czepiania się trochę rozejrzał, to byś
się dowiedział o zmianie sposobu dystrybucji tego systemu. Celowym działaniem jest, aby nowy numerek wychodził w wyznaczonym czasie, a nie wg jakiegoś
widzimisie…
> Te FreeBSD to jeszcze coś własnego implementuje, czy tylko przenosi kod
> z Linuksa, OpenBSD, NetBSD a teraz Solarisa?
No tak, ta wyrafinowana logika. Skoro przenoszą jakiś produkt do swojego
jądra to nic własnego nie robią.
Myślę, że i tak ten tok rozumowania jest lepszy niż teoria spisku:
“Skoro ZFS nie jest na GNU to to jest działanie wymierzone w Linuxa”
A nie jest? Myśl kolego.
@P2O2: Dokladnie tak samo, jak licencjonowanie Linuksa na licencji GPL jest wymierzone w BSD.
Z tych właśnie powodów podoba mi się licencja BSD. Jedyna WOLNA na tym świecie.
Cała reszta to “patenty” i krętactwo.
Co do schedulera – jak się Linux Big Kernel Locka pozbędzie, to pogadamy. Narazie CFS jest… CF
Linux jest zdecydowanie bardziej funkcjonalny. Ale jeśli chodzi o szybkość to moja odpowiedź będzie krótka “FreeBSD”. Chodzi głównie o jajko
. Nie zobaczysz różnicy na szybkich kompach – wogóle, ale na wolniejszych tak. Na moim laptopie IBM R30 jest to kolosalna różnica – około 30%. Obecnego jajka linuksa nie da się już tak przyspieszych, chyba trzeba by połowę z niego wyciąć. Ale celem linuksa jest funkcjonalność, tak więc pozostał bym przy nim, i zoptymalizował – WYSTARCZY. W FreeBSD, jest szybciej ale naprawde mniej wygodnie
. Pozatym jajko potrafi zpanikować od samego podpięcia i odpięcia pendriva (7.0, 7.1), tak więc funkcjonalność – głównie serwery, gdzie nic nie robimy. Wtedy serwer się ucieszy
na serwer to akurat FreeBSD jest *moim zdaniem* w tyle za Linuksem pod względem wydajności.
Dobrze, że moje serwery mają inne zdanie..
nudno by było, gdyby nie było różnorodności, nie? moje serwery mają zdanie takie jak napisałem wyżej.
Kto by pomyślał, że tak obiektywna cecha jak wydajność zależy od własnego widzimisię.
’serwer’ serwerowi nie równy, zarówno pod względem zastosowań jak i konfiguracji (tj. tuningu systemu i/lub aplikacji).
Zobacz ile masz oprogramowania i sterowników na Linuxa, a ile na BDS… Jeśli zastanawiasz się co instalować – instaluj Linuxa… Poza tym Linux ma o wiele większą społeczność. Szybciej się rozwija…
Akurat na FreeBSD działa praktycznie całe oprogramowanie dostępne na Linuksie. Na chwilę obecną dostępnych jest 19560 różnych paczek: http://www.freebsd.org/ports/
Jakbyś chciał kierować się tylko ilością oprogramowania i driverów to powinieneś dać sobie spokój s jakimkolwiek unices. Przy takich kryteriach powinieneś zawsze wybrać Win*.
Jaki jest stopień trudności pod względem konfiguracji FreeBSD do potrzeb przeciętnego użytkownika? Jakoś sceptycznie jestem nastawiony do tych systemów zbudowanych na FreeBSD, wolałbym bezpośrednio wypróbować FreeBSD ale nie wiem czy nie porywam się z motyką na słońce.
A cóż to za problem ściągnąć sobie virtual appliance do VMware
W przeciwieństwie do Linuksa nie ma graficznych instalatorów i system ogólnie mówiąc jest nieco toporny. W praktyce jednak o ile ktoś potrafi posługiwać się konsolą instalacja i konfiguracja nie nastręcza większych trudności, a to dlatego, że wszystko krok po kroku jest ładnie opisane w podręczniku: http://www.freebsd.org/doc/en_US.ISO8859-1/books/handbook/
Zawsze jest PC-BSD (system oparty na FreeBSD) i Desktop BSD (quasi-dystrybucja FreeBSD)
no i jeszcze TrueBSD (live dvd oparte na FreeBSD)
Zainstaluj sobie DesktopBSD lub tylko uruchom jako LiveDVD, zobaczysz jak z obsługą sprzętu i wtedy mógłbyś wziąć się za instalację ‘czystego’ FreeBSD.
