Tak to prawda… Po długim okresie działania stało się nie to co powinno się stać. Wczoraj w godzinach popołudniowych zakończył działalność jeden z najlepszych blogów o Linuksie oraz środowisku KDE.
To już druga próba — i tym razem skuteczna — zamknięcia bloga. Pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem za sprawą wiernych czytelników, tym razem Korneliusz wziął nas z zaskoczenia i nie dał się przekonać do przywrócenia serwisu, mimo rozmowy na GG.
Cóż można powiedzieć – jak postanowił, tak zrobił.
Szkoda…
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu,
napisz raport.
Komentarze (RSS)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w
regulaminie komentowania.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>,
- Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>,
- Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!
[*]
AMEN
[*] niech wordpress spoczywa nad jego treścią..
Wordpress? Blog był oparty na Pillboxie.
A dodatkowo kończył pisanie Pilbox’a 2
@JarekMk: I dalej kończy, przecież nie umarł
Wczoraj?? U mnie się tam nic nie ładowało od 2, czy 3 dni…
a dlaczego go zamknął?
Tego nikt nie wie…
Ciągłe kompilowanie wersji rozwojowych kde4 i przekonywanie innych, że kiedyś będzie lepiej straciło sens
Darowałbyś sobie
. Przecierz nie stworzył tego bloga z myślą o KDE4, ani też nie była to jego jedyna tematyka.
Poza tym, dzięki Korneliuszowi osoby zainteresowane mogły się dowiedzieć, że już jest lepiej.
Przeciez…
Może gdybyś go przekonywał na Jabberze, to by to się inaczej potoczyło…
Co by było gdyby…
P.S. zbanowałeś mnie na JID’zie?
hehehe, no po prostu spadłem z krzesła po tym tekście
Raczej nie ma powodów do śmiechu.
Z tego co czytałem na blogu Korneliusz nie używał Jabbera, a jedynie gg
No…
Chyba raczej Kadu.
Ostatnio przeszedł całkowicie na Kopete. Pamiętam
Miałem na myśli protokół a nie program.
Nie do końca prawda, używał tylko GG dopóki pod namową paru osób nie załatwił sobie jabbera, ale nie wiem czy przesiadł się na niego na stałe.
Nie rozumiem co znaczy “to już druga próba…” Kwestia jakiejś presji czy to poprostu decyzja autora? BTW Bardzo wielka szkoda…
już raz zamknął, ale po namowie czytelników powrócił
To tak, jak z Chrome.pl
Szkoda, nie używam linuxa na co dzień, ale zawsze lubiłem o nim poczytać na jego blogu.
Nie ma co ukrywać – prowadzenie tak popularnego bloga z pewnością wymagało dużo wysiłku i odporności na krytykę. Mimo wszystko, życzymy miłego urlopu i czekamy na reaktywację
Krytyki jakoś w komentarzach jakoś ciężko było się doszukać.
Z tego co wiem to tylko pierwszy post z danego IP musiał być zatwierdzony, reszta – nie.
szkoda:( mógł poczekać do finalnego kde 4.1 i podsumować to recenzją-taka puenta.
Pewnie powróci wraz z KDE 4.2
A że z 4.1 będzie blamanż zbliżony do tego z 4.0 znów by musiał zapewniać czytelników że kiedyś będzie lepiej ;]
no nareszcie;D
No nareszcie mógłbyś się zamknąć………
Czy ten kretyn ma stałe IP? Postuluję za banem dla tak ograniczonych ludzi.
Albo przynajmniej niemożliwość używania niezarejestrowanych nicków przypominających za bardzo istniejące loginy. Jeżeli ktoś będzie chciał mieć podobny nick to musi się zarejestrować, a wtedy musi uważać na bana na takie konto.
Komentarz użytkownika “michku” jest niezbyt taktowny. Ale to nie zmienia faktu, że mamy wolność słowa. Do bana żadnej podstawy nie ma.
IMO brak jakiejkolwiek kultury, trollowanie itp. rzeczy jak najbardziej SĄ podstawą do bana
Heh, no to może by się dał przekonać do współprowadzenia jakilinux i tam by pisywał
Może podniósł by poziom powoli stającego się szmatławcem OSN,LN oraz jakilinux.
@dzikus: jakieś konkretne zarzuty czy tak sobie pleplasz dla pleplania?
