/dev/santyago — reinkarnacja bloga /dev/jarzebski
17 lutego 2009, szmergiell
Po tym, jak w lipcu 2008 Korneliusz Jarzębski zawiesił działalność swojego bloga, wielu zapłakało nad tym faktem. Teraz mogą już otrzeć łzy — ruszył serwis /dev/santyago.
Blog /dev/jarzebski był uważany przez wielu za jeden z najpopularniejszych i najlepszych blogów w sieci traktujących o tematyce programów otwartoźródłowych, ze szczególnym naciskiem na KDE. Pierwotnie, jego następca miał pojawić się już pod koniec minionego roku, w grudniu 2008. Jednakże tak się nie stało.
Obecnie jednak, po prawie dwumiesięcznym poślizgu, Korneliusz wraca do pisania. Dlaczego nie pod starym adresem?
Niektórzy z Was mogą zadać pytanie, dlaczego Santyago? Powód jest banalnie prosty – moja stara domena została przechwycona, a jakoś nie maluje mi się zapłacić za nią okupu.
Na razie blog nie obfituje w dużo treści, jednak pamiętając jego protoplastę, można wnioskować, że szybko się to zmieni.



Pierwszy!
yeah! nie mogłem się już doczekać
czekam z niecierpliwością na kolejne rewizje KDE
Czy ktoś potrafi możliwie jak najkonkretniej powiedzieć mi, co takiego ekstra było w tamtym blogu? Ten blog zawsze był mi obojętny, mimo że starałem się do niego przekonać. Przeczytałem paręnaście wpisów, pooglądałem obrazki – i nic.
Może znaczenie ma fakt, że KDE też mnie ni to parzy, ni ziębi? To znaczy: też próbowałem się do tego przekonać (zdaje się, że w Kubuntu), ale stwierdziłem, że KDE nie jest w moim guście, bo ja jestem minimalistą, a KDE to dla mnie barokowy przepych podlany wagnerowską nutą.
Zgadzam się z Tobą mor, jednym odpowiadał tematycznie innym nie
Po prostu lubię o czymś pisać. Szkoda tylko, że niektórzy podchodzą do tego personalnie.
Zamiast odpowiedzi dostałem minusa (poczułem się jak na Wykopie), dlatego w akcie frustracji Korneliuszowi Jarzębskiemu też wlepię minusa.
Tak się składa, że dałem Ci plusa mistrzu
hehehe
Tutaj nie chodzi o personalne podejście.
Gdybyś zachował się jak dorosły odpowiedzialny człowiek i przed zamknięciem posłał notkę typu “przepraszam, muszę zamknąć bloga z powodów osobistych, jeżeli ktoś chce to mogę udostępnić archiwum (lub: niestety archiwum przepadło). Jeżeli sytuacja się zmieni to blog powróci” to nie byłoby sprawy. Masz problem, musisz sobie z nim poradzić, spoko, nie ma dyskusji. Każdy by zrozumiał.
A twierdzenie “nie muszę się wam tłumaczyć”, jest trochę chamskie. Nie traktuj ludzi jak gorszych od siebie. Piszesz bloga, udostępniasz go w internecie, masz ileś tam odwiedzin. Nawet jeżeli jest to Twój stricte prywatny blog, to dojrzałość wymaga przynajmniej krótkiego poinformowania o tym, że blog zostanie zamknięty. Nawet jak stało się to nie z Twojej przyczyny (powiedzmy provider padł) to siedziałeś na ircu. Jak nie chciałeś sam tego napisać to mogłeś kogoś poprosić żeby dał notkę na OSNews. Niestety, czy Ci się to podoba, czy nie, jesteś w pewnym sensie odpowiedzialny za to co publikujesz na nim oraz za samego bloga. Nikt nie kazał Ci się spowiadać, wystarczyło “Sorry, muszę go zamknąć”.
Dziwne, bo ja widziałem taką notkę…
ja wychodzę z założenia: jak ktoś nie chce nie musi się tłumaczyć… a jeżeli koś uważa twierdzenie “nie muszę się wam tłumaczyć” za chamskie to znaczy że jednak podchodzi to tego osobiście. a co do udostępniania archiwum to jego blog i czy che coś udostępnić czy nie to jego sprawa..
ale to tylko moje skromne zdanie…
_Nikomu_ jak już… te “Wam” to tu nigdzie spod moich palców nie wyszło…
Swoją droga to gratulacje. Zresztą od dawna wiedziałem że coś się świeci, dzięki pewnemu komentarzowi na moim blogu.
