Palm, a właściwie HP, udostępniło deweloperom wstępną wersję 2.0 SDK systemu operacyjnego webOS.
PC World donosi, iż konkurenci webOS powinni czuć się zaniepokojeni, gdyż nowości, które przynosi nowa wersja są naprawdę interesujące.
![]()
webOS 2.0 przynosi obsługę HTML5, ulepszony mechanizm multi-taskingu, bardziej zaawansowany mechanizm wyszukiwania, obsługę usług JavaScriptu oraz nowy zestaw API dla Synergy, czyli Palmowego mechanizmu synchronizacji danych między telefonem, a źródłami zewnętrznymi np. kontaktami w Facebooku.

Więcej informacji na temat nowości udostępnione zostało na stronie Palm Developer Center.
]]>Neil Cafferkey wywiązał się z terminu narzuconego w Bounty 54 i udostępnił pierwszą wersję alfa stosu Wi-fi dla AROS-a.
Pierwszy sterownik obsługuje urządzenia oparte o popularny układ Atheros. Aktualnie stos Wi-fi AROS-a wspiera protokoły WEP i WPA(1).
AROS jest przenośnym i ogólnodostępnym systemem operacyjnym, posiadającym graficzny interfejs użytkownika, dążącym do kompatybilności z AmigaOS, jednocześnie przewyższającym go w wielu obszarach. Kod źródłowy jest dostępny pod otwartą licencją, która pozwala go dowolnie modyfikować.
Podstawową dystrybucją AROS-a dla architektury x86 jest Icaros Desktop udostępniany w postaci obrazu płyty DVD i jako preinstalowane środowisko dla maszyn wirtualnych.
]]>Samsung przedstawił dziś swój nowy produkt – Galaxy Tab, czyli tablet bazujący na Androidzie, będący prawdziwym konkurentem dla iPada.
Galaxy Tab wyposażony zostanie w siedmiocalowy ekran WSVGA (1024×600), oczywiście dotykowy, pojemnościowy. Pracę tabletu kontrolować będzie Android 2.2 z Flash Playerem w wersji 10.1. Galaxy Tab obsługiwać będzie także takie technologie jak 3G HSPA, 802.11N WiFi, Bluetooth 3.0 oraz domyślnie kodeki DivX, XviD, MPEG4, H.263, H.264 i inne. Urządzenie zasili 4000-miliamperogodzinowy akumulator, który pozwoli urządzeniu odtwarzać filmy przez siedem godzin. Sercem tabletu jest gigahercowy procesor Cortex A8, wspomagany układem graficznym PowerVR SGX540.

Podobnie jak nowy iPhone, Galaxy Tab posiadać będzie dwie kamery, by umożliwić nie tylko robienie zdjęć, ale i wideorozmawianie. Tablet zawiera też specjalnie przygotowane oprogramowanie od Samsunga – Readers Hub (czytnik e-książek), Music Hub (do pobierania muzyki) oraz Media Hub (do pobierania filmów).

Vodafone zapowiedział sprzedaż pierwszych tabletów już w październiku. Pojawiła się już także pierwsza reklama urządzenia:
]]>Przeszło dwa lata temu pisaliśmy na temat powstania Ksplice – nowego mechanizmu, umożliwiającego aktualizowanie jądra Linuksa bez konieczności ponownego uruchamiania systemu. Projekt dojrzał i trafił do Fedory.
Ksplice, niesamowicie użyteczna w przypadku serwerów technologia, została udostępniona użytkownikom Fedory. Red Hat po raz kolejny wrzuca nowość do swojego poligonu, by móc w przyszłości wykorzystać perfekcyjnie dopracowaną technologię w swoich komercyjnych produktach.

W notce prasowej, dostępnej w źródle niusa, mowa przede wszystkim o zaletach rozwiązania – w dzisiejszych czasach serwery muszą pracować non-stop, by dostarczać usługi użytkownikom. Serwisy web 2.0 rezygnują często z aktualizacji jądra na serwerach, by nie zmniejszyć wydajności chmury poprzez oderwanie kilku maszyn na jakiś czas. I o ile nk może sobie pozwolić na coś takiego – robić porządki, kiedy większość Polaków śpi, to serwisy międzynarodowe typu Facebook nie mają takiej możliwości. Ksplice zrzuca z głowy administratora dylemat – bezpieczeństwo lub łączna moc obliczeniowa chmury.
