Kilka dni temu przez blogosferę przewinęła się wiadomość, że Dell nie zamierza już dłużej sprzedawać komputerów z zainstalowanym Ubuntu. Powód? Ubuntu to produkt dla entuzjastów bądź programistów Open Source.
Sam byłem świadkiem powtarzanych na sto sposobów krótkich wiadomości na mikroblogu identi.ca, chociaż sam producent zapowiedział, że rozwiązanie jest czasowe.
Dziś dowiadujemy się, że Dell nie tylko nie zdradził Ubuntu, a dodał nawet nowy produkt z zainstalowanym Ubuntu 10.04: Dell Studio XPS 7100.
Najprawdopodobniej jak dotychczas cała linia produktów z Ubuntu dostępna będzie tylko na rynek amerykański.
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu,
napisz raport.
Komentarze (RSS)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w
regulaminie komentowania.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>,
- Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>,
- Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!
Czy ma ktoś informacje, czy w Polsce można kupić produkty Della z Ubuntu (te ze strony dell.com/ubuntu)? Fabryka w Łodzi, która ma przejść w ręce Foxconna była przecież fabryką produkującą dla Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu. Na polskiej stronie Della jakoś cicho.
Już nie jest dellowa. Zresztą po co komu komputer z Ubuntu? Może powinni wprowadzić obowiązkowa sprzedaż komputerów z Haiku, SkyOS lub czym jeszcze bardziej marginalnym, niemniej chyba połowe funkcji trzeba by wykreślić z ulotek. Niemniej dość dziwne ze znajduje się taki 1% użytkowników mogących pracować na komputerze kastracie obsługującym tylko technologie mające ponad 3 lata..
Ja bym wolał komputer z działającym Linuksem, którego mógłbym przetestować przed wyborem. Chciałbym być pewny, że wszystko będzie działać, m.in karta sieciowa i graficzna. Dla normalnego człowieka ważne są też kodeki, które niekiedy mogłyby zostać doinstalowane przez sprzedawcę, choć nie problem. Dla mnie, to raczej bez znaczenia, bo na 70% i tak bym sobie postawił sam system.
Gdy kupujesz komputer z preinstalowanym Linuksem to producent dba o to żeby wszystko działało na 100%. Jeśli już o DELL mowa – można sobie poczytać o tym na Dell Linux Engineering Web – http://linux.dell.com/
Liczbę użytkowników Linuksa szacuje się na ok. 12 milionów więc szanująca się firma dostrzega zapotrzebowania rynku.
Tak jak my sobie instalujemy Linuksa to – zwłaszcza jeśli chodzi o laptopy – zazwyczaj na sprzęcie który jest przygotowany dla Windows i razem z nim sprzedawany wraz ze wsparciem dla tego systemu – dlatego mogą być kłopoty (ale nie muszą a jeśli są to raczej niezbyt często). Na sprzęcie z preinstalowanym Ubuntu nie trzeba np. konfigurować alsy żeby mikrofon zadziałał – tam już wszystko jest OK.
Obecnie, wielu z użytkowników Linuksów ma problemy ze znalezieniem idealnego dla siebie sprzętu.
Chyba tylko ci mało rozgarnięci.
List of Linux-powered devices
@Edi: krótko: sam głupiś
dłużej: cóż z tego, że na tym sprzęcie linux działa, skoro badziewnie? Wystarczy przykładowo, że ma grafikę Intela.
Przecież są dostępne również z grafikami NVidii, więc kupujący ma wybór.
Ja mam karte nVidii a mimo to nie dziala – moj laptop ze starszymi sterami grzeje sie jak diabli, a z najnowszymi w ogole nie chce ruszyc (totalna zwiecha, 0 responsivity, bez zadnego komunikatu). Ubuntu 9.10 (a wlasciwie jego klon – Mint). Wyszedlem juz z wieku, kiedy chce mi sie z tym walczyc dluzej niz jeden dzien, ktory bez sukcesow poswiecilem na naprawienie tego.
Ze wstydem i sromota uzywam wiec preinstalowanego na laptopie Windows 7 a do powaznych
zastosowan, uzywam FreeNX na komp stacjonarny z Linuksem w pracy.
Dopoki takie problemy sie beda powtarzac, to nici z zainteresowania Linuksami “szarych userow”.
