Canonical chce aplikacji z Androida w Ubuntu
- Dodano: 27 maja 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 54
Sponsor dystrybucji Ubuntu, Canonical, pracuje nad platformą umożliwiającą uruchamianie aplikacji przeznaczonych dla Google Android w tradycyjnych dystrybucjach Linuksa.
Android to system operacyjny dla smartfonów stworzony przez Google w oparciu o jądro Linuksa i własną implementację maszyny wirtualnej Javy — Dalvik. Programów dla Androida nie można uruchamiać w Linuksie, a aplikacje linuksowe nie „pójdą” na telefonach z Androidem. Canonical chce to zmienić.
Programiści Michael Frey i Debbie Beliveau stworzyli już prototyp platformy symulującej Androida pod Linuksem, z wykorzystaniem standardowego jądra, linuksowej biblioteki libc (Google ma swoją wersję) i środowiska graficznego pracującego na X.org.
Obecnie trwają prace nad trwałym rozwiązaniem zastępującym Binder — zaawansowany system komunikacji międzyprocesowej wykorzystywany w Androidzie. Kolejne kroki to integracja emulatora Androida z systemem, wraz z udostępnieniem natywnych urządzeń czy systemu plików.
Kod źródłowy nowej platformy nie jest jeszcze dostępny, ale ma pojawić się niebawem.
Jaki jest cel całego tego przedsięwzięcia? Czy ktoś będzie chciał uruchamiać aplikacje dla komórek na linuksowym pulpicie? Czy takie aplikacje w ogóle będą użyteczne? Canonical ewidentnie sądzi, że tak, wykładając pieniądze na opisywany projekt.
Więcej informacji: http://arstechnica.com/open-source/news/...ubuntu.ars
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
54 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ciekawe. Liczę na większą integrację Android===Ubuntu bo na razie nie wykrywa mi telefonu w ddms pod ubuntu
sudo powinno pomóc
ale się czuję zawstydzony… szukałem cały dzień czemu mi to nie działa, sprawdzałem czy nic innego nie chodzi na tym samym porcie, a tu taka banalna rzecz…
Polecam grupy dyskusyjne Androida w takich sytuacjach. Miałem podobny problem przy ręcznej aktualizacji systemu i za cholerę Ubuntu 9.04 (8.10 i 8.04 nie miały tego problemu) nie chciało zobaczyć telefonu. Na szczęście jest dość dobra grupa dyskusyjna o aktualizacji http://groups.google.com/group/Android-DevPhone-U… i jeszcze parę innych o właściwie wszystkim, co dotyczy Androida. Paru pracowników Google dość aktywnie się na nich udziela i są zadziwiająco pomocni.
W sam raz system na biurko. Zarówno "Pani Zosia" jak i "Pan Franek" nie będą mieli problemów z takim systemem.
Dobrze, że nie mam na imię Zosia ani Franek
A poważnie, to to raczej sprawy deweloperskie.
Może będą przydatne, ale na małych komputerach, dla których interfejs aplikacji komórkowych może okazać się lepszy od aplikacji desktopowych.
A może aplikacje z iPhone jako plasmoidy?
A to by było ciekawe
Pomijając fakt, że całkowicie niewykonalne ze względu na zamkniętość Apple
Niby tak, choć pamiętam, że niektóre gadżety z Dashboard MacOSX jakoś sobie radziły w KDE4.
*Niektóre*.
*Jakoś*.
widać że podązają w stronę netbooków, gdzie aplikacje z Androida były by może przydatne
cierpliwie czekam na wyszukiwarkę porównywalną z google, ta firma zmieniła się nie do poznania (do katowic
)
Ja mam nadzieje, żę to co tworzy Ubuntu będzie można uruchamiać na innych distrach no i na wolnej licencji….wszystko z myślą o Społeczności.
myślę, że raczej tak, ale nie wiem czy inne dystrybucje będą chciały z tego korzystać. Zauważyłem taki trend, że czasem niektóre distra wolą zrobić coś od nowa niż skorzystać z tego co już jest.
Tylko tego brakowało. gnu/linux zredukowany do maszynki do uruchamiania programów napisanych na jakiś śmieszny telefonik. Sprawy powinny iść w dokładnie przeciwnym kierunku.