Ksplice dla Fedory i Ubuntu jest usługą darmową. Użytkownicy innych dystrybucji muszą uiszczać opłatę 3,95 dolara co miesiąc, by korzystać z tego narzędzia.
]]>Korporacja Valve, producent popularnej platformy Steam zamieściła na swojej stronie bardzo ciekawą ofertę pracy.
Valve poszukuje starszego inżyniera oprogramowania (Senior Software Engineer). Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie opis stanowiska.
Otóż jednym z zadań przyszłego pracownika Valve będzie
Przenoszenie gier z systemu Windows na platformę Linux
Czyżby więc niedawne pogłoski o tym, że na Linuksa Steama nie będzie okażą się fałszywe?
]]>Serwis engadget.com poinformował, że Commodore USA nabył prawa do nazwy Amiga i będzie produkował pod tą marką komputery z systemem operacyjnym AROS.
Jak podaje Linux Foundation wszelkie komponenty GNU (część glibc, netkit-rusers, krb5), które jeszcze do niedawna były licencjonowane na licencji Sun RPC, zostały dnia 18 sierpnia br. uwolnione.
Glibc jest wersją standardowej biblioteki języka C, tworzoną w ramach projektu GNU oraz jedną z podstawowych bibliotek w systemie GNU/Linux. Biblioteka glibc od początku istnienia posiadała kod Sun RPC, jeszcze przed powstaniem licencji GPL czy Wytycznych Debiana. Kod ten został udostępniony w usenecie w roku 1984, zaadaptowany w glibc jako implementacja RFC 707, która później stała się standardem RFC 1057 i podstawą każdego uniksopodobnego systemu operacyjnego. Dopiero dużo później okazało się, że ta część kodu glibc jest niekompatybilna z licencją GPL. Licencja Sun RPC nie pozwala na modyfkację i udostępnianie kodu samodzielnie, jedynie jako część większego oprogramowania, co ogranicza wolność rozpowszechniania kodu. Programiści Debiana zauważyli problem z licencją części glibc już w roku 2002, o czym świadczy zgłoszony bug, oznaczony jako poważny. Dążono wtedy do zgodności całego oprogramowania systemu Debian GNU/Linux z Wytycznymi Debiana, a co za tym idzie, z licencjami Wolnego Oprogramowania. Analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku rewizji licencji kodu Fedory, około roku 2005.
Ponieważ prawa do zmiany licencji kodu Sun RPC miała firma Sun, wszystko było w rękach firmy spod znaku słońca. W lutym 2009 r. na blogu Simona Phippsa, jednego z czołowych deweloperów Suna, pojawił się wpis, jakoby kod Sun RPC miał został przelicencjonowany na licencji New BSD, która jest kompatybilna z GPL. Jak wiadomo w tym samym czasie świat obiegła wieść, że Sun zostało kupione przez Oracle. Wstrzymało to zmiany licencyjne aż do 18 sierpnia br., gdy Wim Coekaerts, prawnik z Oracle America, dał zielone światło na zmianę licencji starego kodu Sun RPC. Dzięki temu, po wielu latach, glibc jest w pełni wolnym oprogramowaniem GNU. Ponieważ glibc jest ścisłym trzonem systemów korzystających z niej, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że w końcu GNU/Linux jest wolnym oprogramowaniem.
]]>Fennec w wersji alfa dla systemu Android jest pierwszą mobilną przeglądarką, która oferuje swoim użytkownikom znane z “dużego” Firefoksa dodatki oraz opiera się na tej samej technologii.
Dzięki wbudowanej funkcji Firefox Sync użytkownicy mobilni mogą teraz mieć w każdej chwili i z każdego miejsca dostęp do swojego Inteligentnego Paska Adresu, historii, ulubionych, haseł, danych formularzy a nawet otwartych zakładek. Nowa technologia Electrolysis pozwala Fennekowi na traktowanie interfejsu użytkownika, jako osobnego procesu niż wyświetlana strona, dzięki czemu mobilna przeglądarka może reagować dużo szybciej na polecenia użytkownika w czasie gdy strony są wczytywane lub gdy procesor urządzenia przetwarza zapytania JavaScriptu. Kolejną innowacją jest technologia Layers, która usprawnia stronę wizualną działania przeglądarki przy takich czynnościach, jak przewijanie treści, przybliżanie, wyświetlanie animacji lub wideo.