Osobiście czekam na wydanie NetBSD-5 w wersji stabilnej. To będzie dopiero świetny system! Wreszcie ACPI działa wyśmienicie na moim laptopie pod systemem innym niż Windows XP (FreeBSD-7 nie wiedział co robić gdy wcisnąłem przycisk “off” na laptopie, NetBSD-5_BETA ładnie przechwytywał informacje o tym i prawidłowo gasił system). Do tego pkgsrc w porównaniu do ports’ów z FreeBSD to bardzo przejrzysty manager pakietów. Typowa instalacja tego samego software’u pod FreeBSD nie jest równa instalacji pod NetBSD (FreeBSD to około 350 pakietów, gdzie w NetBSD to maksymalnie 220 pakietów, oczywiście – przy moim użytkowaniu), poprostu ports’y w FreeBSD mają dużo nieużywanych zależności. Pozatym nie znoszę dialogowych okienek w ports’ach z FreeBSD – totalnie beznadziejny pomysł (przypuścmy, że chcesz zostawić kompilację na noc, a tutaj przy piątym z piećdziesięciu pakietów z rzędu wyskakuje Ci okienko dialogowe z pytaniem jakich opcji chcesz użyć przy kompilacji pakietu… co za strata czasu, prawda?). FreeBSD wydaje się nieźle zabałaganiony w porównaniu z Net/OpenBSD.
To taki komentarz zwykłego lusera który preferuje *BSD trylion razy ponad pingwina.
Te “okienka” da się wyłączyć we FreeBSD, poczytaj o -DBATCH.
“Na laptopie” – czyli chodzi o zastosowanie “desktopowe”? A dorobił się wreszcie ten NetBSD konsoli, gdzie można mieć jednocześnie i “polskie robaczki”, i semigrafikę (np. w Midnight Commanderze)?
Bo dotychczas to było “albo – albo”…
a czy to nie jest kwestia framebuffera? przy zwyklym vga jest jak piszesz, albo polskie znaki albo bajery, ale to nie kwestia systemu i jego konsoli. pozatym – tak netbsd dorobilo sie framebuffera (vesafb) choc jeszcze nie jest dopracowany imo.
Jak na konsoli będzie można korzystać z utf-8 to chyba nie powinno być już problemów ze znakami… tak wiem, że to ósemka, ale cały czas dzieje się coś ciekawego
* Started upgrade of syscons renderer to support UTF-8 (ed)
http://ivoras.sharanet.org/freebsd/freebsd8.html
Ja nie wiem, czego to “kwestia”; ja chcę mieć na desktopie zarówno polskie robaczki, jak i semigrafikę, bez konieczności “framebuforowania”. Jeśli jakiś system nie zapewnia tego – na desktop nadaje się (w warunkach polskich) w ograniczonym zakresie.
Osobiście przypuszczam, iż to jest raczej “kwestia” tego, że developerzy NetBSD za ważniejsze uważają, aby ich dzieło pracowało na 20 procesorach naraz – a nie chcą “tracić czasu” na nieciekawe, mało pasjonujące bzdury. Właśnie takie przyziemne “bzdury”, jak np. taka prawidłowo działająca konsola.
Miły Miłku! Pod Linuksem mam obecnie BRAK PROBLEMÓW ze znakami bez żadnej łaski. Więc co mi to za “pociecha”, że “może wreszcie, jak się kiedyś-tam zabiorą za UTF-8″… a niby czemu dopiero wtedy? Skoro w Linuksie można – to w tych (rzekomo lepszych) xBSD TYM BARDZIEJ powinno się udać.
[trasz annoyance mode]
A może one nie są wcale lepsze?
[/trasz annoyance mode]
Nie napisałem, że nie można korzystać z PL znaków, bo z tym nie ma problemów. Myślałem o małych niedogodnościach z mc.
…tzw. eufemistycznie “małe niedogodności z mc” oznaczają w praktyce KOMPLETNY brak semigrafiki. Nie to, że na zasadzie “małych niedogodności w mc” – tylko wszędzie. Nigdzie nie ma ramek (ani “innych takich”), jeśli ustawić polskie znaki w obecnie jedyny dostępny w NetBSD sposób.
@ó: Zacznijmy od tego, ze najlepsza konsola jest uruchomiony na pelnym ekranie xterm. Bije konsole kernelowa pod kazdym wzgledem – szybkosci, kompatybilnosci, wygladu (antyaliasing!), swobody wyboru fontu i rozdzielczosci… I pod FreeBSD dziala rownie dobrze jak pod Linuksem.
Jesli jednak ktos ma sklonnosci masochistyczne i koniecznie musi uzywac konsoli kernelowej, to zastapienie ramek z semigrafiki ramkami ze znaczkow ‘-’ i ‘|’ nie powinno powaznie zwiekszyc traumy.
@milek: Fajna strona, swoja droga. Ladnie pokazuje, gdzie Linux ma w stosunku do FreeBSD tyly – chociazby w sensownym (wykorzystujacym ten mechanizm automatycznie) wsparciu dla superpages, braku zero-copy BPF, albo braku JIT-a w BPF. Odpowiednika Jails (o VIMAGE nie wspominajac) w waniliowym kernelu tez afaik nadal nie ma.