@Edi: aha, czyli dałeś linka do sprzętu ‘działającego’, z którym ‘tylko ci mało rozgarnięci’ sobie rzekomo mają nie poradzić, a teraz piszesz że jednak trzeba wybierać. I jakbym tak teraz zaczął dalej wymieniać, co chcę mieć pod maską, to się nagle okaże, że do wyboru mam może ze 3 modele.
To i tak dużo dla systemu, który ma 0,5 % rynku systemów operacyjnych.
@Edi – dużo czy nie, polemizuję tutaj z ‘ci mało rozgarnięci’, którzy to mają sobie nie poradzić. Praktyka jest taka, że mało który sprzęt przenośny ma w ogólę szansę działać dobrze. Komputer pod linuksa trzeba sobie zlożyć po prostu.
No przecież Dell ma konfigurator.
Dawaj że tą listę funkcji. Chyba że mi tu gadasz o softwerze od osób trzecich chociaż cały gnu/linux to jest od osób trzecich.
Śmieszny zarzut dotyczący exe – wygląda, że narzekasz na to że Linux to nie Windows – a jak dla mnie to zaleta. Jeśli potrzebujesz obsługi programów w exe to musisz mieć system który je obsługuje. Osobiście nie potrzebuję jakichkolwiek programów exe w moim systemie.
Na moim Ubuntu działa skaner, kamerka, akceleracja grafiki, czytnik kart chipowych. Wiesz dlaczego? – Bo mam sterowniki.
A na Windowsie to nie działa. Wiesz dlaczego? – Bo nie mam sterowników.
“obsługa normalnych programów exe” – no zabiłeś mnie tym, za-bi-łeś! xD
Od kodeków, po obsługe normalnych programów w exe, skanerów, kamer internetowych, wydajnej akceleracji grafiki (i wszystkich własnościowych ulepszaczy), czytników kart chipowych czy skanera linipapilarnych, nagrywarek blue-ray, lightsribe, Dolby Digital, SRS.. można by tak długo.. W wiekszosci danych funkcji brak bo brak w linuksie do tego jednolitego API.
@ konski_pytong
niby nie powinno sądzić się po imieniu… ale pocieszny z ciebie mistrz… exe ;]
@konski_pytong
to żeś nam w większości wymienił sterowniki…
co do api zapewne pijesz do kernela i braku tam stabilności api którego stabilności nikt nie obiecywał.
lightscribe – dzial odsylam do strony projektu (oficjalnej strony lightscribe oczywiscie)
czytniki biometryczne – jak do tad wszystkie ktorych uzywalem dzialaly
blue-ray – nie uzywam, do tego nie precyzujesz bo nagrywac “niebieskie” plytki sie da
SmartCard – jak najbardziej dziala, ba wiekszosc “sprzetowych” odbiornikow DVB-C jest oparta o linuxa
akceleracja grafiki – zaleznie od GPU
kamera internetowa – jak dotad mialem do cyznienia z jedna i dzialala OFTB
wszystkie skanery sieciowe jakich uzywam w firmie dzialaja, innych nie uzywalem
kodeki – jak na razie nie musialem szukac jakis paczek z nimi czy bawic sie w “skladanie najlepszej” wystarczylo zainstalowac VLC/Smplayera i dziala
SRS – i to uwazasz za jakas zalete?
Dolby Digital – doczytaj czym to jest zanim bedziesz pisal, jak najbardziej dzwiek w DD wychodzi poprzez spdif.
Teraz wytlumacz np co ma API do np. przepchniecie DD z plyty DVD do spdif.
A odpowiadajac na Twoje pytanie, a no po to, ze ktos moze miec system w wersji box’owej i po cholere ma placic za dodatkowa licencje oem.
brak api to chodzi o to ze niema interfejsu do PC-SC w kernelu wiec producenci nie robią sterowników do czytników kart chipowych, brak jednolitego API odnośnie dźwięku(Dolby i SRS), było OSS to musieli za przeproszeniem rozjebać, a przecie wczesniej multum keyboardów syntezatorów działała własnie pod OSS, obecnie ALSY linkt nie chce nawet tknąć. O kodekach nie wspomne, niemniej jak dla kogoś ideowość jest ważniejsza niż obejrzenie filmu w DRM i HDCP to musi być zdrowo powalony. LightScribe – pod linuksem jest tak jakby go nie było, albo nie wykrywa płyty albo to co tam ma być jest ledwo widoczne..