Konkretne info było konkretnie 16 listopada 2008 o 14:10.
spoko.. to może osoby które mnie minusują niech się tłumaczą dlaczego ;> chyba że uważają że nie muszą sie nikomu tłumaczyć… ;]
na marginesie fajnie że wróciłeś
‘Może znaczenie ma fakt, że KDE też mnie ni to parzy, ni ziębi?’
mor- no w sumie to sam sobie już odpowiedziałeś na swoje pytanie.
A te wierszyki które napisałeś o KDE to pewnie dlatego żeby
rozpętać kolejną wojenkę KDE kontra GNOME.
A tak, jak by iść dalej twoim tokiem rozumowania:
KDE-ładne, GNOME-brzydkie, to dla czego używasz tego brzydkiego?
Chyba odwrotnie KDE brzydkie Gnome ladne
Przede wszystkim to LXDE śliczne
A porównanie KDE do baroku i Wagnera jest dla ciebie wierszykiem zapewne dlatego, że spałeś na lekcjach j. polskiego.
Zawiesił? Bardzo dyplomatyczne określenie.
Miał gdzieś swoich czytelników. Groził zamknięciem, dał się przekonać, później zamknął bez udostępniania archiwum (ładnie to wygląda w świetle znaczka CC na obecnym blogu) a teraz wraca w chwale głosząc słowa “Wielbcie mnie bo wróciłem jak mnie prosiliście”. Moim zdaniem zachowuje się niepoważnie i próbuje wokół siebie zgromadzić grono fanboyów atakujących każdego kto uważa inaczej niż on.
Kompletna bzdura mój Panie. Po pierwsze – nigdy nie groziłem, że zamknę. Okoliczności sprawiły, że musiałem zamknąć bloga – czy to Ci się podoba, czy nie. Archiwum nie zostało udostępnione, bo po prostu je straciłem (dostęp). No i na koniec co ma CC do tego, że treści przepdały ? Nie wiedziałem, że CC zobowiązuje do trzymania 100 kopii serwisu… Radzę poczytać o tej formie licencji
W czasie kiedy Twój poprzedni blog został zamknięty ludzi się pytali czemu to zrobiłeś i czy udostępnisz archiwum. Na pierwsze pytanie była odpowiedź że nie chce Ci się już go prowadzić a na drugie, że nie udostępnisz bo nie (nawet jeżeli wtedy straciłeś całość to czemu tego nie powiedziałeś?). A CC ma tak się do tego, że jest licencją która pozwala na kopiowanie treści z podaniem źródła. Nie uważasz, że brak chęci udostępnienia archiwum i jednoczesne podpisywanie się CC jest trochę sprzeczne? A nawet jak nie jest, to wystarczy dobra wola, zamiast mówienia “bo nie”.
W sumie już po ptokach, ale i tak to przywołam.
W poprzednich newsach ktoś napisał, że udało mu się zrobić kopie różnych artykułów, i że zastanawia się nad opublikowaniem prac Korneliusza.
Wtedy wtrącił się Michuk i rzekł: “Skoro Korneliusz sam nie udostępnił archiwum, widocznie nie życzy sobie powielania swojej pracy”. I sprawa umarła.
To nie jest zdanie przepisane słowo w słowo, a jedynie moja interpretacja wyciągnięta z zakamarków pamięci. Ktoś może odszukać źródło, jak mu się chce.
Cóż mogę dodać? Co musiałem zrobić wtedy to zrobiłem, nie zamierzam się nikomu tłumaczyć z mojego życia prywatnego. Pozdrawiam serdecznie.
@quest: Tą osobą byłem Ja. Nie posiadam kopii strony, ale chyba nagłówki artykułów z czytnika newsów. Czemu tych informacji nie udostępniłem? Nie chciało mi się/zapomniałem/mam ważniejsze sprawy.
Moze archive.org ma kopie?
http://web.archive.org/web/20080208223244/http://jarzebski.pl/
Jak smieli?
No raz sie z trashem zgadzam
Ja mam duzo materialow (od 05.03.2007); wszystkie je przechowal google reader… Tekst jest kompletny ale brakuje obrazkow:)
Jeżeli Pan chce, to mogę przesłać pewne informacje z mojego czytnika niusów(kanałów). Odkąd strona była nieaktywna, to nic się tam nie dodawało.
