25

Clang jest self-hosted

5 lutego 2010, trasz

Clang, projekt tworzący razem z LLVM alternatywę dla GCC, stał się self-hosted.

Niepisaną tradycją wśród twórców kompilatorów jest umożliwienie skompilowania ich przy pomocy ich samych.  Przykładowo, kompilator języka C powinien być w stanie skompilować swój własny kod źródłowy, oczywiście napisany w C.  Kompilator, który to potrafi, określa się – z braku polskiego odpowiednika – jako ’self-hosted’.

Clang to frontend (część kompilatora odpowiedzialna za “przetłumaczenie” kodu w używanym przez programistę języku programowania na postać używaną wewnętrznie przez kompilator) dla LLVM, dostarczającego backend (część kompilatora odpowiedzialną za optymalizacje i wygenerowanie kodu dającego się uruchomić na procesorze).  Razem tworzą alternatywę dla GCC, różniącą się od niego modularnościa (dzięki której możliwe jest tworzenie opartych o niego narzędzi do statycznej analizy kodu lub modyfikujących kod źródłowy), lepszą organizacją kodu (co pozwala na optymalizacje, które w GCC byłyby dużo trudniejsze) oraz liberalną licencją BSD-like.  Rozwój Clanga i LLVM jest finansowany głównie przez Apple, które zatrudnia w tym celu kilkanaście osób.

Począwszy od ostatniego wydania Clang posiadal pełne, produkcyjne wsparcie dla języków C i Objective-C.  Jednak sam Clang, podobnie jak LLVM, napisany jest w C++, dla którego wsparcie nadal jest rozwijane.  Sceptycy twierdzili, że doprowadzenie wsparcia dla C++ do jakiejkolwiek używalności zajmie kilka lat.

Wczoraj projekt osiągnął kolejny milestone – zamknięty został ticket 5221; co oznacza, że wersja Clanga i LLVM skompilowana nim samym przechodzi wszystkie testy regresji.  Kolejne otwarte zadania to m.in. kompilacja niezmodyfikowanych źródeł Firefoksa.

Więcej informacji: http://blog.llvm.org/2010/02/clang-succe...hosts.html
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Komentarze (RSS)


Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 76

zwiń wątek trasz  5 lutego 2010 o godz. 19:05 #

Tak wlasciwie, to kto byl sekundantem w moim zakladzie z Biesem? Ile ekipa Clanga ma jeszcze czasu na doprowadzenie go do kompilowania Boosta?

zwiń wątek maciek  5 lutego 2010 o godz. 19:20 #

Tu masz link http://linuxnews.pl/llvm-2-6/#comment-4802232 . Dodaj do zakładek ;-)
Jeszcze 8 i pół miesiąca mają. Dobrze im życzę, ale nie wierzę w sukces.

zwiń wątek trasz  5 lutego 2010 o godz. 19:44 #

A, rzeczywiscie. Troche ponad dwa miesiace temu – gdy wsparcie dla C++ bylo na etapie szkicow, to znaczy nie bylo nawet parsowania kodu w tym jezyku – Bies napisal:

“Podtrzymuję twierdzenie. Clang nie będzie obsługiwał C++ jeszcze przez parę lat (możemy zdefiniować ,,będzie obsługiwał” jako ,,będzie można nim skompilować Boost bez kompromisów”).”

Aktualnie jestesmy na etapie pelnej kompilacji Clanga i LLVM oraz “prawie kompilacji” (masa ifdefow) Firefoksa. Jak dla mnie maja spore szanse.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek s  5 lutego 2010 o godz. 21:02 #

Od Firefoxa do Boosta daleka droga. A zamiast boosta to lepiej loki wziąć jako referencję.

 
zwiń wątek jellonek  6 lutego 2010 o godz. 1:09 #

jestesmy?
fakt ze dawno przegladalem commit logi, ale nie przypominam sobie ciebie wsrod commiterow. myle sie?

jak dla mnie – fakt ze na tak zabugowanym backendzie (ze llvm to bug na bugu nie wiedzialem, poki nie zaczalem rozmawiac z ludzmi od pypy, ktorzy na llvm mocno sie sparzyli) – ktoremu od lat kibicuje (choc szkoda ze jit w llvm nie ma, bo to co jest to ma blizej do aot kompilacji) udalo sie osiagnac stage “self-hosting” (jakby nie bylo kod llvm i clanga to dosc czytelny przyklad cpp) swiadczy o tym ze obsluga cpp juz jest calkiem, calkiem sprawna.

licze na to ze jednak ten zaklad wygrasz – bo wszyscy na tym wygramy ;)

 
zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 9:08 #

@jellonek: “W 1969 wylądowaliśmy na Księżycu”. My. Czlowiek. Cywilizacja.