Trasz: zgadza się; w rzeczy samej OBECNIE uruchamianie konsoli “kernelowej” pod którymkolwiek z xBSD może budzić podejrzenia o posiadanie “skłonności masochistycznych”.
Powyższe, na szczęście, nie dotyczy Linuksa – gdzie jest prawidłowo odwzorowywana zarówno semigrafika, jak i wiadome “robaczki”.
@ó: Konsola Linuksowa posiada wszystkie te wady, co ta we FreeBSD, poza jedna – jednoczesnym uzywaniem semigrafiki i robaczkow. Pod kazdym wzgledem – predkosci dzialania, antyaliasingu itd – obie sa nieporownywalne do terminala pod X11.
Znaczy: żeby sobie mutta uruchomić – tudzież slrn – koniecznie powinienem za tym muttem “pociągnąć” Xorg-i?
A podobno w świecie xBSD panuje zasada: “fixes instead of workarounds”…
A co my tu widzimy? “Konsola źle działa? Nie pracuj w konsoli; xterm-a sobie zapuść”. Ot, dobra rada…
@ó: To wlasnie jest prawidlowy fix. Po co komu konsola, skoro jest rozwiazanie lepsze pod kazdym wzgledem? Jak ktos kiedys zauwazyl, “nie po to placisz za karte graficzna, zeby jej nie uzywac”. Myslisz, ze dlaczego konsola w kernelu na uniksowych stacjach roboczych zawsze byla symboliczna? Dlatego, ze sluzyla glownie do naprawienia systemu, jesli xserwer nie chcial wstac.
Aha, to ja dotąd to powiedzonko-przechwałkę brałem nawet tak dość dosłownie, a tu się okazuje, że BSD-boys po prostu “nazywają kota – psem”, i są z tego dumni.
Pod każdym? Pod względem ilości oprogramowania do zainstalowania i uruchomienia także? No, chyba że zgodnie z przedstawionym powyżej trendem w nazewnictwie dowiem się, że “więcej zainstalowanych pakietów = lepiej”…
A tak zaczynając “od podstaw”: skoro i tak mam “siedzieć w grafice” – to po co mi w ogóle ta konsola?
I odwracając: skoro wyraźnie stwierdzam, że grafiki, w pewnych przypadkach, NIE CHCĘ – to po co mi xterm i kilogramy pakietów Xorg?
…co polecam uwadze BSD-fanboys.
@ó: Ile startuje xserwer z jakims minimalistycznym windowmanagerem, sekunde? Dwie? Dwie sekundy, pare procent pamieci operacyjnej, promil miejsca na dysku. Faktycznie, straszne.
Popatrzmy teraz wszyscy w górę – ileż-to postów zajęło Traszowi wymigiwanie się od otwartego przyznania: “programiści zespołów xBSD też ludzie, i też potrafią solidnie dać d…”.
@ó: W sensie, potrafia nie miec czasu na implementowanie rzeczy pozbawionych znaczenia praktycznego. Ano potrafia.
Ja jestem przekonany, że o “praktycznym znaczeniu” tego czy owego to raczej użytkownik “tego czegoś” może orzekać, a nie twórca. Bo gdyby było inaczej – to po co, w takim razie, wsłuchiwać się w głos użytkowników? No chyba, że z takiego założenia właśnie wychodzą członkowie zespołów xBSD – ale to trudno mi liczyć im “na plus”.
Zaś co do użytkowników: mam nadzieję, że nie jeden-jedyny “trasz” korzysta z FreeBSD, poza jego twórcami? Aż tak źle chyba jeszcze nie jest?
Bo jeśli nie jest – to ja przyjmuję do wiadomości, że “trasz” określi jako “pozbawione znaczenia praktycznego” wszystko to, czego programistom xBSD zrobić się nie chciało (albo nie umieli) – a “trasz” niech zaakceptuje to, że inni mogą mieć nieco odmienne priorytety, niż chwalenie wszystkiego, co wiąże się z xBSD. Np. możliwość normalnej – bez utrudnień – pracy pod terminalem znakowym. I guzik ich interesuje zamiana typu: “o tym zapomnijcie – za to dostaniecie możliwość pracy na 20 procesorach”. No faktycznie: bardzo duże “znaczenie praktyczne” ma dla mnie taka możliwość.
Co do okienek wyskakujących przy kompilacji: setenv BATCH 1 (export BATCH=1). Poza tym zależności można raz ustawić za pomocą tych okienek (dzięki czemu unikniesz “niepotrzebnych zależności”) i zostawić kompilację na noc. Nie ma więc ani problemu z doborem zależności (przy kompilacji) ani z wyłączeniem okienek wyskakujących przy kompilacji. Twoja krytyka jest nieuzasadniona.