@michuk
Jedyny zarzut, jaki ja bym miał do osnews to tytuły. Czasem wydaje mi się, że piszą je redaktorzy szmatławca fakt lub czegoś w tym stylu.
Ja tylko jeden krzykliwy tytuł kojarzę.
http://osnews.pl/kernel-bedzie-wersja-20091-zamiast-271/
Po linku widać jaki był a zmienili na “Nazewnictwo jądra Linuksa jak w Ubuntu?” Chociaż porównanie do Archa, Gentoo bardziej by pasowało ale Ubuntu bardziej rozpoznawalne pomimo tego, że nie pasuje
ROK.MIESIĄC to nazewnictwo z Ubuntu. W Gentoo jest ROK.WERSJA.
A no szkoda. Jeszcze niedawno obiecywał porządną rewizję kde 4.1. Może na jakilinux.org się pojawi?
No planował z zaskoczenia, to ponaobiecywał i zamknał. Korneliuszu, mamy nadzieję, ze obeicana rewizja pojawi sie na jakilinux
Zastanawia mnie dlaczego autorzy zamykają swoje blogi, to już nie pierwszy taki przypadek. Nawet jeśli już nie chcą tworzyć, niech zostawią stronę – Do tak popularnych blogów prowadzi dużo linków, teraz zamiast ciekawych artykułów każdy zobaczy 404. Szkoda.
Intelectual Property
Chyba nie do końca. O ile mi wiadomo blog = prasa (było o tym głośno w związku z koniecznością rejestracji takich stron jako czasopism). A archiwalne numery czasopism nie mogą nie być dostępne – choćby w bibliotece czy na indywidualne zamówienie.
Ale pewien nie jestem. Niech jakiś prawnik się wypowie.
A co do praktycznej opinii, to faktem jest, że gdy już masz link, którego szukałeś pół godziny, a on prowadzi do 404, to można się wku… zdenerwować
No właśnie blog != prasa – jak na razie…
bardzo dobrym przykladem “jak sie to powinno robic” byla decyzja riddle – archiwum pozostawil “ku potomnym”.
Prowadzenie takiego bloga zabiera ogromną ilość czasu i tego mu pewnie zabrakło. Sam się przyłapuje na tym, że poświęcam za dużo czasu na bezsensowne siedzenie na Internecie, czy pisanie komentarzy, podczas gdy naprawdę mam co robić
.
Taaa…
Skąd ja to znam…
Może gdyby zrobił mała ikonkę z napisem paypal to by jeszcze pociągnął…niestety takie czasy że ciężko wyżyć z wolontariatu.
był chyba paypal o ile mnie pamięć nie myli i chyba aż jedna osoba coś wpłaciła, ale nie chcę się wypowiadać kto ile i za co bo to nie moja sprawa, więc nie traktujcie moich danych jako rzeczywistych w 100%
ciężko, ciężko ale się da, ja nie narzekam choć płacę za hosting niemałe pieniądze, szkoda bloga Korneliusza teraz niestety muszę uaktulanić blogrolla :/
A pamiętacie konkurs na blog roku?
Sam wysłałem dwa sms’y.
A kto to jest ten Jarzebski? Pierwsze slysze o tym blogu, a Linuksa uzywam dobre 7 lat
Podłączam się do pytania.
slackwareowiec, co jakis czas przekompilowujacy trunk kde4. co jakis czas po takiej kompilacji, opisywal na swoim blogu zmiany, jakie nastapily od poprzedniego wpisu, ilustrujac je screenshotami.
to co robil – robil bardzo dobrze, opisywal zmiany takim jezykiem, ze raczej nawet nowicjusze spokojnie by sie polapali.
Teraz kojarzę, czytałem jego wpisy nt. KDE4. Dzięki za info.
http://jarzebski.pl/ sporo mówi o zamknięciu bloga. Lepszego linka dać nie można
. Czekam na reaktywacje… (jeśli będzie).
No rzeczywiście ciekawy i bezbłędny kod html :/
No dobrze, ale dlaczego chociaż by nie zostawić archiwum tego blogu?
jego content – jego decyzja.
A następców nie widać. Choć kto wie może pojawi się jakiś czarny koń?