Więcej informacji w źródle newsa.
]]>Po 9 miesiącach rozwoju wydano wersję 0.48 programu do grafiki wektorowej – Inkscape. Krótki okres wydawniczy miał zapewnić jak najszybsze udostępnienie nowości w programie.
Najważniejsze cechy tego wydania to:
Programiści Nexenty – dystrybucji Debiana opartej na jądrze OpenSolarisa – wydali stabilną wersję 3.0 i oficjalnie zapowiedzieli zmiany w kolejnych wydaniach.
Jak wiadomo Oracle postanowiło porzucić OpenSolarisa kosztem wydań Solaris Express 11 w którym dostęp do kodu źródłowego będzie co najmniej utrudniony. Toteż programiści Nexenty postanowili że kolejne wydania tego systemu będą bazować na otwartym forku tego systemu o nazwie IllumOS, w którym wszystkie zamknięte komponenty OpenSolarisa zostaną zastąpione otwartymi zamiennikami.
Cały proces zostanie przeprowadzony w dwóch etapach:
Równocześnie można ściągnąć ostatnie wydanie Nexenty bazujące na Oracle OpenSolaris.
Valve zdementowało plotki o pracach nad Linuksową wersją platformy dystrybucji gier Steam.
Jakiś czas temu, tuż po wypuszczeniu Steama pod OSX-a, portal Phoronix puścił w świat plotkę, jakoby Valve pracowało nad Linuksową wersją Steama. Podstawą plotki był fragment skryptu shellowego, który wyglądał mniej więcej tak:
elif [ "$UNAME" == "Linux" ]; then
Niedawno, w trakcie wywiadu z Dougiem Lombardi, wicedyrektorem ds. marketingu w Valve, padło pytanie nawiązujące do plotki. Odpowiedź była jednoznaczna: Valve nie pracuje nad Steamem pod Linuksa.
Co ciekawe, Valve prawdopodobnie ma działającą Linuksową wersję Steama. Powód niewydawania jej jest więc prawdopodobnie biznesowy – może wynikać z braku popytu lub zbyt dużych problemów ze wspieraniem platformy, w szczególności różnych dystrybucji.
]]>W minionym miesiącu w projekcie Hurd: podziękowania dla Philipa Charlesa, instalator Debiana, poprawa kompatybilności oraz artykuł w LWN.
Philip Charles, 72-letni deweloper, twórca płyt instalacyjnych Debiana GNU/Hurda zrezygnował ze stanowiska. Jego decyzja doprowadziła do zalewu listy dyskusyjnej publicznymi podziękowaniami, a jeszcze więcej z pewnością zostało wysłanych bezpośrednio. Deweloperzy Hurda po raz kolejny dziękują Charlesowi za stworzenie tych wszystkich obrazów instalacyjnych, których pierwsze wersje liczą sobie już niemal dekadę (a wysyłane były za pośrednictwem modemu 56k…). Pozwoliły one wielu na instalację Debiana GNU/Hurda.
Nie ma jednak powodów do obaw: Jérémie Koenig doprowadził port instalator Debiana dla Hurda do z grubsza używalnego stanu oraz zamieścił instrukcję instalacji w czterech krokach. To duży krok naprzód w kwestii łatwej instalacji Debiana GNU/Hurda oraz zautomatyzowanego tworzenia obrazów instalacyjnych. Rozwój prac można śledzić na stronie użytkownika Koeniga.
Emilio Pozuelo Monfort również poczynił postępy przy swoim projekcie na Google Summer of Code. Dla przykładu opublikował propozycję zmian w exec oraz dodał obsługę wysyłania deskryptorów plików przez Uniksowe gniazda. Te łaty dodają nowe funkcje oraz poprawiają kompatybilność z innymi systemami, dzięki czemu więcej oprogramowania może działać poprawnie na GNU/Hurdzie.
Ludovic Courtès naprawił make dist, który pozwala na łatwe tworzenie archiwów ze źródłami GNU Hurda.
Podobnie jak w poprzednim miesiącu LWN opubklikował obszerny artykuł o stanie Hurda zatytułowany. Zapraszamy do lektury tekstu Koena Vervloesema zatytułowanego Hurd: GNU w poszukiwaniu idealnego jądra.