Jako były użytkownik NetBSD i OpenBSD POPIERAM wyrażone przez kolegę opinie. Ale… np. nie ma w nich Opery, z której korzystam obecnie, a do FreeBSD jest.
Więcej, chciałbym zmienić system, ale na pierwszym miejscu jest Opera. Bez niej nie ruszę się z Debiana.
Szczególnie świetnie działa na mniejszych/starszych maszynach. FF przy Operze to nieruchawa kobyła.
Odpowiedź dotyczyła uwag wyrażonych przez p. tomekh.
Moze wkleje tutaj cos co pozwoli odpowiedziec na pytanie co to to FreeBSD jest bo juz nudzi mnie ten FUD fanboyow kosciolka linksika: bsd 4 linux.
Jeśli kogoś drażnią “fanboys” Linuksa – to po co taki ktoś włazi na LINUXnews? Masochista jakiś?
Rozpoczynanie flamewar w tym temacie chyba nie ma większego sensu.
Jak pisałem wyżej – Linux jest bardzo dobrą alternatywą systemów Microsoftu na desktop. FreeBSD jest świetnym systemem do obsługi maszyn serwujących różne usługi. FreeBSD (o OpenBSD, czy NetBSD nie wspominając) średnio znajduje się w pierwszym przykładzie, Linux kiepsko działa w tym drugim, także chyba nie ma sensu kłócić się o to, że “Linux jest fajniejszy, bo …”, czy “FreeBSD jest szybsze, bo …”.
Autor newsa na sucho przepisał kawałek announcement’u z FreeBSD.org (który później przytoczył w oryginale), dodał link do własnej strony z linkiem opisanym jako “więcej informacji”, gdzie tekst nie różni się nawet o literkę. Później jedna osoba zapytała “który system jest szybszy?” i wystarczy. Bez sensu.
A/Q:
Tak, FreeBSD jest gorsze niż Windows do obsługi desktopu.
Tak, FreeBSD jest szybsze przy tzw. ‘produkcynej wielozadaniowości’.
Tak, FreeBSD ma aktywnie rozwijany scheduling i wersja STABLE nie jest ograniczona do używania software’u sprzed roku+.
Tak, gierki najlepiej działają pod Windows, a lepiej pod Linuksem.
Tak, FreeBSD, świetnie nadaje się na router sieci domowej oparty o maszynę typu “75MHz + 24mb RAM + 2.4G HDD”.
Nie, na FreeBSD nadal nie został wydany natywny flashplayer.
… Tak, tzw. ‘funkcjonalność’ zawsze będzie kwestią gustu.
Kiedy ja próbowałem zakwestionować sens tego pytania (nie całego newsa) dostałem dziewięć minusów. A kiedy jeden komentarz dalej łopatologicznie wytłumaczyłem co mnie w tym pytaniu gryzie, znalazły się już dwa plusy. A przecież analogia z samochodami nie była najtrafniejszą.
Nic z tego nie rozumiem…
Każdy system ma swoje wady i zalety, aby je poznać trzeba spróbować
co lepiej nam będzie pasować. Ja używałem bardzo długo PLD na serwerach, a teraz FreeBSD.
Ktoś pisał o przepływie “technologii” pomiędzy systemami, nic złego w tym nie ma, a że ostatnio przepływ głównie jest w strone FBSD cóż, kiedyś był zgoła odmienny ;]
Pod poniższym linkiem, można przeczytać co się szykuje w FBSD 8, które ma być za kilka miesięcy. Podaje jako ciekawostkę, ponieważ dwa z punktów opracowywuje nie kto inny jak Alan Cox
http://ivoras.sharanet.org/freebsd/freebsd8.html
PS. zawsze można zainstalować mc-lighty, który ma ramki (pojedyncze) ok
Tak zeby uniknac nieporozumien, to Alan Cox od FreeBSD i Alan Cox od Linuksa to dwie rozne osoby.
Byłem przekonany, że to ta sama osoba.
Najlepiej nie przejmować się tym co ludzie gadają i wypróbować samemu. Nawet jeśli FreeBSD nie nadaje się na desktop to chętnie go wypróbuje, just for fun.
Tylko kurcze mam tylko jednego kompa i jak sobie coś chce wypróbować, to w zasadzie muszę usuwać swój główny system – nie mam za bardzo pomysłu jak obejść ten motyw. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zawsze mieć trochę wolnego miejsca, a potem ew. rekonstrukcja gruba głównego systemu na mym dysku.
Dokup sobie jakiś dysk na eksperymenty. Tanie to jak barszcz jest.
Nie mogę, komp zaplombowany na gwarancji.
Wypróbuj VirtualBox, nie będziesz musiał rekonstruować gruba ani mieć dodatkowych partycji