Dosłownie dwa dni zajęło programistom skompilowanie wersji rozwojowej Amarok2 na system Windows. Większość kodu była tak przenośna, że nie wymagała praktycznie żadnych zmian. A wszystko to, dzięki QT.
Zrzut ekranu
Strona domowa Amarok
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu,
napisz raport.
Komentarze (RSS)
| Trackback (URI)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w
regulaminie komentowania.
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>,
- Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>,
- Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Uwaga, jeśli nius jest skopiowany z innej strony, kopiując go należy podać link również do tej strony!
szkoda
Heh, i teraz zaczną brać od nas wszystko co mamy najlepsze, a sami rzadko kiedy dają.
To nic nowego, że Amarok będzie także pod Windowsa i Mac OS X natywnie… W którymś Tygodniku KDE był art o Amaroku i był tam także screenshot z Mac OS X właśnie, a z kolei w jakimś innym numerze tygodnika był art na temat aplikacji KDE pod Windowsem…
To nie jest taki głupi pomysł jak może się wydawać. Jak taki lamer zobaczy amaroka, zobaczy że to miażdży winampa jeśli chodzi o odtwarzanie muzyki (bo do odtwarzania filmów i tak lepsze od winampa są odtwarzacze specjalnie do filmów), i dowie się, że to od dawna było na linuksie, może się prędzej przekonać.
Wie ktoś może skąd to można zassać?
W czym Amarok jest lepszy od Winampa?
pavel, we wszystkim?
to winamp jest dobry?
W czasach 2.x to był jednym z najlepszych playerów na win32. Dziś raczej płynie na popularności, którą zyskał wtedy.
We wszystkim to znaczy w czym konkretnie – wymień 5 rzeczy
. Mam już numer jeden na liście – Amarok zdecydowanie przoduje w powolnym uruchamianiu
Winamp dużo korzysta z silnika IE… to chyba wystarczający powód, żeby go nie używać. Poza tym w Amaroku nie ma głupich reklam.
pavel, 1) jakość dekompresji mp3, amarok od pewnego używa biblioteki MAD (poprzez libxine), winamp robi sieczkę z mp3 (a do mp3 jest głównie, o ironio, używany), 2) biblioteka i wyszukiwanie w niej, 3) okładki, 4) brak reklam, 5) ikonka w trayu ma przyciszanie, pauzowanie, przełączenie itp. Więcej mi się wymieniać nie chce.
foobar jest najlepszy ale szkoda, ze go nie ma na linucha
teraz trzeba czekać aż wydadzą… nareszcie bedzie coś co wygryzie winampa…
zobaczymy jak z wymaganiami…
A co sądzicie o rhythmboksie?Wedłg mnie najlepsza aplikacja do odtwarzania muzyki.fantastyczna jakosć dżwięku.
Ja jakoś sceptycznie się odnoszę do tego pomysłu przenoszenia KDE pod windowsa. Powiedzmy, że to się w 100% uda, wszystko będzie cacy, a środowisko wyprze exploratora. KDE być może zdobędzie większą popularność na windowsie, niż na linuksie (chodzi mi o ilość osób, które mogą go używać). I na czym wtedy skupią się programiści? Oczywiście, zaraz ktoś mi poda tutaj za przykład gimpa, openoffice. OK, zgodzę się, one dobrze działają u nas i u windziarzy, ale czy KDE wraz z dziesiątkami programów pisanymi w pythonie/perlu/c jest aż tak przenośne, żeby można było go wydawać na dwie całkiem różne platformy bez utraty szybkości rozwoju? Użytkownicy windowsa zyskają, a my możemy stracić coś, co w linuksie jest świetne i bije na głowę odpowiedniki na windowsie.
IMO pisanie programów pod win i lin jest konieczne, ale nie wszystkich…
Na pewno muszą być komunikatory w wersjach natywnych, odtwarzacze multimediów już nie koniecznie. Jak windziarze chcą mieć amaroka, to niech go sobie sami przerabiają.