]]>Dla testerów i użytkowników którzy chcą być zawsze na bieżąco z wszystkimi nowościami, zespół pracujący nad Chrome dodał nowy kanał aktualizacji – Google Chrome Canary Build.
Na razie dostępny tylko dla użytkowników systemu Windows, Canary Build ma oferować aktualizacje nawet kilka razy w tygodniu, czyli częściej niż w kanale dev (aktualizowanym co tydzień). Celem stworzenia kanału jest jak szybsze wykrywanie błędów, jeszcze przed pojawieniem się ich w wersji dev. Canary Build, w odróżnieniu od pozostałych kanałów aktualizacji, jest osobną instalacją Google Chrome.
Nie jest jasne, czy nowe funkcjonalności dodawane w Canary Build będą publikowane na blogu Google Chrome Releases Najwyraźniej jednak sporą nowością, która trafiła tym kanałem do Chrome 7.x jest sprzętowa akceleracja grafiki 2d. Domyślnie jest wyłączona, przetestować ją można po uruchomieniu przeglądarki z odpowiednimi parametrami:
Więcej na temat sprzętowej akceleracji grafiki w Google Chrome tutaj.
]]>O Pandorze, konsoli do gier z Linuksem na pokładzie pisał już kocio w newsie “Pandora – linuksowa konsola do gier”. Po premierze, która odbyła się w maju tego roku, projekt radzi sobie całkiem nieźle: sprzedano ok. 600 egzemplarzy i ok. 4000 jest do dostarczenia do końca września.
Od czasu tamtego newsa zmieniła się trochę specyfikacja sprzętu. Zamiast obecnych 128 MB pamięci DDR SDRAM mamy jej 256 MB, a zamiast spodziewanych 256 MB pamięci Flash mamy 512 MB. Dodatkowo w sprzęcie tym znajdziemy Bluetooth, którego początkowo miało nie być. Po resztę odsyłam na oficjalną stronę projektu.

Cały sprzęt kosztuje 330 Euro z VAT czyli drożej niż wstępnie przewidywali twórcy. W każdym razie gdy mamy jeszcze na stanie jakieś gry z czasów pierwszego PlayStation i chcielibyśmy sobie pograć trochę w czasie jazdy do pracy autobusem, w czasie pracy gdy szef nie patrzy czy na nudnych wykładach na uczelni, sprzęt ten powinien dostarczyć nam troszkę zabawy. I oczywiście jeśli chcemy się pozbyć kilkuset złotych, które niechcący znaleźliśmy w kieszeni.
Jako, że to mój pierwszy news, a raczej pewna ciekawostka, proszę traktować to z przymrużeniem oka.
]]>W miniony czwartek Google załatało 10 słabych punktów swojej przeglądarki, które wskazali programiści nie pracujący w firmie – hobbyści. Za pomoc w uczynieniu przeglądarki jeszcze lepszą – gigant wyszukiwania wypłacił hobbystom granty w wysokości dziesięciu tysięcy dolarów.
Dawanie nagród pieniężnych hobbystom za odnajdywanie ważnych luk bezpieczeństwa jest dość znanym procederem, uznawanym przez wiele firm i fundacji – robi tak Google, robi tak Mozilla Foundation, robi tak Microsoft jak i wiele innych znanych producentów oprogramowania. Popularnym ruchem jest także blokowanie dostępu do issue-trackera, by naprawić błędy i udostępnić stosowne aktualizacje, zanim crackerzy dowiedzą się o danej luce i wykorzystają ją przy tworzeniu złośliwego oprogramowania. Dostęp do systemów śledzenia błędów blokuje Google, Fundacja Mozilla, a Microsoft – dla odmiany – tego nie robi.

Załatana wersja przeglądarki – Google Chrome 5.0.375.125 – trafiła już do użytkowników, pozbawiając ich program dwóch błędów krytycznych, siedmiu wysokiego priorytetu i jednego średniego priorytetu.
Ważną kwestią jest tutaj także nagradzanie gorliwych przyjaciół aplikacji. Na tę aktualizację przypadło aż 10 000 dolarów nagród. Do tej pory maksymalną nagrodą było 1337 dolarów (od wyrazu leet) za zgłoszenie pojedynczego błędu, teraz jest to 3133,70 dolara (od wyrazu eleet).