A co do zabugowania backendu – jeszcze niedawno byl mocno niedotestowany, ale bardzo szybko przybywa mu uzytkownikow; z tego co wiem Apple chce sie w stosunkowo krotkim czasie pozbyc GCC _calkiem_. A w tym celu LLVM musi naprawde sprawnie dzialac, przynajmniej na amd64 i ARM.

 
zwiń wątek marcinsud  6 lutego 2010 o godz. 10:24 #

maki są na amd64?

 
zwiń wątek ak47  6 lutego 2010 o godz. 10:57 #

zaskoczony?
tak intelowskie maki używają architektury zaprojektowanej przez amd.

 
zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 10:58 #

@marcinsud: Podobnie jak pierwszy lepszy pecet – jesli ktos produkuje jeszcze procesory x86 bez wsparcia dla 64 bit, to raczej do czegos zagniezdzonego.

 
zwiń wątek Adam  6 lutego 2010 o godz. 15:02 #

Taaa, Atomy serii N na przykład…

 
zwiń wątek maciek  6 lutego 2010 o godz. 15:04 #

Jeszcze całkiem niedawno Intel produkował 32-bitowe x86, szczególnie laptopowe (Core Duo był 32-bitowy!). Co więcej: Apple, mimo, że przeszło na x86 po opracowaniu x86-64, w wielu makach używało procesorów 32-bitowych.

 
zwiń wątek abcd  6 lutego 2010 o godz. 16:16 #

Atomy chyba są x86 nieamd64

 
zwiń wątek jarek  7 lutego 2010 o godz. 5:32 #

> Jeszcze całkiem niedawno Intel produkował 32-bitowe x86, szczególnie laptopowe (Core Duo był 32-bitowy!).

Mowisz o tym?

http://en.wikipedia.org/wiki/Intel_Core_2

Tam stoi: Core 2 is a brand encompassing a range of Intel’s consumer 64-bit x86-64

 
zwiń wątek ak47  7 lutego 2010 o godz. 10:38 #

@jarek
core 2 duo i core duo to dwa różne procki.

 
zwiń wątek jarek  7 lutego 2010 o godz. 15:13 #
 
zwiń wątek ak47  7 lutego 2010 o godz. 17:38 #
 
 
 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  6 lutego 2010 o godz. 9:31 #

@trasz: sekundantem jestem ja. Mam to w zakładkach ;) I powiem, ze cholernie mnie ciekawi wynik.

 
zwiń wątek bies  6 lutego 2010 o godz. 10:44 #

Przyznaję szczerze, że jestem zdziwiony. No, nic — zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, najwyżej dostaniesz to whiskey/piwo. ;)

 
 
zwiń wątek trasz  5 lutego 2010 o godz. 19:55 #

Swoja droga, po ostatnich perypetiach z MySQL-em Clang moze stac sie kolejnym przykladem, ze licencja GPL faktycznie nie jest specjalnie przyjazna dla biznesu – podstawowym powodem stworzenia Clanga zamiast wyjscia od kodu stworzonego w ramach GCC byla nieakceptowalnie restrykcyjna licencja tego ostatniego.

zwiń wątek maciek  5 lutego 2010 o godz. 20:07 #

Licencja GPL jest z definicji nieprzyjazna dla wszystkich zwolenników własnościowego oprogramowania, więc także i dla firmy Apple, której flagowe produkty są zamknięte z otwartymi elementami. Licencja GPL nie przeszkadza firmom, które oferują oprogramowanie otwarte.