No szkoda… będzie trzeba wywalić odnośnik z moich stron…
Ja najprawdopodobniej skasuję bloga z czytnika nowin. A może jednak nie. Mój czytnik nowin przy każdej nowej wiadomości pobierał ją w całości(nie same nagłówki)! Może się to komuś przyda?
Tylko nie przechowuje zdjęć i komentarzy. Chyba go jednak usunę.
Jak masz “ściągnięte archiwum” (nawet sam tekst) z jarzebski.pl to wstaw gdzieś dla potomności albo podeślij mi pustego mejla na ramzes [at] debian-opti [dot] one [dot] pl to ci wyśle namiary na ftp’a i gdzieś to umieszczę (np. na swoim serwerze) bo szkoda tyle pracy wyrzucać.
@norbert_ramzes: nie uważasz, że to decyzja Bastiona czy archiwum udostępni czy nie? Z tego co pamiętam wpisy nie były na wolnej licencji, więc nie masz żadnego prawa ich udostępniać.
@michuk: ja nie uważam. Skoro wszystko było udostępnione publicznie i bez ograniczeń, mam moralne prawo “podać dalej, o ile nie podpisuję tego swoim nazwiskiem.
Polecam (co za ironia!) lekturę manifestu z http://wolnakultura.info/
@michuk: wpisy i tak są dostępne na stronie http://www.archive.org/web/web.php (niestety tylko do sierpnie 2007 r.), oraz w cache-u wyszukiwarek.
Co nie zmienia faktu że zgodność z prawem tych stron stoi pod znakiem zapytania (poczytaj serwis VaGli, nieco pisał na ten temat).
To że ktoś coś udostępnia w Internecie nie oznacza, że można to wziąć i publikować gdzie bądź. Podobnie jak to że ktoś udostępnia kod źródłowy oprogramowanie nie oznacza, że możesz sobie go wziąć i użyć w swoim produkcie. W obu przypadkach obowiązuje licencja.
Tak. Dlatego nie pisałem o zgodności z prawem, a o aspekcie moralno-etycznym, odnosiłem się do pierwszego zdania
A gdzie jest napisane na jakiej to jest licencji?
Teraz to chyba się nie dowiemy no chyba że spytać samego Korneliusza
Też pierwszy raz o nim słyszę. Pisał tylko o KDE 4? Nie zostawił żadnego archiwum czy po prostu serwer padł od przeciążenia?
A jednak stało się! Szkoda! Facet odwalał kawał dobrej roboty. Moje hobby, mój Lisek, Internet, wolny czas, to między innymi http://jarzebski.pl. Odwiedzałem go codziennie i z niecierpliwością oczekiwałem nowych newsów, artykułów, info. o KDE4 itp. Pozdrawiam, dziękuję i życzę wszystkiego “naj naj”
“Więcej informacji: http://jarzebski.pl/”
Niech żyje Vizir!
No fakt
Też subskrybowałem, no szkoda, swoją drogą po wpisaniu kde 4 w google wyskakiuje na 5-tej pozycji, a więc coś znaczył
Miejmy nadzieję że to chwilowy kryzys
KDE4 (bez spacji) = 4 pozycja.
Przypominam o webarchive
http://web.archive.org/web/*/http://jarzebski.pl/
Serwis nie popisał się, żadnej kopii z 2008.
na googlach jest kopia, ale bez obrazków i kiepskiej jakości
cóż, życie. Widocznie musiał i mądrze zrobił, że zwinął manatki bez uprzedzenia. Konsumeci jego wpisów tylko utrudnialiby sprawę.
Szacunek za wielki kawał dobrej roboty.
jarzebski.pl./
Uhu
http://jarzebski.pl/admin/store/publish/%20 – to jest ciekawe.
Pamiętam to. Było w którejś notce jako żart
Być może, ale ciekawe dlaczego na serwerze zostało tylko to?
Myślę, że to po prostu spisek.
No co można zrobić? Jeszcze na IRCU mu z kolegą mówiliśmy, że robi głupio, ale sie przekonać nie dał. Z drugiej strony, znając Korneliusza (aka Bastion), to może ga właśnie przerabia bloga na nową wersję i wróci niedługo
No w każdym razie – ja mu będę przypominał
W sumie to chyba pisał w jednym z komentarzy, że musi przerobić bloga. Niedawno przecież zawiesił działalność, potem pisał, że czytelnicy go przekonali po raz drugi i ….., a potem zniknęła jego strona. Od niedawna zmienił sobie nawet fotografię przy swoich komentarzach. Czy wygląda na faceta, który zamyka bloga?