A dlaczego exe? Z prostego powodu zdajesz prawo jazdy skad wezmiesz płyte z binarkami POSIX co by się uczyć? Potrzebujesz program do ksiegowania, no spoko masz monopol lefthanda, a na Windows masa bezpłatnych programów do tego. Na płytach do gazet zawsze co jakiś czas mozna upolowac jakiś komercyjny hit za friko, do płyt do gazet linux można conajwyzej upolowac to co mam repozytorium danego distra. Nie mniej fanatycy linuksa zawsze beda odwracac kota ogonem, a po co mi to, jak co znajde sobie to w sieci, albo potrzebujesz to sobie napisz.. No spoko ale niektórzy mają rodzine i czas wolą spedzać z nia, siadają do komputera włączają film BR w Dolby i sie rozkoszują super dzwiękiem i obrazem, potem zaraz wyłączają odpalają CD z gazety z bajkami i grami edukacyjnymi dla dzieci i maja wspólną frajdę.. Windows od wersji 95 jest systemem multimedialnym, Linuks jak był tak jest dalej nie-multimedialny, a internetowym-kastratem, tylko i wyłącznie z wyniku własnej głupoty skutkującej sianiem anarchii przy kluczowych elementach jądra.
Tutaj zgadzam sie z toba pod wzgledem Alsy- OSS jest o wiele lepiej napisany i ma bardziej przejzyste API- latwiej to zrozumiec i jest przenosny (OSS masz i pod BSD i pod Solaris).
Niestety ale tworcy chcieli miec Advanced … i wyszlo jak wyszlo- nawet nie ma mixera w kernelu- sprawdz OSS pod FreeBSD lub OSS pod 4Front Technologies.
Co do reszty, Dolby- tutaj nie wiem o co Ci chodzi
Lightscribe- fajne, ale jakis tam support jest.
No patrz, ja jednak mimo monopolu lefthanda znalazłem bez problemu prosty, darmowy program do fakturowania. Pewnie po prostu mam farta.
Robaczku od Windows Viśta SPDIF przy DRM _NIE_DZIAŁA_ tylko HDMI – bo przecież bezcenna treść musi być szyfrowana.
To podziel bo ja nic nie znalazłem sensownego. Poza tym w Vista spdif przy DRM działa, bo właśnie z spdif dźwiękówki mam podciągnie do HDMI grafiki
Zainstaluj może SP i najnowsze sterowniki
Używam http://www.e-linux.pl/
Dla mnie w zupełności wystarczy.
Z definicji działać nie będzie tzn działać działa, ale jest obniżona jakość.
http://www.eioba.pl/a70095/vista_drm_i_nasze_prawa
Swego czasu dużo o tym pisano – jako nie używający spdif mogę błądzić opierając się na tego typu tekstach.
To wiedz,ze juz od kilku lat SPDIF działa jak trzeba zarówno z DRM jak i bez, kwestia sterowników. A program sobie przetestuje, bo zapowiada sie dosć ciekawie, choć widze, ze pewnych funkcji jednak brakuje..
Jeżeli nie wystawiasz np 100 faktur miesięcznie to wystarczy. Nie ma tam praktycznie żadnych funkcji analitycznych.
@konski_pytong: “niemniej jak dla kogoś ideowość jest ważniejsza niż obejrzenie filmu w DRM i HDCP to musi być zdrowo powalony”. To w takim razie ja jestem zdrowo powalony, bo z zalozenia nie tkne sie niczego co ma DRM. Ani pod Linuksem, ani pod Windowsami, ani na stacjonarnym odtwarzaczu ani w ogole nigdzie. Jak kupuje plyty audio albo DVD to sprawdzam czy na okladce nie ma znaczka “zabezpieczony przed kopiowaniem” czy czegos w tym rodzaju. Jezeli jest, to takiej plyty nie kupie. BR nie kupie z zalozenia, bo kazda z nich ma “zabezpieczenia”. Nie bede popieral moimi pieniedzmi producenta, ktory chce mi utrudnic korzystanie z legalnie zakupionej muzyki czy filmu (co z tego, ze potrzebe zrobienia kopii mam raz na ruski rok – ale w razie czego chce ja miec bez potrzeby kombinowania jak obejsc durne “zabezpieczenia”!). Wole wtedy sciagnac pirata z sieci, bo przynajmniej ktos kto to zlamal i udostepnil, wykonal w tym momencie pozyteczna robote…
No to nic dziwnego że nie kupujesz żadnych zabezpieczonych płyt (czyli praktycznie żadnych) skoro: “Wole wtedy sciagnac pirata z sieci”. Tyle że nie jesteś wtedy żadnym ideowcem a zwykłym złodziejem.