zwiń wątek trasz  5 lutego 2010 o godz. 20:15 #

@maciek: Dokladniej mowiac, licencja GPL jest dla nieprzyjazna dla wszystkich firm, ktore nie maja zamiaru sponsorowac darmowego kodu swojej konkurencji. Dla firm, ktore maja zamiar brac gotowe, nic od siebie nie wnoszac, GPL jest licencja idealna.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mateusz  5 lutego 2010 o godz. 20:59 #

Nie traszuj już tak :D Boost to gigantyczna i skomplikowana biblioteka, więc Bies i tak prawdopodobnie wygra zakład :)
Dla firm, ktore maja zamiar brac gotowe, nic od siebie nie wnoszac, BSD również jest licencja idealną. GPL wymusza współdzielenie kosztów wytwarzania produktu przez firmy oraz życie z usług (begware pomijam). BSD można modyfikować jak się chce i wszystko można w każdej chwili zamknąć, tak więc wręcz zniechęca do kolaboracji – każdy porywa interesujący go kawałek i modyfikuje w swojej jaskini, tak jak to sobie Bill Gates wymarzył ;) Tyle w temacie.
Powiedz mi, od kogo ty dostajesz te plusy :P

 
zwiń wątek ak47  5 lutego 2010 o godz. 21:13 #

@trsh
“la firm, ktore maja zamiar brac gotowe, nic od siebie nie wnoszac, GPL jest licencja idealna.”
Dla nich wtedy nie ma znaczenia czy to jest gpl czy mit/bsd

 
zwiń wątek trasz  5 lutego 2010 o godz. 21:15 #

@ak47: Ma – w przypadku BSD jakas kreatywna firma moze wladowac troche pieniedzy i dac klientom lepszy produkt. W przypadku licencji GPL taka firma bedzie musiala rozdac ulepszenia konkurencji – wiec konkurencja, ktora nic od siebie nie dala, bedzie mogla zaoferowac to samo taniej (taniej, bo nie musi sobie zamortyzowac poniesionych kosztow).

 
zwiń wątek ak47  5 lutego 2010 o godz. 21:42 #

@trsh
Jedni potrafią inni Nie … VMware używające softu na GPL/LGPL radzi sobie bardzo dobrze.
Nie zawsze chodzi o proste wyliczenia, czasem developer w projekcie jest wart dużo więcej niż jego gaża.

 
zwiń wątek mini  6 lutego 2010 o godz. 0:39 #

“VMware używające softu na GPL/LGPL radzi sobie bardzo dobrze”

Czy chodzi o to, ze z braku wlasnych rozwiazan VMWare bierze kod GPL i uzywa go tymczasowo do chwili kiedy napisze swoj wlasny wlasnosciowy, po czym porzuca GPL?

 
zwiń wątek jarek  6 lutego 2010 o godz. 13:20 #

> VMware używające softu na GPL/LGPL radzi sobie bardzo dobrze.

Gdzie moge sciagnac zrodla vmware server?

 
zwiń wątek ak47  6 lutego 2010 o godz. 13:36 #

@jarek
ze strony vmware?
a tak btw co ma to wspólnego z używaniem softu na GPL/LGPL ?

 
zwiń wątek blinkkin  6 lutego 2010 o godz. 14:38 #

@ak47: Akurat w VMware znajdziesz więcej komponentów na licencjach Apache, MPL i pochodnych.

Na GPLu licencjonowane są HAL, DBus, STD, pliki nagłówkowe jądra Linuksa i biblioteki GCC. Czyli istotne elementy Linuksa, bądź jego toolchaina.

Licencja LGPL nigdy nie stanowiła problemu, bo zezwala na “mieszanie” z zamkniętym kodem (mocno to uprościłem, bo dochodzą tu pewne warunki).

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Na koniec małe pytanie. Skoro VMware z takim sukcesem wykorzystuje GPL jak to opisujesz, to czemu w przypadku m.in. Firefoxa czy Perla wybrano alternatywne licencje?