Wiesz, on to tak wymyslił, bo chcial zamknąc, zebu mu nikt nie przeszkadzał. Wszyscy mysleli, ze coś sie będzie działo i nagle koniec…
Zamiast pisać o zamknięciu najciekawszego bloga o linuksie to lepiej byście podali adresy innych ciekawych, bo ja się o tych najciekawszych dowiaduje niestety dopiero w momencie ich zamknięcia.
Popieram przedmówcę. Posiadacie może listę ciekawych adresów?
Co prawda nie stricte linuksowe, ale ciekawe:
http://www.phoronix.com
http://www.anandtech.com
http://grzglo.jogger.pl
http://anwajler.com/
http://hubertgajewski.com
http://blog.brodowski.net.pl
http://ubuntutweak.blogspot.com/
To tylko z mojego RSSa…
O, dziękuję! To ja zaglądam na pierwszy podany link, a tam:
http://grzglo.jogger.pl/2008/07/23/obsluga-plikow-mht-w-firefoksie/
I to właśnie, gdy ze dwa dni temu zastanawiałem się jak taki plik .mht otworzyć pod Ubuntu… Super!
A tu masz zebrane w jednym miejscu najpopularniejsze informacje o Linuksie
http://www.LinuxRSS.pl
…gdzie 80% informacji to niusy z LinuxNews i ich kopie z thecamels.org
Z blogów widzę tam tylko KDE w Polsce.
Ehh moim zdaniem troche nieelegancko się zachowł…
Najpierw był wpis na blogu, potem góra komentarzy i postanowienie dalszej działalności, a teraz ni stąd ni zowąd seriwsu niema:/
Warto pamiętać że Korneliusz zapowiedział ciekawą rewizję kde 4.1 stable
No ale cóż… blog był ciekawy..
Dzięki Korneliuszu…
[*]
Może najwyższa pora, żeby moda na blogi minęła, a ludzie się wzięli do roboty. Też kiedyś bawiłem się w blogowanie, ale potem przestałem, a ostatecznie 2 miesiące temu skasowałem… To w sumie chore, taki ekshibicjonizm. Rozumiem, że terapeuta kosztuje, a tak można się wygadać przed internetem, ale po co to komu?
W ogóle to całe generowanie śmieci w Sieci zwane Web2.0 jest dziwne… O… Jeden gość zamknął bloga, 5 innych płacze o tym na osnews… Tristan pomarudzi, że to bez sensu…. I bity przez łącza lecą, dyski się zapychają, a nic z tego nie ma.
Tęsknię za internetem lat 90.
…za Usenetem i tekstowymi forami dyskusyjnymi, gdzie ludzie się produkują na różne tematy co jest z kolei baaardzo twórcze ;>
Widzę, że pozostałeś w epoce tzw. “pamiętników internetowych”. Porządny blog tematyczny to jednak coś “z lekka” innego…
> Też kiedyś bawiłem się w blogowanie, ale potem przestałem,
> a ostatecznie 2 miesiące temu skasowałem…
Tristan, ty przecież co pół roku definitywnie kończyłeś blogowanie, usuwałes z bloga wszystko, tylko po to żeby po miesiącu znowu zacząć pisać.
No widzisz, a teraz nie zacząłem. Czego i innym blogerom życzę.
no tak, jakbym blogował o “ByLe PiErDoŁAch i pRoSił O kOmcie” to też by mi się odechciało i też bym twierdził że to strata czasu i “sieci”. kErneliusz odwalał kawał dobrej roboty i pisał z sensem. szkoda że blog nie został “dla potomnych”. Swoją drogą jak tak tęsknisz za tym internetem lat 90 to zainstaluj sobie przeglądarkę tekstową, używaj tylko grup dyskusyjnych i nie wcinaj się między wódkę a zakąskę.
Od kiedy blogi techniczne zastępują wizyty u terapeuty???? O ile dobrze pamiętam na jarzebski.pl mało kiedy pojawiały się jakieś typowo prywatne wpisy.
A co do samego zamknięcia, uważam że niezbyt elegancko to wygląda, no ale to decyzja Korneliusza.