“bo przynajmniej ktos kto to zlamal i udostepnil, wykonal w tym momencie pozyteczna robote…”
Na temat pożyteczności ludzi udostępniających w sieci nie swoje dzieła mam nieco odmienne zdanie.
Też nie widzę nic pozytywnego w udostępnianiu cudzych dzieł za darmo w internecie.
Jednak można też zadać pytanie o legalność zabezpieczeń przed kopiowaniem w sytuacji gdy mamy do tego prawo, niezależnie co mówi licencja. Zgodnie z polskim prawem mogę zrobić kopię bezpieczeństwa, zabezpieczenie pozbawia mnie tego prawa, a więc pewnym sensie jest nielegalne.
Fakt popełnienia “przestępstwa” poprzez zabezpieczenie wyrobu przed kopiowaniem u uprawnia mnie jednak do rozpowszechniania go na własną rękę po zdjęciu takie zabezpieczenia.
Przecież to jest typowy kalizm – Kali ukraść krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę bardzo źle.
OSS jak pamiętam to cuda licencyjne.
Co do prawka i programu bez problemu korzystałem z tego typu aplikacji użyłem wine.
Osobiście symulacje w matlabie przeprowadzam na linuks(szybciej, i nie jestem pewien jak w nowych kompilacjach ale 2006 na linuks produkuje dokładniejsze wyniki), autocad używam na windows ale jak nie zmienię teraz sprzętu to będę zmuszony korzystać z lżejszego podobnego programu na linuks(chodzi mi głównie o 3d) w gąszczu płatnych aplikacji cad tego typu na linuks znalazłem jeden fajny darmowy. Podobne jak invenotr są ale płatne.
@revcorey nie wiem na ile te programy spełniają twoje oczekiwania, ale ponad rok temu kwahoo zrobił listę cadowskich programów dla linuksa.
http://wkupiesila.blogspot.com/2009/03/oprogramowanie-cadcaecamcfd-dla-linuksa.html
Pewnie niektóre info ze względu an datę wpisu będą nieaktualne.
ksywka koński_pytong a także ta agresja jakoś mi przypomina historię ljz
albo fajnego trolla bo ten gościu to lubi
albo bozia długości nie dała… i stąd ta melancholia
@konski_pytong:
A mnie nie dziwi, skoro znajdują się ludzie spędzający pół dnia nad kompem tylko po to by dowalić w komentarzu Pingwiniarzom. Kom dodany i ego wzrosło- co nie?
Wiesz, że zaczynasz się robić żałosny?
Ja mam nowiuteńkiego HP mini.
Z ubuntu (jako dewiant musiałem).
krótki spec tech:
wifi-b/g/n+bt – broadcom
modem hsdpa – qualcomm
cardreader – nie sprawdzałem od kogo
kamera, też nie wiem skąd
Po wyjęciu płyty z xubuntu nie działał tylko modem.
Musiałem kliknąć “Tak”, kiedy komputer zapytał, czy użyć zamknętego sterownika.
Do windows 7 połowę urządzeń doinstalowałem ręcznie.
Z obowiązkowymi 5 restartami.
Wniosek:
spie trolu
Od kiedy czytnik kart multimedialnych to to samo co czytnik kart chipowych? Obsługe 24bitów w dzwiękówce za pewne też tam masz, oraz możliwość definiowania gniazd..
A kto powiedział, że to to samo?
ZAPEWNE mam.
Zapewne jesteś w błedzie bo alsa nie obsługuje 24bit ani dla Sigmatela/IDT ani dla VIA
Są dostępne zarówno u Della jak i w zwykłych sklepach. Z tym, że w tych ostatnich często opisane jako bez systemu.
Delle z Ubuntu
Dell w Polsce jak był, tak jest de facto “dla firm i instytucji”.
Dell – dom i biuro domowe,
Nie móówiąc już o tym, że są w Saturnach, Media Marktach, Komputroniku itd.
NIEEEE! Dlaczego nie mogliby zmienić distro z bloatuntu na coś lepszego?
Bo “kowalski” będzie umiał posługiwać się tylko prostym w obsłudze Ubuntu
Czyli jak w starym kawale… “Ilość modeli dostępnych z Ubuntu wzrosła o 100%!”