Fajnie by było też w drugą stronę. Żeby natywne aplikacje X'a oparte na Qt/GTK odpalać na Androidzie. To by było coś
http://androidlab.pl/ubuntu-904-lxde-uruchomiony-…
>Programów dla Androida nie można uruchamiać w Linuksie, a aplikacje linuksowe nie >“pójdą” na telefonach z Androidem. Canonical chce to zmienić.
To zdanie jest fałszywe. Aplikacje dla systemu Android uruchamiane są za pomocą systemu Linux; Android to jest Linux. Da się je również uruchomić na dystrybucjach dla komputerów PC za pomocą emulatora dołączonego do SDK. Wiem, że Cononical prauje nad innym rozwiązaniem, nie mniej wpis wprowadza w błąd. Aplikacje linuksowe da się uruchomić na na Adroidzie, w chrootowanym środowisku nożna korzystać z całych repozytoriów Debiana dla architektury armel.
Jeśli chodzi o użyteczność aplikacji androidowych na Ubuntu, to być może będzie miało sens ich uruchamianie jeśli będą one potrafiły komunikować się ze sprzętem, czyli np. Nagrywanie z kamerki usb i wrzucenie filmiku na youtube za pomocą WiFi.
A tak naprawdę to jest skrót myślowy. Bo i co z tego, że to również jest linux, skoro się mówi o tym sysemie Android, czy system od Google? Prawda jest taka, że Android nie jest postrzegany jako linux i na serwisach mniej zorientowanych na ten system zwyczajnie odróżnia się linuksa i androida.
To ja pozwolę sobie na mały offtopic. Bo akurat ciagnę Ubuntu. Mam na biurku cudzego laptopa, trzyletniego, hp compaq. Nie mojego. Padł dysk. Kupiono nowy dysk, ale ponieważ nie ma recovery z XP, a hp obiecał dziś dosłać za darmo (!) płytkę z windowsem, ale w ciągu dwóch tygodni, mam dylemat.
Jaka dystrybucja zadziała mu out of the box przez te dwa tygodnie? Nie potrzeba żadnych sterów do neostrady, ma po prostu się zainstalować i pobrac sobie IP z DHCP. I ma się odpalić dowolna przeglądarka, może być nawet Firefox
Ubuntu 9.04 wykryje wszystkie bebechy w lapku i ruszy?
Instalując Ubuntu należy być przygotowanym na niespodzianki. Jeśli wiesz jak sobie poradzić jeśli jakaś się pojawi to dalej powinno działać. Choć u mnie na kubuntu 9.04 dość często oglądam padnięcia niektórych aplikacji.
Dziękuję za tę odpowiedź. Na szczęście w uTorrencie leci też Fedora, openSUSE i Mandrivę Xtreme
Postawiłem na znane i "poważne" dystrybucje. Dlatego też pominąłem Archlinux, DSL i parę innych. Mój ostatni osobisty i dogłębny kontakt z Linuksem był gdzieś tak w okolicy Mandrake 7.2, za co gorąco przepraszam większość czytających ten komentarz.
Xtreme jest komercyjną wersją Mandrivy. Instalując ją naruszasz licencję.
Ściągnij sobie Mandriva One. Obsługa sprzętu w zasadzie ta sama, a jest legalnie.
Jeżeli postawiłeś na znane i poważne dystrybucje to czemu ominąłeś Arch Linuksa?
Ja bym na twoim miejscu opensuse pominął, już lepiej ściągnąć ubuntu.. Mandriva, niektórym pasuje ale żebyś się nie rozczarował tak jak ja.. Fedorka dość fajna, tylko pamiętaj, że ona jest robiona w/dla USA i z selinuksem trzeba umieć się dogadać. Ubuntu możesz pobrać z jego polskiej strony, tam masz zmodyfikowany obraz wraz z konfiguratorem do neostrady, kodekami itd na płycie..
@tolep każda dystrybucja poradzi sobie z IP z DHCP i będziesz miał sieć.
Zainstaluj mu Opensuse 11.1 z KDE 4 i zrób od razu upgrade do Kde 4.2.3. Możliwe, że windowsa już nie zainstaluje albo zostawi na drugiej partycji. Od razu podziej dysk na partycje i zostaw miejsce na ew. windowsa. No i pamiętaj, że po (ew.
) instalacji windy będziesz musiał odzyskać MBR bo windows go zepsuje. Powodzenia.