Zarówno kod Perla jak i Firefoxa jest rozpowszechnianiu na kilku licencjach, w tym na GPLu. W VMware te komponenty są licencjonowane natomiast na MPL i Artistic.

 
zwiń wątek ak47  6 lutego 2010 o godz. 15:31 #

@blinkkin
Zdradzę ci pewien sekret jeśli mowa o GPL jest prawie pewne że w środku program ten używa kodu na bardziej liberalnej licencji, czy to jest mit/bsd czy cos innego. W drugą stronę to nie działa. Więc mowa o więcej czy mniej jest jednej licencji w produkcie to strzępenie języka. W każdej dystrybucji linuksowej masz masę kodu na BSD/MIT itd.
weryfikacja linka.
1. Perl ? -> ja tam nie widzę perla jedynie moduł, i to pojedyńczy. A tak btw dawanie języka na gpl to nie jest zbyt szczęśliwy pomysł
2. firefox -> być może ma to związek z dystrybuowanym dodatakiem do firefox’a “vmware console plugin”

 
zwiń wątek jarek  7 lutego 2010 o godz. 5:37 #

> @kalasznikow
> ze strony vmware?

A konkretniej, moge dostac od Ciebie linka do zrodel?

> a tak btw co ma to wspólnego z używaniem softu na GPL/LGPL ?

Mniej wiecej tyle co Twoj koment:

> VMware używające softu na GPL/LGPL radzi sobie bardzo dobrze.

Ma do tego co komentowales:

> @ak47: Ma – w przypadku BSD jakas kreatywna firma moze wladowac troche
> pieniedzy i dac klientom lepszy produkt. W przypadku licencji GPL taka
> firma bedzie musiala rozdac ulepszenia konkurencji – wiec konkurencja,
> ktora nic od siebie nie dala, bedzie mogla zaoferowac to samo taniej
> (taniej, bo nie musi sobie zamortyzowac poniesionych kosztow).

 
 
 
zwiń wątek ak47  5 lutego 2010 o godz. 21:08 #

pff … tak wszystko opiera się o licencje
burdel w kodzie gcc utrudniona modyfikacji monolitu itd nie ma znaczenia.
W stosunku do Mysql jest zasadnicza różnica. Brak podwójnego licencjonowania oraz “prywatnej” własności znaków towarowych.

 
zwiń wątek krzy3  6 lutego 2010 o godz. 10:11 #

Zieeeeeewww. Od dawna wiadomo, że projekty na licencjach BSD i ogólnie non-copyleft (Apache, Python, Perl, FreeBSD, zlib) rozwijają się równie dobrze jak projekty na licencji GPL.

Istnieje wprawdzie rozpowszechniony pogląd o tym, że licencja GPL bardziej stymuluje rozwój projektu, tym niemniej nie widziałem nigdy żadnej statystyki, która by tego dowodziła. (Pogląd odwrotny też istnieje, tylko jest mniej popularny, vide autor newsa i równie nieudokumentowany). Zwolennicy tych tez z reguły ograniczają się do porównania wybranych projektów, które akurat im pasują do argumentacji.

Przykłady:

1. Linux obsługuje więcej sprzętu niż FreeBSD, czyli licencja copyleftowa jest lepsza.
2. Najlepszy serwer WWW (Apache) lest na licencji non-copyleft, a żaden GPL-owy serwer nawet się do niego nie zbliża. Czyli BSD jest lepsze.

Co do MySQL — w tym przypadku licencja GPL działa dokładnie tak, jak powinna. Natomiast autor MySQL-a chciałby móc najpierw sprzedać wszystkie prawa do kodu Oracle, a potem dalej ciągnąć z niego zyski. Najpierw zjadł ciastko, a teraz psioczy, że go już nie ma.