Niestety w Polsce nie mozna kupic Della ani z innym systemem niż Winda, ani bez systemu… Jak zresztą wiekszosc firmowych blaszaków. Pozostaje zapłacic haracz M$ i sformatowac hdd
Z tego co wiem 2 lata temu przy telefonicznym zamawianiu customowego m1330 mozna bylo wybrac zamiast Windows Linuksa lub brak systemu, mozna sie tez bylo targowac. Sproboj do nich zadzwonic i zapytac jesli jestes zainteresowany.
Nie ściemniaj, bo mi sprzedali z Ubuntu.
Na szczęscie to nieprawda, od cirka dwóch tygodni jestem użytkownikiem laptopa Dell kupionego w polsce z Ubuntu 9.10.
Pozdrawiam,
Przeciez to decyzja czysto biznesowa , widocznie koszty netbookow sa juz tak przyciete ze nie oplaca sie tam instalowac win7 – co drastycznie zmniejsza zyski producenta netbookow
Tak odnośnie “niedziałania” linuksa na laptopach. Na moim Asusie (nie sprzed 3 lat tylko tak ze stycznia) miałem duże problemy z uruchomieniem systemu. Z bólami, ale jednak wszystko już działa.
.
Preinstalowany jest W7 64bit – straciłem dziś 3 godziny i poległem próbują zmusić system do obsługi adaptera rs232 do usb. Stanadradowy prolifi2303, wydawałoby się rzecz trywialna. Zainstalowałem najnowsze sterowniki, podpisane cyfrowo:) i co – komunikat, że … lub usługa o takiej samej nazwie już działa – cokolwiek to oznacza:).
znów skończy się na uruchomieniu jakiegoś winxp pod qemu i zmapowanie portu szeregowego do quemu
Nie umiejętność obsługi komputera się kłania, a w szczególności zarządzania procesami usług.
Ciekaw jestem jaka to usługa jest związana z prostym konwerterem usb-rs232.
Do tego dorzucę co ma znajomość konkretnego systemu z ogólną umiejętnością posługiwania się komputerem.
Pomijając modne w śród komentatorów krytykujących system z pod znaku pingwina stwierdzenie “ma po prostu działać”.
Obsługa uniwersalnej magistrali szeregowej.
Zaraz, zaraz… to jak Kowalski kupi sobie taki adapter to musi wykazać się jeszcze dodatkową wiedzą? A gdzie tu prostota Windows gdzie wkłada się płytkę, instaluje sterownik i działa?
Do Linuksa podpinam adapter i działa od ręki. Dziwne…
No i 3 grosze w temacie nowości i Linuksa, mam Samsuna N210 i Linuks obsługuje wszystko od ręki. 7ki nie testowałem, poszła w kosz. Jak widziałem jak chodzi 7ka na netbookach przy pracy na baterii to zrezygnowałem. XP nawet nie chciał mi się zainstalować po dodaniu sterowników do dysku sata. Cóż, albo komputer jest dla ludzi albo ludzie dla komputera. W moim przypadku komputer jest dla ludzi, nie patrzę co kupuję, zawsze działa
Kurcze, nawet ja się dałem wciągnąć w rozmowę z trollem :/
robaczku żarty sobie stroisz?
Usługi domyślnie działające w systemie mam modyfikować aby mi działał konwerter do rs232?
Gdybym miał wyłączoną obsługę USB mysz mógłbym sobie powiesić nad ekranem najwyżej.
Nie wiem jak Prolific ale rs232 na chipie FTDI ma sterownik w kernelu, zadne uslugi do tego potrzebne nie sa a port masz pod /dev/ttyS#.
Jaka aplikacje chciales skonfigurowac do obslugi tego portu?
Nie wiem jak to wygada w QEmu, ale w VirtualBoxie zeby zmapowac port trzeba miec do niego sterownik, wiec prawdopodobnie go masz
Właśnie dostałem firmowego Dell-a OPTIPLEX 780 i od razu na własną rękę wzbogaciłem go o Ubuntu 10.04 PL. Współpracuje to ze sobą naprawdę rewelacyjnie jakby był od początku przeznaczony pod ten OS. Przy standardowej instalacji jedynie z pośród kilku przycisków multimedialnych kilka nie zaskakuje.
Nie dziwota, skoro jest sprzedawany z preinstalowanym Ubuntu.
a z czym byś go sprzedawał na ich miejscu? W Polsce na ten przykład jest niewiele dystrybucji, które można w miarę łatwo używać i których polskie fora by żyły