Wklepujesz w wyszukiwarkę nazwę laptopa + ubuntu 9.04 i patrzysz w wyniki. Jeśli większość będzie kierowała do bugzilli albo forum z rozwiązaniami problemów to prawdopodobnie nie wszystko zadziała 'out of the box'. Możesz też spróbować kliknąć w któryś z odnośników i poczytać co piszą, może akurat wszyscy się chwalą, że wszystko działa…
HINT: Ten trick działa również dla innych dystrybucji! …ale trzeba być już na tyle pr0 żeby umieć zmienić zapytanie :]
Etam. Po tym jak przed wyborem dystrybucji przeczytałem tu i ówdzie, że Ubuntu 9.04 jest jakoby niedorobiony i trzeba czekać na 9.10, postanowiłem jednak zaryzykować. Głównie dlatego, że ściągnął się jako pierwszy, bo pozostałe ssałem w postaci DVD, a nie CD.
Zainstalował się, widzę duży postęp od czasów Mandrake 7.2, chodził miodzio i w ogóle proces instalacji, update'ów, wykrywania brakujących sterów, dociągania kodeków zrobił na mnie duże pozytywne wrażenie. Prawie się podnieciłem
Ale wyłożyłem się na UbuDSL i łączu Netii. To znaczy: pociągnąłem deba u siebie, wziąłęm lapka pod pachę i zaniosłem go do domu właściciela, Tam go zainstalowałem, skonfigurowałem, net śmigał do pierwszego restartu, po którym ujrzałem, że nie uruchomił się jakiś daemon. Sru, skonfigurowałem ponownie, net się włączył (choć musiałem ręczne wyłączyć tryb offline w Frefoxie), zrobiłem restart… znowu nieuruchomiony daemon, nie chciało mi się konfigurować po raz trzeci i szukać w góglu rozwiązania. Nie miałem czasu babrać się w problemie z systemem który przetrwa parę dni. Znajomek pomęczy się bez neta dwa tygodnie, do czasu gdy hp nie przyśle płytki Windowsa XP.
W sumie, mogłem na te dwa tygodnie zainstalować XPkowego pirata, ale eksperymenty są fajne i pouczające.
A, i jeszcze mały offtopic do offtopicu, ponieważ jestem trochę pijany. Komentarze poniżej tego poziomu nie będą zagnieżdzane, czytam wyżej. Czy to dlatego, że OSnews.pl ma dziwnie wąski layout, uwzgledniający potrzeby trylobitów (bo dinozaury mają już 1024×768) pracujących w rozdzielczości 800×600?
Pod twoim loginem w prawej strony wybierz temat adz-dev. Ale niewygodnie się czyta takie długie linijki tekstu.
Aha. Dzięki, zmieniłem. Ale my windowsiarze jesteśmy przyzwyczajeni że strony internetowe (to tylko przykład) to jest coś, co się czyta i ogląda, a nie konfiguruje. Dlatego przy wchodzeniu tutaj z Google Readera nigdy mi nie przyszło do głowy zaglądać na prawy panel OSnews.pl. A nawet gdyby mi przyszło, nie miałbym pewnie cierpliwości kolejno wybierać z rozwijanego menu tych tematów, żeby sprawdzić, czym się różnią. Pewnie "adz-dev" to po linuksowemu znaczy "szerszy niż normalny", ale tego też nie wiedziałem. Jeszcze raz przepraszam.
nie chce nic mówić ale windziana strona microsoftu też się nie skaluje na dużych monitorach, więc o co chodzi?
Komentarze na osnwes się tylko do 4 stopnia "drzewkują" co nie jest takim złym wyjściem.
To żeby na telefonie ładnie wyglądało
@tolep
Czy dopuszczasz do swojej rycerskiej głowy fakt, że istnieją ludzie, którzy nie mają możliwości użycia rozdzielczości wyższych niż 800×600, bo np. nie stać ich na nowy sprzęt? Więcej tolerancji dla pospólstwa Jaśnie Panie Hrabio!
Mówiąc szczerze, to nie. Monitor obsługujące rozdzielczość 1024×768 można przy odrobinie samozaparcia uzyskać za darmo.
@vries
Nie każdy ma "odrobinę samozaparcia", poza tym istnieją instytucje takie jak np. przedszkola, które nie mają pieniędzy na zakup sprzętu informatycznego, same nie mogą prowadzić działalności zarobkowej, a komputery otrzymują w formie darowizny. Zdziwisz się zapewne, ale to bardzo często bywają naprawdę zabytkowe maszyny z monitorami 14-calowymi. Spróbuj sobie na tak wiekowym sprzęcie pooglądać 1024×768 – nawet jak grafika to wyświetli, to ostrość jest taka, że głowa boli po kilku minutach.