Bardzo chętnie
poczta (at) santyago (dot) pl
Chcesz mi powiedzieć, że tworzyłeś bloga i nie robiłeś backupu? Moja młodsza siostra nawet robi kopie zapasowe… Coś nie chce mi się wierzyć, że tak super blogger, pisał tak wypas notki i nagle stracił do nich dostęp, nie ma kopii zapasowych… Śmierdzi mi tu pudelkiem
Coz, nie w kazdym systemie tworzenie kopii zapasowych jest rownie proste jak na OSX.
@trasz, Niezły jesteś (;
@trasz – i oczywiście MacOSX automagicznie robi kopie wszystkich Twoich blogów wordpressowych [czy jakichkolwiek innych], prawda?
@D3X: Szczerze mowiac, gdybym mial prowadzic bloga, to nie oparlbym go o WordPressa. Prawdopodobnie przysiadlbym pare godzin i napisal sobie Makefile, ktore skladaja zawartosc z tekstu w STX czy RST. I moze dorzucil jakies CGI do komentarzy. I tak, wtedy TimeMachine nie mialoby problemow z backupem. A przy okazji zystalaby i wydajnosc, i bezpieczenstwo.
Przecież blog Korneliusza nie siedzi na WordPressie… to Jego autorski CMS jest…
Przepraszam, że tak bezpośrednio zapytam, ale dostaje od tego rozdwojenia osobowości. Co takiego się stało, że jednego bloga nie można już prowadzić, pomimo wielu próśb i oczekiwań ze strony czytelników, tylko po to, żeby zacząć prowadzić niemal identyczny blog parę miesięcy później? Jaka jest tu różnica między przerwą w pisaniu nowych wpisów, a zamykaniem bloga i zakładaniem nowego? Zero złośliwości, po prostu nie łapię tego szczegółu. Jedyny sensowny powód, jaki przychodzi mi na myśl, to brak pieniędzy na abonament za domenę.
myślę, że to nie nasza sprawa
>>Cóż mogę dodać? Co musiałem zrobić wtedy to zrobiłem, nie zamierzam się nikomu tłumaczyć z mojego życia prywatnego. Pozdrawiam serdecznie.
Życie prywatne- znaczy się żeby nie wnikać w szczegóły
Mi bynajmniej takie tłumaczenie starcza. Nikogo z jego własnego życia spowiadać nie zamierzam
Ja natomiast nie rozumiem o co tyle huku, jeśli oczekuje ktoś, że będę się tłumaczył to się grubo myli – miałem swoje powody i kropka, to tylko blog. Jeśli kogoś uraziłem zniknięciem to sorry.
Skoro na OSNews.pl pisze się o zamknięciu Twojego bloga, pisze się znów o otwarciu, dość naturalnym jest pytanie: dlaczego? Brak odpowiedzi to też jakaś odpowiedź
Do poduszki: http://www.w3.org/Provider/Style/Educational.html
Owszem jest
Że nie dam się wciągnąć w komisję śledczą
Wtedy się zakochał, potem był “czas szaleństw” – a obecnie właśnie mu przeszło (do następnego razu).
Uhu
To powinno być coś o tym na pudelku
http://www.pudelek.pl/artykul/15536/colin_farrell_jest_wolny/
I wszystko jasne. Wolny jest, to ma czas bloga pisać.
Fajnie…. czemu innych blogów tak nie reklamują jak tego? Może ja też zamknę swego bloga, strzelę focha a potem powrócę wśród Glorii i Chwały? Nie ma to jak marketing :] Na skandalach, upadkach, potknięciach zawsze się zarabia i pnie się w górę jak się wie jak. Prawie jak na pudelku, prawie jak w polskiej scenie muzycznej!
Wiecie co… mam doła, zawieszam działalność :] (PS. za 3 miechy może ktoś o mnie napisze na osnews :])
Tu nie chodzi o powrót “jakiegoś tam” bloga.
), dużo opisów i HowTo, np. DirectX na WINE, czy kompilacja KDE z svn…
Ten blog był bardzo dobry, często aktualizowany, dużo obrazków (jak ja lubię screenshoty
A ja na moim blogu też mam dużo obrazków, często piszę. A linux_jest_zajebisty pisał więcej. Czemu nikt nie pisze o jego blogu?
W ogóle gdzie on się podział i jego kościół? :]
Po prostu Korneliusz miał swoją niszę. Ludzie strasznie się podniecali KDE4, a on nie dość, że pisał po polsku to dawał dużo obrazków. Tym sposobem znalazł lukę na rynku. KDE 4.0 miało być rewolucją i to przyciągało ludzi. Blog o kolejnych wydaniach niepopularnych dystrybucji nie ma tej siły przyciągania drogi Kamilu.