Wypuszczenie kilku programów pod win Z ZAZNACZENIEM ŻE POCHODZĄ Z POD LIN jest dobre, bo zwraca uwagę na ich istnienie (oraz na linuxa). Ale nie wszystko musi mieć swoją wersję. Niech jednak linux ma jakąś przewagę!
Ale nie wiem, czy gdybyś był programistą patrzyłbyś w ten sposób. Każdy twórca oprogramowania chce, by było jak najpopularniejsze i trafiło do jak największej liczby odbiorców. Za tym wszystkim stoi po prostu kasa, a to wszystko, że wspiera się pośrednio Microsoft zchodzi na drugi plan.
Spróbujcie Audaciousa i porównajcie jakość dźwięku z Amarokiem…W/g mnie Audacious bije na głowę wszelkie odtwarzacze muzyczne wyposażone we wtyczkę xine…
piter10, rzecz raczej subiektywna. Jakość dźwięku xine poprawiła się znacznie od Ubuntu 6.06. Ale może kiedyś porównam, szczególnie że Audaciousa używam czasem – program świetny dla miłośników winampa2 swoją drogą.
@Treadstone
O to nie prawda. Kontrprzykład: programiści OpenBSD.
“Na pewno muszą być komunikatory w wersjach natywnych”
Po co, jak jest jabber?
>IMO pisanie programów pod win i lin jest konieczne, ale nie >wszystkich…
Już teraz, przy odrobinie wysiłku, można napisać program w Javie lub .Net, który działa pod Linuksem i Windows i nie wymagaja odrębnej kompilacji.
Można napisać program w Javie, skopilować (build) go pod Linuksem i będzie działał bez problemu pod Windowsem (i vice versa).
Jedna binarka – wiele systemów – nie rozumiem po co ten szum wokól QT.
Nie ma wersji po Windows czy Linux – jest po prostu jedna wersja (kod programu) i jeden program wynikowy działający pod różnymi systemami.
Można z powodzeniem wykorzystywać Linuksa jako platformę do pisania aplikacji windowsowych (i odwrotnie).
I to jest przyszłość programowania (IMHO).
Pozdrawiam.
Hura! Wkońcu przesiadka na/z lin/win będzie bezbolesna! Tak sobie ostatnio myślałem, że win można traktować jako zwykły WM z własnym kernelem
MS ma jednak inne ambicje jeszcze póki co.
@t_ziel
Sądzisz, że programiści OpenBSD nie chcą, żeby ich oprogramowanie było jak najpopularniejsze? Jasne, że chcą, bo większa popularność = większe zainteresowanie projektem, większa motywacja, a może nawet więcej rąk do pracy i sponsorów. Po co tworzyć coś, co pomimo tego, że będzie świetne nie będzie popularne?
@gurib, jak tak według Ciebie wygląda przyszłość programowania, to ja emigruję na inną planetę. Moim zdaniem java ma swoje miejsce – np. gry on-line czy inne tego typu projekty. Ale używanie VM do codziennych programów to bezsens IMO. Co z tego że “współczesne komputery” sobie z tym poradzą ? Nie rozumiem, skoro coś może działać szybciej to po co tworzyć to tak aby działało wolniej ? Współczesny komputer dużo lepiej poradzi sobie z programem np. w Qt skompilowanym do natywnej binarki. Na tym właśnie polega przewaga Qt – jeden, przejrzysty kod i duża wydajność na wielu systemach.
a jabber nie ma natywnych klientów na różne OS? Właśnie – ma. Tylko jeszcze trzeba go spopularyzować ;P
Co do jedna binarka pod wszystkie systemy, to może raczej C/C++ ? Takie programy byłby nieco większe od jednosystemowych, ale działałyby równie szybko. Widziałem kiedyś arty na ten temat, na 4programmers.net – m.in metoda pozwalająca rozróżnić systemy i podać im kod, który zrozumieją – więc w tych językach też można.
Qt to jest właśnie biblioteka dla C++