Nie wiem, nie czytuję blogów, to nie wiem co on tam pisał. Ale blog to jest takie coś, gdzie się ludzie wywnętrzają ze swoich problemów, a inni głupkowato komentują. A jeszcze inni czują się spełnieni, bo nacisnęli minusa.
noo tak było chyba w internecie z lat 90′
chyba chodzi ci o debilne wynurzenia ala kominek (zapytaj google co to za pajac)
Korneliusz miał techbloga, to coś nieco innego
to świetne co napisałeś. nie czytałeś, ale doskonale wiesz co tam było, bo przecież nazywało się blog.
to jest właśnie głupkowate komentowanie.
@tristan: rozumiem, że postępujesz według zasady Kaowca, czyli “nie słyszałem piosenki, więc może powiem parę słów na jej temat”?
Może lepiej zapoznać się z tematem, a potem się wypowiadać. Blog to po prostu serwis internetowy prowadzony zwykle przez jedną osobę. Niekoniecznie jest osobisty. Niekoniecznie o dupiemaryny. Blog Korneliusza był techblogiem, na konkretny temat. Równie dobrze mógłby się nazywać “serwisem poświęconym KDE, Qt i programowaniu”.
“Ja się nie znam to się chętnie wypowiem”. Stanisław Tym
Blog (od ang. weblog — sieciowy dziennik, pamiętnik)
Skoro był to serwis tematyczny, a nie blog, to czemu piszecie blog?
Bo istnieje coś takiego jak “ewolucja”. Ewolucja blogów jako zjawiska społecznego, a wraz z nim ewolucja pojęcia.
No ewolucja jak ewolucja… Nazywanie wszystkiego co podleci blogiem tylko utrudnia zrozumienie i powoduje takie efekty, jak mój. Serwis Korneliusza zniknął, więc oceniam go po nazwie, skoro nigdy go nie widziałem wcześniej. A tu się okazuje, że nazwa ta, niegdyś oznaczająca pamiętniczek, teraz oznacza także serwis z nowinkami tematycznymi, czyli coś znane daleko wcześniej niż blogi. I bądź tu człowieku mądra.
Serwis z nowinkami prowadzony przez osobę lub grupę osób, ale bez zacięcia dziennikarskiego. Czyli: nie informujemy o wszystkich nowościach, ani nawet nie o najważniejszych, tylko o tych, które nam się podobają.
To podstawowa różnica między blogiem a serwisem, w powszechnym rozumieniu. Jest jeszcze serwis społecznościowy, jak digg czy osnews.pl, gdzie to czytelnicy oceniają, o czym warto informować
Pora zrewidować swoje pojmowanie pojęcia blog
.
Dla przykładu blog developerów Gadu-gadu
http://dev.gadu-gadu.pl/
Mozilla zdaje się, że też ma taki blog i chyba Microsoft ale łba sobie uciąć nie dam. W takich miejscach znajduje się często najświeższe informacje o produktach. No i raczej nie wnętrzności.
dla przykładu:
http://blogs.msdn.com/sharepoint/
Inny przykład:
http://blog.jakilinux.org
No cóż, widać jestem za stary już… Dla mnie Blog to blog, a serwis z nowinkami serwisem z nowinkami. Jak widać po powyższych przykładach, te dwa pojęcia się mieszają. Nie wiem po co, skoro to właśnie, jak na moim przykładzie widać, zaburza rozumienie przez odbiorcę…
[*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
Wpisujcie miasta Wrocław!
wpisujcie ciekawe blogi
Szoka lubiłem tam zaglądać.
Tristan to jak nie czytałeś to nie gadaj głupot. Bo są różne blogi i moim zdaniem blogi techniczne są jedną z najbardziej wartościowych rzeczy jakie można znaleźć w necie. Wielu programistów, administratorów itp itd ma swoje blogi techniczne na których można znaleźć rozwiązania problemów. I o tego typu blogu tu mówimy a nie o blogu jakieś napalonej trzynastki, która prowadzi różowy pamiętniczek:P
Cóż, z punktu widzenia czytelnika, decyzja skrajnie głupią się wydaje. Ale że nie znam powodów takiego posunięcia, nie będę oceniał. Krótko: szkoda. Oby to jednak jakoś na dobre wyszło ostatecznie.