]]>Dell jest firmą, która za jedną z głównych zalet swoich produktów wymieniała zawsze korzystanie ze standardowych komponentów i nieużywanie własnych zamkniętych rozwiązań. Michael Dell zawsze był dumny, że udało mu się osiągnąć sukces bez uciekania się do nieuczciwych metod, opierając się jedynie na zadowoleniu klienta.
Najwyraźniej coś się zmieniło w ostatnich latach i Dell zapomniał o swoich chlubnych początkach.
Wraz z wydaniem nowego urządzenia z serii Dell Mini, firma zadebiutowała na rynku urządzeń pracujących pod kontrolą systemu operacyjnego Android. Nic w tym dziwnego – system stworzony przez Google jest jedną z najciekawszych propozycji dla urządzeń przenośnych.
O ile sam Android wydany jest na licencji Apache, która daje dużą dowolność w użyciu i modyfikacji oprogramowania, to do obsługi niskopoziomowej sprzętu używa jądra Linux. Licencja na której wydany jest Linux, to Powszechna Licencja GNU – GPL. GPL również daje dużą swobodę w użyciu i modyfikacji oprogramowania, pod jednym właściwie warunkiem – razem z binarnym oprogramowaniem musisz dostarczyć jego źródła, pozwalające na własnoręczne zbudowanie tego samego pliku binarnego.
To właśnie wymaganie Dell ma głęboko w nosie. Premiera Dell Streak (wcześniej Dell Mini 5) miała miejsce 4 czerwca 2010. Od tamtej pory Dell jest absolutnie głuchy na prośby użytkowników, którzy zakupili urządzenia Streak, o udostępnienie źródeł kernela Linuksa którego używają.
Scenariusze postępowania są dwa: Jeśli da się klienta zignorować, np. nie odpisując na e-mail, czy wiadomość, to jest ignorowany. Jeśli zaś klient zadzwoni do pomocy technicznej i nie da się go zignorować, to otrzymuje prośbę o pozostawienie danych kontaktowych i zapewnienie o kontakcie po uzyskaniu informacji. Teraz wystarczy nie oddzwonić.
Wiele firm łamało już licencję GPL i korzystało z pracy setek wolontariuszy, nie dając nic w zamian, jednak chyba żadna nie robiła tego dotąd tak jawnie jak Dell, śmiejąc się ze swojego własnego motto.
]]>W czerwcu pisaliśmy o tym, iż Google wbudowało czytnik plików PDF w swoją przeglądarkę Chrome, aby uniezależnić się od ociężałego Adobe Readera i jednocześnie zrobić dobre wrażenie na użytkownikach. Okazało się, że czytnik w Chrome to tak na prawdę czytnik firmy Foxit Software.
Większość użytkowników nie jest nawet świadoma, iż uruchamiając plik PDF w swojej przeglądarce, uruchamiają jednocześnie Adobe Reader. Jest to bardzo ociężały program, przez co użytkownikom wydaje się, iż to przeglądarka kiepsko radzi sobie z tego typu plikami. Google postanowiło wpłynąć na postrzeganie swojej przeglądarki przez zwykłych użytkowników i wbudowało znacznie lżejszy czytnik plików PDF w swoją przeglądarkę. Okazało się, że nie jest to wcale autorskie rozwiązanie giganta wyszukiwania – skorzystał on po prostu z SDK Foxit Readera.

Zaimplementowane SDK nie jest wolne, a własnościowe. Czytnik PDF działa w tzw. piaskownicy, co oznacza separację od zadań przeglądarki, dzięki czemu pliki PDF nie są w stanie wykonać złośliwego kodu. W ten sam sposób będzie działać w przyszłości Flash.

Czytnik PDF jest dostępny w przeglądarce od wersji szóstej.
]]>Do pobrania dostępna jest już najnowsza beta Firefoksa 4 wzbogacona o nowe funkcje, które dają użytkownikom większą kontrolę nad sposobem korzystania z Sieci. Nowa wersja beta przeglądarki umożliwia synchronizację danych użytkownika w szeregu urządzeń jednocześnie, a także pomaga w zarządzaniu kartami w praktyczny i wygodny sposób.
Co nowego w tej wersji?