Nawiasem mówiąc, duży procent ludzi używających licencji GPL po prostu jej nie rozumie i potem dochodzi do takich spektakularnych zdziwień jak w przypadku autora MySQL. GPL ma to do siebie, że chroni _dostępność kodu_, a nie _interesy programisty_. W efekcie wypuszczająć kod na GPL-u bardzo łatwo pozbawić się praw do swobodnego rozporządzania nim.

zwiń wątek bies  6 lutego 2010 o godz. 10:43 #

Nie wnikając w kwestię licencji to nie nazwałbym najlepszym Apache. Najpopularniejszym — tak. Ale osobiści palmę pierwszeństwa ma jeden z dwójki lighttpd/nginx (używam tego pierwszego).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 11:00 #

@bies: Oba na licencji BSD. :-)

 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  6 lutego 2010 o godz. 11:38 #

@trasz: przecież bies napisał: “Nie wnikając w kwestię licencji “

 
 
zwiń wątek ak47  6 lutego 2010 o godz. 10:53 #

Najlepszy serwer WWW (Apache) — spora przesada, apache jest jedynie popularny, tak samo jak php :]
Nigdy nie słyszałem o teorii szybszego rozwoju zależnego od licencji. Wszystko według mnie zależy od konkretnej sytuacji. Linux akurat powstał w takim czasie gdy nikt nie myślał nawet o współpracy z otwartymi projektami więc licencja GPL (podstępnie ) napędzała jego rozwój, obecnie prawdopodobnie szybciej rozwijałby się na BSD, bo firmy już wiedzą że lepiej zwrócić kod niż bawić się we własne forki. 1

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Reddie  6 lutego 2010 o godz. 11:32 #

To ja zamiast porównywać przytoczę pewien fakt. Pamiętasz, że Wine było kiedyś na MIT? A pamiętasz może też dlaczego już nie jest? ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 13:26 #

@Reddie: Bo autorom wydawalo sie, ze to cos zmieni. Nie zmienilo – nadal sa komercyjne pochodne Wine, a autorzy nic na tym nie zyskali.

 
zwiń wątek Reddie  6 lutego 2010 o godz. 14:55 #
 
zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 17:34 #

@Reddie: Do projektow na licencji BSD tez wraca ulepszony kod. A na sprzedazy przepakowanego Wine nadal pare osob zarabia, nie dajac autorom ani grosza. Wiec tak, nic a nic.

 
zwiń wątek Reddie  6 lutego 2010 o godz. 19:41 #

Twoje bzdury “nic a nic” tak jaskrawo kontrastują z zawartością powyższego linka, że aż nie ma potrzeby ich komentowania ;)

 
zwiń wątek krzy3  7 lutego 2010 o godz. 0:50 #

Tylko że licencję Wine zmieniono w 2002 r., a na tej stronie jest napisane, że oni dokładają się do projektu od 1999 r. Ergo, licencja MIT ich nie odstraszała.

Ale z drugiej strony ludzie od Wine sami twierdzą, że po zmianie licencji ilość przysyłanego kodu wzrosła :-)

Wniosek? Prawdopodobnie dla każdego projektu istnieje optymalna licencja i uogólnienia nie mają sensu.

 
zwiń wątek Reddie  7 lutego 2010 o godz. 13:41 #

Dorzucę jeszcze taki – zdawałoby się oczywisty – fakt, że zmiana licencji zapobiegła dymaniu programistów przez pewną komercyjną firmę ;)

 
zwiń wątek trasz  8 lutego 2010 o godz. 9:55 #

@Reddie: Slabo zapobiegla, skoro Cedega nadal robi to samo co przedtem.

 
zwiń wątek Reddie  8 lutego 2010 o godz. 13:18 #

Znaczy podbiera kod? Co za wieści, zgłoś co prędzej do SFLC.

 
 
zwiń wątek krzabr  7 lutego 2010 o godz. 12:23 #

Czytaj : Najlepiej jak dany projekt ma licencję najbardziej adekwatną dla siebie :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek oO  6 lutego 2010 o godz. 12:30 #

Jeśli ktoś definiuje biznes jako okradanie innych z ich pracy, to faktycznie, GPL nie jest przyjazna dla biznesu.