To tylko przykład. Generalnie chodzi o to, żeby przyjąć do wiadomości, że jednak są na świecie ludzie zmuszeni do korzystania z tego, co mają i żeby ich nie "olewać". Spójrzmy od czasu do czasu za siebie, może z tyłu został ktoś, komu można w jakiś sposób pomóc?
Jednak w 1024×768 ta strona też powinna jako tako wyglądać, a nie, jak to zrobiło Allegro, pozwalać się przeglądać jedynie w trybie pełnoekranowym i z narażeniem na nabycie zeza. 1024×768 to odpowiednia rozdzielczość dla wielu tabletów i netbooków.
Co do nazwy – adz-dev – to jest themes np. lekko zmieniający kolorystykę i przy okazji poszerzający stronę.. Wiem wy tam pod windowsem możecie zmieniać tylko kolorki..
Miało być do tolep, nie w tym miejscu kliknąłem na "Odpowiedz"..
Na moim telefonie w sam raz szerokosc jest. Moim zdaniem pomysł dobry, ale niech to bedzie dostepne jako osobna aplikacja, bo zawalanie pamięci dodatkowymi mb nic dobrego nie wniesie. Ciekawe-nie powinno być odwrotnie?
Gdybym przeczytał news: "Canonical chce aplikacji z Windowsa w Ubuntu",
to bym się cieszył, a tak to żenada i nic więcej!!!
Tak – Canonical to dużo by chciał, ale niewiele może.
Jak żaden znaczący producent urządzeń mobilnych, nie chce tego dziadostwa
to zaczynają postępować według zasady że: „Tonący brzytwy się chwyta”.
Pozwól, że się nie zgodzę. "Żaden producent urządzeń mobilnych" – przy tworzeniu Androida biorą udział takie oto firmy:
http://www.openhandsetalliance.com/oha_members.ht… (Samsung, Sony Ericsson, HTC, LG, Motorola i parę innych).
Jak dla mnie raczej paru ich jest. Fakt, nie ma największego, czyli Nokii.
Poza tym zapowiedziany i już prawie w sklepach jest Samsung ( http://androidcommunity.com/samsung-galaxy-gets-h… ). Do tego spodziewa się do 20 telefonów do końca roku ( http://phandroid.com/2009/05/28/18-to-20-android-… ). Jak dla mnie całkiem nieźle. Sam oceń.
wini predzej chodzilo o mobilne ubuntu…
Za późno się zorientowałem. Ech, podobno błądzić jest rzeczą ludzką.
@szel: Zapowiedzi i udzial w organizacjach maja to do siebie, ze nic nie kosztuja. I jest sens to robic chociazby po to, aby wymoc na Microsofcie nizsze stawki. Zamiast patrzec na obietnice popatrz, co producenci faktycznie _robia_. A robia tyle, ze na razie na rynku sa dwa telefony z Androidem, oba produkcji HTC.
jest sens to robic, ale op to, zeby wymusic nizsze stawki u producenta z logiem zgnilego (czy tam nadgryzionego
jablka
A, przepraszam, dopiero doszedłem do tego, że mówisz najprawdopodobniej o Ubuntu.
Bardzo dobrze – w końcu jakiś sensowny standard aplikacji dla Linuksa niezlależny od distra.
Android to kawal dobrego softu. Aktualnie testuje go na Freerunnerze.Ale portowanie aplikacji na Ubuntu to pomylka.
Jak dla mnie to posunięcie oznacza, że Canonical ma zamiar wskoczyć na urządzania mobilne i od razu mieć jakieś aplikacje ( w tym wypadku z Androida), bo nie widze sensu aplikacji androida na normalny desktop- sudoku chcą wrzucić?. Może aplikacje natywne uważają za mało rozwinięte?
W sumie Android i ubuntu to wspólne jądro
coś ich łączy
Wiesz – Canonical to sobie może wskakiwać na urządzenia mobilne, ale skąd je weźmie?
Jeden gigant zrobił androida, drugi pracuje nad moblinem, a Canonical siedzi wystraszony ze
swoim ubuntem i nie rozumie, że już przegrał swoją szansę!
Very excellent information can be found on blog .