Przeczytaj jeszcze raz swój komentarz i zastanów się, czy na pewno nie zawiera oceny, Juzeffie.
Damn it, wiedzialem, nosz kurrr…na chata wiedzialem, moglem archiwizowac, whyyyy…
No i co z tego? Pierwszy raz słyszę o tej stronie.
Twój pech…
Jak ja nie cierpię takich ludzi…
A co do Korneliusza to cóż – to była jego prywatna decyzja. Zrobił to, co uważał za najlepsze. Aczkolwiek uważam, że mógł przynajmniej zrobić tak jak Riddle ze swoim joggerem PoV – zostawić archiwum.
szkoda
Szkoda, naprawdę szkoda. Zawsze czytałem z przyjemnością. No cóż, teraz to sam będę sobie robił rewizje KDE i czytał na swoim blogu! Tak przyokazji, to mała reklama(chyba nikt się niepogniewa ;p):
madsheytan.blogspot.com
Heheh, a dziwiłem się czemu /dev/jarzebski mi się nie wczytuje
Próbowałem nawet $mount /dev/jarzebski /media/jarzebski ^^ (joke)
mount: only root can do that
to był ciekawy blog.
[*]
PROSBA do ekipy linuxnews/jakilinux i Korneliusza:
(przepraszam za brak polskich znakow)
czy nie daloby sie na serwerze na ktorym jest serwis linuxnews (jako poddomena), postawic zarchiwizowana wersje jarzebski.pl (WebArchive nie robi dokladnej kopii stron – nie zapisuje czesci grafik jak nie sa linkami itd.) z wyraznym zastrzezeniem, ze ten blog nie jest juz prowadzony. Dla zawartosci i wartosci merytorycznrj bloga – Korneliuszu zgodz sie!
PS. Czemu nie zarchiwizowalem sobie tego Httrack’iem!
Korneliusz usunął całą treść i raczej nie chce republikacji.
pewnie wielu ludzi chciałoby mieć taką poczytność jak on, Korneliusz jest kompletnym ignorantem, bo winien jest chociaż podziękować za śledzenie jego bloga i przeprosić za porzucenie czytelników. Zdążyłem polubić jego osobę, ale zmieniłem zdanie, teraz uważam że to kawał gnoja i tyle..
Bez takich słów, dobra?
Blog był bardzo dobry choć nie lubię linuxa to mimo wszystko fajnie się to czytało i oglądało. Zamknął – miał takie prawo, ja nie płaczę
Zajrzyjcie na stronę Korneliusza. Czyżby szykował się powrót?
Tak to wygląda, jeszcze tylko 30 dni
Może Korneliusz postanowił zrobić sobie dłuższą przerwe/wakacje a może właśnie w tej chwili przygotowuje coś w zanadrzu? Kto wie?
Szkoda tylko, że wcześniej nic o tym nie wspomniał na swoim blogu:(
Ech, teraz wypada tylko czekać do 1 września.
O tak! O tak! “Reanimation: 29 dni 7 godzin 31 minut i 4 sekundy!”
Facet musi przecież w końcu odpocząć od tego ciągłego proszenia w postach o kolejne rewizje KDE4. Więc na czas wakacji zwinął interes. Musi też przecież w końcu skończyć pracę magisterską (czy jaką tam) o której kiedyś wspominał.
Tak więc grzecznie przeczekam “reanimację” i oczekuję na reaktywację. ;D Ten blog miał za śliczny layout i za ciekawą treść by go po prostu zamknąć!
Strona z reanimacją zniknęła, teraz pokazuje się tylko strona home’a informująca, że domena jest zarejestrowana w Home.pl ;/
Super … jest nadzieja że tak lubiany przez wielu blog korneliusza powróci … tyle że jest małe zastrzeżenie … po co dał on to odliczanie … teraz będę siedział i odliczał razem z nim … ale chyba warto
Witam
Jakby to powiedzieć – blog Korneliusza kończy działalność i to już prawie nieodwołalna decyzja. No cóż powiedzieć każdy ma swoje życie i priorytety, a prowadzenie tego serwisu wymagało nakładów czasu.
Pozdrawiam
O co w końcu chodzi? To będzie czy nie będzie?
PS. “Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o $$$” :>
A jednak prawda… Domena jarzebski.pl jest już wyrejestrowana.