Ale jeśli biznes chce wdrożyć u siebie otwarty model rozwoju oprogramowania i rozumie jakie płyną z tego korzyści i ew. wady (nie da się oszukiwać klientów, bo po prostu odejdą) w porównaniu z zamkniętym modelem, to licencja GPL jest idealna. Dostarcza podstaw prawnych dla otwartego modelu rozwoju oprogramowania jednocześnie gwarantując, że ktoś inny nie okradnie twojej firmy.

zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 13:28 #

@oO: Innymi slowy, jesli ktos chce zarabiac nie na rozwijaniu oprogramowania, ale na czerpaniu korzysci z pracy innych – jak na przyklad RedHat – to licencja GPL jest idealna.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek ak47  6 lutego 2010 o godz. 13:47 #

@trsh
tak po prawdzie red hat więcej daje niż aplle. Więc nie rozumiem twojego zacietrzewienia na punkcie tej firmy.
I to właśnie z pracy red hata korzysta taki gigant jak oracle (unbreakable).

 
zwiń wątek krzabr  7 lutego 2010 o godz. 12:26 #

To popatrz jak na tym zyskał SUN otwierając niemal wszystkie swoje kluczowe projekty .

 
 
 
 
zwiń wątek kocio  6 lutego 2010 o godz. 0:19 #

Jako entuzjasta LLVM i Clanga jestem bardzo zadowolony i dalej trzymam kciuki!

Jako sceptyk wobec dotychczasowego sposobu wypowiedzi trasza żałuję, że do tej pory nie zajmował się pisaniem właśnie takich wiadomości, co się komuś udało i dlaczego jest warte uwagi, a nie wyszukiwaniem co inni robią jego zdaniem źle i jakie to jest niewarte uwagi. Wyszedł bardzo dobry nius, nawet porównania z GCC są rozsądne, nie naładowane testosteronem – wielki brat jest pod wrażeniem, oby tak dalej.

zwiń wątek jellonek  6 lutego 2010 o godz. 1:15 #

mi sie wydawalo ze E.T. juz pisal sensowne newsy, komentarze “od siebie” umieszczajac tam gdzie nalezy – tj. w komentarzach pod samym tekstem. moze faktycznie wczesniejsze jego newsy przejrze ;)

zwiń wątek kocio  6 lutego 2010 o godz. 3:44 #

Sensowne – może, ale dobre – MSZ nie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Zbigniew Czernik  6 lutego 2010 o godz. 4:39 #

“z braku polskiego odpowiednika – jako ’self-hosted’.”
Czy słowo “samokompilujący” jest złe? Oczywiście, pomijając fakt, że połączenie “kompilator samokomilujący” nie jest zbyt szczęśliwe ;-)

zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 9:10 #

@Zbigniew Czernik: Nie jest zle, po prostu nigdy wczesniej go nie slyszalem. Nie slyszalo o nim takze Google.

 
zwiń wątek oO  6 lutego 2010 o godz. 12:32 #

Jeśli już, to “samokompilującysię”. A taka nazwa to już zupełnie odpada.

 
zwiń wątek Maciej Rutkowski  6 lutego 2010 o godz. 23:41 #

A może “samowystarczalny”?

 
 
zwiń wątek Sparrow1  6 lutego 2010 o godz. 11:56 #

Szybkość rozwoju Clanga i LLVM naprawdę robi wrażenie. Może niech ktoś szepnie słówko Apple, że XServer jest naprawdę fajny, tylko trzeba by go przepisać ;)
Na razie trzymam kciuki co by trasz wygrał zakład :D
PS. Ikonka GNU przy newsie trafiona idealnie! Ach te tagi ;)

 
zwiń wątek kuki  6 lutego 2010 o godz. 12:44 #

To miło, że powstaje alternatywa dla gcc – konkurencja jest dobra.
A co wyższości jednej licencji nad drugą, to vim wymiata a emacs ssie.
Święte wojna.
Ale trzeba przyznać, że świat BSD rozwija się wspaniale. Szkoda tylko, że jest zakładnikiem apple:P(złośliwość gratis)

zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 13:29 #

@kuki: Z kolei swiat GPL jest zakladnikiem RedHata, IBM-a i paru innych firm, ktore go napedzaja. Taki lajf.

zwiń wątek ak47  6 lutego 2010 o godz. 13:53 #

Widzisz trsh masz doskonały pomysł na naprawienie świata, wysadzisz kilka firemek w powietrze i będziesz miał problem z głowy. GPL samo umże:]

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  8 lutego 2010 o godz. 9:57 #

@ak47: Wyobraz sobie, ze gram z kims w Quake. Czy wedlug ciebie oznacza to, ze chcialbym tego kogos zabic tak naprawde, poza gra, albo rozwalic serwery gry? Dlaczego myslisz, ze z Linuksem jest inaczej?

 
zwiń wątek ak47  8 lutego 2010 o godz. 11:06 #

nie wyobrażam sobie tego :) Quake anie nie jest by apple ani nie jest BSD :)

 
 
 
 
zwiń wątek grizz  6 lutego 2010 o godz. 13:08 #

A tak dla szarego użytkownika (nie programisty) rozwój alternatywnego kompilatora niesie za sobą…?