Zsynchronizuj się
Firefox Sync potrafi udostępniać Ulubione, Historię, Inteligentny Pasek Adresu, hasła, minimotywy Personas, zapamiętane odpowiedzi formularzy, a nawet otwarte karty użytkownika synchronizując je na wielu komputerach jednocześnie lub na urządzeniach mobilnych. Dzięki Firefox Sync użytkownik może mieć dostęp do swojej spersonalizowanej Sieci w każdej chwili i w każdym miejscu, również na iPhone, jeśli skorzysta z darmowej aplikacji Firefox Home (www.mozilla.com/en-US/mobile/home/).
Firefox Sync szyfruje wszystkie dane przed wysłaniem ich do serwera jednocześnie nie śledząc miejsc odwiedzanych przez użytkownika. Oznacza to, że korzystanie z Firefox Sync nie wiąże się z ograniczeniem prywatności użytkownika. Użytkownicy pobierający najnowszą wersję beta lub dokonujący aktualizacji do niej zostaną automatycznie poproszeni o założenie konta w Firefox Sync.
Więcej o nowościach w źródle newsa.
]]>Nius sprzed paru dni, ale warty odnotowania. Gnash, czyli GNU Flash Player na licencji GPL 3, został przed paroma dniami wydany.
Gnash jest przenośną aplikacją i działa na m. in. na platformach GNU/Linux (w tym systemach wbudowanych) i BSD na architekturach x86, ARM, MIPS i PowerPC. Gnash dostarcza samodzielny odtwarzacz, jak również wtyczki do popularnych przeglądarek.
Autorzy chwalą się, że odtwarzacz jest w 100 procentach kompatybilny z YouTube.
Kod źródłowy można ściągnąć m. in. z serwera FTP:
http://ftp.gnu.org/pub/gnu/gnash/0.8.8
W repozytorium oprogramowania AROS-Exec zamieszczono Slide Show przedstawiony podczas San Gabriel Valley Linux Meeting w Caltech w Pasadenie 12. sierpnia 2010 prezentujący bieżący stan rozwoju AROS Research Operating System. Archiwum zawiera wersje pdf i .odf (Open Office).
Dla wygodnego przeglądania wersji dla Open Office zaleca się instalację czcionki Myriad Pro (nie jest dołączona).
Oryginalny Slide Show został przygotowany przez Joao “Hardwired” Ralha w 2009 roku. Nowe tło, projekt, dodatkowe materiały i nowe zrzuty ekranu przygotował Simone Bernacchia.
]]>Pascal Pappara przygotował nową wersję rozwijanej przez siebie dystrybucji AROS Broadway. Broadway to druga obok Icaros Desktop dystrybucja AROS Research Operating System.
Zmiany w stosunku do poprzedniej wersji obejmują nowy układ startera i grafiki, drugi układ dla osób, które lubią inne umiejscowienie doka, Click2front jest obecnie standardową opcją, poprawiono kilka błędów, dodano ArosVNC, SabreMSN, OpenUniverse, najnowszy YouTube Downloader, MUIBase, Grafx, SCANdal, Scout, AMIFIG Suite 0.4, Bigband, MathX, ResCode, GianaSister32K (DOSBox), Xrick z obsługą dźwięku.
]]>AMD wypuścił otwartoźródłowe sterowniki 2D i 3D dla układów graficznych Radeon z serii 5000.
Stworzenie tych sterowników zajęło niemal rok. Społeczność entuzjastów wolnego oprogramowania może się teraz cieszyć kodem źródłowym udostępnionym przez AMD, który zapewnia akcelerację 2D i 3D. Minie jednak jeszcze trochę czasu zanim sterowniki zostaną oficjalnie dołączone do jądra – nie są one w wersji stabilnej, samo AMD mówi, iż liczy na wsparcie społeczności.

Na pewno powstały kod nie znajdzie się w Ubuntu 10.10, ani innych stabilnych wersjach dystrybucji Linuksa, a przynajmniej do końca trzeciego kwartału 2010 roku. Prawdopodobne jest jednak, iż już Ubuntu 11.04 będzie zapewniać obsługę układów graficznych Radeon seria 5000 przy pomocy udostępnionego właśnie kodu, z odpowiednimi modyfikacjami na przestrzeni najbliższych kilku miesięcy.
Więcej informacji można znaleźć w niusie źródłowym.