(
“Wyrejestrowana” to ona jeszcze nie jest. Nie pomyliłeś pojęć?
“ja” = jarzebski?
OK rozumiem, lecz ten zegarek odliczający czas do 1 września na prawdę rozbudził w wielu czytelnikach dużo nadziei i nie wiem czy to trochę nie fair podpuszczać tak ludzi.
Inna sprawa, że kilka osób (w tym ja) prosiła Ciebie Korneliuszu na łamach tego serwisu przynajmniej o to by (np. w ramach Planeta Jakilinux) udostępnić archiwalną zawartość Twojego blogu z tego powodu, iż bardzo cenimy To co na nim opisywałeś. Myślę, że nie było by problemem stworzenie w domenie jakilinux.org kopi twojego bloga (Michuk na pewno się zgodzi
) z adnotacją, że nie jest już prowadzony (dla przykładu mini blog i blog Riddle’a). Na dodatek poszłoby to po zerowych kosztach (odpada hosting home.pl). Pozwolić by taki blog jak Twój z dobrze prowadzoną zawartością i tak dobrze zaprojektowanym interfejsem zniknął kompletnie z sieci bez szans na dostęp do informacji w nim zawartych jest według mnie okropne. W pełni rozumiem, że jeżeli chodzi o priorytety to studia, rodzina i masa innych spraw nie związanych z siecią są NIEPORÓWNYWALNIE WAŻNIEJSZE; byłoby złem męczyć cię nieustannie komentarzami w tym serwisie czy blogu o ciągłe “rewizje KDE”, recenzje i tutoriale nie bacząc, że robiłeś to nie jako zawodowy dziennikarz zajmujący się IT lecz jako pasjonat który nie jest zależny od nikogo a tym bardziej od nas którzy byliśmy czytelnikami jarzebski.pl. Jednak zabierając ze sobą prawie wszystko co do tej pory napisałeś, sprawiłeś mnie i innym wielką przykrość tak więc jeszcze raz bardzo ale to bardzo Cię proszę: zostaw nam choć archiwalną kopię tego co mogliśmy jeszcze do niedawna czytać na Twojej stronie. Brakuje nam Twojego bloga z ciekawą treścia, linkami i… profesjonalnym layout’em; tak, wiele serwisów nie umywa się mym zdaniem do tego co ty stworzyłeś na swojej prywatnej stronie. Umiałeś też zachować równowagę pomiędzy tekstami o wewnętrznych “bebechach” programów a GUI, tym samym wielce się przyczyniłeś do obalania stereotypu, iż Linux to tylko czarny terminal plus trochę graficznych nakładek dla pasjonatów.
Jeżeli więc nie będziesz miał nic przeciwko temu Korneliuszu, proszę cię w moim i innych imieniu – zgódź się!
Z poważaniem
Były wierny czytelnik Twojego bloga
Chociaż artykuły mógł zostawić, bo teraz nie mam jak DX9 zainstalować
a mało opisów w necie masz? Myślisz, że Korneliusz to wymyślił??
jeżeli ten blog naprawdę skończył swoją działalność to ten numer z odliczaniem był bardzo chamski i szkoda że nie będzie już tak ciekawego bloga, chyba najlepszego jakiego znałem
@bartegx: http://www.wine-reviews.net/microsoft/directx-90c-march-2008-redistributable-on-linux-with-wine.html
Szkoda tego bloga
Był to najlepszy blog jaki znałem
Fajnie się czytało, mam nadzieję że powrócisz Korneliuszu!
[*]
Pozdrawiam, wierny czytelnik bloga /dev/jarzebski
http://santyago.pl/ = http://web.archive.org/web/20080208223244/http://jarzebski.pl/? Zobaczymy co z tego wyniknie.
No i skopałem linki. Miało być:
/dev/santyago=/dev/jarzebski
Zaś sam Korneliusz potwierdza (w komentarzu nr.11), że “rusza w grudniu”. Tak więc hura, hura, hura!
Ok, powoli się grudzień konczy
No grudzień dawno się skończył ale… JEST! Wreszcie jest! Hurrrra!
>>>/dev/santyago/a>
Oczywiście czekam na te “stare publikacje” – warto czasem wrócić do czegoś co się jeszcze kiedyś czytało.
Teraz to na bank zrobię sobie kopię stronki jakby coś znowu się przydarzyło.