*prócz oczywistego wzajemnego napędzania konkurencji

zwiń wątek trasz  6 lutego 2010 o godz. 13:29 #

@grizz: Szarego uzytkownika kompilator zasadniczo nie obchodzi, wiec pewnie niewiele.

zwiń wątek przemo_li  6 lutego 2010 o godz. 14:12 #

trasz grizz nie mówi o “obchodzeniu” a o “korzyściach” które mogą być ogromne :) głównie dla tego, że LLVM, może służyć nie tylko do kompilacji C/C++ ale również wszelkiej maści języki a nawet shadery co nic użytkowników nie obchodzi ale przyspieszenie jakie może ze sobą przynieść (oraz parę nowych nowinek) już tak Kropka

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek jellonek  7 lutego 2010 o godz. 12:14 #

np. to ze clang jest znacznie milej dopracowany z p. widzenia endusera – np. dzieki temu ze pluje znacznie czytelniejszymi komunikatami bledow (a pomyslec ze kiedys to byl argument dla gcc vs watcom ;) ), szybciej kompiluje, a moduly z ktorych sie sklada sa nadaja sie do uzycia w innych niz kompiloatory programach (np. w srodowiskach ide).
jak dobrze dopieszcza calosc, byc moze uzywanie “precompiled headers”, czy kompilacja przyrostowa – bedzie znacznie prostsze do zaimplementowania niz w giecycu.

 
zwiń wątek krzabr  7 lutego 2010 o godz. 12:29 #

Np. szybsze wprowadzanie usprawnień i nowości

 
 
zwiń wątek Marcin Wilk  6 lutego 2010 o godz. 14:44 #
zwiń wątek jellonek  7 lutego 2010 o godz. 12:15 #

… ktorego nie wiem czy sledzisz rozwoj – bo tak wlasciwie to nie ma co sledzic…

 
 
zwiń wątek Wolix  7 lutego 2010 o godz. 16:03 #

Aby dopowiedziec (nie dokopac) Apple od lat przemilcza istnienie linuxa i innych systemow OpenSource.

Nie wspiera itunes, safari (jest np. na windows) nie wspiera innych systemow plikow, nie wspiera praktycznie niczego a juz zupelnie nie informuje o tym, ze maki moga o zgrozo wspoldzialac z linuxem!

Swego czasu szukalem jakis odnosnikow na stronach Apple o Linuxie. Czegokolwiek i nie znalazlem. Moze komus z WAS sie uda?

zwiń wątek trasz  8 lutego 2010 o godz. 9:59 #

@Wolix: Z drugiej strony, spolecznosc wokol Linuksa dostrzega Apple w dokladnie takim stopniu, jaki jest potrzebny od siania FUD-u na temat produktow tej firmy. Z dwojga zlego postawa Apple wydaje mi sie bardziej fair.

 
zwiń wątek el.pescado  8 lutego 2010 o godz. 19:05 #

A CUPS to z nieba spadł;)

 
 
zwiń wątek zdunbenderin  7 lutego 2010 o godz. 16:05 #

“Kompilator, który to potrafi, określa się – z braku polskiego odpowiednika – jako ’self-hosted’.”

Slowo ’samodzielny’ dokladnie tyle samo wyjasnia.

O ile te “hostedy” i “backendy” mozna od biedy zrozumiec, to nie da sie tego powiedziec o “BSD-like”, czy “milestone”. Ponglish jest w modzie.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  8 lutego 2010 o godz. 16:48 #

Jadro OpenBSD mozna juz nim skompilowac i dziala, to tak malo? :)

 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

CC BY

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!