Na plus Bastiona należy też wliczyć lekkie pióro. Jak czytam “W dystrybucji X zmienił się kernal, x.org, openoffice – wszystkiemu podskoczyły numerki” to zwyczajnie odechciewa się czytać.
Korneliusz nie tylko znalazł niszę, ale w tym co robił był też kompetentny. Po prostu. W sieci są tysiące blogów prowadzonych przez ludzi instalujących sobie Ubuntu i pokazujących zmieniane co 2 dni dekoracje interfejsu i tapety. I nic z tego nie wynika. Nie chcę wypisywać laurek, ale Korneliusz znał się na tym o czym pisał. Po prostu.
A że zrezygnował i teraz zaczyna od nowa – jego sprawa. Z tymi obowiązkami bloggera względem czytelników to chyba przesadzają niektórzy.
Ja się tam ciesze że Jarzębski powraca z swoim blogiem. Będzie co poczytać
Cieszę się, że wróciłeś. I tyle.
trzeba przyznac ze szata graficzna nowego bloga to kawal dobrej doboty (poprzednia też była całkiem niezła). miejmy nadzieje, że wpisy będą na równie dobrym poziomie
Eeee to jest blog? Takie coś z czego kradnie się wiedzę i tyle. Bezsensowny flamewar..
Tez się cieszę
Korneliusz – owocnej pracy 
Tylko o czym teraz będziesz pisać ?
Świetna wiadomość
, bardzo brakowało mi tego bloga!
Ładnie wygląda, czekamy na treść
Gratuluję powrotu.
Nareszcie. Strona wygląda świetnie, jednak mimo wszystko brakuje mi tego pingwina z tabliczką “Mikro$oft not” x] Mam nadzieję, że już wkrótce na twoim blogu znajdziemy coś więcej, niż tylko te króciutkie notki.
Pozdrawiam
No i zapomniałem jeszcze o logowaniu przez openID.
ten blog był słaby a gościu nieco bucowaty… a text tutaj niczym by bóg stapił na ziemię…
Blog /dev/jarzebski był słaby? No cóż masz prawo mieć własną opinie. W mojej opini był to całkiem dobry blog, ciekawe, pomocne i rzetelne wpisy robiły swoje.
Czemu uważasz że Korneliusz jest bucowaty? Dlatego że z przyczyn osobistych musiał zamknąć starego bloga a teraz startuje z nowym? Jeśli tak to żal mi ciebie, a jeśli nie to chętnie wysłucham innych argumentów.
Pozdrawiam
w kółko KDE, normalnie rewizja po rewizji, przepisywanie changelogów. ogólnie nudy.
dlaczego buc? cóż, takie odniosłem wrażenie. to dosyć subiektywne odczucie. już tu ktoś go wypunktował, że rzeczywiście wtedy zlał wszystkich a teraz sprzedaje teksty o awarii. do tego więcej jest tu zamieszania typu: o zamknął bloga,o otworzył bloga niż jakiejś merytorycznej treści. Niech coś popisze a potem się chwali, że wrócił…
No blog Korneliusza znany był chyba przede wszystkim z dobrych rewizji rozwojowej wersji KDE ale pojawiały się inne równie interesujące wpisy jak np. instalacja DirectX na wine.
Jak to było z zamknięciem bloga (a raczej jakie były prawdziwe powody) tego nie wiem ale tak jak ktoś wyżej zauważył co niektórzy przesadzają z tą wiernością blogera wobec czytelników… Ja nie mam pewności jak to było naprawdę, Ty również także niema co spekulować i siać niewiarygodnych teorii na ten temat.
Jakie zamieszanie? Blog Korneliusza był (moim zdaniem) najlepszym miejscem w polskim internecie gdzie można było przeczytać rzetelne rewizje rozwojowej wtedy gałęzi KDE którą wszyscy się jarali. Bloga zamkną. Teraz wystartował z nową inicjatywą (nowym blogiem) i z uwagi na fakt że jego blog był bardzo popularny swego czasu nie widzę przeszkód by w tym miejscu poinformować czytelników osnews.pl że Korneliusz powrócił do pisania.
Jeżeli twoim zdaniem zamknięcie bloga, otwarcie nowego + 2 newsy z tym związane to “zamieszanie” i na tej podstawie uważasz kogoś za buca to oczywiście twoja sprawa jednakże ja uważam inaczej.