]]>gTalk, czyli interfejs bazujący na protokole Jabber, umożliwiający użytkownikom Gmaila czatowanie ze sobą zapewniał obsługę kamer internetowych jedynie w systemie Windows. Od teraz z funkcji wideoczata korzystać mogą także użytkownicy Linuksa.
Po dwóch latach czekania, Google w końcu stworzyło wtyczkę dla Linuksa, umożliwiającą korzystanie z Google Voice and Video, która została już udostępniona użytkownikom. Jak na razie udostępnione zostały jedynie paczki DEB dla systemów bazujących na Debianie (np. Ubuntu, Mint), natomiast paczki RPM pojawią się w późniejszym czasie.

Justin Uberti stwierdził, iż zapewnienie obsługi tej funkcji Gmaila w Linuksie było naprawdę trudne.
]]>Dziewięć lat temu, 18 sierpnia 2001 roku, narodził się projekt, którego główną ideą było ocalenie zmarłego, choć niezwykle innowacyjnego BeOSa. Haiku, projekt bliski filozofią i budową do produktu firmy Be Inc. rozrósł się przez te dziewięć lat, oferując użytkownikom ciekawą alternatywę.
Haiku stało się na tyle ciekawym projektem, iż pomimo tego, że wciąż nie posiada stabilnej wersji, to dorobiło się już pierwszej dystrybucji, i to tworzonej przez Polaka! Mowa oczywiście o TiltOS (wcześniej Pingwinek Gnu/Haiku), którego twórca udzielał niedawno wywiadu serwisowi Haiku-OS.pl.

O samym Haiku pisaliśmy w naszym serwisie już nie raz – nawet w tym miesiącu. Poruszaliśmy kwestie typu tworzenie etatów dla programistów Haiku, rozwijanie projektu w ramach Google Summer of Code, uruchamiania KDE, bądź gier w tym, bądź co bądź, niszowym systemie.
Z całego serca życzymy Haiku kolejnych sukcesów na następne lata.
]]>16 sierpnia Wildfire Games wydał wersję Alfa 1 gry 0 A.D. o nazwie kodowej Argonaut. To pierwsza grywalna wersja w 9-letniej historii powstawania tej gry.
Co nowego przynosi wydanie?
Należy dodać, że grywalna jest tylko gra wieloosobowa – gracz komputerowy nie ma jeszcze zaimplementowanego AI.
Nazwa kodowa “Argonaut” została nadana na cześć greckich bohaterów, którzy wraz z Jazonem wyruszyli w poszukiwaniu Złotego Runa. Nazwa pochodzi od ich statku, Argo, którego budowniczym był Argus.
Gra dostępna jest na platformę Linux, Mac oraz Windows.
]]>Od 13 do 31 sierpnia 2010, kupując w sklepie Wupra dwie gry na Linuksa, trzecią można dostać za darmo.
Wupra, jest to sklep internetowy, w którym można zaopatrzyć się w gry na Linuksa wydane przez firmy Linux Game Publishing LTD oraz RuneSoft GmbH
W dniach od 13 do 31 sierpnia, w przypadku zakupu jakichkolwiek dwóch gier na Linuksa, można sobie wybrać jedną z poniżej wymienionych, i otrzymać ją za darmo:
Aby otrzymać darmową grę wystarczy tylko podać jej tytuł w komentarzu do zamówienia.
]]>Canonical, firma stojąca za dystrybucją Linuksa Ubuntu, pracuje nad frameworkiem multi-touch o nazwie UTouch. Oprogramowanie licencjonowane będzie podwójnie: na GPLv3 i LGPLv3. Pierwsza implementacja ma być dostępna już w najbliższym wydaniu Ubuntu 10.10.
Na oficjalnym blogu Canonical we wpisie Multi-touch Support Lands in Maverick firma chwali się zbudowaniem całej infrastruktury umożliwiającej wdrożenie tej funkcji, od silnika rozpoznawania gestów przez API gestów, aż po łatki na jądro Linuksa (dodany przez Stéphane Chatty z ENAC), X.org (praca Petera Hutterera z Red Hata) i GNOME (Carlos Garnacho).
O uTouch pisze również na swoim blogu Mark Shuttleworth:
Zespół projektowy stworzył “język dotykowy”, jakiego nie widziałem nigdzie indziej. Zamiast pojedynczych magicznych gestów, umożliwiamy łączenie prostych gestów w łańcuchy tworzące skomplikowane “zdania”.
Zastosowano więc tu uniksową zasadę klocków, z których deweloper połączyć może następnie w zaskakujące niekiedy rozwiązania.
System testowany był na sprzęcie znanym z dobrej obsługi Linuksa: tablecie Dell XT2, tabletach HP serii tx2 oraz laptopach Lenovo T410s. Firma pracuje też nad przykładowym wdrożeniem multi-touch w domyślnym czytniku dokumentów Ubuntu: Evince.
Techniczna dokumentacja dostępna jest w dokumencie Google oraz na liście mailingowej multi-touch-dev.
]]>Google udostępniło za darmo w Android Markecie nową aplikację, dzięki której można wykonywać wiele czynności – od wysyłania listów elektronicznych do ustawiania alarmu – jedynie za pomocą głosu.
Do tej pory jedyną Voice Action dostępną w Androidzie była Voice Search, czyli przeszukiwanie zawartości Google wprowadzając słowa kluczowe za pomocą głosu. Od teraz, dzięki aplikacji Voice Actions możemy za pomocą głosu zrobić wiele więcej: wyszukiwać w Google, wysyłać SMS-y, dzwonić do wybranych kontaktów, uruchamiać nawigację z określonym celem, uruchamiać mapę z określonym punktem, robić notatki z podaną zawartością, przechodzić do wybranych stron internetowych, wysyłać listy elektroniczne, dzwonić do wybranych firm i uruchamiać odtwarzacz muzyki z określonym artystą, piosenką lub albumem.

Wszystkie te akcje zostały opisane na odpowiedniej stronie serwisu Google Mobile.
Aplikacja Voice Actions wymaga do działania najnowszej wersji Androida – Froyo (2.2) i umiejętności wypowiadania się akcentem amerykańskim.
]]>16 sierpnia 1993 r., dokładnie 17 lat temu, Ian Murdock ogłosił powstanie Debiana. Z okazji siedemnastych urodzin Projektu obchodzimy dziś Dzień Debiana oraz Dzień Wdzięczności.
Projekt początkowo nazywany Debian Linux Release, dość szybko stał się jedną z ważniejszych dystrybucji GNU/Linuksa. Debian wyznaczał trendy, kształtował ekosystem rodzącej się rodziny systemów operacyjnych. Jako pierwszy (publicznie) zdefiniował czym jest Wolne Oprogramowanie, jako pierwszy wprowadził system zależności i zarządzanie pakietami, jako pierwszy wprowadził konkretny zbiór zasad wg których system powinien być tworzony. Demokratyczny styl prowadzenia dystrybucji jest unikalny w świecie WiOO.

Fot. 1. 17. urodziny Debiana
Więcej o historii Projektu oraz ciekawostki o nim można przeczytać w informacji, którą polski portal Debiana opublikował rok temu. Uzupełniając tamtą wiadomość:
Jeśli doceniasz pracę jaką Deweloperzy Debiana wykonują, wyraź swoją wdzięczność na specjalnie utworzonej stronie thank.debian.net.
]]>Firefox, najpopularniejsza przeglądarka w Polsce, która od lat pnie się pod górę, szykuje się do wydania czwartej wersji, która ma zamiar trochę zamieszać. Jedna z wersji beta przynosi nam obsługę multi-touch.
Trzecia wersja beta jest już oczywiście dostępna do pobrania. Zmiany ucieszą właścicieli ekranów dotykowych, gdyż teraz mogą oni korzystać z funkcji multi-touch w swojej przeglądarce. Potrzeba jednak stron, które udostępniają taką funkcjonalność. Na razie nie ma ich zbyt wiele, natomiast można spodziewać się, iż w przyszłości, dzięki wykorzystaniu HTML5, tworzone będą np. gry, w których będziemy mieli możliwość grania dwoma myszkami.

Same słowa nie dają obrazu tego, jak świetne możliwości daje nowa funkcja, dlatego zapraszam do obejrzenia wideo:
Firefox 4 Beta 3 – Multitouch demo from Felipe on Vimeo.
Pozostaje nam teraz czekać na finalną wersję, w której przede wszystkim pierwszą zauważalną zmianą jest nowy interfejs.
